gosia7 Posted March 10, 2013 Author Posted March 10, 2013 Kanguś pięknie dziękuje Wujkowi thor66 i Koleżance za 40zł wpłaty w marcu:loveu: Quote
edek Posted March 11, 2013 Posted March 11, 2013 Właśnie przelałam deklaracją marcową. Mam do oddania jeden pakiecik ogłoszeniowy ? Ktoś jest chętny ? Quote
Ada-Vebby Posted March 12, 2013 Posted March 12, 2013 Kiedyś Kanguś nam powie-nuda ;)wciąż te same ciotki odwiedzają...:) Quote
gosia7 Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Kanguś pięknie dziękuje wszystkim wiernym Ciotkom i niewiernym,wpadającym rzadziej też. edek,czy ten drugi pakiet mogłabyś podarować Letce z mojego podpisu ,tkwi w schronie,pusto na jej wątku :-( Quote
edek Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 [quote name='gosia7'] edek,czy ten drugi pakiet mogłabyś podarować Letce z mojego podpisu ,tkwi w schronie,pusto na jej wątku :-( Oczywiście :) to jest ten sam bazarek, gdzie Kangowi kupiłam pakiecik. Na wszelki wypadek wstawię link: http://www.dogomania.pl/forum/threads/240816-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-du%C5%BCo-mo%C5%BCliwo%C5%9Bci-%29-do-06-04-2013/page3? Quote
gosia7 Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 Kanguś ma R A K A łagodnego,ale raka :placz: Właśnie doprosiłam się wyników z labu- na karcie wyników zostało imię Maniek od czasów dellf. Quote
gosia7 Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 znów nic nie widać,przepisuję z wyników Rozpoznanie: Gruczolak gruczołów okołoodbytowych. MArgines zachowany Komentarz: Mamy tu do czynienia z łagodnym nowotworem gruczołów okołoodbytowych.Występuje on głównie u psów,rzadziej suk. Margines jest zachowany. Jednak ze względu na wykrycie komórek gruczołowych w obwodowej częsci wycinka możliwe,że występują one również w obszarze sąsiadującym.Jeśli miałaby miejsce taka sytuacja należy liczyć się z ponownym wzrostem ,mimo łagodnego charakteru nowotworu. :placz::placz::placz: Quote
Mazowszanka13 Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Spokojnie. Łagodny to nie złośliwy. Trzeba go po prostu oglądać co jakiś czas. Nie martw się na zapas, proszę Cię :) Quote
Ada-Vebby Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 Mazowszanka napisał(a):Spokojnie. Łagodny to nie złośliwy. Trzeba go po prostu oglądać co jakiś czas. Nie martw się na zapas, proszę Cię :) Dokładnie tak-nie zamartwiaj się :)Systematycznie kontrolować i będzie dobrze:) Quote
Guest awaldi Posted March 13, 2013 Posted March 13, 2013 (edited) To nie rak!! Takie zwykłe tłuszczaki - ruchome guzki, które starsze psy mają często pod skórą to też są formalnie rzecz biorąc nowotwory. Ja miałam łagodny nowotwór w piersi, wielkości kurzego jaja. Było to 12 lat temu. Powiedziano mi, że za kilka lat może się "uzłośliwić" i trzeba profilaktyczne wyciąć. Tak zrobiłam. Od tamtej pory żadnych problemów. Moim zdaniem to po prostu trzeba usunąć, żeby nie przekształciło się w nowotwór złośliwy (o ile są na taki zabieg fundusze). Czy wet nic nie mówił na ten temat? Edited March 13, 2013 by awaldi Quote
