gosia7 Posted March 2, 2013 Author Posted March 2, 2013 A u nas wszystko dobrze.Spokojny wieczór. Kanguś śpi grzecznie na posłanku najedzony (a zjeść potrafi:lol: chłopak).Przewidujemy weekend bez kołnierza.Jestem w domu i pilnuję lizania szwów:p,a raczej respektowania zakazu lizania:nono:. Dzielnie się słucha kochany. Wogóle Niunio to najgrzeczniejszy pacjent pod słońcem:buzi: Znosi mnie i moje podawanie zastrzyków z antybiotyku podskórnie,choć nie bardzo to lubi rzecz jasna. Lek przeciwbólowy dopyszcznie też ładnie łyka,choć niechętnie.W nagrodę dostaje parówki oraz moje buziaki i głaski. I tak oto nadal jesteśmy przyjaciółmi. Ranki pięknie się goją.Na pupie są 4 szwy,na siusiaku pokastarcyjne 3:-(. I znalazł już sposób na chodzenie w kołnierzu.Już nie stoi jak cielątko,gdy się gdzieś zakleszczy. Wie,że jak szarpnie mocniej łepetynką,to się uda uwolnić i przejść. A szarpnięcie to on ma.Byle tylko kołnierz wytrzymał,bo trzeszczy nieźle. I wrócił mój pies:loveu: Początki niefajne. Warczał,nie pozwalał się zbliżyć,a Kango stale piszczy do niego:???: Muszę non stop uspakajać obu.Izolować jak wychodzę.Najgorsze są spacery.Najpierw biegnie mój pies i warczy w powietrze. Potem Kango i piszczy do niego,a za nimi ja:painting: z obłędem w oczach obserwując,coby żadnego wroga mego psa nie spotkać,bo nie dam rady przytrzymać ich przed ewentualnym sparingiem:shake: A poza tym standard:gotuję gary ryżu z kurczakiem,sprzątam piasek naniesiony na łapach i wszechobecną sierść i śledzę konsystencję kup. Takie oto hobby na wiosnę sobie znalazłam:cooldevi:. Quote
edek Posted March 3, 2013 Posted March 3, 2013 Super wieści. Kanguś jest rewelacyjny taki duży misiek :loveu:. Bardzo się cieszę, że Twój psiak wrócił do domku. Dogadają się chłopaki tylko potrzebny czas. Jeśli chodzi o spacerki to wiem co przeżywasz wyprowadzałam dwa psiaki wielkości Kanga. Dasz radę :multi: Quote
Ada-Vebby Posted March 3, 2013 Posted March 3, 2013 (edited) gosia7,jesteś bardzo dzielna,dobrze sobie radzisz choć domyślam się,że nie masz łatwo,oj nie!Podziwiam i gorąco pozdrawiam!:) Edited March 3, 2013 by Ada-Vebby Quote
Ada-Vebby Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 gosia7,nic nie piszesz..,powiedz ,że wszystko ok,tylko czasu brak...;) Quote
edek Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 Ja też zaglądam z nadzieją na jakieś wieści :roll: Quote
gosia7 Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 (edited) [FONT=Verdana]Mazowszanka, mój pies jest w poście 125 (ten beżowy:)w poniższym wątku poprzedniego mego tymczasa sprzed roku-jamniczki Lindy:[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT]http://www.dogomania.pl/forum/threads/221995-Znaleziona-jamniczka-już-w-DS-)/page5 [FONT=Verdana]Jest 3 razy mniejszy od Kanga,ale sto razy bardziej zadziorny. Nie lubi chłopaków i koniec kropka[/FONT]:mad:[FONT=Verdana].Szczególnie jak Kanguś mu chce pupę lizać.A chce[/FONT]:crazyeye:[FONT=Verdana]Zastanawiam się nad orientacją Kangusia[/FONT]:roll: [FONT=Verdana]Ada-Vebby wszystko ok.,tylko czasu brak:)[/FONT] [FONT=Verdana]edek, wyprowadzać dwa psy a mieć je cały czas pod dachem to duuuuża różnica.Uwierz. Stale muszę pamiętać gdzie który jest,gdzie ma być,strofować mojego,żeby nie warczał,a Kanga,żeby nie piszczał i nie zaczepiał. Trzeba mieć oczy wokół głowy i nawet nie można się spokojnie wysikać,o spokojnym wykąpaniu w zamkniętej łazience nie ma mowy. Nie mam gdzie ich izolować.Cały czas muszę mieć oko jak przechodzę,oni się przemieszczają itd. Kiedyś mój pies został pogryziony i skończyło się wywaleniem ponad stówy na antybiotyk i wizyty u weta na czyszczeniu rany-nietykalski darł się tak,że cały dom stawiał na nogi,więc robiła to wetka. Jak wychodziliśmy z gabinetu pół poczekalni patrzyło na nas jakbyśmy go tam,w gabinecie za zamkniętymi drzwiami co najmniej mordowały na żywca. Nie chcę, by to się kiedykolwiek powtórzyło. Nie jest mi więc łatwo.