zachary Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Piękne zdjęcia naszego "piłkarza"...:loveu: Quote
Nadziejka Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Sliczniosci:buzi::thumbs:pozdrawiam Was Wiosenko Quote
WiosnaA Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 (edited) Nagrywałam kilka filmików jak Destinek aportuje,ale wyszły beznadziejnie. Tu chciałyśmy robić zdjęcia,ale wymuszał dalej rzucanie,widać jak ładnie przynosi i podaje piłeczkę. [video=youtube;O4YqvoVdBok]http://www.youtube.com/watch?v=O4YqvoVdBok[/video] Na szczekanie ogólnie piłki nie dostaje,odwracam się wtedy i odchodzę,łapie już to,ale ciągle próbuje różnych sztuczek,żeby mu tylko rzucać. Podcinałyśmy z córką żywopłot,a on na zmianę przynosił piłkę raz do jednej raz do drugiej,nic nie wskórał,bo widziałam,że już zmęczony,ale pojawił się sąsiad przy płocie więc Destinek przeskoczył tę moją zagródkę sznurkową (prowizorka od psiaków) i wypchnął mu nosem piłkę pod siatką.Ten oczywiście rzucał. Na hasło "koniec zabawy" w domu już jakoś po chwili odpuszcza ,ale na działce jest istne szaleństwo.Zziajany,zmęczony,ale prosi o to rzucanie,każdego kto sie tylko pojawi,jak schowam piłkę ,to uparcie chodzi i szuka.Raz położyłam w domku wysoko na takim kaflowym piecu (nie widział!) i robiłyśmy swoją robotę,po chwili słyszę Destinka jak nawołuje z domu (dom otwarty),wchodzę,a ten maluch siedzi na piecu tam gdzie są fajerki i zagląda do góry i piszczy,jakby tu sięgnąć, zupełnie nie było jej widać,ale wyczuł,że tam leży. Maniak piłkowy normalnie...do jakiegoś Klubu może by go podesłać? :cool3:,...w powietrzu też świetnie umie łapać!. Wszyscy podziwiają jego wyczyny i mówią,ależ mądry,wyszkolony psiak. A ja ciągle mam na uwadze,że nie jest już młodym psiakiem i latać bez umiaru w tym "piłkowym amoku" chyba raczej nie powinien...nie wiem.Muszę z wetką o tym pogadać,co on wyprawia,żeby serduszko raz jeszcze zbadała. Jak myślicie,mam pozwalać mu tak ganiać za tą piłką ile chce,aż sam kiedyś padnie ze zmęczenia? Edited August 26, 2013 by WiosnaA Quote
toyota Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 Jaki on śmieszny. Niemożliwy jest z tą piłką ! Zupełnie jak Kija :): http://www.dogomania.pl/forum/threads/228635-Już-nie-bezimienna-KIA-w-BDT-Potrzebne-na-badania Quote
kolejna kobietka Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Oj sprytny ten Destinek jest sprytny! :lol: żeby tak piłeczkę wyczaić :cool3: tak jak piszesz Aniu, ja też bym jednak raczej starała się, żeby czasami sobie odsapnął :) ps. zdjęcia śliczne! :) a na filmiku widać jaki niezmordowany z tą piłeczką :lol: Quote
MikAga Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 Cześć Aniu, cudne fotki chłopaczka-widać,że szczęśliwy,uśmiech od ucha do ucha.Tylko,gdzie ten domek? Quote
kolejna kobietka Posted September 3, 2013 Posted September 3, 2013 Odwiedzam i podnoszę Destinka. Quote
kolejna kobietka Posted September 5, 2013 Posted September 5, 2013 Po weekendzie odnowię Destinkowi ogłoszenia. Quote
WiosnaA Posted September 6, 2013 Posted September 6, 2013 (edited) Dziękuję kolejna kobietko! Wielka szkoda,że dotychczas nikt nie dzwonił. Bardzo proszę ciocie kochane pamietajcie o Destinku,jemu koniecznie potrzebny jest domek. Świat mi się zawalił w ciągu jednego dnia :-( i sił nie mam nawet pisać,wchodzić na dogo.Gdyby Destinuś miał dotrzeć troszkę później niż przyjechał, to niestety wycofałabym się z bycia dt.Jednak jest już u mnie i jakoś na razie musimy radzić.Całe szczęście,że Destinek jest ugodowym pieskiem i cała trójka się akceptuje.Niestety psiaki nie mają teraz za wiele rozrywek spacerowo-zabawowych,ponieważ obecna sytuacja mi na to nie pozwala.Piszę to szczerze,psiak jest podstawowo zaopiekowany,najważniejsze rzeczy dopilnowane,ponieważ córka jest w domu. Destinek ogólnie nie sprawia żadnych problemów,razem