eliza_sk Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 NÓWKA SZTUKA ... MIJA http://www.dogomania.pl/forum/threads/238847-MIJA-mikrutka-6-tyg-SZCZENIORKA-porzucona-na-mr%C3%B3z-!?p=20296612#post20296612 Quote
AMIGA Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 DoPi - w sobote nie mogie, chyba że dobrze po południu. Ale znowu po południu to się szybciutko ciemno robi :-( Quote
weszka Posted January 18, 2013 Posted January 18, 2013 Na FB widziałam to nowe cuuuudo :loveu: Boski jest co tu dużo gadać. Jak jeszcze u Ciebie będzie w pierwszy lutowy weekend to się umówimy na sesję foto. Quote
DoPi Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Ludzie co to jest na tym polu :crazyeye: wyszłam z Korkiem na spacer i bidus od razu się wygrzmocił, a potem tak sie slizgał , że nie miał jak siku zrobić o koopencji nie wspominając. Z Korkiem mamy jeszcze dużo pracy. Panicznie boi sie ludzi, a facetów w szczególności. Ja zdobyłam jego zaufanie, ale na tym koniec. Jestem skłonna przychylic sie do zdania, że on może byc synkiem tej suni, co Malawaszka wrzuciła zdjęcia tutaj. On tez był chyba bity lub kopany, bo jak sie go dotyka to spina sie okropnie, a w oczach przerażenie. Amigo na razie musimy odpuścić spacery. Zapraszam jednak w odwiedziny do Korka. Ewelina Włodarczyk z Canidu jeszcze przy Szantusi uczyła nas jak postępowac z psem , który nie akceptuje, bądź boi się innych ludzi. Kazała zapraszać do domu codziennie kogoś, choc na chwilę, żeby pies zobaczył, że nic złego sie nie dzieje jak obcy przychodzi. Wczoraj odwiedziła nas Mama_Alfika. Korek dostał poduchę do leżenia ( ale na razie jest zajeta przez Maksia:lol:). Obydwa psiaki dostały upieczone przez Alfikową ciasteczka dla psów ze szprotek. Maks mi prawie odgryzł rękę jak mu dawałam, a potem mnie tak obskawił, że jestem podrapana prawie do biustu:evil_lol: Tylko prosze mi nie mówić, ze mam niewychowanego psa. Korek natomiast wpadł w panikę na początku.Schował sie biedak za łóżko u Łukasza i nie mogłam go wyciągnąć. Ciasteczka wogóle nie spróbował. Za chwilę jednak przyszedł do mnie i połozył sie za moimi plecami, ale raczej na zasadzie "Ty mnie obronisz". :-( Quote
malawaszka Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 boziuniu biedaczysko :( takie dzieciątko psie i już tak skrzywdzone :( ... ja kombinuję jak pomóc tej suni... ale rodzina kurde jakby nie? na dworze u nas też jest takie lodowisko... ja się boję chodzić z moim strachajłem bo jak się wygrzmocę, a ona się wystraszy i nawieje to nie wiem .... Quote
Saththa Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Zapraszam na bazarek dla Timurka (fanty z bazarkow dla Shili Zefira i nowe) Byłaś DoPi zainteresowana;) Quote
eliza_sk Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='wilczy zew']u nas cudna zima[/QUOTE] U nas też uroczo ... pomijając, że wczoraj cały dzień padał marznący deszcz, który marzł po drodze i marzł również spadnięty, bo -6 było to cudnie ... Na chodznikach lodowisko, a samochody pokryte 0,5 cm warstwą lodu, że bez młotka i kowadełka nie podchodź :( Quote
Saththa Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='DoPi']już wpadłam na bazarek :D[/QUOTE] widziałam widziałam;) Quote
