Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kanguś pięknie dziękuje wszystkim wiernym Ciotkom i niewiernym,wpadającym rzadziej też.

edek,czy ten drugi pakiet mogłabyś podarować Letce z mojego podpisu ,tkwi w schronie,pusto na jej wątku :-(

Posted

Kanguś ma R A K A
łagodnego,ale raka
:placz:

Właśnie doprosiłam się wyników z labu- na karcie wyników zostało imię Maniek od czasów dellf.

Posted

znów nic nie widać,przepisuję z wyników


Rozpoznanie:
Gruczolak gruczołów okołoodbytowych. MArgines zachowany

Komentarz:
Mamy tu do czynienia z łagodnym nowotworem gruczołów okołoodbytowych.Występuje on głównie u psów,rzadziej suk.
Margines jest zachowany. Jednak ze względu na wykrycie komórek gruczołowych w obwodowej częsci wycinka możliwe,że występują one również w obszarze sąsiadującym.Jeśli miałaby miejsce taka sytuacja należy liczyć się z ponownym wzrostem ,mimo łagodnego charakteru nowotworu.


:placz::placz::placz:

Posted

Mazowszanka napisał(a):
Spokojnie. Łagodny to nie złośliwy. Trzeba go po prostu oglądać co jakiś czas.
Nie martw się na zapas, proszę Cię :)


Dokładnie tak-nie zamartwiaj się :)Systematycznie kontrolować i będzie dobrze:)

Guest awaldi
Posted (edited)

To nie rak!! Takie zwykłe tłuszczaki - ruchome guzki, które starsze psy mają często pod skórą to też są formalnie rzecz biorąc nowotwory.

Ja miałam łagodny nowotwór w piersi, wielkości kurzego jaja. Było to 12 lat temu. Powiedziano mi, że za kilka lat może się "uzłośliwić" i trzeba profilaktyczne wyciąć. Tak zrobiłam. Od tamtej pory żadnych problemów.

Moim zdaniem to po prostu trzeba usunąć, żeby nie przekształciło się w nowotwór złośliwy (o ile są na taki zabieg fundusze). Czy wet nic nie mówił na ten temat?

Edited by awaldi
Posted

[FONT=Verdana]witaj awaldi,dziękuję za pocieszanie,ale poczytaj dokładnie wątek...[/FONT]
[FONT=Verdana]to jest wynik badania wycinka histo-patologicznego- już wyciętego,opis z laboratorium[/FONT]

[FONT=Verdana]Ciotki co dalej? iść z tym wynikiem do onkologa? czy kupić karmę na ten miesiąc (suche się prawie skończyło,planowałam kupić lada dzień,mokre czyli zwykle kurczak,ryż/kasza,marchew kupowałam dotychczas za swoje,ale już naprawdę nie mam kasy-choruje mój drugi kot na pnn,dokarmiam bezdomne koty-nie wyrabiam[/FONT]:-()N[FONT=Verdana]a wszystko tj.wizyta+karma+USG nie starczy kasy Kangusia... W dodatku jak pies leży na boku wyczuwam coś pod palcem w brzuchu za żebrami,bliżej ich końca w kierunku siusiaka ,jakby guzek przesuwający się- wg mnie przydałoby się zrobić mu USG. [/FONT]

Posted (edited)

Kup karmę przecież Kanguś jeść musi. Musimy jakoś uzbierać kasę na usg i weta. Ile wizyta u onkologa kosztuje ?

edit: tak sobie myślę, w czym onkolog ma Kangusiowi pomóc ?. Ta zmiana jest rakowa ale nie złośliwa, przynajmniej tak zrozumiałam.

Edited by edek
Posted

gosia7 napisał(a):
[FONT=Verdana]witaj awaldi,dziękuję za pocieszanie,ale poczytaj dokładnie wątek...[/FONT]
[FONT=Verdana]to jest wynik badania wycinka histo-patologicznego- już wyciętego,opis z laboratorium[/FONT]

[FONT=Verdana]Ciotki co dalej? iść z tym wynikiem do onkologa? czy kupić karmę na ten miesiąc (suche się prawie skończyło,planowałam kupić lada dzień,mokre czyli zwykle kurczak,ryż/kasza,marchew kupowałam dotychczas za swoje,ale już naprawdę nie mam kasy-choruje mój drugi kot na pnn,dokarmiam bezdomne koty-nie wyrabiam[/FONT]:-()N[FONT=Verdana]a wszystko tj.wizyta+karma+USG nie starczy kasy Kangusia... W dodatku jak pies leży na boku wyczuwam coś pod palcem w brzuchu za żebrami,bliżej ich końca w kierunku siusiaka ,jakby guzek przesuwający się- wg mnie przydałoby się zrobić mu USG. [/FONT]

Jesli Wet.,który operował nic nie sugerował,żeby coś dalej zaraz robić w związku z tym wynikiem histopatologicznym to wg.mnie należy tylko obserwować,być czujnym tak jak wcześniej mówiłyśmy.Nie zalecił wizyty u onkologa więc zaufajmy...Nie wiem czy dobrze zrozumiałam,Ty ten guzek zauważyłaś u Kangusia teraz po wizycie (operacji),prawda?
Jeśli tak ,to może warto byłoby doradzić się Weta,może faktycznie pomyśleć o USG.

Posted

Ada - Vebby zgadzam się z Tobą. Guzek jest usunięty i trzeba go obserwować, nic innego zrobić nie możemy...

Jeśli chodzi o USG to wydaje mi się, że trzeba mu zrobić, lepiej chuchać na zimne :shake:

Posted

Wynik dostałam mailem.
Kangusia nie widział jeszcze żaden wet po otrzymaniu wyniku (ani operujący chirurg,ani onkolog). Każda konsultacyjna wizyta kosztuje. U dobrego onkologa dr Jagielskiego za kotkę płaciłam 100zł.
Nawet,jeśli nie do onkologa gdzieś musi pójść,żeby powiedziano co robić. I pomacano to coś,co ja wymacałam. Może mam schizę,ale wolę być pewna.I jak znam życie, bez USG nikt niczego nie wymyśli.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...