majuska Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Beciu jak ludzie mają FB to tu jest link bezpośrednio do 27 zdjęć: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.613900731998552.1073741856.113114285410535&type=1 jest suczka i 2 psy..które jest które to tylko Magda wie Quote
Becia66 Posted January 20, 2014 Author Posted January 20, 2014 miałam dzisiaj kolejny telefon o Belle spod Warszawy, pani zapytala gdzie sunia przebywa i powiedziała że znajdzie coś bliżej bo na pewno też są ładne pieski. Dobrze że przynajmniej ktos dzwoni bo i tak zdziwienie moje wielkie, że ona jeszcze w przytulisku. Quote
figa33 Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Becia66 napisał(a): bo na pewno też są ładne pieski. takich ładnych jak Bella ? nie ma !:cool3: Quote
majuska Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Becia66 napisał(a): Dobrze że przynajmniej ktos dzwoni bo i tak zdziwienie moje wielkie, że ona jeszcze w przytulisku. najczęściej wpisywany tekst na tym wątku :D Quote
Becia66 Posted January 20, 2014 Author Posted January 20, 2014 majuska napisał(a):najczęściej wpisywany tekst na tym wątku :D no bo co tu pisać innego ? że ludzie tacy czy siacy, że nie wiedzą co tracą, że adoptują same poczwary - a tu taka piękność siedzi :evil_lol:. Quote
majuska Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 no tak, bo Belcia jest bardzo wyjątkowa, fakt - lekki pierd**lec, lata jakby miała turbodoładowanie :D , ale kochana przy tym, posłuszna i mądra :) Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Najważniejsze, że dzwonią! O moją Alutkę telefonów okrąglutkie ZERO :( Quote
Becia66 Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Becia66 napisał(a):no bo co tu pisać innego ? że ludzie tacy czy siacy, że nie wiedzą co tracą, że adoptują same poczwary - a tu taka piękność siedzi :evil_lol:. to akurat bardzo mnie cieszy. Zawsze wzruszona jestem, kiedy przytulisko opuszcza stary, chory lub brzydki i do tego charakterny pies, a obok stoją piękne prawie wystawowe. Jakoś tak cieplutko na sercu się robi i taka fala wzruszenia zalewa i wymusza jeszcze łzy w oczach.... Quote
Becia66 Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 Z rana telefon o Bellę, pani spod Ropczyc, 2 male pieski w domu i dom...nieogrodzony. Mówi że będzie ją wyprowadzać 3 razy dziennie ale uświadomiłam że to dla niej za mało...że potrzebuje więcej ruchu bo w domu to ona raczej na kanapie leżeć nie będzie. Pani myślała zresztą, że ona jest mniejsza ale cieszę się, że tych telefonów coraz więcej, któryś wreszcie musi być tym trafionym...:lol: Quote
Nutusia Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 I on już jest całkiem blisko, TEN telefon - mówię Wam ;) :) Quote
Becia66 Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 Wklejam całą korespondencję z panem z okolic Krosna, prosiłam o telefon bo nie lubię rozmawiac o psie przez maile, nie wiem czy to tak trudno wykręcic te parę cyferek... [FONT=Verdana] [/FONT] W dniu 2014-01-12 17:56:01 użytkownik Wojtek R <[email protected]> napisał:Witam Jeżeli ogłoszenie o możliwościadopcji Belli jest jeszcze aktualne, prosiłbym o informację jak Bella "podchodzi" do dzieci: mamy dwulatkę która z miłości może "zadusić" :) oraz 9-latka który - niestety - "trochę" obawia się psów. Mamy ogrodzony dom i - jako konkurencję dla pieska - akwarium ;) pozdrawiam WR Dnia Poniedziałek, 13 Stycznia 2014 00:26 becia66 <[email protected]> napisał(a)Witam Bella jest bardzo łagodna dla dzieci, dorosłych i innych zwierząt, wszystkie psiaki w przytulisku ją uwielbiają. Jednak jak każdy pies, Bella ma też swoje wymagania i dom który