Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

patkaoppl napisał(a):
j aniołki dwa niestety opuscily nas przed czasem ( koła samochodu i zagryzienie)

to jakiś żart? dla mnie coś takiego dyskwalifikuje dom na zawsze... :/ jeszcze gdyby to był jeden taki wypadek, ale najwyraźniej psy nie były pilnowane odpowiednio

  • Replies 226
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LAleczka_666 napisał(a):
to jakiś żart? dla mnie coś takiego dyskwalifikuje dom na zawsze... :/ jeszcze gdyby to był jeden taki wypadek, ale najwyraźniej psy nie były pilnowane odpowiednio


tak jak mówiłam Pani Zosi pierwszego pamiętam tylko ze zdjęć, ale mama mówiła że byliśmy nie rozłączni... ponoć usłyszeli tylko pisk i tata nie zdarzył zbiec do ogródka ponoć "bezpański" owczarek. Age (drugi jamnik) przejechał pan w fiacie 125 z nie sprawnymi do końca hamulcami jak przechodził z dziadkiem przez drogę wtedy byłam w pierwszej klasie podstawówki, pamiętam że padał śnieg, a jak wróciłam o domu to nikt już nie szczekał :(, a Afik pojawił się jako szczeniak odkupiony od faceta z kapelusza przez moja mamę za piwo (na szczęście) tego pamiętam doskonale o pierwszego dnia jak się pojawił :) dał nam 14 latek szczęścia :) heh i jego choroba lokomocyjna, która dawała nam popalić nie raz w drodze na Mazury do znajomych :) i jak bronił mnie prze kogutem:) zawsze się bał koguta u dziadka a jak ten na mnie skoczył to był taki dzielny.

A teraz mam 27 lat i pragnę pomóc temu małemu Aniołkowi z całych sił.

Posted

patkaoppl napisał(a):
tak jak mówiłam Pani Zosi pierwszego pamiętam tylko ze zdjęć, ale mama mówiła że byliśmy nie rozłączni... ponoć usłyszeli tylko pisk i tata nie zdarzył zbiec do ogródka ponoć "bezpański" owczarek. Age (drugi jamnik) przejechał pan w fiacie 125 z nie sprawnymi do końca hamulcami jak przechodził z dziadkiem przez drogę wtedy byłam w pierwszej klasie podstawówki, pamiętam że padał śnieg, a jak wróciłam o domu to nikt już nie szczekał :(, a Afik pojawił się jako szczeniak odkupiony od faceta z kapelusza przez moja mamę za piwo (na szczęście) tego pamiętam doskonale o pierwszego dnia jak się pojawił :) dał nam 14 latek szczęścia :) heh i jego choroba lokomocyjna, która dawała nam popalić nie raz w drodze na Mazury do znajomych :) i jak bronił mnie prze kogutem:) zawsze się bał koguta u dziadka a jak ten na mnie skoczył to był taki dzielny.

A teraz mam 27 lat i pragnę pomóc temu małemu Aniołkowi z całych sił.

A on bardzo potrzebuje tej pomocy....
Fajnie ,że się zaopiekujesz biedakiem:)

Posted

Cioteczki nie osadzajcie tak bez wyjaśnień - wypadki się zdarzają. Ludzie (dzieci) też giną w wypadkach i nie zawsze jest to kwestia "złej" opieki. mam nadzieję, że wszystko się pięknie uda

Posted

ania75 napisał(a):
Cioteczki nie osadzajcie tak bez wyjaśnień - wypadki się zdarzają. Ludzie (dzieci) też giną w wypadkach i nie zawsze jest to kwestia "złej" opieki. mam nadzieję, że wszystko się pięknie uda

Też tak uważam:) Tym bardziej ,że to było dawno i opiekunka wyrosła:):)

Posted

Mój ojciec jak byłam dzieckiem też "wywiózł na wieś" przygarniętego psa bo był agresywny. W podstawówce człowiek widzi świat z innej perspektywy. Gdybym wtedy miała taką wiedzę jak dzisiaj to bym do tego nie dopuściła. Ale tak się nie zdarzyło.

Posted

ja też byle do piątku :) nawet mój mąż się już oswoił z tą myślą :P i nabija się ze mnie że ciekawe czy będę taka szczęśliwa jak rozkopie mi rabatkę :) i mój ogródek :) hmmm ;) mój kot ostatnio tarzał się w moich goździkach :) ale w tak uroczy sposób że nie mogłam go nawet przegonić hehehe :)

Posted

Ale my nigdzie piesków nie wywoziliśmy :/ zawsze nam towarzyszyły :) czy na wakacjach (na mazurach), czy na działce :) miejscowi wiedzieli że jesteśmy, po psie :) bo jak kolo płota biegał mały szczekacz to wiedzieli że znajomi z Cieszyna przyjechali :)

Posted

edek napisał(a):
Nie mogę doczekać się jutra. O której jedziecie po Toronka ?

Edit: deklarowałam skromną dyszkę stałej, poproszę o nr konta :p


poczekaj Edziu, aż Toron będzie w dt. Wtedy Ci podam:)

Posted

On jest chyba łagodnym pieskiem ?
Pomyślałam, że podeślę pani zainteresowanej moją tymczaską , Toronka.
Rozumiem że trzeba będzie w dt zdiagnozować pieska ale pokazać go chyba mogę ?

Posted

edek napisał(a):
Nie mogę doczekać się jutra. O której jedziecie po Toronka ?

Edit: deklarowałam skromną dyszkę stałej, poproszę o nr konta :p


od razu jak dobudze
do zoologicznego po smyczke bo moja gdzies zaginela po remoncie i do schroniska :) mysle ze jak sprawnie pojdzie to przed poludniem juz bedziemy w domku z nim.

Posted

patkaoppl napisał(a):
od razu jak dobudze
do zoologicznego po smyczke bo moja gdzies zaginela po remoncie i do schroniska :) mysle ze jak sprawnie pojdzie to przed poludniem juz bedziemy w domku z nim.


To zaciskamy kciukasy i czekamy na wieści :)

Posted

Dogo07 napisał(a):
On jest chyba łagodnym pieskiem ?
Pomyślałam, że podeślę pani zainteresowanej moją tymczaską , Toronka.
Rozumiem że trzeba będzie w dt zdiagnozować pieska ale pokazać go chyba mogę ?


tak, jak najbardziej

Posted

Toron wyrusza DZISIAJ w nową drogę :)

Cioteczki, a czemu tak mocno go obcięłyście? Z tego co wiem to nie wolno na lato aż tak mocno (do skóry) przycinać psów - pokrywa włosowa też chroni psa przed słońcem, a bez niej pies może być poparzony przez słońce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...