Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 658
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ludzie co to jest na tym polu :crazyeye: wyszłam z Korkiem na spacer i bidus od razu się wygrzmocił, a potem tak sie slizgał , że nie miał jak siku zrobić o koopencji nie wspominając.
Z Korkiem mamy jeszcze dużo pracy. Panicznie boi sie ludzi, a facetów w szczególności. Ja zdobyłam jego zaufanie, ale na tym koniec. Jestem skłonna przychylic sie do zdania, że on może byc synkiem tej suni, co Malawaszka wrzuciła zdjęcia tutaj. On tez był chyba bity lub kopany, bo jak sie go dotyka to spina sie okropnie, a w oczach przerażenie.
Amigo na razie musimy odpuścić spacery. Zapraszam jednak w odwiedziny do Korka. Ewelina Włodarczyk z Canidu jeszcze przy Szantusi uczyła nas jak postępowac z psem , który nie akceptuje, bądź boi się innych ludzi. Kazała zapraszać do domu codziennie kogoś, choc na chwilę, żeby pies zobaczył, że nic złego sie nie dzieje jak obcy przychodzi.
Wczoraj odwiedziła nas Mama_Alfika. Korek dostał poduchę do leżenia ( ale na razie jest zajeta przez Maksia:lol:). Obydwa psiaki dostały upieczone przez Alfikową ciasteczka dla psów ze szprotek. Maks mi prawie odgryzł rękę jak mu dawałam, a potem mnie tak obskawił, że jestem podrapana prawie do biustu:evil_lol: Tylko prosze mi nie mówić, ze mam niewychowanego psa.
Korek natomiast wpadł w panikę na początku.Schował sie biedak za łóżko u Łukasza i nie mogłam go wyciągnąć. Ciasteczka wogóle nie spróbował. Za chwilę jednak przyszedł do mnie i połozył sie za moimi plecami, ale raczej na zasadzie "Ty mnie obronisz". :-(

Posted

boziuniu biedaczysko :( takie dzieciątko psie i już tak skrzywdzone :( ... ja kombinuję jak pomóc tej suni... ale rodzina kurde jakby nie?

na dworze u nas też jest takie lodowisko... ja się boję chodzić z moim strachajłem bo jak się wygrzmocę, a ona się wystraszy i nawieje to nie wiem ....

Posted

[quote name='wilczy zew']u nas cudna zima[/QUOTE]


U nas też uroczo ... pomijając, że wczoraj cały dzień padał marznący deszcz, który marzł po drodze i marzł również spadnięty, bo -6 było to cudnie ... Na chodznikach lodowisko, a samochody pokryte 0,5 cm warstwą lodu, że bez młotka i kowadełka nie podchodź :(

Posted

Zima to może i jest cudna... na zdjęciach! Moje małe psy już prawie po ogrodzie chodzić nie mogą - tylko skaczą, a załatwić się mogą tylko na podjeździe - tam, gdzie odśnieżone. Na niedzielę zapowiadają -25 stopni (przy czym odczuwalne -36!!!). Nie wiem po co komu i na co zima na świecie!

Dobrze, że Korek wyszedł wczoraj z kryjówki w ogóle. Nasza Gapcia do dziś ma podobnie (jest u nas od kwietnia) - gdy ktokolwiek do nas przychodzi - chowa się w bezpieczne miejsce i dopiero po kilkunastu minutach zagląda sprawdzić, czy to obce to dobry człowiek i warto podejść.

Posted

[quote name='eliza_sk']U nas też uroczo ... pomijając, że wczoraj cały dzień padał marznący deszcz, który marzł po drodze i marzł również spadnięty, bo -6 było to cudnie ... Na chodznikach lodowisko, a samochody pokryte 0,5 cm warstwą lodu, że bez młotka i kowadełka nie podchodź :([/QUOTE]


u nas piękny śnieg padał


[quote name='Nutusia']Zima to może i jest cudna... na zdjęciach! Moje małe psy już prawie po ogrodzie chodzić nie mogą - tylko skaczą, a załatwić się mogą tylko na podjeździe - tam, gdzie odśnieżone. Na niedzielę zapowiadają -25 stopni (przy czym odczuwalne -36!!!). Nie wiem po co komu i na co zima na świecie![/QUOTE]

moja psica lubi zimę tak samo jak ja i to nie przez okno :loveu:

Posted

Dobrze, że Korek wyszedł wczoraj z kryjówki w ogóle. Nasza Gapcia do dziś ma podobnie (jest u nas od kwietnia) - gdy ktokolwiek do nas przychodzi - chowa się w bezpieczne miejsce i dopiero po kilkunastu minutach zagląda sprawdzić, czy to obce to dobry człowiek i warto podejść.[/QUOTE]

O matko, to tez bida, ale potrzebuje rady , bo Korcio dalej się boi mojego syna choc on z nim więcej czasu spędza. Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake:
Brzydko na niego patrzą oj brzydko

Posted

[quote name='DoPi']
O matko, to tez bida, ale potrzebuje rady , bo Korcio dalej się boi mojego syna choc on z nim więcej czasu spędza. Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake:
Brzydko na niego patrzą oj brzydko[/QUOTE]

Dorotka, a może Łukasz powinien więcej czasu spędzać z Korkiem w Twojej obecności. Jak siedziałyśmy razem to Korek w pewnym momencie zaczął mi okazywać zainteresowanie. Nieśmiałe to było i niepewne, ale jednak ... Jakby tak widział, że Łukasz mizia i bawi się z Maksem, i krzywdy nie robi, a Ty byś była w pobliżu, to może by się odważył na bliższy kontakt ...

