malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 ja się tak boję, żeby nie było powtórki z Kamelii :( jak kamień w wodę :( Quote
Saththa Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Ja nie wiem. Jakby mi pies sie zagubił to bym pół miasta na nogi postawiła... Wszyscy znajomi by wiedzieli :shake: a oni jeszcze czekali. Zebrali sie w grupe i od razu poszli szukac? coś mówili? Quote
DoPi Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 wróciłam własnie z poszukiwań. Niestety nic. Obeszłam koło ich domu, poszłam do parku, wołałam i nic. Dostałam telefon ,że pan widizał podobnego psa przy drodze na Warszawe jak na Zielonki sie skręca, że złańcuchem na szyi i zaczepia robotników z budowy. No raczej to nie bardzo Koruś, ale pojechałam . NIc. Obeszłam od stacji BP na 29-listopada przez Dobrego Pasterza do Lublańskiej , pomiedzy blokami, nad jakimś strumykiem wylądowałam, bo myśłałam,ze tam w chaszczach albo pod mostkiem będzie. Niestety nic. Ludzie tylko na mnie patrzyli dziwnie, bo chodziłam i wołałam w kółko Koruś, Korciu, Korek. Jak pomyśłę,że on gdzies marznie głodny......... Quote
mama_Alfika Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Może jednak w tym parku gdzieś się schował .... Quote
DoPi Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 przeszłam wzdłuż wszerz i naokoło. Wołałam co chwile , to jest mały parczek ze ścieżkami do spacerów i kącikiem dla dzieci i sadzawką. Mam nadzieje,że byłam w dobrym parku. Było już ciemno i niewiele widać to fakt. Jutro tam wrócę rano. Quote
Anula Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Jeżeli możecie,zbierzcie ekipę do rozwieszania plakatów,niech ich będzie jak najwięcej,wyznaczcie nagrodę,ludzie szybciej na to reagują i mogą dzwonić.Plakaty,jeszcze raz plakaty.Kraków jest dużym miastem i nie sposób jednej osobie go szukać.Niech nowi opiekunowie powiadomią sąsiadów,znajomych,bliskich,niech wyglądają przez okno często bo może być tak,że Korek wróci pod bramę. Biedny korek,a nowy opiekun też biedny bo głupi. Quote
malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 [quote name='DoPi']wróciłam własnie z poszukiwań. Niestety nic. Obeszłam koło ich domu, poszłam do parku, wołałam i nic. Dostałam telefon ,że pan widizał podobnego psa przy drodze na Warszawe jak na Zielonki sie skręca, że złańcuchem na szyi i zaczepia robotników z budowy. No raczej to nie bardzo Koruś, ale pojechałam . NIc. Obeszłam od stacji BP na 29-listopada przez Dobrego Pasterza do Lublańskiej , pomiedzy blokami, nad jakimś strumykiem wylądowałam, bo myśłałam,ze tam w chaszczach albo pod mostkiem będzie. Niestety nic. Ludzie tylko na mnie patrzyli dziwnie, bo chodziłam i wołałam w kółko Koruś, Korciu, Korek. Jak pomyśłę,że on gdzies marznie głodny.........[/QUOTE] jezu ja z tego zdenerwowania ani pisać ani czytać nie umiem już... na plakacie błędy i 2014 rok wpisałam, a temu panu na fb napisałam że to nie może być kotek bo On napisał że w Zielonce na Marszowcu, ja przeczytałam, że na Mazowszu... :splat: masakra :( Korku dziecko gdzie ty jesteś???? Quote
malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 [quote name='Anula']Jeżeli możecie,zbierzcie ekipę do rozwieszania plakatów,niech ich będzie jak najwięcej,wyznaczcie nagrodę,ludzie szybciej na to reagują i mogą dzwonić.Plakaty,jeszcze raz plakaty.Kraków jest dużym miastem i nie sposób jednej osobie go szukać.Niech nowi opiekunowie powiadomią sąsiadów,znajomych,bliskich,niech wyglądają przez okno często bo może być tak,że Korek wróci pod bramę. Biedny korek,a nowy opiekun też biedny bo głupi.[/QUOTE] Pani Małgosia, która adoptowała Sandy wataszkową rozesłała do znajomych z Krakowa i mają jutro podrukować ulotki i dzieciaki w szkołach będą rozdawać; ale na miejscu by się więcej osób przydało Quote
DoPi Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 to ten co dzwonił do mnie? czekaj sprawdze na mapie, bo może byłąm w złym miejscu. Quote
malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 [quote name='DoPi']to ten co dzwonił do mnie? czekaj sprawdze na mapie, bo może byłąm w złym miejscu.[/QUOTE] no tak myślę, że ten sam - tak napisał: " U mnie na ulicy dzisiaj się walesał bezpański pies. Był trochę podobny do tego na zdjęciach. Miał łańcuch na szyi. Mieszkam w Zielonkach, na Marszowcu. Zainteresowanych proszę o kontakt 601 97 23 41" Quote
Malgoska Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 gdzie jest ten park? zaraz przy lublanskiej? na tyłach, lublanska to taka ruchliwa ulica :( żeby mieć jakiś punkt zaczepienia... w którym miejscu zaginął, uciekł... dokładniej. Quote
Malgoska Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 [quote name='malawaszka']no tak myślę, że ten sam - tak napisał: " U mnie na ulicy dzisiaj się walesał bezpański pies. Był trochę podobny do tego na zdjęciach. Miał łańcuch na szyi. Mieszkam w Zielonkach, na Marszowcu. Zainteresowanych proszę o kontakt 601 97 23 41"[/QUOTE] tak by się oddalił? Zielonki to jednak kawałek od lublańskiej....chociaż jak spłoszony, może być wszędzie. Quote
malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 no właśnie patrzyłam na mapie i nie tak daleko strasznie dla psa jak pognał przed siebie :( tylko skad ten łańcuch miałby mieć Quote
Malgoska Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 a może on chce wrócić do Dopi? może takim szlakiem go szukac? Quote
Lidan Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Witam. Dostałam pw od DoPi. Mieszkam pomiędzy rondem Barei i os. Oświecenia. Będę się rozglądać w swojej okolicy. Quote
eliza_sk Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 Ani śladu, jak kamień w wodę ? A ludzie szukają ? Quote
malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 Najgorsze jest to, ze po 3 dniach to on może być wszędzie i nie mamy żadnego punktu zaczepienia właściwie :( Quote
Malgoska Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 [quote name='malawaszka']Najgorsze jest to, ze po 3 dniach to on może być wszędzie i nie mamy żadnego punktu zaczepienia właściwie :([/QUOTE] no właśnie; porozglądam się jutro po okolicy, potem po 16 mogę pomóc w poszukiwaniach. Quote
DoPi Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 ja jade rano o 6 tej, pech chciał po południu jestem swiadkiem do bierzmowania u córki mojej kuzynki. Malawaszka jak wydrukowac ten plakat co zrobiłas? Quote
malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 [quote name='DoPi']ja jade rano o 6 tej, pech chciał po południu jestem swiadkiem do bierzmowania u córki mojej kuzynki. Malawaszka jak wydrukowac ten plakat co zrobiłas?[/QUOTE] Dorota czekaj sekundę do druku zrobię inny bo ten zeżre dużo tuszu Quote
DoPi Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 a wysłałam mamie_alfika , Jutro w takim razie jej podesle ten co zrobisz. I sama wydrukuje, bo mam w pracy kolor, Dziewczyny, bardzo dziękuję za oferowana pomoc Musze leciec na spacer z psami. Quote
Anula Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 [quote name='DoPi']ja jade rano o 6 tej, pech chciał po południu jestem swiadkiem do bierzmowania u córki mojej kuzynki. Malawaszka jak wydrukowac ten plakat co zrobiłas?[/QUOTE] Ooo! Można przy kościołach rozwiesić,na targach jakiś. Tak się martwię o Korka,biedny psiak,gdzie on może być.Też przeżyłam zaginięcie mojej byłej tymczasowiczki i wiem ile mnie to nerwów kosztowało.Sunia odnalazła się po trzech dniach,wróciła we Wrocławiu na tą ulicę ale uległa wypadkowi tam.No ale to była trochę inna sytuacja,ponieważ właściciele zaraz zadzwonili i zgłosili mi zaginięcie suni a ja mogłam zaraz poruszyć cały niemalże Wrocław. Quote
malawaszka Posted April 8, 2013 Author Posted April 8, 2013 tu jest taki chyba lepszy do druku http://img268.imageshack.us/img268/7037/korek1k.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.