z Amikiem zostają sami w domu jak muszę wyjść i co najwyżej narzuty,poduszki są porozwalane,bo Destinek lubi się kokosić w kocach i układać po swojemu,Zniszczeń żadnych więcej nie mam.Na spacerze na lince jest żwawy,wącha,na smyczy grzecznie truchta,nie szarpie,nie wyrywa się i spokojnie starsza osoba może prowadzić gdyby taki domek się odezwał.Uwielbia się przytulać,sprawia mu to ogromną przyjemność,ale nie jest nachalny.Umie wskakiwać na kolana ,ale tylko poproszony i daje wtedy buziaki. Piłeczka w dalszym ciągu jest jego miłością!. Pomimo,że Pani doktor jego kondycję oceniła na dobrą i ogólnie przeciwwskazań nie ma,to ja jednak mu ograniczam.Te zrywy i szaleńczy pościg za nią,później raptowne hamowanie niekoniecznie mi się podoba dla starszego psiaka.Dostaje przeważnie tylko w nagrodę,np.jak siedzą sami,to po powrocie jest zabawa,czyścimy uszy w trakcie zabawy(Destinek jest świetnym bramkarzem!!),piłkę zabieramy do weta i po wyjściu gramy,no i mąż jak wraca do domu,to Destinek już wie,że będzie chwila z piłeczką i cieszy się strasznie na jego widok. 26.08.13 byliśmy u weta. Wyniki badań krwi nie są najlepsze,nie tragiczne,ale... mocznik w górnych granicach normy,hemetokryt ma lekko poniżej normy,AP podwyższone (może być wynikiem zarobaczenia).Wetka powiedziała,że wiek ma tu też znaczenie. Po drugiej dawce odrobaczenia wyszły jeszcze niestety robale-martwe.Musieliśmy przejść (w tym tygodniu) trzecią dawkę odrobaczania- Pancurem,na oko było już "czysto". Jak wspominałam wcześniej nie podobały mi się uszka Destinka,tzn.pojawiła się ciemna wydzielina,nie jakoś specjalnie dużo,ale jest.P.doktor 26.08.pobrała wymaz na badanie w kierunku grzybów i lekooporności.Dostaliśmy wtedy w strzykawce lek (nie pamiętam nazwy,biały) na trzy dni do zapuszczania.We czwartek znów odwiedziliśmy gabinet,wyników jeszcze nie było,tylko telefonicznie p.doktor się dowiedziała,że rosną grzybki (coś na M..-nie pamiętam). Stosujemy zasypkę z nystatyną,wrażliwe są na nią.Wetka uprzedziła,że leczenie jednak będzie długie.Destinek w gabinecie w ogóle nie pozwala p.doktor dotknąć się do uszu,choć go nie bolą przy dotyku.W domu na szczęście pozwala mi czyścić więc sama staram się to robić dokładnie.Trochę jakby mniej jest teraz wydzieliny niż na początku,ale ciągle jeszcze się zbiera. Wizytę 26.08. zaczęliśmy od pobrania krwi z tylnej łapki z piłeczką w ręku,tuleniem ,zagadywaniem, żeby wetki nie widział i to nam się udało,choć bał się ,ale jakoś wytrzymał.Destinek wyraźnie ma uraz do weta i każde zbliżenie od razu wywołuje panikę,chce gryźć.Oby tylko wyleczyć uszka,to może później jakoś stopniowo uda się odwrażliwiać. Myślałam,że jakiś dłuższy czas Destinek będzie na moim wyżywieniu,jednak wiele się u mnie zmieniło i zmuszona byłam kupić mu karmę już wcześniej (19.08.) z Waszych pieniążków.Mój Amik je cały czas Josera festival,sierść ładna,kupki małe,Destinkowi też smakuje,apetyt ma dobry więc kupiłam taką samą (15kg)- z wyliczeń wagowych na jakieś 3 miesiące.Sierść u Destinka nie specjalnie jeszcze się poprawiła,ale to może przez te robale.Skończyły mi się kapsułki omega 3+6 i trzeba by było też kupić. Zaraz wstawię rachunki z wizyt u weta.Nie mam karty informacyjnej (nie było czasu),ale p.doktor wypisze wszystko na kolejnej wizycie.Wynik z wymazu też jeszcze nie odebrałam-nie był gotowy na ostatniej wizycie. Wyniki krwi, Wizyta z 26.08.13 -zapłaciłam 190zł -badanie krwi+biochemia -wymaz z uszu w kierunku badania grzybów i na lekooporność (pobranie gratis) -próby czyszczenia uszu -obróżka kiltix druga dawka odrobaczenia -6,50zł -Cestal wizyta 29.08.13 -zapłaciłam 58,89zł -tabletki Pancur na odrobaczenie (drogie) -zasypka z nystatyną -płyn do czyszczenia uszu 19.08.13-karma i żwacze -144,63zł I przypomniałam,że obiecałam toyocie zwrot pieniążków za obróżkę i smyczkę,które musiała kupić na podróż,bo ciocia zachary nie była przygotowana wracając z wczasów. Toyota,napisz ile to kosztowało? Edited September 6, 2013 by WiosnaA Quote
