Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
mam nadzieję, ze to tylko pogoda - duchota była i gorąco bardzo przed burzą

też mam nadzieję, że to z tego powodu.
Maluchy też ją pewnie męczą swoją aktywnością

  • Replies 825
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ania0112 napisał(a):
a ile zmorka ma lat? wiesz ze pies z dnia na dzien markotnieje i spi wiecej to to tez nie normalne, a moze dla niej juz ta temperatura jest dokuczliwa?

Zmorka ma 11 lat. Dla niufa to baaardzo dużo. Ponoć takie wiek przekłada sie na 105 lat u człowieka. Najczęściej w tym wieku nowofundlandy juz nie są w stanie wejsć na schody... Ona nadal wchodzi na piętro.
Ona normalnie śpi już prawie cały czas. Ale dzisiaj... Jakoś tak....
Temperatura na pewno jej dokucza- to fakt.

malawaszka napisał(a):
mam nadzieję, ze to tylko pogoda - duchota była i gorąco bardzo przed burzą

Ja tez mam taką nadzieję. No i wczoraj jednak miała biegunke. 3 razy bardzo luźna qoopalonka. To tez umęczy starowinke.

Mysza2 napisał(a):
też mam nadzieję, że to z tego powodu.
Maluchy też ją pewnie męczą swoją aktywnością

Maluchy ją nie męczą aktywnością. Promka ją męczy, ale psychicznie się pastwiąc. Zmorce nie wolno praktycznie nic. Jak jestem z nimi to przeciwdziałam. Jak mnie nie ma to nie wiem co się dzieje. Premka szuka wsparcia w Zmorce często. Tutaj jest ok.

Posted

Lepiej :)
Ja gorzej, bo ciężko się pogodzić z tym, że z nią to już spacery odpadają :( Wystarczy jej chodzenie po placu. Jak było zimno to ją zabierałam, bo malutko chodziła. Dom był zamknięty. Teraz gdy otwarty to chodzi sporo po placu. Widocznie jej to wystarczy. Ale jak skazać psa na życie wyłącznie tutaj? Ona tak kocha spacerki :(
Przeżywam to już... piąty raz. I za każdym razem serce boli. Chociaż starowinki są takie słodziutkie :loveu:

Dziewczynki wszyskie trzy pojadły i wybawiły się. Premka nawet zaczepała Zmorkę do zabawy, ale Promka sie zbulwersowała na to. A już widziałam dawną iskre w oczach Zmoreczki. Zołza z tej Promki :mad:

Posted

ufff to dobrze, że ze Zmorką już lepiej :) dzisiaj troszkę chłodniej niż wczoraj to Zmorka ma chęć do zabawy :) A ta iskra w oku Zmorki dla Ciebie Pysiu na pewno bezcenna ;)

Posted

Ano bezcenna. Wspaniałe były czasy, gdy obie z Szelmą tratowały mi ogród w szaleństwach i próbowały przestawić dom w posadach :loveu: Jak ktoś myśli że niuf to spokojny, dostojny pies to by się zdziwił, jak potrafiły biegać, zawracać i skakać wysoko :) Stado słoni we wspólnych wariacjach przelatywało mi przez zieleń :evil_lol: Szelmusi już nie ma, a Zmorka starowinka :-( To nas uczy przemijania....


Idę trochę poczesać panienki.

Posted

Jestem przyzwyczajona do tego :evil_lol:

Boszzzzzzzzzzzzzzzz! Co czeszę PP to wycinam jakieś filce. Niedługo łyse będą. A Promka zaraz po czesaniu znowu przypomina kostrzewe. Premke można czesać bezproblemowo jak się ją zmęczy na maxa.
W niedzielę idę do pracy. Muszę zarobić na Zmorke. A w wolne dni płacą super.
Co za życie wredne... Ale pociesza mnie fakt, że ma być paskudna pogoda ;)

Posted

Tu akurat jestem pewna wyboru. Będzie szła na koniec swiata ... A potem - wiadomo. Mam większy mózg od niej i niestety decydować muszę ja. Wyjścia do sklepu powinny jej wystarczyć. No i wyprawy do znajomych, bo z nami jeździ ;)

