Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Właśnie wróciłam do domu. Rozpoczęłyśmy poszukiwania z punktu 0, czyli tam gdzie znalazłam Dyzia. Chodziłyśmy z nim ulicami, dzwoniłyśmy do domów, rozdawałyśmy ulotki, zostawiłyśmy plakaty przy sklepach, aptekach itp. Raz ludzie mówili, że ten piesio błąka się od paru dni, innym razem ktoś stwierdził, że go zna i nawet wskazał adres. Pod adresem nikogo nie zastałyśmy, ale ponoć Pani ma suczkę, a nie psa.
Suma sumarum, piesio nie ożywił się specjalnie ani razu.Nic nie wskazywało na to, że rozpoznaje okolicę.:-(
Kupiłam mu szelki, i w tych szelkach pięknie szedł. Bardzo sobie mnie upodobał i co chwilę sprawdzał czy i gdzie jestem. Opierał się wtedy o mój brzuch i lizał rękę.
Dziś piesio musi opuścić dom Saksany. Mam parę godzin, by coś wskórać. Chce mi się wyć.

  • Replies 232
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PaulinaT napisał(a):

Przyłączam się do pytania - jakie problemy???

Piszczy, Sonia na niego warczy i nie dopuszcza do misek, uciekł na klatkę schodową 2 razy (całe szczęście, że drzwi na dole były zamknięte), wskoczył na parapet i obserwował świat piszcząc, obsikał raz szafkę w kuchni, a raz fotel.
Spał w łóżku z Saksaną. Wie do czego służy fotel.

Posted

Donvitow napisał(a):

To samo Jej coś wlezie do domu.;)
Ciiiiiiiiiiiiiiiiiii
Pies jest już w innym DT. Nic więcej nie napiszę, tylko proszę o zaciskanie mocno kciuków.

Posted

A ja nie chcę nic zapeszyć więc nie powiem nic, póki się nie wyjaśni... Saksana i ja bardzo się dziś napracowałyśmy, i chciałabym, by urodził się z tego owoc inny, niż pewna grypa ;)

Posted

PaulinaT napisał(a):
Gosia - a dzwoniliście do schroniska?
Tak, podałam dane i wiadomość. Radio Merkury emitowało dzis komunikat. Rozwiesiłyśmy plakaty na 3 osiedlach wokół miejsca zero. Jutro pójdzie ogłoszenie w gazetach.

Posted

Donvitow napisał(a):
To samo Jej coś wlezie do domu.;)
Wlazło już 3 razy... Wcale nie trzeba się ruszać :cool1: Co wlazło to wylazło do superowych domów i nie zostało u mnie - odetchnij Donvitow ;)

Posted

A mój Dyzio jest kochany... Bardzo energiczny i przyjazny psiak. Ożywia się na widok każdego czworonoga - z każdym chce się zaprzyjaźnić... Tak sobie myślę, że żadnej suczce by nie odpuścił ;) Trzeba go bardzo pilnować.
W nowych szelkach chodzi przepięknie. Uwielbia kobiety (w tym mnie :eviltong: i bardzo mi to schlebia - osiągnęłam wiek, że cieszę się z atencji PSA :placz:)





Posted

PaulinaT napisał(a):
Zazdroszczę... ale tez cieszę się bardzo, za Dyngusa - i za Ciebie :)
Tfu, tfu, szybko wypluwaj... Jutro może się okazać, że znów jestem w kropce!!!

Posted

supergoga napisał(a):
Goniu, co się dzieje? Dlaczego?
Dyngus, pozwól sobie pomóc. Co ty robisz. Daj nam szansę.

Kopiuję wczorajsze smsy:

1. " Piesek czuje się dobrze, troszkę im (suczce domatorce i Dyziowi) zajęło poznanie się, ale nie jest najgorzej. Ale chyba niestety nie będę mogła go zatrzymać :( O szczegółach porozmawiamy jutro, bo może chociaż przez parę dni będę mogła pomóc, dopóki nie znajdzie się stary lub nowy Pan..."

na moje pytanie o szczegóły dostałam odpowiedź treści:

2. "Nie, nie, nic takiego. Black (?) śpi smacznie w moim łóżku, tylko doszłyśmy z mamą do wniosku, że jednak niestety nie damy sobie rady z drugim psem...To poważna decyzja."

Podczas wcześniejszej rozmowy telefonicznej, Dyzio był po długim spacerku, i właśnie bawił się piłeczką.
Ma też 2 kleszcze, z którymi muszę się dziś rozprawić i zawieźć Fiprex.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...