[/FONT] [FONT=Verdana]A Kanguś kochany i grzeczny. Nie interesują go szwy,kołnierz ma tylko jak jestem w pracy.Wczoraj zrobiłam mu ostatni zastrzyk Synergalu i ostatnią dawkę Loxicomu przeciw bólowego dostał. Na spacerze ma siłę jak koń i wydaje się się absolutnie nie pamiętać,że tydzień temu o tej porze był na stole operacyjnym. W piątek zdjęcie szwów. Apetyt dopisuje. Tylko jest świntuchem: raz przyłapałam go na próbie zjedzenia kupy mojej kotki[/FONT]:evil:[FONT=Verdana],a dziś brakowało kupy w kuwecie kota[/FONT]:-x[FONT=Verdana]Od jutra będzie zamykany na czas mojej pracy bez dostępu do kuwet,psa i kotów. Zjada naprawdę dużo,więc zasmucił i rozzłościł mnie tym wybrykiem. Przecież przy tej ilości nie może być głodny...[/FONT] [FONT=Verdana]Dziękuję Cioteczkom i Wujkowi Thor66 za napływające marcowe kwoty,wkrótce wynotuję na 1 str.[/FONT]:loveu:[FONT=Verdana]A gdzie się Wujek podziewa,bo jakoś nam zniknął...?[/FONT] Edited March 5, 2013 by gosia7 Quote
Mazowszanka13 Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 Dzięki :) Już lecę zobaczyć. Zobaczyłam. To nie jest taki ogromny. To kto na kogo naskakuje ? On na Kango czy odwrotnie ? Quote
gosia7 Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 napisałam długi post i go wcięło...więc powtórzę Ada-Vebby wszystko ok.,tylko czasu brak:lol: Niuniuś to cudowny pacjent. Nie interesuje się szwami,czasem tylko te na siusiaku chce polizać. Większość dnia i noc przesypia już bez kołnierza. Zakładam go mu jedynie jak wychodzę do pracy. Ranki śliczne,goją się jak na psie;) Jutro idziemy na zdjęcie szwów. Kango ma apetyt,zjada wszystko wszystkim;) Ale grzecznie czeka aż mój pies skończy i potem obowiązkowo wylizuje jego talerz.Oczywiście po opchnięciu swojej mega michy. Miski kotów oczywiście też w sekundę sprzątnięte do czysta jak nie ustawię wyżej. Mazowszanka,oczywiście dym rozkręca mój pies. Kanguś nigdy,jest bardzo grzeczny,tylko namolny. Piszczy do mojego psa i koniecznie chce go wąchać/lizać mu pupę:crazyeye:,co spotyka się z kompletnym szałem lizanego. Nie wiem co z orientacją Kangusia? Także łatwo nie mam. Muszę non stop kontrolować sytuację.Rozdzielać chłopaków do dwóch narożników ( w praktyce mój pies najczęściej jest zakrywany kołdrą w łóżku,albo leży wciśnięty głęboko pod łóżkiem,żeby go Kanguś nie widział i nie prześladował). edek,wyprowadzanie dwóch psów a posiadanie ich pod jednym dachem to kolosalna różnica. Nie mogę spokojnie się wysikać,nie mówiąc o zamknięciu łazienki i wzięciu kąpieli. Cały czas kontrola,ustalanie gdzie który jest,asystowanie jak przechodzą obok siebie. Niestety to wina mego psa,nie toleruje samców. Kiedyś był już pogryziony,skończyło się antybiotykami i czyszczeniem ucha u weta.Tam też sceny były konkretne,nie dawał się dotknąć,piszczał tak,że cała poczekalnia osób wybałuszała oczy jak wychodziłam z nim z gabinetu.Patrzyli z pretensją w oczach jak można tak dręczyć