Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziś po południu nawet ja , mimo kiepskiej kondycji , wystawiłam nos z domu i poszłam z psicami na krótki spacer , przy okazji zrobiłam parę fotek w promieniach jesiennego słoneczka. Kiedy my spacerowałyśmy sobie beztrosko, na horyzoncie pojawiła się pani z bokserką na smyczy, co wzbudziło żywe zainteresowanie Inci.


Brysia spokojnie się "pasie" , a ja poobserwuję okolicę.:lol:




Co tam takiego znalazła Bryłka???:crazyeye:



Eeee, nic ciekawego , ja mam ważniejsze sprawy!:roll:




No, no muszę sprawdzić , co tam się dzieje!:razz:



Może trzeba będzie zapolować, na tą bokserkę???:cool1:



Nie, coś ty,ona jest niegroźna.:cool3:



No, nie wiem, nie wiem...




Na wszelki wypadek najpierw oznaczę teren , a potem posprzątam.:eviltong:



Poskutkowało, poszła sobie!:evil_lol:



Kurcze, nam pani też każe iść do domu :shake:


Tyle na teraz, pozdrawiamy wszystkie Ciocie i psie koleżanki z Kielc:loveu:

  • Replies 3.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak dobrze, że czasem jest obroża wiadomo gdzie głowa :cool3:
Często też się zastanawiam, (mój pies też z takich wygimnastykowanych i śpi w pozach przeróżnych) czy jemu tak wygodnie powykręcany w każdą stronę, ale najwidoczniej tak.

Zdjęcia ze spaceru dzisiejszego śliczne, zwłaszcza podoba mi się 3 zdjęcie może by je zgłosić do jakiegoś konkursu? :cool3:
a nuż cos wygracie :loveu:
Inka z tym swoim bursztynowym spojrzeniem

życzę szybkiego powrotu do zdrowia i pozdrawiam

Posted

Dzięki dziewczyny "dobre psie duszki" za wizytę u nas , wygłaszczę od Was psice. Pozdrowonka dla Was i Waszych czworonożnych przyjaciół - tych domowych i tych na działeczkach.:loveu:

Posted

Incia w domu.



Inka przyniosła sobie z kuchni resztki objedzonej przez siebie wędzonej kości wołowej (to coś na dywanie przed nią)




Ciekawska mordka.



Gacek z najgłupszą miną:evil_lol:



Kostka w pyszczku i piłeczka w zapasie.



Właśnie odwróciłam się od komputera i zobaczyłam, że znowu nie mam gdzie spać... Czy uwierzycie ,że to długie stworzenie waży tylko 16 kilo i to teraz, kiedy nabrała ciała i wcale nie jest chuda?!
:bye:

Posted

zmężniała bo i mięśni nabrała! tyle ganiania i wycieczek w czasie wakacji dobrze wpływa na sylwetke!
Betel wróciłaś już do pracy? jak tam kolekcje mundurków się prezentują? czy uczysz na wyższym poziomie? :cool3:
pozdrawiamy Betelową gromadke!

Posted

no witamy w niedzielne przedpołudnie :) nasze słiczne koleżanki . Gackowa mina cudna , niegackowe zresztą też a spacerkowe zdjęcia śliczne i psiaki takie pogodne i wesołe .
Głaski za uszkami dla obu słodziar od ciotki z Myślenic ( ale z kielecką Biana )

Posted

U nas w domu pogrom - grypa żołądkowa Moniki i Marcina + mój ból zatok i gardła, wczorajsza niestrawności Inki i dzisiejsze "barwne ptaszki na literka p" Bryłki. Uroczo! w dodatku mam wrażenie ,ze to wszystko sie nieco miksuje i objawy się zmieniają u poszczególnych osobników. Psy czują się zdecydowanie najlepiej - Inka juz zdrowiutka ( podziałał węgiel , którym podstępnie ją uraczyłam) , a Bryłci po zrzutach też humorek i apetyt wrócił.

Oto fotki:


Doktor Inka zaleciła Monice okłady z psininki , a doktor Bryłcia dogoterapię:evil_lol:


Obie w tej kwestii były wyjątkowo zgodne, a pacjentka nie protestowała.








Ale po ciężkiej pracy medycznej , należy się wypoczynek- lekarki udały się więc na spacer, na który wzięły ze sobą dobrotliwie drugą pacjentkę - betel













Wzmocniły siły, nabrały energii i....



