ULKA12 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Fraszka ma się dobrze. Dzisiejszy dzień spędziłyśmy pracowicie tzn ja pracowałam (czyściłam psie legowiska) a Fraszka i reszta bandy przeszkadzały. Fraszka lubi dzieci tzn daje się głaskać i przytulać ale jak dziecko jest zbyt nachalne warknie i troszkę ostudzi delikwenta. Moja 3 letnia bratanica jest nią zauroczona, chociaż jak dzisiaj bratowa wróciła z zakupów i Pola zaczęła jej opowiadać jak to ciocia wzięła Flaszkę i poszłyśmy na spacelek, miała dziwną minę:diabloti: Quote
kiyoshi Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 ULKA12 napisał(a):Fraszka ma się dobrze. Dzisiejszy dzień spędziłyśmy pracowicie tzn ja pracowałam (czyściłam psie legowiska) a Fraszka i reszta bandy przeszkadzały. Fraszka lubi dzieci tzn daje się głaskać i przytulać ale jak dziecko jest zbyt nachalne warknie i troszkę ostudzi delikwenta. Moja 3 letnia bratanica jest nią zauroczona, chociaż jak dzisiaj bratowa wróciła z zakupów i Pola zaczęła jej opowiadać jak to ciocia wzięła Flaszkę i poszłyśmy na spacelek, miała dziwną minę:diabloti: wspaniale, że Fraszka znalazła 3letnią przyjaciółkę:) kochane maleństwo:) tak się cieszę, że ona bezpieczna, utulona, wreszcie zadbana... czekamy niecierpliwie na nowe zdjęcia:) Quote
Pysia Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 :evil_lol: Zapytała o flaszke? :diabloti: Jak sie bardzo cieszę, ze ten nasz kołtun, brudas i dzikus nie jest już kołtunem, brudasem i dzikuską też już nie :multi: Trzena jej dać troszke czasu i będzie cudna sunia :) A że warczy? No cóż... Sznup w końcu ;) Quote
kiyoshi Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Pysia napisał(a)::evil_lol: Zapytała o flaszke? :diabloti: Jak sie bardzo cieszę, ze ten nasz kołtun, brudas i dzikus nie jest już kołtunem, brudasem i dzikuską też już nie :multi: Trzena jej dać troszke czasu i będzie cudna sunia :) A że warczy? No cóż... Sznup w końcu ;) aaa...Flaszke!!hihi;) dobre;) teraz dopiero zauwazyłam... warczenie to jeszcze nie najgorzej...skoro małej dziewczynce pozwala się głaskać to jest naprawde dobrze:) ogromna poprawa!! Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Witajcie słonecznie :) Zmorka spała z nami u góry. W nocy Premia postanowiła stróżować i darła jape jak tylko jakiś pies w oddali zaszczekał. Stwierdzając ze TZ zaraz mnie z tymi psami wygoni z domu opieprzyłam ją - przestała. A rano.... Smród na dole... Wielka qoopalonka tuż przy zmorowatym posłaniu, a na nim kałuża siq. Która to? Podejrzewam pannę Premie, bo Promka lubi tam spać. Raczej psy nie załatwiają sie tam gdzie śpią. A Premka nie wchodzi na to posłanko... Wszystko do prania. Wietrzę teraz dół domu bo orła z sokołem można wywinać. TZ odsypia bo wyjeżdża dzisiaj- na szczęście zdąrzyłam zanim wstał. Nie mam na zmiane dla Zmorki legowiska. Juz oba obsiurane, a w tym starym musiałam wywalić poduche bo po praniu zrobiła sie szmata :( Poduchy z tych posłań nie lubią być prane... Ciekawe co z tym nowym sie zrobi :placz: A Zmorka posłanko musi mieć, bo to ostoja dla niej. Wykopałam trójce świętą na dwór i tyle. Musiałam to wszystko posprzątać bez skaczącej po mnie Premki ;) Quote
kiyoshi Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Pysia napisał(a):Witajcie słonecznie :) Zmorka spała z nami u góry. W nocy Premia postanowiła stróżować i darła jape jak tylko jakiś pies w oddali zaszczekał. Stwierdzając ze TZ zaraz mnie z tymi psami wygoni z domu opieprzyłam ją - przestała. A rano.... Smród na dole... Wielka qoopalonka tuż przy zmorowatym posłaniu, a na nim kałuża siq. Która to? Podejrzewam pannę Premie, bo Promka lubi tam spać. Raczej psy nie załatwiają sie tam gdzie śpią. A Premka nie wchodzi na to posłanko... Wszystko do prania. Wietrzę