Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciapek-łobuziak pozdrawia :)


Nie wiem czemu nie ma nim zainteresowania... :(
Ostatnio przestał się podkopywać i wyprowadzać na spacery Tikę, ale teraz nurkuje w ziemi za kretami - pół ogrodu wygląda jak zryte przez stado dzików ;) Poza tym pozbawił kolejnego psiaka obróżki... Jego koleżanka Tika (ta wystraszona sunia) wybywa za 3 miesiące to może i on by się tak raczył wyprowadzić...

Rozliczenie:

Stan konta na 15 czerwca wynosił -285,40 zł
Wpłaty:

+300 zł agat21
+400 zł agat21
Razem: +414,50 zł

Koszty:

-300 zł hotelowanie
-6 zł Fiprex
Razem: -306 zł

+414,50 zł - 306 zł = +108,50 zł
Stan konta na 15 lipca wynosi +108,50 zł.

Posted

[quote name='Figunia']Ciociu Miła, zapewniam z ręką na sercu, że nie ma tam i być nie miało ani miligrama złośliwości. Tylko zrozumienie i współczucie.
Choć jestem emerytką, dobrze jeszcze pamiętam, jak zostawałam w pracy sama i także musiałam wykonywać, prócz swojej, pracę za urlopujące się koleżanki. Bywało, że siedziałam do wieczora (latem!!!).[/QUOTE]

Figuniu kochana, nie przejmuj się moim pisaniem. To był żart. Ja sama z natury lekko ;) złośliwa jestem, więc tak to czasem wychodzi, że spokojność ludziom zakłócam :)
Uściski!

Posted

Ciapek wpadł pod samochód... żeby sobie trawki poskubać. Jakoś taka z podsamochodowa lepiej smakuje ;)





[video=youtube;jCK3G1ftW0k]https://www.youtube.com/watch?v=jCK3G1ftW0k&list=UUEymdIMOgNST49lPh7T8iIw[/video]

A tutaj pobojowisko (już w miarę zakopane i wyrównane) - dzieło Ciaptaka oczywiście (i chyba Majcia mu pomagała trochę):


Tutaj też pozakopywane doły, niestety są już nowe w kolejnym miejscu :placz:


Poza tym jest bardzo sympatyczny ten nasz Ciapoch, tylko domku coś nadal nie widać :(

Posted

Wykupię teraz kilka pakietów ogłoszeń u Ziutki - może to coś pomoże
Oj, Ciaptaku łaciaty, kopaczu jeden, chyba myśliwskie jakieś instynkta masz w sobie..

  • 2 weeks later...
Posted

Ciapek pojechał dziś do domku :D

Zaczęło się od telefonu wczoraj od Państwa z Lublina, zapowiedzieli się następnego dnia (czyli dzisiaj) na przyjazd i oglądnięcie Ciaptaka na żywo, zapytali od razu co mają wziąć ze sobą, gdyby chcieli go od razu zabrać. Wymieniłam parę SMSów z agat21 przebywającą za granicą i ustaliłyśmy, że jeśli Państwo będą ok i będą chcieli go adoptować to może jechać, a wizytę zrobi się poadopcyjną.
Ciapek już miał kilka wizyt zapoznawczych, więc jeszcze się nie cieszyłam... ale tym razem Państwo się nie zrazili jego energią i wielkością (przyznali, że na zdjęciach wyglądał na dużo mniejszego). Państwo wypytali mnie dosłownie o wszystko, o karmę jaką powinni mu kupić, ile podawać, o odrobaczenie i odpchlenie (jakie środki i kiedy), o kąpiel itd. Rozmawialiśmy długo o problemach jakie mogą wystąpić. Państwo obiecali, że jak coś się będzie działo to będą dzwonić. Póki co pani się najbardziej martwiła, że Ciapek będzie tęsknił za nami ;)
Wszystko już wczoraj dla niego kupili, posłanko, smycz, gryzaki. Na wizytę poadopcyjną zapraszają, prawdopodobnie TZ podjedzie tam w przyszłym tygodniu.

Ciapek zamieszkał w Lublinie, w mieszkaniu w bloku (na parterze), z rodziną 4-osobową (rodzice i dzieci: dziewczynka 4 lata i 19-letni chłopak). W domu będzie zostawał sam rzadko i na krótko. Cały sierpień wszyscy są w domu, ale radziłam, aby za niedługi czas zostawiali Ciapka choć na kilka,kilkanaście minut, żeby nie nauczył się, że zawsze ktoś jest.

Jeszcze nie mogę w to uwierzyć, że Ciapek pojechał, jest pusto i cicho... Ale na razie jeszcze się boję, żeby jakieś problemy nie wystąpiły i żeby nie wrócił do nas łobuz. Państwo co prawda powiedzieli, że raczej będą chcieli takiej sytuacji uniknąć, ale różnie bywa... Póki co wiem, że podróż minęła super i Ciapek pozwiedzał cały dom.

Mam parę fotek z odjazdu, wstawię potem :)

Posted

Jeju, siedzę i ryczę od kiedy Murka mi napisała, że ludzie fajni, i Ciaptak pojechał do domu :placz: Tak bardzo bym chciała, żeby to byli JEGO LUDZIE. Mój maleńki Krówek.. Oby go docenili, pokochali. Murko, kochana, dzięki za relację, dzięki za smsy. Wieczorkiem wejdę do neta jeszcze raz - może zdjęcia będą? :cool3:
A na razie mocno mocno trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze, żeby Ciaptak zaaklimatyzował się w nowym miejscu, i żeby wszyscy zżyli się i porozumieli. Ciotunie kochane - Was też proszę o wielkie wielkie kciuki!!! Bardzo teraz potrzebne..

Posted

Pan dzisiaj dzwonił; ogólnie Ciapek się już fajnie zaklimatyzował. Jedyny problem to powarkiwanie na 4-letnią dziewczynkę. Podejrzewam, że chodzi o to, że ona jako ostatnia dołączyła do "stada" (nie była u nas, tylko wróciła z przedszkola parę godzin po tym jak Ciapek dotarł do Lublina) i Ciapek nie zaakceptował jej jeszcze jako członka rodziny. Jak Ciapek przyjechał do domu był tam 19-letni syn Państwa i było ok wszystko. Poradziłam Państwu, aby dziewczynka jak najczęściej częstowała łobuza smaczkami a nawet karmiła suchą karmą (zamiast podania mu normalnie w misce). Mam nadzieję, że będzie ok...

Posted

Strasznie się cieszę Ciaputkowym szczęściem!!!! Opis Państwa, ich podejścia do pieska daje nadzieję, że to ten dom.
Oby z dziewczynką zawarł przymierze, oby smaczki były skuteczną pomocą na początek...

Posted

W sumie o warczenie na dziecko Ciapka bym najmniej posądzała, bo u nas nigdy mu się to nie zdarzyło nawet jeśli chodzi o obce dzieci. No, ale to jednak dla niego ogromne zmiany, obce miejsce, obcy ludzie i różne mogą być jego reakcje. Mam nadzieję, że się przekona do malutkiej i będzie ją zalizywał tak jak naszą Hanię.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...