ją przygarnie musi spełniać pewne warunki tak, aby obie strony nie męczyły sie ze sobą lecz czuły się bezpieczne i szczęsliwe. Jeśli są Państwo zainteresowani adopcją Belli proszę o kontakt 606262450 Pozdrawiam Beata K. Witam Realne warunki (bo obiecać można wszystko) jakie możemy zapewnić psiakowi to dom z ogrodzonymi 25ar po których może gonić, "od czasu do czasu" spacery, życie z/w rodzinie - i ja i żona w "młodości" mieliśmy pieski kundelki. Jeżeli byłyby to wystarczające warunki, to zostaje jeszcze nasz "warunek"? do spełnienia - my musimy "odbyć" wizytę adopcyjną u Państwa, bo jeżeli mój syn nie zaakceptuje psinki, to szkoda się męczyć. Niestety w dzieciństwie "sąsiadka" miała strasznie głośnego mikrusa, którego lubiała wypuszczać na klatkę schodową jak wychodziliśmy i syn "dorobił się" urazu pozdrawiam Wojtek K. k.Krosna Quote
karolakola Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Ja bym była mocno ostrożna - nawet jeżeli chłopiec zaakceptuje ją w przytulisku to nie ma gwarancji że za miesiąc, tydzień, dzień mu się nie odmieni bo np. przewróci go w trakcie zabawy albo powarczy przeciągając się zabawką. Był ostatnio taki przypadek w mieleckimm schronie - młody labek, bardzo grzeczny jak na labka , rodzina go adoptowała wszystko super sialalala a za chwilę telefon że psa natychmiast zabierać bo zawarczał na dziecko i się przestraszyło i zero chęci pracy z behawiorystą itd. Strasznie nie lubię jak ludzie stawiają warunki, to wróży przyszłe kłopoty. Zamiast pytać się co pies może Ci zapewnić, zapytaj się co Ty zapewnić możesz psu. Nie mam tak dużego doświadczenia jak wy w adopcjach, ale jak dla mnie dom który zafunduje spacery "od czasu do czasu" takiemu psu jak Bella to nie jest dobry dom. Bieganie po ogrodzie to nie to samo co spacer, ona za tydzień będzie znała każde źdźbło trawy na tej posesji, każdy kawałek druta w siatce - pies potrzebuje ciągle nowych wrażeń, zapachów - siedząc non stop na ogrodzie tego nie otrzyma - może jestem zbyt ortodoksyjna w swoich poglądach ale mocno w nie wierze i znam mnóstwo przypadków gdzie ludzie biorą psy i myślą ze ogród sprawę załatwi a póxniej pojawiają się jak grom z jasnego nieba problemy wychowawcze i jest gadanina że pies niegrzeczny. Jak nie mają czasu na spacery i dziecko boi się psów to niech wezmą pinczera. Quote
majuska Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 No dobra 9-cio latek się może bać..a jeszcze do kompletu dwulata która zadusza z miłości..( wiem coś o duszeniu z miłości, bo moja Paćka czasem dopadnie którąś z moich suczy i np. Beza potrafi na nią warknąć, pomimo iż jest oazą spokoju i lenistwa )..jedyny plus to te 25 ar :D Quote
Becia66 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 karolakola napisał(a): Jak nie mają czasu na spacery i dziecko boi się psów to niech wezmą pinczera. nawet pinczer potrzebuje spacerów. :-D Quote
Nutusia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Jeśli Państwo chcą przyjechać poznać Bellę, to ja bym spróbowała. Nie ma tak, że tylko my stawiamy warunki, a ludzie nie. Tym bardziej, że pytanie o to, czy pies jest łagodny do dzieci to nie jest warunek, tylko rzecz oczywista, jeśli w rodzinie są dzieci. Opowiem może przypadek ze swojego podwórka... W ubiegłym roku trafiła do mnie na DT niezwykle spokojna, łagodna i bezproblemowa sunia. Kontakty z psiakami OK, z kotem również, z ludźmi - sama słodycz i przytulas. Dzieci poznała niewiele - jeszcze w schronie miała kontakt z synkiem wolontariuszki, u którego dopraszała się o głaski, do nas wpadał mój chrześniak i też nie było problemu. Po 2 miesiącach znalazła się polska rodzina mieszkająca