maciaszek Posted March 15, 2008 Author Posted March 15, 2008 furciaczek napisał(a):Podpisane!!!!Dziękuję! W nagrodę fotka :) :loveu: Lecę na Dni Psa :) !!!!!!!! Quote
furciaczek Posted March 15, 2008 Posted March 15, 2008 Cudowna fotka:loveu: BIalas wyszedl jak krol na tronie:evil_lol::loveu: Quote
maciaszek Posted March 18, 2008 Author Posted March 18, 2008 Już trochę odżyłam po Dniach Psa, mogę pisać, fotki wklejać :). Cieszę się, bo mój podopieczny znalazł domek :multi:. Rzutem na taśmę. Już mieli go zabierać do schroniskowego samochodu, kiedy nagle zainteresowała się nim pani z córką! A oto on: I po wizycie u fryzjera (było pokazowe strzyżenie): W ogóle na DP było bardzo fajnie. Zebraliśmy trochę pieniędzy i 9 psiaków (z tego 7 schroniskowych) znalazło domki :multi: :multi: :multi:. --------------------------------------------------------------------------- Bazyli przyłapany na wylizywaniu: :loveu: Quote
ewatr Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 Czesc Białasy :loveu::loveu: Fajny ten podopieczny :eviltong: lubie takich troche rozwichrzonych ;) http://images32.fotosik.pl/180/51e67dd6af57d800.jpg Quote
maciaszek Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 Klaudia :-) napisał(a):gratulacje udanej akcji:-)Dzięki :). A ja siedzę i się denerwuję... Bazyl jest jakiś nieswój (jak się to pisze?). Od rana postękuje, pojękuje, jest marudny. Na początku myślałam, że ma "gorszy dzień" (czasami się zdarza), ale jak przyszedł do domu po spacerze i zamiast, jak zawsze, rzucić się do kuchni, poszedł położyć się na kanapie i W OGÓLE nie był zainteresowany śniadaniem, to się poważnie zmartwiłam :shake:. Od kiedy jest wykastrowany, czyli od prawie 4 lat, jego żarłoczność ciągle rośnie ;). Nie przepuści żadnej okazji, zje prawie wszystko. A dzisiaj nic, ani kęska. Nawet jak dałam mu kawałek szynki to wziął bardzo delikatnie i niechętnie (ale wziął). Tak, jak napisałam jest stękliwy i marudny, ale nie jest osowiały (macha ogonem, zaczepiał ludzi w windzie). Poza tym innych objawów nie ma. Nie sądzę by miał temperaturę. Obmacałam go od stóp do głów. Brzucha nie ma napiętego, wszystko wygląda ok. Nawet do pyska mu zaglądnęłam (bo może np. ząb go boli i dlatego nie je), ale też nic nie widać (poza małym kamieniem na tylnych zębach). Ponieważ 3 dni temu zeżarł coś na spacerze i miał potem lekkie rozwolnienie, podałam mu małą dawkę węgla (bo może coś mu wciąż zalega w jelitach i fermentuje). Dostał też Nospę. Teraz leży zwinięty w kłębek pod kocem i jęknie od czasu do czasu. Chwilami przysypia i wygląda na to, że jest troszkę lepiej. Quote
furciaczek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Oj Bazyl Bazyl trzeba bylo nie jesc swinstw:shake: mam nadzieje ze szybko mu przejdzie:) Quote
maciaszek Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 Po węglu białas zaczął puszczać bąki :evil_lol:. Na spacerze (na który musieliśmy iść szybko, szybko!) zrobił luźną koo. Jedzeniem nadal się nie interesuje. Ani szyneczką, ani kurczaczkiem, który się smaży, nie chce nawet kubeczka po serze do wylizania :-(. Poszedł spać... Martwi mnie to :(. Quote
furciaczek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Po sensacjach zaladkowych moje tez zazwyczaj nie maja apetytu i laza takie jakies "przybite"... poczekaj do jutra i jak sie nie zacznie poprawiac to dopiero zacznij sie martwic;) A do papu cos lekko strawnego, ryzyk z kurczaczkiem np... Quote
maciaszek Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 Tylko w wypadku Bazyla niejedzenie jest czymś NAPRAWDĘ dziwnym. On jest tak żarłoczny, że żadne sensacje żołądkowe nigdy dotąd mu nie przeszkadzały normalnie konsumować :(. Musi się naprawdę źle czuć... A jak to co innego? :( Quote
furciaczek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 maciaszek napisał(a):Tylko w wypadku Bazyla niejedzenie jest czymś NAPRAWDĘ dziwnym. On jest tak żarłoczny, że żadne sensacje żołądkowe nigdy dotąd mu nie przeszkadzały normalnie konsumować :(. Musi się naprawdę źle czuć... A jak to co innego? :( Moje tez konia z kopytami by zjadly jakby mogly;) Mowie Ci poczekaj do jutra, jak bedzie sie dalej zle czul dzwon do weta. No chyba ze dzieje sie cos naprawde bardzo niepokojacego to dzwon dzisiaj.... Quote
