Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='majuska']Beciu nie wyląda to źle, ja mam tylko takie malutkie "ale"...wiesz, że 20-letnia dziewczyna to taki wiek, że zaraz może stwierdzic, że wyjeżdża za granicę do roboty bo tu kicha, zaraz może wziąć ślub i urodzić dziecko itp. itd...co wtedy z Bellą ??[/QUOTE]

na to pytanie niestety nie odpowiem i ona sama pewnie też. Bo co mi to da, że mnie zapewni że nigdy nie wyjedzie, albo że wyjdzie za mąż i psa zabierze ze sobą ? To są tylko słowa...

  • Replies 623
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='majuska']wiem, mam taką fobię, bo z takiej akcji Beza do mnie trafiła

no a Agula na żywo z nimi rozmawiała, jakie ma wrażenia, była chemia ?[/QUOTE]

Agula mówiła że fajna ta dziewczyna ale to przeciez nic nie znaczy. Naprawdę jestem w kropce, nie jest to taki 100% dom o jakim marzyłysmy dla Belli, chociażby taki jaki ma Holly czy będzie miała Antosia . Tam gdzie idzie Antosia mogłaby pójśc Bella, pani zootechnik, behawiorystyka i do tego uprawia rożne sporty.
Jutro mam dać odpowiedź, sama decyzji nie podejmę bo dajemy dom Belli na całe życie i boję sie tej odpowiedzialności za jej ewentualnie nieudany żywot. Radźcie. Ktoś kto nas z boku czyta myśli pewnie że zwariowały, pies siedzi w przytulisku a te wydziwiają, pierwsze odrzuciły dom w Krośnie z dwójką dzieci, teraz im dziewczyna nie pasuje.
Dla mnie to wielki dylemat i stres przy tym.

Posted

Dziewczyna z chłopakiem sympatyczni, wzięli psy na długi spacer, Bella nie wykazała się super zachowaniem, wręcz się wygłupiała, gryzła smycz i jak jeszcze kawał szłi od przytuliska, to ona cały czas tam szła, jak oszołom ;), pomyślałam że jak przyjdą to powiedzą że się zastanowią bo ja to bym się nad takim psem zastanowiła, no ale ona była przekonana, powiedziała, że myślała że będzie gorzej. Głaskali ją, wołali, nawet na jej dzikie zachowanie do Hajdi stwierdzili że to normalne. Ja też sama nie wiem, na pewno to nie są złe osoby, tylko ja też zawsze sobie wyobrażałam Bellę w domowych pieleszach, leżącą w salonie przy komiku, koło ludzi itp itd....jak człowiek zaczyna czytać te wszystkie posty to sam zaczyna mieć 100 dylematów. echh :shake:

Posted

Z jednej strony właściwie jest wszystko to co chcieliśmy, wybieg, spacery, dbanie o psa, sterylizacja -też są za, a z drugiej strony pewnie mamy obawy o jej przyszlość, bo dziewczyna młoda, bo Bella może będzie siedziała sama...ja już nie wiem....

Posted

Dziewczyny , wg mnie Bella jest szczęśliwa przebywając dużo na zewnątrz, przecież ona ma motorek w doopce, tam i z powrotem lata, uwielbia sie wytytlać w piachu, w śnieguw lecie przecież non stop była cała zamoczona tych basenikach z wodą, ona na zewnątrz w okresie letnim będzie szczęśliwa, my na dobrą sprawę nie wiemy jak ona się wogóle zachowuje w domu, może ona wcale nie marzy o tym leżeniu przy kominku ? :D

Posted

No właśnie z jednej strony to człowiek myśli czego tu jeszcze chcieć, z drugiej myślę jak Hektor i inne gady bardziej polne mieszkają w domu, to czemu ta Bella też nie może mieć tego samego, jeszcze to taki chudzielec. Przecież nikt się nie sprzeciwia żeby w lecie jak upały siedziała sobie na polu, no ale może jak będzie z tym człowiekiem w zimie to i może w lecie by chciała, bo ona niby ma ten motorek, ale jak się wychodzi to ona się uspokaja, wycisza, potrafi się grzecznie położyć..no właśnie, jedni mają a innym co potrzeba????

