GoniaP Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Dyzio spedzil super weekend z dzieciakami w lasach i nad jeziorami. Prześpi z nimi noc, a jutro rano o 10 go zabieram. Nie wiem dokąd :-( Powoli się poddaję :-( Quote
Hakita Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 GoniaP napisał(a):Dyzio spedzil super weekend z dzieciakami w lasach i nad jeziorami. Prześpi z nimi noc, a jutro rano o 10 go zabieram. Nie wiem dokąd :-( Powoli się poddaję :-( O Matko!!! :shake: Co tu zrobić, co tu zrobić???!!! :placz: Quote
Donvitow Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Ty się nie poddajesz.!!!! trzymam kciuki!!! Quote
PaulinaT Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Przez weekend byłam out - miałam nadzieję odnaleźć dobre wieści na tym właśnie wątku... :-( Trzymam kciuki - żeby się udało! Quote
GoniaP Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Donvitow napisał(a):Ty się nie poddajesz.!!!! trzymam kciuki!!! Donvitow, moje życie od 2 dnia Świąt to nieustanna walka o Dyzia. Wysłałam setki maili, porozdawałam i rozwiesiłam dziesiątki plakatów. Było ogłoszenie w radio, w gazetach też było, lub będzie - nie śledziłam. Wykonałam dziesiątki telefonów w jego sprawie, rozmów na gg i skypie. Nie ma odzewu, bo to zwykły kundelek. Co z tego, że świetny? Co z tego, że młody i miły? Co z tego, że żyje i pragnie być jedynie kochany? Kogo to obchodzi? Ja naprawdę nie mam go gdzie umieścić :placz: Zostawić go na ulicy, tak jak niektórzy radzili? Pozwolić by znalazł sobie miejsce sam? Pozwolić na śmierć pod kołami? Zawieźć do schronu, by Ci bezduszni faceci pogłębili jego fobię? Nie wiem co robić:-( Quote
GoniaP Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Do jutra Dyziulku... co my razem poczniemy??? Quote
Marta i Wika Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Co u Dyzia? Jest pewna szansa, wczoraj wieczorem rozmawiałam ze znajomą, która wstępnie deklarowała... ale dalej nie piszę, bo nie chcę zapeszać, dziś mam się z nią skontaktować... Quote
anula1959 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Dyzinku, podnoszę Cię bardzo wysoko!!! Bardzo pilna sprawa!!!!! Od godz.10.00 Dyzio nie będzie miał się gdzie podziać!!! Quote
Marta i Wika Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Kurcze, od 10 dzisiaj? Jeśli to ma oznaczać schron, to na 2-3 dni może mógłby być u mnie, jeszcze dziewczyn zapytam... Wika go nie zje, bo jest mała. Mam nadzieje, ze z tą moją znajomą wypali! Ale śpi jeszcze :-( Quote
GoniaP Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Marta i Wika napisał(a):A jaki on jest do kotów? Na spacerze próbował gonić. Jak by sie odniósł do futrzaków w domu - nie mam pojęcia. Papugi w każdym razie nie zeżarł. Quote
GoniaP Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Podaję mój numer telefonu 661 - 955 -880 bo siłą rzeczy zaraz muszę po niego jechać :placz: Quote
gosia_p Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 podnosze, bo sprawa BARDZO PILNA. niestety nikt z moich znajomych nie jest w stanie pomoc :shake: Quote
Hakita Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Podnoszę!!! BARDZO PILNE!!!!!!!!!!!!!!!! :placz: :placz: :placz: Quote
Marta i Wika Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Mama koleżanki, o której pisałam rano, zastanawia się. Nie wiem, ile to zastanawianie się będzie trwało... No ale jest jakaś nadzieja i byłby to już domek na stałe. Ale czy się zdecyduje? :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.