AMIGA Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 DoPi napisał(a):,że walą po tych roztopach więcej ulepszaczy do wody i on jako nieprzystosowany może źle reaguje. A wiesz, że o tym nie pomyślałam! Bo u mnie obydwa miały jakies sensacje, z tym, że Merlin raczej górą, a Amiga raczej dołem :mdleje: Quote
AMIGA Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Cwaniak Glucior wita fanki. A cwaniak z niego przedni. Przymila się, liże po rekach, a za moment zaczyna podgryzać kant stołu. I na upominania nawet głowy nie odwraca w kierunku karcicielki. Tylko oczami łypie - "to do mnie? Ale o co chodzi?" A nie powiem nawet czego dokonał w pokoju syna, jak psy musiały zostać na 2 - 3 godz. same w domu. Oczywiście pokój syna był zamknięty, ale okazało sie, że niedokładnie :-) Jak wróciłam okazało się, że nie było wolnego miejsca na stopę na podłodze u syna :crazyeye: Quote
AMIGA Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 eliza_sk napisał(a):A kennel stoi dla ozdoby ;) Ale skądże :-) W kennelku się spi, w kennelku się zajada posiłki. Wszystko jest dobrze, kennel jest kochany dopóki sa drzwiczki otwarte Quote
eliza_sk Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 Amigo, czy Wy byłyście może na wybiegu na Hucie ? Pytam, bo w sobotę była tam również adoptowana od nas sunia owczarka Magia ;) Quote
Handzia55 Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Witam drewnożernego Gluciolka:multi: Amiga ja tak miałam z moim poprzednim psem. Zeżarł mi kawałek ławy w pokoju.:mad: Do dalszej konsumpcji mebla zniechęciłam go smarując brzegi mebla oliwą wymieszaną z pieprzem i ostrą papryką.:angryy: Płakał, pluł ale więcej drewnianych mebli nie ruszał.:shake: Pomysł sprzedałam dalej, wypróbowało kilka innych osób i wszędzie okazał się skuteczny.;) Polecam i Tobie:lol: Quote
AMIGA Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 eliza_sk napisał(a):Amigo, czy Wy byłyście może na wybiegu na Hucie ? Pytam, bo w sobotę była tam również adoptowana od nas sunia owczarka Magia ;) Ja byłam na wybiegu przy ui. Strzelców - to nie tak całkiem dokładnie jest Huta - raczej Czerwony Pradnik chyba. To jest na trasie Rondo Barei - cmentarz w Batowicach. Owczarki akurat za naszej bytności tam nie było. My byliśmy od godz 11 Quote
Eden Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Glutosław zachowuję się jak 100% młodzieniec, sprząta, dekoruje, przestawia meble, chłopak wielu talentów......znam takiego sama mam na DT....Gacenty :-) Quote
AMIGA Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 A Gacenty jest przyzwyczajony do kennelki? Quote
Eden Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Nie mam kennelu ale obaw sie, że gacek chodziłby z klatka po całym mieszkaniu :diabloti: Quote
daria_ldz Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 (edited) to może merlin vel kornik :) Edited February 5, 2013 by daria_ldz Quote
eliza_sk Posted February 5, 2013 Author Posted February 5, 2013 Ws. Merlisia dzwonił ostatnio jakiś ziemniaczany potentat w wielkopolskiego :diabloti: Masakra jakaś ... Quote
AMIGA Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 eliza_sk napisał(a):Ws. Merlisia dzwonił ostatnio jakiś ziemniaczany potentat w wielkopolskiego :diabloti: Masakra jakaś ... A Merliś vel Glucior vel Kornik bardzo lubi ziemniaczki. Musze bardzo uważać jak obieram, bo on czyha na obierki :-) Quote
M&S Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 Moje burki też lubują się w obierkach ;) Cześć Merlinku, słodkie maleństwo :loveu: Quote
Nutusia Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 No... na poznańskich pyrkach może by wreszcie Merliś nabrał ciałka? ;) Quote
AMIGA Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 Mówiłam, że z młodego to ciapcia i gamoń? Wciąz mu się jakaś niemiła przygoda zdarza - a to sobie łapkę skaleczy na jakimś patyku, a to w zabawie pies go przetraci itd. A dziś to juz popis dał na całe osiedle :-) On uwielbia w trakcie spaceru brać smycz do pychola i się prowadzić. Najczęściej idzie jak koń na wybiegu z głową podniesioną i ze śmiesznie spręzystym krokiem. Ale czasami lubi za ta smycz trochę poszarpać. I nie wiem - czy go ta smycz przecięła gdzieś w pycholu, czy sam się przygryzł w środku pychola, bo jak zaczął się wydzierac!! Na całe osiedle go było słychac! ja dobiegłam, chciałam zobaczyć co mu się takiego tragicznego dzieje, ale on nawet nie pozwolił się dotknąć. Wręcz mnie nawet powarkiwaniem straszył. Ale oczywiście za momencik ziarenko karmy (bo zawsze mam w kieszeni) zjadł bez zadnego oporu. Histeria ot co! Quote
M&S Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 Może sobie język przygryzł, albo polik od środka maluszek biedny.... Quote
eliza_sk Posted February 5, 2013 Author Posted February 5, 2013 Co za egzemplarz ... dzwonił dziś pan ws. Merlisia, pan niewiele wiedzący o charciolach, mający ONki. Wysłałam mu charcią pigułę. Zobaczymy. Amigo, co nam na ostatnie dni mówi waga Merlisia ? Quote
M&S Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 A czy Merliś nie jest zbyt delikatny do Onków? Quote
eliza_sk Posted February 5, 2013 Author Posted February 5, 2013 M&S napisał(a):A czy Merliś nie jest zbyt delikatny do Onków? Nieprecyzyjnie się wyraziłam - całe życie miał ONki, już nie ma ;) Quote
daria_ldz Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 no wiecie Merlin to typowy facet - wiele hałasu o nic :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.