Posted

[quote name='majuska']Ja tez jestem za tym, żeby miała wejście do domu i w lecie i w zimie, po prostu jak będzie chciała[/QUOTE]

No właśnie bo Bella strasznie za człowiekiem jest i myślę że czuła by się nagle osamotniona tak jak u nas się wychodzi to ona smutnieje, gdyby nagle ktoś zatrzasnął jej drzwi przed nosem z hasłem " a ty se siedź na polu bo ciepło", może jednak ta wizyta potrzebna, na żywo czasami wszystko wygląda inaczej...

Posted

[quote name='majuska']Ja tez jestem za tym, żeby miała wejście do domu i w lecie i w zimie, po prostu jak będzie chciała[/QUOTE]
Jestem tego samego zdania i myślę, że trzeba będzie tę kwestię poruszyć w trakcie wizyty PA.

Posted

no właśnie , jak będzie chciała
Bella bardzo mnie ujęła na tym filmiku , jak tak pilnie ćwiczyła , widać ,że lubi pracę , naukę , i taka karna wtedy , i grzeczna

Posted (edited)

rzecz w tym że w tygodniu nie jestem w stanie zrobić wizyty kiedy wszyscy są w domu. Gdybym chciała rano, to w domu jest mama, w południe mamy niema, jest tylko dziewczyna, ok.17 kiedy ojciec wraca jest już ciemno i nie zobaczę ogrodu, zresztą o tej porze na wizyty sie nie chodzi, tym bardziej w zimie. Poza tym chcialabym żeby ktoś na tę wizytę do mnie dołączył, co jedna głowa to nie dwie i wspólna odpowiedzialność.

Edited by Becia66
Posted

a to miałby być taki stanowczy zakaz wstępu do domu ?
bo tak pomyślałam ,że w takim razie zimą to pewnie też raczej nie na pokoje , tylko tak w korytarzu , albo gdzieś jeszcze ,no a psy są towarzyskie , i chcą blisko człowieka

Posted

no ja też mam mieszane uczucia. boję się tylko wersji że spacery spoko spoko ale od wielkiego dzwonu a to pies ewidentnie nastawiony na kontakt i pracę z człowiekiem, widziałyście to zresztą na filmie. Jak jeżdzę do mojej babci to mijam zawsze taką mini działkę z ON. pięknie wystrzyżona, stoi ładna ciepła mini szopka nówka sztuka żeby miał schronienie kilka piłek i to wszytsko na nic bo psisko ile razy tam nie przejeżdżam siedzi smutno przy siatce i patrzy tęsknym wzrokiem na dom na przeciwko gdzie prawdopodobnie mieszkają włąściciele. Zawsze w kwestii ogrodu zapala mi się czerwona lampka, jestem wręcz jak fanatyczka w tej kwestii. Ten pies nie będzie w pełni szczęśliwy biegając tylko po ogrodzie samopas, potrzebuje stymulacji intelektualnej a do tego niezbędny jest kontakt z człowiekiem który mu to zapewni. Niestety, może jestem mało tolerancyjna ale kompletnie nie rozumiem dlaczego o określonej porze roku pies dostaje wilczy bilet na wejścia do domu. A może dziewczyna tylko mówiła o tym że poprzedni pies miała takie upodobania a z Bellą niekoniecznie by tak było? PA może wiele jeszcze wyjaśnić . Młody wiek faktycznie niepokoi ale to zależy jaka dziewczyna jest, jak rodzice - bo jeżeli to ludzie z olejem w głowie i w razie jej np. wyjazdu porządnie by się Bellą opiekowali to też nie byłoby chyba tragedii.

Posted

z tym pozostawianiem psa samego na ogrodzie to trochę jak z dzieckiem - masz tu kochanie zabawki , pobaw się samo a mamusie zajmie się czymś innym. A przecież to dziecko chciałoby kontaktu z mamą. Ona sobie znajdzie rozrywkę na pewno , np. wydzieranie się na przechodniów zza siatki, przekopywanie grządek itd. ale czy o to chodzi? Już to uskutecznia w przytulisku, za chwilę będzie problem że sąsidzi się skarżą itd. Z drugiej strony jak nie przeraziła ich krwawa jatka z Hajdi to świadczy o tym że nie mamy do czynienia ze świeżakami. Z drugiej strony może być tak że my tu panikujemy a Bella się świetnie odnajdzie w tym domu. Noi jeszcze jedna kwestia, pięlegnacja jej siersci, żeby za chwilę nie odwiedziła Majuski w wersji reggae dog - z samymi dredami na grzbiecie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...