teraz dół domu bo orła z sokołem można wywinać. TZ odsypia bo wyjeżdża dzisiaj- na szczęście zdąrzyłam zanim wstał. Nie mam na zmiane dla Zmorki legowiska. Juz oba obsiurane, a w tym starym musiałam wywalić poduche bo po praniu zrobiła sie szmata :( Poduchy z tych posłań nie lubią być prane... Ciekawe co z tym nowym sie zrobi :placz: A Zmorka posłanko musi mieć, bo to ostoja dla niej. Wykopałam trójce świętą na dwór i tyle. Musiałam to wszystko posprzątać bez skaczącej po mnie Premki ;) no to pięknie dzień się zaczyna....;) PREMKA:mad::mad: Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Na 100% nie wiem czy to Premka. Tylko podejrzewam. Premka chyba lubi Zmoreczke. Wylizuje jej pysia :) Cieszy się tez na nią. Promka warczy na Zmorke i tym ją terroryzuje. Dom otwarty, garaz w domu otwarty. Weszłam przez garaz a te durne dwie zamiast obiec dom dookoła to kwiczą pod drzwiami :evil_lol: Chyba Promka kwiczy, bo ona piskliwa ;) Quote
Pink Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Wylizywanie mordy nie musi byc oznaka lubienia, tylko natarczywosci. To tak jak z lizaniem czlowieka po twarzy, co innego sa buziaki i powolne lizanie po szyi a co innego natarczywe zalizywanie, ze odpedzic sie nie mozna. To juz swiadczy o braku granic :cool3: wymuszaniu na drugim psie i czlowieku przyzwolenia na swoje zachowanie - no bo mi sie nalezy uwaga albo sprawdzenie co jadl i ile zjadl. Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Wiem o tym doskonele. Ale najpierw było napadanie, a teraz wylizywanie. Zmorka też ma wylizywane oczka i czyszczone ozorkiem uszka- co akurat uwielbia ;) A Premka natarczywa jest. Troszke już mniej, ale tylko troszke. Jeszcze trochę wody upłynie zanim się wyciszy. I raczej przy Promce to nie nastapi bo ta ją nakręca. Zaczynam się bać. Wczoraj przez ta pogodę sliczna umknęło mi, ze mam wyjsć i je zostawić same. Wcześniej zostawiałam, ale na wyjście np do sklepu. Wczoraj calutki dzień spędziły ze mną. A ja niedługo do pracy. Syn przyjedzie dopiero popołudniu. Martwię sie czy mi nie zdemolują dołu domu. TZ by mnie ukatrupił, a przyjedzie wieczorem znowu... Aaaaaaaaaaaa! Quote
Pink Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 A nie masz mozliwosci gdzies je ulokowac zamkniete? mnie niestety Oskar zmusil do zakupu klatki. Bo jak na poczatku tylko wyl, tak pozniej zaczal sie do kabli dobierac. Wyc przestal, troche tylko poszczeka na poczatku, kable pochowane ale zaczal mi walic kupy. Niby maja swoj "pokoj" i jak wychodze, to zamykam ale nie chce zeby nabral przyzwyczajenia z tym robieniem w domu a jak siedzi w boxie, to jest spokoj. Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Ja mam wszysko- klatke itd. Przy tymczasowiczach to konieczność. Ale nie widzę do tej pory powodu, abym trening klatkowy musiała robić ;) Najczęściej to jest na zasadzie, ze syn siedzi na II-gim piętrze przy zamknietych drzwiach a pies ( bo do tej pory jeden tymczasowy był ;) ) siedzi na samym dole. Jakby w bloku w innych mieszkaniach ;) I nasłuchuje co na dole się dzieje. Dzisiaj nie ma młodych i będą późno, dlatego się martwię. Quote
Pink Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 No tak, to jakies rozwiazanie jest. Ja niestety ciagle musze do Oskara zagladac jak nie jest przy mnie, bo on niszczy bezglosnie. Wlasnie wyszamall zamek w poduszcze z legowiska jak odkurzalam na gorze ... wypatrosze i wypcham normalnie. A spacjalnie rano wybiegalam, bo wiedzialam ze bede miala zajecie :angryy: Quote