Nutusia Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Zima to może i jest cudna... na zdjęciach! Moje małe psy już prawie po ogrodzie chodzić nie mogą - tylko skaczą, a załatwić się mogą tylko na podjeździe - tam, gdzie odśnieżone. Na niedzielę zapowiadają -25 stopni (przy czym odczuwalne -36!!!). Nie wiem po co komu i na co zima na świecie! Dobrze, że Korek wyszedł wczoraj z kryjówki w ogóle. Nasza Gapcia do dziś ma podobnie (jest u nas od kwietnia) - gdy ktokolwiek do nas przychodzi - chowa się w bezpieczne miejsce i dopiero po kilkunastu minutach zagląda sprawdzić, czy to obce to dobry człowiek i warto podejść. Quote
wilczy zew Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='eliza_sk']U nas też uroczo ... pomijając, że wczoraj cały dzień padał marznący deszcz, który marzł po drodze i marzł również spadnięty, bo -6 było to cudnie ... Na chodznikach lodowisko, a samochody pokryte 0,5 cm warstwą lodu, że bez młotka i kowadełka nie podchodź :([/QUOTE] u nas piękny śnieg padał [quote name='Nutusia']Zima to może i jest cudna... na zdjęciach! Moje małe psy już prawie po ogrodzie chodzić nie mogą - tylko skaczą, a załatwić się mogą tylko na podjeździe - tam, gdzie odśnieżone. Na niedzielę zapowiadają -25 stopni (przy czym odczuwalne -36!!!). Nie wiem po co komu i na co zima na świecie![/QUOTE] moja psica lubi zimę tak samo jak ja i to nie przez okno :loveu: Quote
DoPi Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Dobrze, że Korek wyszedł wczoraj z kryjówki w ogóle. Nasza Gapcia do dziś ma podobnie (jest u nas od kwietnia) - gdy ktokolwiek do nas przychodzi - chowa się w bezpieczne miejsce i dopiero po kilkunastu minutach zagląda sprawdzić, czy to obce to dobry człowiek i warto podejść.[/QUOTE] O matko, to tez bida, ale potrzebuje rady , bo Korcio dalej się boi mojego syna choc on z nim więcej czasu spędza. Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake: Brzydko na niego patrzą oj brzydko Quote
malawaszka Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 no musi przeku(pować)/(piać)??? smakowitościami i chyba trzeba czasu... może niech tylko on teraz karmi Korka Quote
mama_Alfika Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='DoPi'] O matko, to tez bida, ale potrzebuje rady , bo Korcio dalej się boi mojego syna choc on z nim więcej czasu spędza. Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake: Brzydko na niego patrzą oj brzydko[/QUOTE] Dorotka, a może Łukasz powinien więcej czasu spędzać z Korkiem w Twojej obecności. Jak siedziałyśmy razem to Korek w pewnym momencie zaczął mi okazywać zainteresowanie. Nieśmiałe to było i niepewne, ale jednak ... Jakby tak widział, że Łukasz mizia i bawi się z Maksem, i krzywdy nie robi, a Ty byś była w pobliżu, to może by się odważył na bliższy kontakt ... Quote
WATACHA Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='DoPi']Dobrze, że Korek wyszedł wczoraj z kryjówki w ogóle. Nasza Gapcia do dziś ma podobnie (jest u nas od kwietnia) - gdy ktokolwiek do nas przychodzi - chowa się w bezpieczne miejsce i dopiero po kilkunastu minutach zagląda sprawdzić, czy to obce to dobry człowiek i warto podejść. O matko, to tez bida, ale potrzebuje rady , bo Korcio dalej się boi mojego syna choc on z nim więcej czasu spędza. Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake: Brzydko na niego patrzą oj brzydko Oj nie fajne uczucie, nie fajne :(.Może się przekona wkrótce Quote
eliza_sk Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='DoPi']Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake: Brzydko na niego patrzą oj brzydko[/QUOTE] DoPi, przecież oni i tak mają Was za ... no wiesz ... co chwila inny pies, poprzedni znika nie wiadomo kiedy i za chwilę z nowym się prowadzają, podpasą i już go nie ma i nowa chudzina na smyczy ... :diabloti: Quote
