Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dawno nas tu nie było ;). Tak samo zresztą, jak i Was :eviltong:.

"Chodzę sobie, chodzę"



"Ale strasznie strome to zbocze i mam problemy z utrzymaniem równowagi" :evil_lol:



Artistik, romantik ;)



Posted

ewatr napisał(a):
Witajcie Bazylkowce :loveu::loveu::loveu:
dobrze ze sie kartoteka znalazła a co z leczeniem białaska?

Witaj :).
Leczenie będę chyba prowadzić na własną rękę... Zdaniem weta te swędzenia, lizania i zaczerwienienia to na tle alergicznym i ma związek z pogodą (to akurat się zgadza). Dostaliśmy płyn do smarowania białasa, gdy będzie się lizał, ale to leczy skutki, a nie przyczynę. Moim zdaniem przyczyną swędzenia i lizania są drożdże, które uaktywniają się w "mokrą" pogodę. Wiem czy leczyć i zaczynam to robić :diabloti:.

Posted

Jak wiecie Bazyli uwielbia pastwić się na zwierzem dzikim a pluszowym. I jak wiecie mierzy coraz wyżej. Ostatnio zaatakował słonia. A oto fotoreportaż z tej walki:

Ofiara wypatrzona, białas udaje, że się nie rusza, by nie spłoszyć słonia...



Obwąchanie zdobyczy. Jak widzicie słoń jest przerażony.. :( Wcale się nie dziwię ;).





Mocny uchwyt, słoń się już nie wywinie...



Mord rozpoczęty...



Ciąg dalszy nastąpi. Widzów o słabych nerwach uprasza się o niewchodzenie na wątek ;).

Posted

Oto dalszy ciąg fotorelacji z mordowania słonia...

Próba odgryzienia oka. Udana.



Próba urwania trąby. Nieudana.



Fotka z pszczółką inwalidką... Białas nikomu nie przepuści ;). Słoń nadal maltretowany!



Zdobycz pokonana (leży pod białasem), Bazyl szczęśliwy :)...



... a słoń wygląda tak...



NIGDY NIE ZADZIERAJCIE Z BAZYLEM...

Posted

Pisałam już na wątku Ziutki, ale nie wszyscy czytają więc napiszę i tu. Ziutka dostała cieczki. A ja dostanę chyba cholery... Pod blok zaczynają się złazić psy... Bazyl zaczyna się wściekać. Dopóki jeszcze to będą małe psiaki to luz, utrzymam go, bo do małych tak nie startuje. Ale jak pojawią się jakieś większe "zakochane kundle" to może być problem :-(.

Posted

furciaczek napisał(a):
Oj nieciekawie to brzmi:shake:
Ano... :-(. Zaraz idziemy na spacer, ciekawe ile czworonogów już lata przed wejściem. W razie czego biorę gaz. Mam nadzieję, że nie będę musiała używać...:shake:

Posted

Aarionne napisał(a):
Gaz? GAZ??? To jak się ma DA to trzeba nawet mieć gaz??? O matko z córką, toż to straszne! :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Jak się ma dużego psa (i nie tylko) to warto mieć gaz, bo debilnych właścicieli na tym świecie jest dużo...:shake:. Właścicieli, którzy nie potrafią odwołać swojego psa (to po co go puszczają? :angryy:), którzy wypuszczają psa i w ogóle się nim nie interesują, itd., itp. Polecam wątek "Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?" - będziesz wiedziała po co i na co ten gaz :roll:.
Bazyl wychodzi na smyczy i w kagańcu. Co mam zrobić, gdy podbiegnie do niego duży pies, który totalnie olewa opiekuna, a opiekun olewa moje krzyki, żeby zabrał psa? Pies podbiega, coraz bliżej, Bazyl zaczyna się stroszyć (nie lubi innych samców), ja wzmacniam uchwyt, uspokajam białasa. I teraz jest kilka opcji. Pies sobie pójdzie (rzadkość), Bazyl zaatakuje lub zostanie zaatakowany. W dwóch ostatnich przypadkach zaczyna się jatka...
Miałam kiedyś taką oto sytuację z małym bojowym kundelkiem, który oczywiście chodził spuszczony i ZAWSZE doskakiwał do Bazyla, obszczekując go i nie raz próbując dziabnąć. Na nic moje prośby i groźby, pan miał mnie głęboko w d... Nie muszę chyba pisać, że po kilku takich "atakach" Bazyl jak tylko zauważył gdzieś agresora to dostawał cholery :shake:. I pewnego pięknego dnia agresor postanowił zaatakować nie tył, a przód naszego psa. Dobrze, że wchodziłam po schodach, bo mogłam się dobrze zaprzeć :(. Bazyl zaczął się szarpać i ryczeć, maluch nic sobie z tego nie robił, tylko skakał na pysk białasowi i kąsał go w kaganiec, ja darłam się na faceta, żeby zabrał psa, bo to się źle skończy, a on stwierdził, że skoro sobie nie radzę z taką krową, to mogłam sobie kupić mniejszego i poszedł...:angryy:. I co powinnam zrobić? Puścić Bazyla, żeby zrobił miazgę z bogu ducha winnego psa? Dzwonić na Straż Miejską, nie mając żadnej ręki wolnej, a poza tym zanim by dojechali... Wreszcie udało mi się agresora odgonić, uspokoić Bazyla. Nie przebierałam w słowach... Odprowadziłam psa do domu i poszłam w miejsce, w którym pan lubił przesiadywać ze znajomymi. Ale była jazda...:diabloti: Wszyscy wszystkich poobrażali, ale pies przez najbliższe pół roku chodził na smyczy. Teraz znowu lata spuszczony, ale chyba przeszedł metamorfozę, bo nie rzuca się już na Bazyla.
I teraz pytanie, a gdyby to nie był mały piesek tylko np. owczarek?
Po to mi gaz. Żeby, w razie czego, bronić swojego psa, tamtego psa i siebie...

ewatr napisał(a):
Bidny ten słonik dlugo se nie pożył :diabloti:;)

swietna relacja :loveu:
Dziękujemy :).
A słonik podzielił los innych pluszaków. Wszystkie tak krótko żyją...:diabloti:

Posted

o jakbym widziala Irish, wygryzanie oczek, pozbawianie glowy...ale jednego pluszaka ma jak smoczek, nie rozstaje sie z nim, ostatnio tylko go troche pozszywalam:)
piekny pies
pozdrowienia

Posted

a takiemu psu nic sie nie stanie od gazu?
ale poddałaś mi pewien pomysł..moja Przyjaciółka cray-fish biega...jes biegaczką i bardzo często jest atakowana przez psy, bo wlasciciele nie trzymają ich na smyczy. trzeba ją wyposażyć w gaz! przecież ma prawo się bronic! miała już ciezkie sytuacje np z rottweilerem...

Posted

[quote name='Betbet']a takiemu psu nic sie nie stanie od gazu?Gaz pieprzowy (bo o takim myślę) "nie działa poprzez wywoływanie bólu lecz poprzez wywołanie uczucia silnego pieczenia, połączonego z trudnością oddychania i utrzymania otwartych oczu (łzawienie)".
Mam nadzieję, że nie będę musiała go nigdy użyć...

Bazyli śpi:



I w trakcie snu spada... :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...