w Anglii i po przeprowadzeniu wizyty przedadopcyjnej i milionie telefonów zdecydowaliśmy o adopcji. W domu 15-letnia córka i 8-letni chłopiec, który bardzo czekał na wymarzonego psa. Po Chmurkę przyjechała pani z córką - obopólna miłość od pierwszego wejrzenia. Problem pojawił się przy chłopcu. On chciał psa ciągle głaskać, nie mógł się od niej odkleić, nie potrafił przejść obojętnie, by jej nie dotknąć, nie pocałować, nie przykryć kocykiem (widziałam na własne oczy, że nie robił jej krzywdy, tylko miłością chciał "zagłaskać kotka na śmierć"). A ona chciała mieć święty spokój. Chmurka do nas wróciła i zaczęliśmy jej szukać domu BEZ DZIECI. Traf chciał, że zgłosiła się Rodzina z Wwy - małżeństwo z synkiem lat 5. Oczywiście opowiedziałam o przeszłości Chmurci, ale Państwo chcieli i tak ją poznać, więc do nas przyjechali. Mówili, że chłopiec jest spokojny i ma lekką rezerwę do psów. I co?... Pierwszą osobą, do której Chmurka podeszła i jak gdyby nigdy nic wywaliła się do miziania kółkami do góry był właśnie Staś! Własnym oczom nie wierzyłam i aż się poryczałam ze wzruszenia. Postanowiliśmy zaryzykować i Chmurcia zamieszkała w Warszawie. Początkowo p. Karolina bacznie ją obserwowała i nadzorowała kontakty pies-dziecko. Dziś, po 2 miesiącach od adopcji, wszystko się pięknie ułożyło. Dziecko wie, że pies też ma prawo do chwil, gdy chce sam poleżeć na posłanku i nie ma ochoty na zabawę czy głaski. Chmurka sama przychodzi do Stasia na pieszczoty, daje sobie zakładać szeleczki, a p. Karolina nie może uwierzyć, że trafił się im taki cudowny pies! Rozpisałam się trochę, ale chciałam po prostu powiedzieć, że wszystko zależy od psa, od dziecka i od... rodziców. Gdybym spisała tę rodzinę na straty tylko za to, że mają dziecko - Chmurka nie miałaby dziś tak cudownego i kochającego domu! A jeśli chodzi o spacery... mam 4 własne psy plus tymczasy. Na spacery wychodzimy sporadycznie (tylko zimą, gdy jest mróz lub bardzo suchym i upalnym latem), bo mieszkamy w otulinie Puszczy Kampinoskiej, gdzie kleszczy jest więcej niż ziarenek piasku na pustyni Gobi, a w okresach wiosny i jesieni w naszej lecznicy brakuje stojaków na kroplówki dla psów, które złapały babeszję pomimo zabezpieczeń :( Mam niezwykle energiczną, z wielkimi zapędami niszczycielskimi boksię i po prostu... musimy z tym żyć. A właściwie psy muszą żyć z tym, że mają do dyspozycji 1000 m2 ogrodu. Nie spisywałabym na straty potencjalnego domu dla bezdomnego psa, zanim bym nie zrobiła bilansu wszystkich "za" i "przeciw", nie poznała ludzi, nie zobaczyła ich reakcji na psa i psa na nich. Wiadomo, że dla każdego "naszego" psiaka chcemy domu idealnego, ale wszyscy wiemy jak trudno o ideał i czasem warto iść na rozsądne ustępstwa dla ogólnego dobra sprawy ;) Quote
Becia66 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 (edited) Nutusiu rzecz w tym, że Bella uwielbia spacery, dlaczego mamy ją tego pozbawiać ? cieszy sie na sam widok smyczy, podskakuje, jest taka podekscytowana i szczęśliwa. Ona już to zna i kocha, nie wyobrażam sobie że moglaby mieć to ,, od czasu do czasu'' albo i wcale. Wgłębiając się dalej , skoro państwo nie mają czasu na spacery to rozumiem ze nie będą mieli czasu stricte dla niej, a to jest taka mądra psina, uwielbia pracować z człowiekiem, wpatrzona w niego wykonuje podstawowe komendy i można ja jeszcze tylu rzeczy nauczyć bo jest bardzo chętna. O szkoleniu w tym domu możemy tylko pomażyć, no a co z jej szatą ? jej pielęgnacja też wymaga czasu, sam fakt że w domu jest ogród nie rozwiązuje sprawy, czasami sam blok i odpowiednia doza zajęć dla psa jest dużo lepsza. Poza tym Bella to żywioł, błyskawica, nie widzę tego wystraszonego chłopaczka w jej pobliżu, sam pan pisze że przy psie sąsiadki syn dorobił się ,,urazu''/ psychicznego ?/ , no i ta malota ktorą Bella pewnikiem nie jeden raz przewróci. Nie wydziwiamy Nutusiu, w innych warunkach to pewnie całowalibyśmy taki dom ale u nas psy mają bardzo dobre warunki i są na swój sposób szczęśliwe i szkoda ich ,,mniej uszczęśliwiac'', lepiej poczekać na inny dom. Takie jest moje zdanie, a co myśli reszta ? Edited January 24, 2014 by Becia66 Quote