gosia7 Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 [FONT=Verdana]witaj awaldi,dziękuję za pocieszanie,ale poczytaj dokładnie wątek...[/FONT] [FONT=Verdana]to jest wynik badania wycinka histo-patologicznego- już wyciętego,opis z laboratorium[/FONT] [FONT=Verdana]Ciotki co dalej? iść z tym wynikiem do onkologa? czy kupić karmę na ten miesiąc (suche się prawie skończyło,planowałam kupić lada dzień,mokre czyli zwykle kurczak,ryż/kasza,marchew kupowałam dotychczas za swoje,ale już naprawdę nie mam kasy-choruje mój drugi kot na pnn,dokarmiam bezdomne koty-nie wyrabiam[/FONT]:-()N[FONT=Verdana]a wszystko tj.wizyta+karma+USG nie starczy kasy Kangusia... W dodatku jak pies leży na boku wyczuwam coś pod palcem w brzuchu za żebrami,bliżej ich końca w kierunku siusiaka ,jakby guzek przesuwający się- wg mnie przydałoby się zrobić mu USG. [/FONT] Quote
gosia7 Posted March 13, 2013 Author Posted March 13, 2013 właśnie widać biały dym, habemus papam:) Quote
gosia7 Posted March 14, 2013 Author Posted March 14, 2013 robiłam w zeszłym roku USG kotce - 100zł, ceny dla psa są podobne może 20zł więcej Quote
edek Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 (edited) Kup karmę przecież Kanguś jeść musi. Musimy jakoś uzbierać kasę na usg i weta. Ile wizyta u onkologa kosztuje ? edit: tak sobie myślę, w czym onkolog ma Kangusiowi pomóc ?. Ta zmiana jest rakowa ale nie złośliwa, przynajmniej tak zrozumiałam. Edited March 14, 2013 by edek Quote
Panna Marple Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 Przeleję dziś 50zł na Kangusiowe potrzeby Quote
Ada-Vebby Posted March 14, 2013 Posted March 14, 2013 gosia7 napisał(a):[FONT=Verdana]witaj awaldi,dziękuję za pocieszanie,ale poczytaj dokładnie wątek...[/FONT] [FONT=Verdana]to jest wynik badania wycinka histo-patologicznego- już wyciętego,opis z laboratorium[/FONT] [FONT=Verdana]Ciotki co dalej? iść z tym wynikiem do onkologa? czy kupić karmę na ten miesiąc (suche się prawie skończyło,planowałam kupić lada dzień,mokre czyli zwykle kurczak,ryż/kasza,marchew kupowałam dotychczas za swoje,ale już naprawdę nie mam kasy-choruje mój drugi kot na pnn,dokarmiam bezdomne koty-nie wyrabiam[/FONT]:-()N[FONT=Verdana]a wszystko tj.wizyta+karma+USG nie starczy kasy Kangusia... W dodatku jak pies leży na boku wyczuwam coś pod palcem w brzuchu za żebrami,bliżej ich końca w kierunku siusiaka ,jakby guzek przesuwający się- wg mnie przydałoby się zrobić mu USG. [/FONT] Jesli Wet.,który operował nic nie sugerował,żeby coś dalej zaraz robić w związku z tym wynikiem histopatologicznym to wg.mnie należy tylko obserwować,być czujnym tak jak wcześniej mówiłyśmy.Nie zalecił wizyty u onkologa więc zaufajmy...Nie wiem czy dobrze zrozumiałam,Ty ten guzek zauważyłaś u Kangusia teraz po wizycie (operacji),prawda? Jeśli tak ,to może warto byłoby doradzić się Weta,może faktycznie pomyśleć o USG. Quote
edek Posted March 15, 2013 Posted March 15, 2013 Ada - Vebby zgadzam się z Tobą. Guzek jest usunięty i trzeba go obserwować, nic innego zrobić nie możemy... Jeśli chodzi o USG to wydaje mi się, że trzeba mu zrobić, lepiej chuchać na zimne :shake: Quote
gosia7 Posted March 15, 2013 Author Posted March 15, 2013 Wynik dostałam mailem. Kangusia nie widział jeszcze żaden wet po otrzymaniu wyniku (ani operujący chirurg,ani onkolog). Każda konsultacyjna wizyta kosztuje. U dobrego onkologa dr Jagielskiego za kotkę płaciłam 100zł. Nawet,jeśli nie do onkologa gdzieś musi pójść,żeby powiedziano co robić. I pomacano to coś,co ja wymacałam. Może mam schizę,ale wolę być pewna.I jak znam życie, bez USG nikt niczego nie wymyśli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.