ania0112 Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Wszystkie 3 dziewczynki boskie! Ale Promocja jest rewelacyjna! Ten pysk jamnika szorstkowłoskego !!! ahhh i ehhh! Quote
ULKA12 Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 U nas ciągle pada. Brudas, kołtun, dzikus i w dodatku agresor Fraszka przespała całą noc na poduszce w łóżeczku wtulona we mnie. Rano było mizianko i spacerek. Ja nie wiem jak ona w tym schronie przetrwała zimę jak to taki kociaczek słodziutki jest i lubi ciepełko. Quote
Pysia Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 W nocy postanowiłam zobbaczyć, jak sie z dziewczyn kami śpi. To też istotne ;) Promka cudo :loveu: Ułożyła sie delikatnie przy moim boku wtulając główkę w moją szyję. Premia.... Skakała mi po głowie próbując zalizać. Chodziła po mnie itd. Po kilku "odstawieniach" w koncu dała spokój. Mogłam zasnąć. Niestety nie na długo. Za chwilkę obudziła mnie znowu Premka próbując zalizać. I tak do świtu aż spadła z poduszki pomiędzy meble i musiałam ją wydobywać. To jej dało do myślenia i poszła na podłoge ;) Ale była 5 rano.... Drzemnęłam sie na spokojnie półtorej godzinki i obudzili mnie ludzie od śmieci. Zapomniałam je za brame wystawić :loveu: Wyszłam z suniami na dwór, nakarmiłam je i śpiąca, w typie Zombi polazłam do sypialni. Niech sie dzieje wola nieba- ja chcę spać! No i usnęłam. Obudziłam się o 10-tej ;) Tak czy siak jestem z lekka niewyspana dzięki pannie ślicznej :mad: Ale zobaczyłam, że tego tez ją trzeba nauczyc. Gdy spałam na górze na dole dziewuszki sie nudziły. Ich skórzane obróżki były za nisko- zostały pogryzione. Króra- nie wiem. Premka gryzie pluszaki, a Pronka wczoraj chciała ściągnać szczotkę którą je czaszę nieustannie. Nie przyłapałam, więc nie wiem czy obie niszczycielki czy telko jedna. Teraz po dworku obie leżą niedaleko mnie. Promka tuż przy nogach, Premka ciut dalej a Zmorka na ich posłanku kołami do góry poskładana jak chiński paragraf :evil_lol: O 5-tej lał deszcz. O 6:30 była porządna mżawka. Teraz zimno, pochmurno, ale nie pada. Przy czym o słoneczku można pomażyć. Chyba sobie je namaluję :( Poszłabym na spacer, ale TZ zaraz ma przyjechać i by fochy strzelał że na niego nie czekam. Quote
kiyoshi Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 ULKA12 napisał(a):U nas ciągle pada. Brudas, kołtun, dzikus i w dodatku agresor Fraszka przespała całą noc na poduszce w łóżeczku wtulona we mnie. Rano było mizianko i spacerek. Ja nie wiem jak ona w tym schronie przetrwała zimę jak to taki kociaczek słodziutki jest i lubi ciepełko. też się zastanawiam jak ona przetrwałą taką mrożną zimę w budzie:( chyba tylko dlatego się to udało, że była z dwoma innymi mikro suniami w tej budzie, grzały się nawzajem biedaczki:( tak się cieszę, że Fraszka zaufała Ci! musi być niesamowicie wdzięczna za ciepło, bezpieczeństwo, czyste futerko, mizianko....dzięki Ula... a Tobie Pysiu naprawde życze słonka:) i żeby Premka nie zalizała Cie kiedyś na śmierć;) wariatuńcia mała:D Quote
Pysia Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Słonko wyszło wieczorem :) I cieszy bardzo! Dziewczynki zaczynaja gonić koty, szczekać na ludzi itd :diabloti: Premka bardziej pyskata ;) Promka jak zaczyna to nie szczeka ale śpiewa. Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu przeciągle. Fotek kilka porobiłam jak jeszcze było szaro, buro i ponuro Promcia Premcia Promcia Premcia Te fotki mówią wiele o pannach P :) Mam ich prawie 100. Promcia na nich stateczna a Premia... Świścipoł i tyle :evil_lol: Quote
Pysia Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 No to jeszcze Premka I promka. Ta ma mało zdjęć bo ciągle obok mnie Była oani je poznać. Bardzo rozsądna kobieta. Premka oczywiscie zachwyciła wyglądem, ale to Promka swoją delikatnością złapała za serce. Pani nigdy psa nie miała i zadawała ogrom pytań. Uswiadamiałam ją, chociaż ma dobrych znajomych majacych psy i mniej więcej wie jak to wygląda. No ale ;) Kazałam jej sie zastanowic dobrze, przemyśleć wszystko bo czas jest. Pojechała z imieniem Prmki na ustach :) Czyli Promka ma pierwsza adorujacą :) Tfu - drugą . Pierwszą jestem ja ;) Promka też zaczyna mi się rozluźniać nareszcie. Tarzała sie wydajac z siebie warkoty na kanapie :) Znaczy że czuje sie coraz pewniej. Quote