Nutusia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Nie do końca dobrze mnie zrozumiałaś...:cool3: Chodzi o to, że wszystkie powyższe wnioski wyciągnęłaś tylko na podstawie dwóch skąpych maili. Gdybym ja w przypadku kontaktu w sprawie Chmurki powiedziała pani "nie, dziękujemy, szukamy domu bez dzieci" albo "niestety, nie spełniają państwo warunków domu dla Chmurki (cokolwiek to znaczy)", pewnie nadal byłaby u mnie - gdzie też nie miała źle, ale była psem do adopcji! Inny przykład - idę na wizytę PA i słyszę pytanie "po co kastracja?" Powinnam od razu wyjść i jako rasowa dogomaniaczka z góry założyć, że ludzie psa nie wykastrują. A tu się okazuje, że po rozmowie, wyjaśnieniu, że kastracja to nie jest okaleczenie, że właściciele też na niej "zyskają" słyszę "przekonała mnie pani, nie miałem świadomości, że tak to wygląda". Mało tego - jeszcze 4 lata temu (zanim poznałam dogomanię i zyskałam dogomaniacką świadomość), sama nie widziałam po co właściwie kastruje się psy i moje nie były wykastrowane, bo miałam 100% pewności, że nie narobią głupstw :evil_lol: Reasumując, chodzi mi jedynie o to, żeby nie dorabiać teorii przy braku wszystkich danych. A może chłopczyk zobaczy Bellę, ona go przewróci, poliże po buzi, a on się roześmieje? Może Bella będzie zachwycona "miłością" dwulatki, może Państwo zasmakują w spacerach z nią?... Oczywiście, jeśli po szczegółowych wyjaśnieniach z Waszej strony jaka jest Bella, jakiej opieki i zabiegów wymaga, jak ją postrzegacie, jak sobie wyobrażacie dom, w którym byłaby szczęśliwa Państwo uznają, że nie podołają, albo że nie o takiego psa im chodziło - sprawa będzie jasna. Ale z informacji: Bella ma też swoje wymagania i dom który ją przygarnie musi spełniać pewne warunki niewiele wynika dla ludzi, którzy mają prawo nie mieć naszego doświadczenia i naszej wiedzy. Trzeba na nich spojrzeć z naszej perspektywy sprzed przygody z dogo ;) Z drugiego maila wynika, że pan zrozumiał określenie "warunki" tak, jak to rozumie 99% ludzi spoza dogo i tak właśnie odpowiedział :razz: No i jeszcze jedno - może jest w przytulisku inny kandydat, który by się mógł "wpasować" w ten domek? ;) A ja oczywiście trzymam kciuki za CAŁOKSZTAŁT w jego trójwymiarowym wymiarze :eviltong: Quote
Becia66 Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 (edited) [quote name='Becia66']Wklejam całą korespondencję z panem z okolic Krosna, prosiłam o telefon bo nie lubię rozmawiac o psie przez maile, nie wiem czy to tak trudno wykręcic te parę cyferek... [FONT=Verdana] [/FONT] Jednak jak każdy pies, Bella ma też swoje wymagania i dom który ją przygarnie musi spełniać pewne warunki tak, aby obie strony nie męczyły sie ze sobą lecz czuły się bezpieczne i szczęsliwe. Jeśli są Państwo zainteresowani adopcją Belli proszę o kontakt 606262450 Pozdrawiam Nutusiu ale jak ja mam z panem rozmawiać skoro prosiłam o kontakt telefoniczny, a on dalej mailuje. Mnie już samo to wkurza, nie zadzwonił i nie spytał o jakie warunki chodzi, nie usłyszałam nawet jego głosu, a to dla mnie trochę niepoważne skoro on niby taki zainteresowany adopcją. Nic o nim nie wiem, chociażby podstawowe pytanie gdzie Bella miałaby mieszkać, zresztą co tu będę dywagować -prosiłam o telefon i to już było ponad tydzień temu, a to zainteresowanie widać jakie jest. Edited January 24, 2014 by Becia66 Quote