Saththa Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='eliza_sk']DoPi, przecież oni i tak mają Was za ... no wiesz ... co chwila inny pies, poprzedni znika nie wiadomo kiedy i za chwilę z nowym się prowadzają, podpasą i już go nie ma i nowa chudzina na smyczy ... :diabloti:[/QUOTE] Ałć :evil_lol: Quote
DoPi Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 [quote name='eliza_sk']DoPi, przecież oni i tak mają Was za ... no wiesz ... co chwila inny pies, poprzedni znika nie wiadomo kiedy i za chwilę z nowym się prowadzają, podpasą i już go nie ma i nowa chudzina na smyczy ... :diabloti:[/QUOTE] No, żesz, Ty Elizka :mad:choć faktycznie, sąsiad z góry powiedział, że ja to tak samo jak moja sąsiadka z domku, która kupowała z hodowli jamnisia małego( ostatni to chyba 6-ty był), a potem musiała szukac kupca , bo jednak niestety miała silna alergię. I co powiecie? dobre porównanie? ha ja powiedziałam, że lepsza jestem, bo przerabiam na kisiel i ciastka:angryy: Z Korkiem to jest różnie. Jak ja jestem w pokoju to oczywiście on ze mną na łóżku jest. W momencie kiedy Łukasz wchodzi do nas do pokoju to Korek zaczyna szczekać na niego (od poniedziałku szczekamy :lol: ) a Maks wtedy wpada pomiędzy nich i szczeka na Korka i jest awantura, po czym Łukasz daje ręke do wąchania Korkowi , posmyra go pod szczęką i siada koło nas. Korek wprawdzie wtedy chowa się za mną, ale po chwili juz leży wyciagnięty pomiędzy nami. I tak jest do następnego razu. Jak ide do Łukasza do pokoju, a Łukasz siedzi na łóżku, to Korek razem ze mną siada koło niego i oczywiscie koło Maksia, bo przecie musza być obaj na "pierzynach". Ale jak ja się podniose to korek momentalnie za mną. Na spacerze ucieka przed każdą osobą, dobrze jest tylko na wale nadrzecznym jak nie ma nikogo, wtedy tarzamy sie w sniegu i nawet machamy ogonkiem (tak ze 3 razy, zeby przesady nie było). Wyjscia z domu na spacer to jednak jeszcze jest problem, bo biduś kuli się koło drzwi, i z powrotem jest podobnie tzn. jak wracamy to tzreba jak najszybciej schowac się w pokoju, zeby nie być pod ręką przez przypadek. Jednak to raczej człowiek wyrządził mu taka krzywdę nie psiaki w boksie. Łukasz prosił o namiary na faceta, który oddał te sunię taka samą jak Korek do schronu, bo jest przekonany, że Korek to jej dzieciak. Powiedział, że się tam przejedzie i zrobi porządek, bo nie zdzierży tej krzywdy wyrzadzonej Korkowi:-( Quote
malawaszka Posted January 23, 2013 Author Posted January 23, 2013 oj chętnie bym mu dała namiary na tego drania... i na tego co skrzywdził Figusię moją też... Quote
Nutusia Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Może to i lepiej, bo znając naszą polską rzeczywistość - kłopoty miałby potem Łukasz, a nie ten drugi... :( Bo przecież ten drugi robił rzeczy o niskiej szkodliwości społecznej, a Łukasz co - podniósłby rękę na... CZŁOWIEKA! Quote
AMIGA Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Oj Korek, Korek. Faceci czasami też sa fajni, zwłaszcza jak wyprowadzą na fajny spacer, jak dadza smaczka do pychola. Nie badź głupi ! Quote
malawaszka Posted January 23, 2013 Author Posted January 23, 2013 ale wracając do tematu - to to co robi Korek jest niepokojące bo jak się zrobi odważniejszy może zacząć doskakiwać i kąsać facetów ... Quote
Nutusia Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 W wersji pesymistycznej, bo w optymistycznej może się do nich przekonać i uznać, że nie stanowią zagrożenia. Ba, bywają nawet fajni ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.