kiyoshi Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 wow...to niesamowite, że jednak Promka złapał panią za serce...w sumie- tak jak chciałaś:) mam nadzieje, że pani przemyśli sobie wszystko (i nawet oczekiwanie na sterylkę jej nie zniechęci;)) i zabierze naszą pannę do domu... Promka zasługuje na to:D powiem Ci Pysiu, że mnie jakoś na początku bardziej Premka zachwycała z tego duetu...ale teraz- im więcej czytam, im więcej oglądam zdjęć...tym silniejsze uczucie mam do Promki! jest w niej coś wyjątkowego, jakaś mądrość i dojrzałość w spojrzeniu:) trzymam kciuki! Quote
malawaszka Posted May 4, 2013 Author Posted May 4, 2013 kiyoshi napisał(a): powiem Ci Pysiu, że mnie jakoś na początku bardziej Premka zachwycała z tego duetu...ale teraz- im więcej czytam, im więcej oglądam zdjęć...tym silniejsze uczucie mam do Promki! jest w niej coś wyjątkowego, jakaś mądrość i dojrzałość w spojrzeniu:) tak z nimi jest - młoda zachwyca uroda pluszaka, ale Promocja łapie za serce bardziej bo jest cudna i taka delikatna Quote
Poker Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Bombowe dziewczynki, gęba się sama śmieje na ich widok. Quote
Margi Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Obie dziewczynki urocze, tak że aż chciałoby się je wytarmosić. Quote
Pysia Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Promusia Obie Promka w nocy pod kołderką i kocykiem ;) Quote
kiyoshi Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Premka to normalnie wygląda jak jakaś dzikuska:D na każdym zdjęciu skacze, coś rozrywa, szaleje:D ma ewidentnie ADHD:D :D Quote
Pysia Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Mylisz sie kochana ;) Te zdjęcia na których ona szaleje NIE WYSZŁY :diabloti: Quote
Pysia Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 Nie no :) Diabeł to ona nie jest. Pewnie od początku swojego życia była pod opieką Promki i rywalizowała u nie/z nią o względy. Nakręca się. Premka tez jest słodziutka, tylko nie zna ludzkich zasad- jedynie psie. Tych pierwszych trzeba ja nauczyć. Idę spać, ale najpierw powiesze wysoko smycze i szelki bo któras rano pogryzła dwie obroze.... Quote
Pysia Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Witajcie ze słoneczkiem porannym :loveu: Dziewczynki już po bieganiu. Teraz jedzą. Ja zaraz wstawiam obiad i jak się tylko ugotuje to pomykamy na spacerki. Osobne ;) Jutro II-ga zmiana i nie będę miała na to czasu aż do piątku. Dopiero w sobotę będą mogły znowu zacząć naukę poza placem pojedyńczo. Cóż... Jest jak jest. Mam strajk jedzeniowy :mad: Jak je Promka to Premce nie daje podejść do miski. Mają dwie. Jak Premka je, to muszę Promkę miziać co powoduje, ze Premka też chce być miziana i przestaje jeść.... Osobno karmić sie nie da, bo Premka ze strachu bez Promki szaleje. Trzy światy z nimi. A chude toto i musi jeść. Chociaż wydaje mi się, że troszeczkę ciałka już im przybyło ;) Quote
kiyoshi Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 witam wszystkie panienki:) u nas też słoneczko- zapowiada sie piękny dzień na spacerowanei:D Quote
Pysia Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 chmury. Mam nadzieje że padać nie będzie bo jedziemy na fajny spacerniak z psiakami ;) Quote
kiyoshi Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Pysia napisał(a):chmury. Mam nadzieje że padać nie będzie bo jedziemy na fajny spacerniak z psiakami ;) juz się nie mogę doczekać Pysia na relacje z dzisiejszego dnia;) może dowiemy się też co u małego agresoro-przytulaka- FRASZKI???;) Quote