Nutusia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 No fakt - to zmienia postać rzeczy. Nie dopatrzyłam, że mail sprzed tygodnia ;) Mnie też wkurza, że ludzie nie zadzwonią, bo najbardziej cenię kontakt osobisty, ale takie mamy czasy, że tylko esy, maile, półsłówka i... sprawa załatwiona :( Mnie już XX wiek przerażał - XXI jest pod tym względem nie do zniesienia :( Quote
majuska Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Beciu jeżeli się facet odezwie telefonicznie to niech przyjadą zobaczyć Bellę jak chcą, nie ma sprawy, jak zaiskrzy to ok, a może jednak nie do końca sobie sprawę zdają jaka to torpeda, tak ją dziś obserwowałąm i pomimo iz ją uwielbiam to nie zdecydowałabym się na jej adopcję, gdybym miałą "wolny " dom :D Nutusiu my tez mamy takie przypadki o jakich piszesz, że dom wydawał się być totalną porażką, a tymczasem wyszła sielanka ( np. Hektor ), nie skreślamy tak po prostu, że są dzieci to nie, no ale niech facet też pokaże , że mu zależy, skoro Becia prosi o tel., żeby pogadac bardziej już szczegółowo to niech zadzwoni... a tak poza tym ja też bym odpadła w przedbiegach w ankiecie PA, nie mam ogrodzenia, dwuletni bachor, ze spacerami jest też różnie ;) Quote
Nutusia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Się może głośno nie przyznawajmy, bo nam potwory odbiorą ;) Chociaż w sumie... tylko Lili jest u mnie na legalu, z umową :) Quote
figa33 Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 (edited) Nutusia napisał(a):Się może głośno nie przyznawajmy, bo nam potwory odbiorą ;) Chociaż w sumie... tylko Lili jest u mnie na legalu, z umową :) u mnie Figa legalnie , nawet ho ho, z TOZ-u , co by jej pożal się Boże "właściciel" nie zabrał , ale Rudek to na czarno ..., a nie, ma przecież "wypis" ze schroniska :cool3: ooo i przypomniałam sobie po 6 latach ,ze nie było wizyty PA ..:-D:-D , też nie wiem czy bym zaliczyła ankietę , długo pracuję , spacery to może przemilczę ...:oops: Bella , jeszcze Ci się trafi ten super domek a pamiętacie Budrysa naszego , też wariatuńcio , a trafił na Pana , sportowca i ma full wypas :lol: Chmurcia to dobry przykład ,ze nie ma reguły :lol: ( aa , widziałam jaka z niej laska jest teraz :lol:) Edited January 24, 2014 by figa33 Quote
figa33 Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 nowe ogłoszenia dla Belli http://alegratka.pl/ogloszenie/bella-pilnie-szuka-domu-23576597.html?h=6329a5ac667f820e + naszemiasto.pl + ogłoszenia.wp.pl http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/rzeszow/bella-pilnie-szuka-domu-562119312 http://tablica.pl/oferta/bella-pilnie-szuka-domu-CID103-ID4Mndh.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/BELLA-PILNIE-SZUKA-DOMU-!!,103584 http://www.sanok24.pl/ogloszenia/szczegoly/309635 http://www.krosno24.pl/ogloszenia.php?podstr=pokaz&kat=11&pod=2&xoff=0&o=0#1136554 rzeszowiak do aceptacji kontakt na Becię , z wyjątkiem tablicy ,tablicę zrobiłam wyróżnioną Quote
Becia66 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 bardzo Figuniu dziękujemy i za wyróżnienie tablicy również. :loveu: Niech ona już zmyka chociaż Elvis będzie za nią płakał. Quote
Becia66 Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 dzisiaj rano zaraz po ósmej wyrwał mnie telefon ze snu i słyszę gościa jak mówi dzień dobry :cool3:, czy ta kudłata jeszcze do wzięcia?, ja mówię że tak. To ile Pani za nią chce ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.