Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 797
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='andegawenka']Niedawno, a co niepodobny?:loveu:[/QUOTE]

Ziutka, chodź tu na pomoc!!! Bijemy, bo inaczej nigdy się nie naucza , ze Bobslej jest piękny, zgrabny, uroczy, no pies wzorcowy, ładniejszy nawet od buldogów francuskich, przynajmniej niektórych!!!!!:mad:

Ide poszukać zdjęcia foki. Niektórym lekarza i biologa potrzeba:obrazic::obrazic::obrazic:

Posted

[quote name='ania shirley']Ziutka, chodź tu na pomoc!!! Bijemy, bo inaczej nigdy się nie naucza , ze Bobslej jest piękny, zgrabny, uroczy, no pies wzorcowy, ładniejszy nawet od buldogów francuskich, przynajmniej niektórych!!!!!:mad:

Ide poszukać zdjęcia foki. Niektórym lekarza i biologa potrzeba:obrazic::obrazic::obrazic:[/QUOTE]

Bokserów:loveu:, ale buldogi też są piekne. Mam astygmatyzm, okulary drogie to oszczedzam;)

No przecież foczki tyż ładne, nie denerwuj się Aniu:iloveyou:

Posted

A ja Wam powiem, że nasz Szewcio/Szefcio ma nowego kolegę - Pikusia. Rodzina Grażynki (wawer) adoptowała go z fundacji Przytul Psa. Zarówno Szefcio, jak i jego "braciszek" Pet bardzo szarmancko go przyjęli w psie szeregi :)

Posted

[quote name='Nutusia']A ja Wam powiem, że nasz Szewcio/Szefcio ma nowego kolegę - Pikusia. Rodzina Grażynki (wawer) adoptowała go z fundacji Przytul Psa. Zarówno Szefcio, jak i jego "braciszek" Pet bardzo szarmancko go przyjęli w psie szeregi :)



Jaka dobra wiadomość :):)

Posted

[quote name='jola_li']Widać, że Szefusiowi brak nóżki trochę utrudnia zabawę...[/QUOTE]

Szefik bardzo "podupadł" psychicznie po adopcji Pikusia. Wycofał się, już nawet nie warczy na młodego, o ile nie kręci się koło miski w czasie jedzenia. Ucieka na jego widok na swój tapczanik i czeka, aż młody się uspokoi. Pikuś jest bardzo żywiołowy - ADHD albo inna pląsawica, torpeda po prostu. Młody jest, ledwie od szczeniaka wyrósł, to normalne. Miał być nieco starszy, ale jak ma dwa lata, to wszystko. Słodki jest bardzo i kochany, przy tym zero agresji, ale to nie jest bezpieczne towarzystwo dla kalekiego Szefika. Tratuje wszystko na swojej drodze i Szef musi myśleć o własnym bezpieczeństwie. Czuje się chyba odrzucony. Dopieszczamy go, jak tylko się da, ale Pikuś wpycha się wtedy pod ręce i wypiera konkurencję. Pet się tym nie przejmuje, ale Szef od razu odchodzi. Kiedy się krzyknie na Pikusia, to obaj uciekają i znów Szef jest poszkodowany. Bardzo mi go żal i to ja sama sprawiłam mu taki prezent. To dopiero kilka dni. Młody cieszy się, że ma dom i ma gdzie się wyszaleć. Mam cichą nadzieję, że w końcu nauczy się nie skakać po towarzyszach, bo i Petowi już raz skoczył na niedawno zreperowaną nogę, a ten aż zaskowyczał z bólu. Pikuś jest karny i natychmiast przypada do ziemi, jeśli się na niego fuknie albo pokaże palcem, że ma nie skakać, ale to tak jak z małym dzieckiem. Można długo i namiętnie. No cóż, kochamy wszystkie kundelki i nadal będziemy pocieszać Szefulca. Tymczasem przyszła wiosna, a razem z nią pieski wyszły na podwórko i nie chcą za bardzo wracać. Tam mają dużo miejsca dla wszystkich i można to ADHD trochę odparować. Będzie dobrze!

Posted

O matko - tego jeszcze nie grali :(

Chyba tylko na spacerek poszły krótki, bo już są ;)

Proszę trzymać kciuki jutro za wizytę p/a dla Śmieszki. Bo jeśli wypadnie pomyślnie (o czym jestem głęboko przekonana), w sobotę przybędzie kolejna karta w moim albumie :)

Posted

[quote name='Nutusia']O matko - tego jeszcze nie grali :(

Chyba tylko na spacerek poszły krótki, bo już są ;)[/QUOTE]
A u mnie ciągle jeszcze nie wróciły....

[QUOTE]Proszę trzymać kciuki jutro za wizytę p/a dla Śmieszki. Bo jeśli wypadnie pomyślnie (o czym jestem głęboko przekonana), w sobotę przybędzie kolejna karta w moim albumie :)[/QUOTE]
Za nową kartę:thumbs:!

Posted

Domek jest nieduży, ogródek niewielki,
a po nim biegają Nutusi kumpelki
oraz Lesio, co stado męską łapą trzyma,
sprawdzając czy w gości przybyła „dziewczyna”.

Jeśli tak – spokojnie do kąta poczłapie,
a Lili i Kreska w mig wdrożą terapię,
by każda tymczaska skulona w pokorze
dostrzegła, że psi świat szczęśliwy być może.

Domek jest nieduży, ogródek niewielki,
ale w nim się czują jak w raju kundelki!
Bo serca tam WIELKIE – psów, Sławka, Nutusi…
Jak w domku się mieszczą? Czar jakiś być musi!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...