...z godnym podzimu poświęceniem wróciły do pracy terapeutycznej. Jednak tym razem , aby nadmiernie nie nadwątlić swoich sił zamieniły się zakresem obowiązków.:evil_lol:


Pozdrowienia z Grypolandii:bye:

Posted

Życzę przede wszystkim dużo zdrowia, teraz najbardziej się Wam przyda :loveu:
pozdrów Monikę i zdrówka również przekaż dużo od nas, chociaż coś mi się wydaje, ze wasze lekarki powoli opanują sytuację

Gacuś śliczny :loveu:

pozdrawiamy cieplutko, przesyłając dobre fluidy do Waszej grypolandii ;)

Posted

DuDziaczek napisał(a):
Inka majtek :cool3:


Tak DuDziaczku , wiek i staż czasem mają swoje zalety:evil_lol:, a Bryłcia ma w końcu 6 rok i ona tu szefuje.Incia to przy niej smarkula.;) A tak na serio , to rzeczywiscie , Bri, choć mniejsza, zdecydowanie przewodzi temu stadu. Jeśli warknie , kiedy Inka rapoli się na łóżko, na którym ona leży , Inka ustępuje i wycofuje się. Czuje respekt , przed starszą ciocią Brysią.I bardzo dobrze , bo jest o tyle od niej większa , że w przeciwnym wypadku mogłaby ją schrupać na drugie śniadanie!!!:razz:

Posted

Tak, oczywiście protestowała, ale tu nie chodziło o jej wygląd ( jak może wyglądać zagrypiony człowiek?:shake:) , tylko o sytuację, więc pozwoliła mi je wrzucić na stronkę;).

Posted

Wklejam kilka fotek pokazujących jak Incia pracowicie obgryza reszki wołowego gnata. Robi to z upodobaniem we wszystkich możliwych pozach i miejscach - nawet z pyszczkiem i łapami na moim kolanie. Bryłka czasem skubnie jej kość , ale szybko o niej zapomina i Incia zaraz od nowa zabiera się do dzieła, a Bri zerka zazdrośnie.
Popatrzcie jak Inuli błyszczy się futerko!!!:bigcool:




Tu jeszcze jedna fotka ze zmęczoną psinką , którą pokonała piłeczka do tenisa.

I fotka pt. " Co robicie na śniadanie???"


A teraz już same fotki z kosteczką.



















Pozdrowienia z trochę mniejszej Grypolandii:loveu:

Posted

Witaminek firmy Gimborn - Fit 12 z algami:cool3: . A tak na serio, to po prostu Inula się "odkarmiła" , a witaminki też oczywiście dostaje ( polecam ,sprawdzone ). W ogóle futerko jej się zrobiło teraz całkiem inne w dotyku, wcześniej było szorstkie,a teraz jest takie gładkie i miłe. Zupełnie nie można się powstrzymać od głaskania i przytulania:evil_lol:
Może dlatego takie "wypolerowane":lol:

Posted

Wkleję trochę fotek z sesji zdjęciowej Moni i psiaków. Dzisiaj Marcin musiał wyjechać na kilka dni , a godzinę po nim Monika poszła na angielski. Inka leżała przy drzwiach zdziwiona i zmartwiona, że domownicy jej znikają. Kiedy Monika wróciła do domu, usiadła w przedpokoju na pufie, żeby zdjąć buty, a Inula w przypływie radości (z powodu jej powrotu) wrapoliła jej się na kolana. Potem nastąpiły szaleństwa z Bryłcią i zabawy "ogryzkiem" misia. Oto fotoreportaż:








Buty możesz zdjąc potem , teraz się przywitaj!!!



Sparring na macie lamparciej







Dawaj to!!!



Gdzie moja szmatka???



W objęciach pańci.



Czego się nie robi , by zdobyć to, co się pragnie.





Straszny pies Inka próbuje zjeśc Monikę



Psie zapasy.


No , ale się napracowałam , strasznie dużo tych fotek. Jednak w porównaniu z ilością jakie napstrykałam to i tak jeszcze nic, musiałam się nagłowić które wybrać;)


Papatki od Inci , Bryłci , Moniki i Beatki:bye:


PS. Słowo "wrapolić" w sandomierskiej, a może naszej rodzinnej gwarze, oznacza po prostu wepchać się.

Posted

Ja je kupuję, Pati, w zoologicznych sklepach internetowych (róznych ), bo nie zawsze są , a kosztują 20 parę złotych 200 sztuk. Zazwyczaj wrzucam nazwę witaminek do Google i tak je znajduję:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...