psa. Bo darł się jakbyśmy go w środku obie zarzynały na żywca. Nie chcę tego przerabiać już nigdy więcej. Uwierzcie nie jest łatwo,choć pokochałam Kangusia całym sercem. Całuję go i tulę jak wielkiego cielaczka:lol: A on uczy się od mego psa wielu rzeczy np.bardzo się cieszyć jak wracam-kiedyś witał mnie jedynie merdaniem ogona,a teraz biega,poszczekuje,cieszy się całym sobą. Jednym tylko mnie ostatnio zasmucił i rozzłościł. Przyłapałam go jak napoczynał kupę mojej kotki:mad: a wczoraj brakowało kupy kocura w kuwecie:crazyeye: Nie może być głodny,przy takiej ilości jedzenia,które dostaje... Chyba zapach go zwabia:roll: Quote
gosia7 Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 Dziękuję Cioteczkom:loveu: i Wujkowi Thor66 :loveu: za wpłaty marcowe,wkrótce uzupełnię je w 1 poście. Tylko gdzie jest Wujek Thor66? jakoś zniknął nam ostatnio kompletnie...? Quote
Ada-Vebby Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 cytuję ; "Jednym tylko mnie ostatnio zasmucił i rozzłościł. Przyłapałam go jak napoczynał kupę mojej kotki:mad: a wczoraj brakowało kupy kocura w kuwecie:crazyeye: Nie może być głodny,przy takiej ilości jedzenia,które dostaje... Chyba zapach go zwabia:roll:" Możesz być pewna,że to nie ma nic wspólnego z niedojedzeniem,czy głodem.Nazwę to "przypadłością" ;)Czasem jest tak,że to mija,pies przestaje się tym interesować.Niestety bywa też i tak ,że ta przypadłość nie mija i nie ma na to rady.Czasem tłumaczy się to tym,że psu "czegoś "brakuje....,można próbować dawać psu jakieś "śmierdzidełka";)mam na myśli takie różności do nabycia w sklepach,ale czy to pomaga..,są rożne zdania na ten temat.Myślę,że w domu wystarczy dobrze zabezpieczyć kuwety,żeby nie kusiły..,natomiast na spacerkach??hmmm,mieć oczy dookoła głowy;) a i tak nie upilnujesz.. Quote
gosia7 Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 NIE DA SIĘ dobrze zabezpieczyc kuwet na 30m mieszkania. Koty MUSZĄ mieć dostęp do swoich kuwet w znanych sobie miejscach. Inaczej zaczną robić na podłogę,do łożka - nie mogę sobie na to pozwolić i tak ciągle piorę pościel-jak zapawiują, oblezie sierścią. Jestem wyrozumiała,ale bez przesady ja też tam mieszkam i muszę jakoś żyć, w miarę normalnie. Quote
Mazowszanka13 Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 A nie da rady tak uchylać drzwi do łazienki, aby koty przeszły, a duży pies nie ? Quote
Ada-Vebby Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='gosia7']NIE DA SIĘ dobrze zabezpieczyc kuwet na 30m mieszkania. Koty MUSZĄ mieć dostęp do swoich kuwet w znanych sobie miejscach. Inaczej zaczną robić na podłogę,do łożka - nie mogę sobie na to pozwolić i tak ciągle piorę pościel-jak zapawiują, oblezie sierścią. Jestem wyrozumiała,ale bez przesady ja też tam mieszkam i muszę jakoś żyć, w miarę normalnie.[/QUOTE] To prawda,przepraszam ..,nawet nie pomyślałam,że nie zawsze jest taka możliwość,żeby zabezpieczyć..Rozumiem Ciebie ,wiem ,że to może być problem gdy jest małe mieszkanie.Jedno co jeszcze przychodzi mi do głowy to może kuweta zamykana,wiem,że to wydatek ale,może rozwiąże problem... Quote
edek Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 gosia7 ja doskonale wiem jak to jest mieć dwóch samców nie tolerujących się pod jednym dachem, przerabiałam to już. Taka różnica, że obaj byli dużymi psami. Dochodziło do spięć między nimi i też zaczynał ten pierwszy..... Nie jest mi to obce. Z czasem zaczęli się tolerować. Doskonale wiem ile to jest wysiłku i strachu. Wiem,też że jest to do opanowania. Czy wykupować jakiś pakiecik dla Kanga ? Quote