Posted

wilczy zew napisał(a):
Osobiście dałabym wybór Zmorce czy chce iść na spacer czy zadowolić się placem. Ale to ja.


no ja tak też nie mogę Zgredkowi bo on pójdzie za mną w ogień, ale potem na spacerze zaczyna słabnąć - ostatnio znowu go niosłam do domu - bo chciał iśc, ale wrócić już nie miał siły

Pysia napisał(a):
Tu akurat jestem pewna wyboru. Będzie szła na koniec swiata ... A potem - wiadomo. Mam większy mózg od niej i niestety decydować muszę ja. Wyjścia do sklepu powinny jej wystarczyć. No i wyprawy do znajomych, bo z nami jeździ ;)


ano

Posted (edited)

PILNE!!!! Szukamy kogoś we Wrocławiu, kto w niedzielę przez kilka godzin przechowa Deli vel Hecę zanim dojedzie po nią Ania i zabierze do DT :modla: plizzzzz suczkę ptrzeba przejąć przed 8 rano bo przywiozłaby ją dziewczyna, która jedzie na zajęcia i nie może się spóźnić :modla: sunia dojedzie na ul. Sołtysowicką 19b - gdzies koło Policji


EDIT: Nieaktualne - już jest pomoc - Poker :Rose:

Edited by malawaszka
Posted

Dwupak żyw :) Malwina dzisiaj przyjechała i pytała Karola jak mają na imie dziewczynki. Zapomniał ... Powiedział : suczka A i suczka B :evil_lol: Muszę im zamówić adresówki bo nie maja- z imionami ;)

Posted

Poprzednim tymczasom albo on, albo Malwina wymyślali imiona. Teraz musiałam sama bo ich nie było. No.... Promocje wymyśliłam ja, a Premie Monika. A teraz sama dostaje szału bio nie wie która jest która :diabloti:

Ohgłaszam, że Promka psychicznie już doszła do siebbie po dzieciach :) Właśnie przeżywam cud. Obie bawią sie ze sobą cudnie! Kiedys tak samo szalały Szelma ze Zmorką. Matko.... Serce mi sie roztopiło :loveu:
Premka co chwile biegnie do reklamówki z pluszakami i wyciąga jakiegoś :evil_lol:
Przestawił im sie zegarek w głowach przez to moje nocne markowanie ;) Od niedzieli mam ranną zmiane i bedę szła spać z kurami. Ciekawe czy rozniosą wtedy dom na dole....

Posted

Witajcie w kolejny, słoneczny dzień :)

Zmorka pojadła, dziewczynki skubnęły papu.
Drą japy, ale jak im się zwróci uwage to przestają :) I ciągle chcą się tulić. Chętnie bym to robiła non stop, ale nie chcę ich uzależniać od siebie. No i prace ogrodowe od rana, bo ponoć ma padać. Trzeba ten ogród doprowadzic do porządku. Jestem jeszcze " w lesie". Tzn grube prace wykonane, ale mase chwastów do wyrywania. Drobne toto i minie wiele czasu aż się z tym uporam z moim natłokiem zajęć ;)

Wczorajszej nocy Promke i Premka bawiły się pięknie :) Aż serce sie radowało :) Przywykły już, rozluźniły się - obie :)
Wydaje mi się, że Promce już powycinała wczoraj wszystkie filce. Premce nie, bo to wij. Na nią potrzebuję wiecej czasu.
No i Promka jak to po porodzie bywa ma słabą sierść. To wina hormonów. Dopiero za jakieś 2 m-ce zacznie jej narastać sliczna.
Promka mnie martwi z jedzeniem. A raczej z niejedzeniem. Chudziutka nadal, chociaż juz nie tak. Mimo wszystko nadal za chuda. Premka jest już w sumie w sam raz. Żeberka są wyczuwalne, ale i ciałka przybyło. Ta apetyt ma.
Gdybym miała kase, to kupiłabym Pomce wołowinki, udka z kurczaka i bym jej gotowała. Ale bida aż piszczy na razie. Sucha karma musi im wystarczyc niestety.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...