Eden Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Eliza a może ten Pan chciał Ci zyczyc miłych snów :evil_lol: Quote
Nutusia Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Merliś - masz przerąbane na całej linii - kto Cię chłopie przygarnie, skoro telefony odbiera nieuprzejma kobita i jeszcze wymagania ma?... ;) Quote
M&S Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 [quote name='Nutusia']Merliś - masz przerąbane na całej linii - kto Cię chłopie przygarnie, skoro telefony odbiera nieuprzejma kobita i jeszcze wymagania ma?... ;)[/QUOTE] No właśnie, kto....?! Quote
eliza_sk Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 Nawet wśród swoich o zrozumienie trudno - chyba Wam mojego fona podrzucę na dni kilka, to zrozumieją wredne ciotki, o czym piszę :diabloti: Quote
Nutusia Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Dawaj - ja się piszę na taki eksperyment ;) Quote
M&S Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 [quote name='eliza_sk']Nawet wśród swoich o zrozumienie trudno - chyba Wam mojego fona podrzucę na dni kilka, to zrozumieją wredne ciotki, o czym piszę :diabloti:[/QUOTE] Wiesz jak jest, wśród serdecznych przyjaciół....;) Quote
M&S Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 [quote name='Nutusia']Dawaj - ja się piszę na taki eksperyment ;)[/QUOTE] O kurcze, będzie się działo ;) Quote
AMIGA Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Pociesz się, nie tylko zapytania o psy są takie dziwne. Ja miałam kiedyś o godz 6,30 rano telefon od pani, która chciała się dowiedzieć, czy dzisiaj gabinet będzie czynny, bo jest taka brzydka pogoda i pada deszcz. Tak jakby pójscie do pracy było uzależnione od warunków atmosferycznych! Rece i wszystko inne opada Quote
eliza_sk Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 [quote name='Nutusia']Dawaj - ja się piszę na taki eksperyment ;)[/QUOTE] Nie wiesz co mówisz :) Dzisiaj dzień kretyna część druga: Dzwoni gość, który dzwonił do mnie wczoraj, brzmiał co najmniej nieciekawie, ale że moja cierpliwość była na wykończeniu i nie chciałam być niegrzeczna i go spławić poprosiłam o przesłanie danych. Dziś dzwoni z pretensjami, że on wysłał dane, a nikt się z nim nie skontaktował. Więc powiedziałam, że ogłoszenie jest już właściwie nieaktualne i muszę kończyć mając drugi tel na linii ... Za 10 min telefon od niego, że od ws. tej Eski i że chciałby rozmawiać z moim kierownikiem/dyrektorem ... Zamarłam i proszę, żeby powtórzył, a ten bez zastanowienia "no czy ma pani w tej firmie jakiegoś przełożonego, bo chce z nim rozmawiać ...". Powiedziałam, że jestem wolontariuszką, nie mam nad sobą nikogo i jestem jedyną słuszną decyzyjną osobą ws. tego psa, pies jest nieaktualny i proszę do mnie więcej nie dzwonić, dziękuję, do widzenia. Za 10 min trzeci telefon i pan mi mówi, że odstawiam szopki, a on dzieciom obiecał psa ... Nadal chcesz ten telefon ... ? Quote
Eden Posted January 29, 2013 Posted January 29, 2013 Bo Ty Eliza za grzeczna jesteś, z debilem krótka piłka :evil_lol: Quote
eliza_sk Posted January 29, 2013 Author Posted January 29, 2013 Dziś znowu miałam ofertę nie do odrzucenia dla Merlisia - najpierw pan dzwonił o Czoko mówiąc wprost, ze chce psa do kojca, a po chwili nie wiedząc, ze to znowu ja chciał do takich samych warunków Merlisia. Quote
AMIGA Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Ręce opadają :-( Ale może w kojcu Merliś byłby bezpieczniejszy niż u mnie, bo nie maiłby całego bukietu przysmaków na trawniczkach :cool3:;). To niesamowite co ludzie wyrzucają przez okna domów i samochodów. A ten jest jak wykrywacz metalu - zawsze trafi bezbłednie na jakąś kosteczkę, czy na opakowanie po przepysznym sosiku z KFC. I zaraz zwiewa na drugi koniec smyczy, a szczeny ma tak zaciśnięte, ze wyrwanie mu z paszczęki tego czegoś graniczy z cudem. Aż mnie palce bolą bo muszę się przedzierać przez zacisniete kły i inne zebiska i prawie mu z gardła wydzierać te świństwa :-( Quote
Nutusia Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Ludzie - co to za dziwny, nieudany gatunek?... Ja na szczęście wczoraj wreszcie miałam bardzo obiecujący telefon o naszego Motka. Quote
Handzia55 Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Glutku, Glutku, pewnie ci żarełka żałują i się musisz na własną łapę, na spacerkach dożywiać:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
M&S Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Cześć chłopaku :) koneser odpadków, wstydu nie masz Merlin :shake: Quote
Nutusia Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 No co? W domu dają paździerz, a na dworze szwedzki stół - grzech byłoby nie skorzystać! :) Quote
M&S Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='Nutusia']No co? W domu dają paździerz, a na dworze szwedzki stół - grzech byłoby nie skorzystać! :)[/QUOTE] W zasadznie masz rację ;) Quote
AMIGA Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Ale na paździerzy młody dowalił juz do 15 kg :-) A przy szwedzklim stole grozi mu żyganko i sranko Quote
AMIGA Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Potęga. tylko on rośnie wciąż w górę, a nadal ma figurę modelki. Już jest sporo wyższy od Amigi. Quote
Eden Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Kofi waży 15 kg a ma ok. 8 miesięcy, kawał chopa z Glutka wyrośnie :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.