Posted

[quote name='DoPi']Dobrze, że Korek wyszedł wczoraj z kryjówki w ogóle. Nasza Gapcia do dziś ma podobnie (jest u nas od kwietnia) - gdy ktokolwiek do nas przychodzi - chowa się w bezpieczne miejsce i dopiero po kilkunastu minutach zagląda sprawdzić, czy to obce to dobry człowiek i warto podejść.

O matko, to tez bida, ale potrzebuje rady , bo Korcio dalej się boi mojego syna choc on z nim więcej czasu spędza. Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake:
Brzydko na niego patrzą oj brzydko


Oj nie fajne uczucie, nie fajne :(.Może się przekona wkrótce

Posted

[quote name='DoPi']Dzisiaj wrócili ze spaceru(ja w pracy jezdem) i Łukasz rzekł, że ludzie patrza na niego dziwnie, bo idzie z psem, który ewidentnie sie go boi. Jaki wniosek wyciągają? no że młody sie znęca. :shake:
Brzydko na niego patrzą oj brzydko[/QUOTE]


DoPi, przecież oni i tak mają Was za ... no wiesz ... co chwila inny pies, poprzedni znika nie wiadomo kiedy i za chwilę z nowym się prowadzają, podpasą i już go nie ma i nowa chudzina na smyczy ... :diabloti:

Posted

[quote name='eliza_sk']DoPi, przecież oni i tak mają Was za ... no wiesz ... co chwila inny pies, poprzedni znika nie wiadomo kiedy i za chwilę z nowym się prowadzają, podpasą i już go nie ma i nowa chudzina na smyczy ... :diabloti:[/QUOTE]

Ałć :evil_lol:

Posted

[quote name='eliza_sk']DoPi, przecież oni i tak mają Was za ... no wiesz ... co chwila inny pies, poprzedni znika nie wiadomo kiedy i za chwilę z nowym się prowadzają, podpasą i już go nie ma i nowa chudzina na smyczy ... :diabloti:[/QUOTE]

No, żesz, Ty Elizka :mad:choć faktycznie, sąsiad z góry powiedział, że ja to tak samo jak moja sąsiadka z domku, która kupowała z hodowli jamnisia małego( ostatni to chyba 6-ty był), a potem musiała szukac kupca , bo jednak niestety miała silna alergię. I co powiecie? dobre porównanie? ha ja powiedziałam, że lepsza jestem, bo przerabiam na kisiel i ciastka:angryy:

Z Korkiem to jest różnie. Jak ja jestem w pokoju to oczywiście on ze mną na łóżku jest. W momencie kiedy Łukasz wchodzi do nas do pokoju to Korek zaczyna szczekać na niego (od poniedziałku szczekamy :lol: ) a Maks wtedy wpada pomiędzy nich i szczeka na Korka i jest awantura, po czym Łukasz daje ręke do wąchania Korkowi , posmyra go pod szczęką i siada koło nas. Korek wprawdzie wtedy chowa się za mną, ale po chwili juz leży wyciagnięty pomiędzy nami. I tak jest do następnego razu. Jak ide do Łukasza do pokoju, a Łukasz siedzi na łóżku, to Korek razem ze mną siada koło niego i oczywiscie koło Maksia, bo przecie musza być obaj na "pierzynach". Ale jak ja się podniose to korek momentalnie za mną. Na spacerze ucieka przed każdą osobą, dobrze jest tylko na wale nadrzecznym jak nie ma nikogo, wtedy tarzamy sie w sniegu i nawet machamy ogonkiem (tak ze 3 razy, zeby przesady nie było). Wyjscia z domu na spacer to jednak jeszcze jest problem, bo biduś kuli się koło drzwi, i z powrotem jest podobnie tzn. jak wracamy to tzreba jak najszybciej schowac się w pokoju, zeby nie być pod ręką przez przypadek. Jednak to raczej człowiek wyrządził mu taka krzywdę nie psiaki w boksie. Łukasz prosił o namiary na faceta, który oddał te sunię taka samą jak Korek do schronu, bo jest przekonany, że Korek to jej dzieciak. Powiedział, że się tam przejedzie i zrobi porządek, bo nie zdzierży tej krzywdy wyrzadzonej Korkowi:-(

Posted

Może to i lepiej, bo znając naszą polską rzeczywistość - kłopoty miałby potem Łukasz, a nie ten drugi... :( Bo przecież ten drugi robił rzeczy o niskiej szkodliwości społecznej, a Łukasz co - podniósłby rękę na... CZŁOWIEKA!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...