gosia7 Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 [quote name='Mazowszanka']A nie da rady tak uchylać drzwi do łazienki, aby koty przeszły, a duży pies nie ?[/QUOTE] trzeba jeszcze mieć miejsce w łazience na ustawienie kuwety,nie u mnie... :lol!: stoi w przedpokoju przy łazience, a i tak wszyscy goście do niej wpadają obowiązkowo:diabloti: drugą pokojową gdzieś zbunkruję kryta odpada,staruszek kocurek przyzwyczajony od 11 lat do zwykłej,swojej, bezżwirkowej,nie jest łatwo zmienić kocie przyzwyczajenia, a i tak Kanguś jak zechce nosem potrafi grzebnąć mocno i na nic to. A kotka zawsze robi gpę na terakotę na środku przedpokoju lub kuchni,a siku do kuwety- i na nic prośby i groźby,taki egzemplarz :angryy: Zbieram łatwo i szybko z terakoty,miejsce spryskuję płynem dezynfekującym i po kłopocie. A teraz chyba mam dodatkowego pomocnika:mad: ogłoszenia dla Kangusia zawsze pożądane,narazie nikt nie dzwoni... a chłopak do adopcji po jutrzejszym zdjęciu szwów byłby gotowy. No może za tydzień,jak się ranki po szwach zagoją. I dostaniemy wynik hist-pat. A tu póki co ani widu,ani słychu... Quote
edek Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 (edited) Jak pies jada koopy to podobno brakuje mu witamin :shake: Edit: gosia7 wstaw tekst i fotki na bazarek. Dla Kanga zamówiłam pakiecik za 10 zł, napisz, że odemnie i pakiet za 10 zł: http://www.dogomania.pl/forum/threads/240816-Bazarek-ogłoszeniowy-dużo-możliwości-)-do-06-04-2013?p=20555250 Edited March 8, 2013 by edek Quote
Ada-Vebby Posted March 8, 2013 Posted March 8, 2013 gosia7,spróbuj podawać psiakom tzw.śmierdzidełka tak jak wcześniej pisałam,tam są te "witaminy" :)Ja swoim psiakom daję żwacze,tchawice..,oczywiście nie każdego dnia,no i potem SOLIDNIE wietrzę mieszkanie;).Można dać też takiego smaczka na spacerze,byle daleko od innych psiaków...:) Quote
gosia7 Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 Kango bezszwowy:multi: Wczoraj nasza osiedlowa wetka uwolniła Kangusia w mig i za darmo:loveu:Dziękuję Pani Doktor za Jej cierpliwość do mnie,bo ciągle zwalam się do niej z jakimś bezdomnym psem lub kotem,a Ona nie zdziera z nas. W nagrodę zjedliśmy na pół, a raczej we troje kremówkę:lol: Nawet nie wyobrażacie sobie jak on delikatnie bierze z ręki człowieka cokolwiek,jak uważa,żeby nie zaczepić zębem. Nie kłapie paszczą. I delikatnie wylizał mi palce z kremu. Kochany łakomczuch:loveu: A naturalne gryzaki już przerabialiśmy. Kanguś w kilka minut opędzlował w zeszłym tyg. jelitka wędzone,świńskie ucho wędzone,wędzoną wieprzową nogę,tylko penis wołowy dłużej był pochłaniany. Kupiłam,żeby miał zajęcie i nie gnębił swą miłością mego psa,zajął się czymś,by odwrócić jego uwagę. Niestety wszystko działa na chwilę. Muszę ponowić zakup penisa wołowego,tylko takiego mega długiego-jest dość drogi,ale starcza na więcej niż jedno posiedzenie. I mój pies też go lubi. Obaj będą mieli zajęcie. O przysmakach małych,na czyszczenie zębów itp. nie wspomnę-dostał sporo,bo każdy odwiedzający nas z wizytą gość przynosi coś dla "dzieci":evil_lol: Quote
gosia7 Posted March 9, 2013 Author Posted March 9, 2013 edek:loveu:,dziękuję za pakiet ogłoszeń,wieczorem wstawię tekst-muszę chyba poprzedni przerobić,bo nie działa-zero tel. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.