Nutusia Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Dzisiejszy? A co się stało, przecież nie pada?... Quote
malagos Posted March 24, 2013 Author Posted March 24, 2013 Ano usterka w samolocie...... Jakby jeden był na tym naszym lotnisku1 Nerwy niepotrzebne, i czas ucieka....... Quote
Ziutka Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Nutusia napisał(a): Malagos, gdyby Pan wiedział, że Tomka nie ma, to... już byście pewnie spacerowali! ;) No dokładnie...Malagos, pisz esa do pana, że sama jesteś i na dodatek w potrzebie ;) Quote
Ziutka Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 wegielkowa napisał(a):malagos,a jak ten pan ma na imię? Czemu jeszcze nie śpisz ? Przytul klakiera i do wyra, bo tam w waszym kieleckiem podobno nieźle piździ :) Quote
wegielkowa Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Ziutka napisał(a):Czemu jeszcze nie śpisz ? Przytul klakiera i do wyra, bo tam w waszym kieleckiem podobno nieźle piździ :) Klakier to dziki biały,kocur po kastracji, siedzi u znajomej w piwnicy i czeka na dom. Z kotów osobistych to moja jest Djunka ( która była ciachnięta w zeszłą sobotę) oraz Atari i Atlantyda. Wychodzę własnie na spacer z suką Daja, której dziś podczas kąpieli (bo zafajdana po ataku padaczki) wymacałam guza wielkości śliwki,w pachwinie uda. Quote
Ziutka Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Ja na Djune mówię Klakier - i mówić tak bede :diabloti: Quote
konfirm13 Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Zaglądam i do Tosi - mojej ulubienicy :lol: Quote
wegielkowa Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Ziutka napisał(a):Ja na Djune mówię Klakier - i mówić tak bede :diabloti: Józefko,nie wolno zmieniać, a tym bardziej przekręcać czyichś imion! To bardzo nieładnie. Quote
malagos Posted March 25, 2013 Author Posted March 25, 2013 konfirm13 napisał(a):Zaglądam i do Tosi - mojej ulubienicy :lol: O, to nie jestem sama u lubieniu Tośki :evil_lol: :cool3: Quote
Mattilu Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 i kiedy przyfrunie... Dzień dobry Tosieńko! Quote
malagos Posted March 25, 2013 Author Posted March 25, 2013 Przyszła dizś do mnie do biura ta osoba z naszej wsi, co to chce wziać Tośkę. Żebym szczerze jej powiedziała, czy oddam Tosię. Wiec ja szczerze, ze nie, a to dlatego, ze Tosia jest chora (i tu gorączkowo w myślach szukam jakiejś choroby strasznej i długiej). a wiec Tosia ma zapalenie uszu i skóry, żeby to tylko nie był gronkowiec, bo strasznie, ale to strasznie drogie leczenie i pani po prostu nie chcę tym obciażąć. i tak mi przykro, bo by psinka miała u pani dobrze...... A pani jak się okazało już zdążyła zrobić awanturę w OPSie, pokłócić się z wójtem i odebrać kartki na mleko, które bierze dla swych dzieci (OPS ją wspiera). Trudno, nie ma co robić z resztkami zupy po dzieciach, musi wylewać ( "a tak by psa wykarmiła przecież"). Wyobraziłam sobie Tośkę w objęciach czwórki, z których najstarsze ma 9 lat, dzieci i te resztki zupy, to....... Uff, mam nadzieję, że nie będzie się mściła na mnie i na moich psach..... Quote
wegielkowa Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 malagos napisał(a): Uff, mam nadzieję, że nie będzie się mściła na mnie i na moich psach..... jak się będzie mściła,to gronkowcem poszczujesz, a jak to nie da rady, to wągliki przyśllemy:) Quote
Nutusia Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 No niechby spróbowała!!! Wtedy ją Tośką poszczujesz, razem z jej gronkowcem i syfem w uszach! :) Quote
konfirm13 Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 No, nie, naszą Tosię na te resztki mlecznej zupy? A tak na serio, resztki zupy, jeśli z sercem - to czemu nie, ale serca do psów , to tam chyba nigdy nie było. No, to gronkowiec(koniecznie złocisty), wąglik(przywieziony z Klewek) i może jeszcze pałeczka ropy błękitnej(Pseudomonas aeruginosa), są jak najbardziej na miejscu :evil_lol: Quote
inka33 Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 konfirm13 napisał(a):No, nie, naszą Tosię na te resztki mlecznej zupy? A tak na serio, resztki zupy, jeśli z sercem - to czemu nie, ale serca do psów , to tam chyba nigdy nie było. No, to gronkowiec(koniecznie złocisty), wąglik(przywieziony z Klewek) i może jeszcze pałeczka ropy błękitnej(Pseudomonas aeruginosa), są jak najbardziej na miejscu :evil_lol: To złocisto-błękitna pisanka wyjdzie! i jeszcze salmonellę się upchnie! :mad: Quote
M&S Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Nieźle wykombinowałaś;) Resztkami zupy psa karmić...:diabloti: Quote
malagos Posted March 25, 2013 Author Posted March 25, 2013 Ale mieszankę zarazków wymyśliłyście, kobiety! Ja dołożę jeszcze cholerę, czyli siebie :) Ta osoba nie umie sobie w życiu poradzić, konflikty z każdym, męża brak, siedzi z jakimś nieciekawym typem - po co jej pies?? No dobra, mam nadzieję, że Tośka znajdzie jednak swego amatora, moze tylko trzeba święta przeczekać?......... Quote
M&S Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 malagos napisał(a):Ale mieszankę zarazków wymyśliłyście, kobiety! Ja dołożę jeszcze cholerę, czyli siebie :) Ta osoba nie umie sobie w życiu poradzić, konflikty z każdym, męża brak, siedzi z jakimś nieciekawym typem - po co jej pies?? No dobra, mam nadzieję, że Tośka znajdzie jednak swego amatora, moze tylko trzeba święta przeczekać?......... Czy to dżuma, czy cholera....tak jak było w piosence;) Sądzę, że ta paniusia ma taki sposób na życie....a my ją utrzymujemy i podtrzymujemy w takim postępowaniu i myśleniu:diabloti: Quote
Mattilu Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Tosi nie oddajemy aż w pewne ręce kochającego domku. I basta. Quote
Nutusia Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Prześwietlonego do trzeciego pokolenia wstecz, żeby nam żaden "dziadek z wermahtu" nie wyskoczył ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.