AgusiaP Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Ale miałam zaległości... :) Strasznie się cieszę, że wszystkie trzy dziewczynki już bezpieczne:multi::multi::multi:są śliczne:lol: Pysiu widzę, że masz dwie diabliczki w domu :diabloti::loveu: a Ula aniołka :loveu: Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 NBie no. Premka i Promka są grzeczne jak jestem na górze :) Z tym, że jestem do tej pory góra 2 godz. no i całe noce ;) Agusia - nie są diabliczkami :) Są w sumie grzeczne, ale jak to każda osobowość wnoszą coś nowego do mojego domu ;) Problemy nowe też :evil_lol: Quote
AgusiaP Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Pysia napisał(a):NBie no. Premka i Promka są grzeczne jak jestem na górze :) Z tym, że jestem do tej pory góra 2 godz. no i całe noce ;) Agusia - nie są diabliczkami :) Są w sumie grzeczne, ale jak to każda osobowość wnoszą coś nowego do mojego domu ;) Problemy nowe też :evil_lol: Jedno wiem na pewno :) Ty sobie dasz radę ;) Quote
Ada-Vebby Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 AgusiaP napisał(a):Jedno wiem na pewno :) Ty sobie dasz radę ;) ..z każdym dniem może być tylko lepiej :)pewnie ,że dasz radę :) Quote
wilczy zew Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Foty widziałam :) Ja też się gubię z dwoma smyczami :oops: Całkowicie rozumiem nie zadowolenie Zmorki z pasażerki na plecach ;) Jak zdrowie Zmorki? Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Zmorka tf tfu dobrze. Tylko żal mi jej, bo się obawia panien P :( Mój syn przedłużył pobyt... Wraca dopiero jutro! Dziewczynki była calutki czas same. Zastałam potargany chodnik na przedpokoju- taki podgumowany.... Dobrze ze 80 zł strat a nie 1000 bo się bałam o drzwi wejsciowe. Promka też zeszła sobie z góry. Otworzyła bramke trochę i chyba poszła mnie szukać. Premka tam nie wejdzie- chociaż tyle. Zmorka za Promką nie pójdzie bo ta na nią warczy. Na razie nie wiem jak jest na górze. Boje się wejść... Dałam psiakom jeść. Promka wcinała, a Premka przypłaszczona do ziemi nie podeszła do swojej miski. Zaraz znowu muszę z nimi wyjsć, aby nie mieć kolejny raz rano niespodzianki. Quote
wilczy zew Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Pysia napisał(a):Tylko żal mi jej, bo się obawia panien P :( podrap Zmoreczkę za prawym uszkiem :) Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Zmoreczka wymiziana jako pierwsza :) Panny P musiały poczekać na swoja kolej ;) Ale je lubię targaczki, siuraczki i sraczki jedne :evil_lol: Promocja wysiusiała się w końcu na dworze. Dom otwarty, ale musiałam z nimi wyjść. A co. Promocja nie raczyła się załatwić... Qiipalonek brak, co rokuje porannym sprzątaniem.... A ja muszę iść spać bo padam. Jutro rano wstaję skoro świt bo muszę tałatajstwo wybiegać na dworze. Potem przyjeżdża koleżanka z Katowic z pluszakami dla tymczasów. Miałam tego mase ale powychodziły z siebie :diabloti: Zostały dwa malutkie i jeden duży. Jeden malutki też zaczyna pokazywać swoje wnętrze ;) Prenka juz lubi pluszaczki. Quote
Pysia Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Na oko tak. Tylko w sypialni wymoszczone pazurkami gniazdko na mojej kołdrze i kilka dziurek w poszwie. Promka lubi sobie podrapać zanim się położy ;) Nawet kosze w kuchni stojące luzem nie są przetrząsnięte. Ale czy nie nasikane na dywany to nie wiem. Jak zacznie brzydko pachnieć to sie dowiem. Quote
Mysza2 Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Pysia napisał(a):Na oko tak. Tylko w sypialni wymoszczone pazurkami gniazdko na mojej kołdrze i kilka dziurek w poszwie. Promka lubi sobie podrapać zanim się położy ;) Nawet kosze w kuchni stojące luzem nie są przetrząsnięte. Ale czy nie nasikane na dywany to nie wiem. Jak zacznie brzydko pachnieć to sie dowiem. Grzeczne diablice, kosze nie ruszone, po prostu ideały. Pysiu, co tam poszwa w porównaniu z poczynaniami naszej Bystrej u Ciebie :diabloti: Dasz radę:) (o ile jeszcze żyjesz i TZ Cię nie ukatrupił :diabloti:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.