DoPi Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 no i niestety pan zadzwonił i przełożył wizyte na jutro. Dzwoniła pani z 6 letnim dzieckiem , odesłałam do przemyslenia, czy sobie da rade, dzwonił pan z Bochni , no ale skoro nie sprawdziłam Korka na koty w domu to dziękuje. Znowu nawaliłam. Która ma koty w domu,żeby Korka sprawdzić?:eviltong: Elizka chcesz państwa z Wolbromia? Quote
eliza_sk Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 A jaki nr do Bochni ? Bo ws. Azji wczoraj miałam tel. A jesteś w mailowym kontakcie z Wolbromiem, podeślesz im: http://obrona-zwierzat.pl/apel-o-adopcje/apel-o-adopcje/767-novika.html http://obrona-zwierzat.pl/apel-o-adopcje/apel-o-adopcje/765-kala.html Quote
malawaszka Posted March 20, 2013 Author Posted March 20, 2013 ja mam koty - jedna dziś przeżyła już testowanie Belli więc i Korka przeżyje :D wpadajcie :lol: Quote
DoPi Posted March 20, 2013 Posted March 20, 2013 malawaszka napisał(a):ja mam koty - jedna dziś przeżyła już testowanie Belli więc i Korka przeżyje :D wpadajcie :lol: no żebys sie nie zdziwiła.:eviltong: Eliza wysyłam Ci na maila ankiete pana z Wolbromia, i na pw tel do Bochni, dom z ogrodem , sprawdziłaś sunie na koty?? Quote
DoPi Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Miałam telefon z Łodzi. dzwoniła służba, że pan chciałby adoptować Korka. dom 600 m2 z ogrodem. Mieszka pam z zona i dorosłym synem. wzięli juz shitzu od jakiejś studentki z akademika, która po przezyciach studenckich gryzła wszsytkich(sunia , nie studentka). Teraz po pół roku juz nie gryzie, aczkolwiek pan ma jeszcze blizny po ugryzieniach. Musze zobaczyc czy jest w schronie w Łodzi ta sunia taka jak Korek, może by sie zastanowili Quote
Nutusia Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 A umowę podpisuje "państwo" czy też służba? ;) Quote
M&S Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Nutusia napisał(a):A umowę podpisuje "państwo" czy też służba? ;) No właśnie kto;) Cześć Korek:) Quote
malawaszka Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 DoPi napisał(a):Miałam telefon z Łodzi. dzwoniła służba, że pan chciałby adoptować Korka. dom 600 m2 z ogrodem. Mieszka pam z zona i dorosłym synem. wzięli juz shitzu od jakiejś studentki z akademika, która po przezyciach studenckich gryzła wszsytkich(sunia , nie studentka). Teraz po pół roku juz nie gryzie, aczkolwiek pan ma jeszcze blizny po ugryzieniach. Musze zobaczyc czy jest w schronie w Łodzi ta sunia taka jak Korek, może by sie zastanowili ożesz :mdleje: Dorota - tamta suczka ma już dom Quote
DoPi Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 wiem, rozmawiałam z Sylwią. Zobaczymy co Ci dzisiejsi powiedzą, jak mnie wystawią to organizujemy wizyte w Łodzi. No i jescze dobija sie ta pani z 6-latkiem. Quote
M&S Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Nutusia napisał(a):Sklonować Korucha! :) Koniecznie ;) Quote
DoPi Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 Państwo przybyli. Widzieli jak Korek się boi , wypytali jak sie zachowuje w stosunku do nas. Dużo rozmawialiśmy. Dośc sensownie podchodzą do sprawy. Pan jest zdecydowany , pani w zasadzie też, ale maja jedenkłopot, bo wyjeżdżaja w kwietniu na Węgry na tydzień. Mieszkają w bliźniaku z ogródkiem. Oni mieszkają na parterze, na piętrze mieszka syn z żoną i 2,5 rocznym chłopcem. Mają przemyśleć sprawę do jutra. No i jak coś to szybka wizyta przedadopcyjna. Dzwoniła jeszcze starsza pani o piesa dla jeszcze starszej siostry, której odszedł psiak po 17 latach. Pani ma dwie sunie, obydwie znajdy z traumą. W razie choroby wspieraja się nawzajem i pani jakby co bierze Korka do siebie. Siostra mieszka sama . Jutro będzie dzwonić po 18-tej. Służba z Łodzi nie dzwoniła, widocznie pan nie godzi sie na wizyte Quote
eliza_sk Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 W razie wyjazdu można go do hoteliku dać przecież. Trzymam mocno kciuki. Quote
malawaszka Posted March 21, 2013 Author Posted March 21, 2013 No to trzymam nadal :kciuki: a starsza pani - to zależy jak bardzo starsza, Korek nie ma jeszcze roku Quote
eliza_sk Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 DoPi napisał(a):a starszej pani byś dała czy nie? Jak starszej - bo to pojecie względne w zależności od wieku oceniającego :) Quote
bahlsa Posted March 21, 2013 Posted March 21, 2013 jeżeli mogę się wtrącić.... jak starszej? dla niektórych 50 letnia osoba jest "starsza" dla innych 70-tka :) Quote
DoPi Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 pani 70 lat a siostra 60 lat . W razie czego biorą Korka , ale nie jestem przekonana co do wydania Korka Quote
ania0112 Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 akorasek troche nie za zywiołowy na starszą Panią? aco jest złego z Pani.a z 6 latkiem? Korek źle reaguje na dzieci? 6 latek to jużnie maluch , juz wie ze nie wolno ciągnąć ani innych świństw robic... no oczywiście jeżeli rodzic o to zadbał.... Quote
malawaszka Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 DoPi napisał(a):pani 70 lat a siostra 60 lat . W razie czego biorą Korka , ale nie jestem przekonana co do wydania Korka no i to załatwia sprawę jak dla mnie Quote
M&S Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 DoPi napisał(a):pani 70 lat a siostra 60 lat . W razie czego biorą Korka , ale nie jestem przekonana co do wydania Korka Dlaczego? Cześć Korasty:) Quote
eliza_sk Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Uuuuu rocznego psa dla 70 - nie ma mowy jak dla mnie. CO z tego, że zapewnią psu byt (choć i to jak dla mnie patykiem na wodzie pisane ... ) - a jego uczucia ? Quote
Nutusia Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Życzę tym Paniom 100 i więcej lat życia, ale fakt - młodziutki pies to zły pomysł. Co drugi wątek na dogo to osierocony pies w schronie :( I nawet nie o samo odejście z tego świata chodzi, ale o siły, zdrowie... szczególnie przy samotnej osobie. Z dziećmi też trzeba uważać. Nasza Inka pojechała do Anglii, do cudownej polskiej rodziny. Łagodna, uległa - super psiak. W domu 6-letni chłopczyk, który gdyby tylko mógł, nieba by jej przychylił. No i jest problem - Inka najpierw go unikała, potem warczała, a ostatnio 2 razy kłapnęła zębami. A on nie robi jej nic złego - zawsze kontakty są pod kontrolą rodziców. Albo miała jakieś przykre przejścia z dziećmi, albo po prostu boi się dziecięcej energii, głośniejszego mówienia, biegania... Trudno takie rzeczy sprawdzić w DT, w którym nie ma dzieci. U nas był 2 razy z wizytą mój chrześniak i wszystko było OK, ale on się na Ince nie skupiał, bo u nas piesków ile kto chce... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.