kolejna kobietka Posted September 6, 2013 Posted September 6, 2013 Dziękujemy ci Aniu, że tak troskliwie zajmujesz się Destinkiem, naprawdę jesteśmy ci niezmiernie wdzięczne!!! :calus::calus::calus: Quote
sybil Posted September 6, 2013 Posted September 6, 2013 Aniu :calus::calus::calus: i trzymaj się :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
WiosnaA Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 Destinuś w "nowym wydaniu".....wcześniej miałam się tym zająć,ale niestety....jeszcze nie skończone,jesteśmy w trakcie przerwy. Quote
kolejna kobietka Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 Śliczny!!! :) http://img837.imageshack.us/img837/3817/2xr0.jpg słodkie :) a to jest świetne! http://img32.imageshack.us/img32/6392/3gj.JPG Quote
Anula Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 O rany ale Destino się zmienił jest przepięknym psem.Może w ogłoszeniach podmienić fotki? Moja tymczasowiczka znalazła domek,jak będą jakieś jeszcze zapytania będę podsyłać Destina.Jest cudowny. Quote
kolejna kobietka Posted September 7, 2013 Posted September 7, 2013 Tak tak jako pierwsze dodam to, jest obłędne! http://img32.imageshack.us/img32/6392/3gj.JPG zmienię też trochę tekst po nowinkach od Ani. Quote
kolejna kobietka Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Nowe ogłoszenia Destinka w sieci, trzymajcie :thumbs: Quote
WiosnaA Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 (edited) Anula napisał(a):O rany ale Destino się zmienił jest przepięknym psem.Może w ogłoszeniach podmienić fotki? Moja tymczasowiczka znalazła domek,jak będą jakieś jeszcze zapytania będę podsyłać Destina.Jest cudowny. Ale swietnie,że Sawanka znalazła domek!!! Destinuś jest naprawdę przesympatycznym pieskiem! kolejna kobietka napisał(a):Nowe ogłoszenia Destinka w sieci, trzymajcie :thumbs: Destinek pięknie dziękuje,ja również!! Mam trochę nowych zdjęć,zaraz wstawię. Edited September 9, 2013 by WiosnaA Quote
WiosnaA Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Jeszcze odnośnie tej piłki, to powiem Wam,że on jest normalnie uzależniony :-(.W czasie zabawy jest przy niej skoncentrowany na maxa, nic i nikt mu wtedy nie istnieje,tylko ręka która podaje i w którą stronę rzuci piłkę.Rozpracował mnie szybko, kiedy "mu się należy" i gdzie chowam.Słowo "piłka" jest w domu zabronione!!,bo chodzi wtedy "nakręcony" pół godziny. Dwa pierwsze zdjęcia odzwierciedlają charakter Destinka. Ciocia MikAga przysłała nam w prezencie chusty "Szukam domu"....dziękujemy!!! .. Quote
toyota Posted September 9, 2013 Author Posted September 9, 2013 WiosnaA napisał(a): I przypomniałam,że obiecałam toyocie zwrot pieniążków za obróżkę i smyczkę,które musiała kupić na podróż,bo ciocia zachary nie była przygotowana wracając z wczasów. Toyota,napisz ile to kosztowało? Nie ma sprawy, niech to będzie ode mnie, nawet już nie pamiętam ile kosztowały ;). Miał szczęście, że opuścił schronisko... Maniak piłeczkowy już taki zostanie na zawsze, miałam kiedyś takiego psa ;). Quote
kolejna kobietka Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Ślicznie wygląda w tej chuście! :) szkoda, że się nie zgrałyśmy w czasie, ale to nic za dwa tygodnie jak ponowię ogłoszenia to dodam te foteczki, teraz na razie tylko na tablica.pl. Quote
kolejna kobietka Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 No chyba, że już nie będzie takiej potrzeby :cool3: w sumie oby :thumbs: jak zmyślnie obcięty ogonek :) Quote
WiosnaA Posted September 9, 2013 Posted September 9, 2013 Zdjęcia robiliśmy wczoraj,ale nie miałam jak wstawić. Jeszcze trochę ładuję. Gorąco prosimy o duuużo ogłoszeń!! Toyota,serdecznie dziękujemy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.