maciaszek Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 Na razie nic bardzo niepokojącego się nie dzieje. Też tak myślę, żeby wstrzymać się do jutra. A gdyby (tfu, tfu...) coś zaczęło się dziać to pomkniemy do weta dziś. A za chwilę przyjeżdża do nas, na tymczas, mała 3-miesięczna diabliczka, ze schroniska w Katowicach. Jak założę jej wątek, to dam tu link. W piątek do czarnulki dołączy druga smarkula, 6-ciomiesięczna, i będziemy mieli psie przedszkole przez święta :evil_lol: (w poniedziałek wieczorem ta druga sunia wędruje do kolejnego domu tymczasowego, ja "przechowuję" ją tylko po zabiegu). Quote
furciaczek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Mam nadzieje ze Bazylek bedzie mily dla szczeniorow:loveu: Quote
maciaszek Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 furciaczek napisał(a):Mam nadzieje ze Bazylek bedzie mily dla szczeniorow:loveu:Też mam taką nadzieję, ale obawiam się, że zazdrość go tak zaślepia, że nie widzi, na co ryczy... :roll:. Quote
furciaczek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 maciaszek napisał(a):Też mam taką nadzieję, ale obawiam się, że zazdrość go tak zaślepia, że nie widzi, na co ryczy... :roll:. Ale rozlewu krwi nie przwidujesz chyba co;) Quote
maciaszek Posted March 19, 2008 Author Posted March 19, 2008 No nie wiem... Mała jest u nas pół godziny. Zdążyła już nasikać i zrobić koo. Nosi ją na wszystkie strony świata. Bazyla olewa. Pierwsze co zrobiła po przyjściu to wlazła na jego legowisko... Białas jej unika, zachowuje się jakby sie jej bał. Ale niebyt mu się smarkula podoba. Powarkiwał już na nią. A jej zaproszenia do zabawy i dziecięce warkoty potraktował jak atak :), zaczął jej na poważnie odwarkiwać. Quote
furciaczek Posted March 19, 2008 Posted March 19, 2008 Trzymam kciuki zeby wszytko bylo OK:loveu: Quote
maciaszek Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 [quote name='furciaczek']Trzymam kciuki zeby wszytko bylo OK:loveu:Jest tak sobie... I z małą (tu jej wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9738416#post9738416 ), która rzuca mi się na psa :shake: i z samopoczuciem Bazyla. Rozwolnienie przeszło w wodnistą biegunkę. Zżerany węgiel wypływa. Nie są to bardzo częste wyjścia i duże ilości, ale raz na półtorej, dwie godzinki musimy biec :shake:. Na noc białas dostał większą dawkę węgla, odzyskał apetyt i zjadł kolację (kurczak z ryżem). Za moment wdrożę Nifuroksazyd. Mam nadzieję, że uda nam się trochę pospać... Quote
maciaszek Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 Noc była ciężka i bynajmniej nie z powodu Giny, która grzecznie spała, tylko od czasu do czasu próbowała wleźć na łóżko (przyprawiając białasa o szał), ale z powodu Bazylego. Biegunka go nie opuszcza, lataliśmy całą noc, za każdy razem zabierając Ginę (bo jak zostawała to szczekała i spać TZtowi nie dawała). Pomimo węgla i nifuroksazydu (co prawda na razie pierwsza dawka była) nic się nie zmieniło. Przed chwilą puścił śmierdzącego i trochę dziwnie wyglądającego pawia. Niebawem idę do weta (szkoda tylko, że ten "mój" jest po południu...). Nie wiem co zrobić z pracą... Powinnam dziś do niej pójść, ale nie mogę go zostawić w takim stanie w domu :(. Dupa... :( Quote
furciaczek Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Oj nieciekawie:shake: Moze sie czyms podtrul czy cos biedulek:-( Quote
maciaszek Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 furciaczek napisał(a):Oj nieciekawie:shake: Moze sie czyms podtrul czy cos biedulek:-(Na to wygląda... :shake: Właśnie dzwonię do inspekcji pracy, żeby wypytać o urlop na żądanie... Bazyl śpi, nie mam serca go budzić, żeby go wlec do weta. Zawlokę go jak się obudzi (a to pewnie nastąpi niebawem, bo sraczka męczy...). Quote
maciaszek Posted March 20, 2008 Author Posted March 20, 2008 Byliśmy u weta (już jakiś czas temu). Białas ma temperaturę w normie. Dostał 2 zastrzyki (w tym jeden antybiotyk) i nakaz jednodniowej głodówki. Jeśli będzie bez zmian, mamy się pojawić jutro, jak biegunka ustanie, w sobotę. Na razie jest bez zmian. No prawie... bo wychodzimy troszkę rzadziej :). Chyba pójdę się nieco zdrzemnąć. Bialas śpi, smarkula śpi (na jego legowisku! Kiedy przyszedł, bo chciał się tam położyć, to najpierw małpa zlazła, a potem zdecydowała się jednak bronić tego miejsca i obwarczała białasa. A ten wyjątkowo ją olał i poszedł na kanapę). Quote
furciaczek Posted March 20, 2008 Posted March 20, 2008 Trzymam kciuki za zdrowko Bazylkowe:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.