Pysia Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Dzisiejszy dzień był na 100% na dworze :) Nie mogło tak być przez te 5 dni? :angryy: Dziewczynki wybiegane, wyspacerowane calutki czas na dworze. Dom otwarty i sobie wchodziły kiedy chciały. A że ja na dworze, to one też ;) Do południa przyjechali znajomi z samochodami do nas na kanał. Obie panny P wzieły nogi za pas bo to głośni panowie byli. Promka po chwili się przemogła i przyszła. Premka- nie. Wypłosz jeden. Dopiero za pomocą Zmorki i smaczków przekupiłam ją aby przylazła. Dostały od panów smaczki i było prawie dobrze. Prawie, bo co któryś za głosno coś rzekł lub za szybko sie ruszył to Premka się dematerializowała. Potem był spacer na spacerniaku nad wodą. Wiedzieliśmy ze w tak piękny dzień będzie tam ogrom ludzi. Normalnie pojechalibyśmy do lasu. No ale przecież nie będę dziewczynek spuszczać ze smyczy, a tłumy są im potrzebne do socjalizacji. Pojechaliśmy. Rolkarze, rowerzysci, rozwrzeszczane dzieci, motocross.... Hałas, tłumy i nieprzewidywalne dźwięki. 3 minuty płaszczenia sie przy ziemi. Promka pierwsza wstała obserwują Zmorke idącą przed nami. Premka jak zobaczyła że Promka idzie- też poszła. Powolutku, z czasem było coraz lepiej :) Spotykaliśmy znajomych na spacerniaku. Dawali dziewczynkom smaczki i miziali je. Podobało sie suczydłom :) Fotki? Ano TZ jakoś współpracować nie chciał.... A jakoś trudno robić zdjęcia psom które się na smyczy prowadzi. Jakieś mi zrobił, ale ...masakryczne :evil_lol: Na razie nie wstawiam tylko dalej zmykam na dwór porozkoszować sie pogodą :loveu: Jeszcze dopiszę, że tak zmęczyliśmy dwupak, ze padł tak samo jak stara Zmorka ;) Dzieki temu wijowi Premce mogłam powycinać na spokojnie bez trzymania wiekszosć filców. Pod paszką ma rane powstałą pod sporym filcem. Premce też powycinałam, ale że Premke obrabiałam już długo to sie trochę zregenerowały i zaczęły się wiercenia. Nic to- skończę nastepnym razem ;) Quote
wilczy zew Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 u nas pojawiło się takie coś żółte na niebie i jest duuuuchota :shake: właśnie się dowiedziałam,że pies rozumie jak właściciele napomykają o wykastrowaniu go,bo patrzy smutnymi oczami a pan się martwi,że pies go znienawidzi za kastrację-głupota ludzka nie ma granic Quote
merryjanee Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 wilczy zew napisał(a):u nas pojawiło się takie coś żółte na niebie i jest duuuuchota :shake: właśnie się dowiedziałam,że pies rozumie jak właściciele napomykają o wykastrowaniu go,bo patrzy smutnymi oczami a pan się martwi,że pies go znienawidzi za kastrację-głupota ludzka nie ma granic ja też sobie tak to wyobrażam jak myślę o sterylizacji mojej Dżeli chociaż wiem, że to durne.. Quote
Pysia Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 wilczy zew napisał(a):u nas pojawiło się takie coś żółte na niebie i jest duuuuchota :shake: właśnie się dowiedziałam,że pies rozumie jak właściciele napomykają o wykastrowaniu go,bo patrzy smutnymi oczami a pan się martwi,że pies go znienawidzi za kastrację-głupota ludzka nie ma granic A ja myślałam całe życie, że jak człowiek się czymś przejmuje to jego pies też. Ale u psa nie jest to związane ze zdarzeniem. Popatrz- człowiek się całe życie uczy :evil_lol: merryjanee napisał(a):ja też sobie tak to wyobrażam jak myślę o sterylizacji mojej Dżeli chociaż wiem, że to durne.. Nie rób mi Angela wstydu :mad::evil_lol: Zapomniałam jeszcze dodać, ze na koniec spacerku poszłam sobie do sklepu z Premką. Promka została na podwórku. Promka darła sie za nami caltki czas do naszego przyjscia. Premka o dziwo chociaż słysząc Promke stawała dęba, to lepiej szła niz pierwszy raz. Teraz panny padnięte. Trochę porzucałam piłeczkę Premce ( tak tak- Premka piłeczka tez już sie bawi :) ), ale dziecko na koniec ledwo szło już. Dałam sobie spokój. Teraz mają mega socjalizacje hałasową, bo pralka sie tłucze przy otwartch drzwiach a TZ w garazu ( otwartym na dom...) cos szlifuje szlifierką. Premka wolała zwiać do Zmorki. Promka niby też, ale ona utrzymuje dystanś do psów ;) A! Na spacerku Premka najpierw wyskoczyła na yorka a potem chciała popełnic samobójstwo i naskoczyła na luźno biegnacego haszczaka... Promka to oaza spokoju w takich chwilach. Za to w samochodzie Premka jechała dosłownie na Zmorce, a Promka warczała na starowinke, bo ta miała za blisko niej pychol. Wszystkie jechały na tylnim siedzeniu bo popsuł się elektryczny zamek nagle w bagażniku naszego kombiaka i nie dało go się otworzyc.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.