Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj, to one nigdy nie dorośleją? :evil_lol: Moja Tośka też lubi szczekać z podskokiem i wyobrażać sobie, że jest barrrdzo groźna, ale ona ma rok...Ładne perspektywy się przede mną otwierają :smhair2: :evil_lol: .

Donvitow napisał(a):
Pomału. Jeszcze wycieczka do kuzynki na wieś. Koty i bezwzglednie spacer po ulicy z ludźmi ale chyba pierwszy raz w parcianym kagańcu by ludzi nie straszyć/ lubi szczekać z podskokiem/. No i najwazniejsze ;) gdzieś musimy podpylić jakieś dzieci do eksperymentów.

  • Replies 649
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MonikaP napisał(a):
Oj, to one nigdy nie dorośleją?.


mogę podpowiedzieć z perspektywy doświadczeń z moją 13 letnią staruszką.... niestety, a może stety....nigdy :p :evil_lol:

Posted

Teraz pewnie spi w sypialni ;).
ciałka jej przybywa (puszorki zapinam już na kolejną dziurkę) ;)
dzisiaj mamy odwiedziny donvitow, ale z tym kąpaniem nie wiem czy się uda, bo chyba nie przepada (pomimo, ze dziewczynka) za zabiegami pielęgnacyjnymi ;)
Na spacerkach - bardzo obszczekuje wszystkich wkoło i to raczej bez dobrych zamiraów (chociaz pod koniec spacerku ta tendencja maleje) - w naszych okolicach często innych nie spotykamy i może gdyby zamieszkała w zaludnionym miescu to by jej to przeszło - bo ile można. Teraz próbuje ja tego oduczać...

na pewno nie można jej na początku - zanim zacznie bezwzględnie słuchać na spacerkach każdego polecenia -puszczać w lesie ze smyczy - wczoraj miała ogromna ochote pobiec za sarenką, która przebiegła nam drogę...

Posted

caroolcia napisał(a):

na pewno nie można jej na początku - zanim zacznie bezwzględnie słuchać na spacerkach każdego polecenia -puszczać w lesie ze smyczy - wczoraj miała ogromna ochote pobiec za sarenką, która przebiegła nam drogę...
Chciałam powiedzieć, że mało jest piesków, które bezwzględnie słuchają, mając przed sobą biegnącą łanię ;)

Posted

oj wiem cos o tym - tak samo z Maksi (boksetrką rodziców) i moim Burbonem. Kwestia tylko, żeby piesek umiał wrócić, a i tak Burbon raz po raz napędzi mi stracha znikając a 15 minut!

Posted

Dziękuję bardzo!

Wczoraj odkryłysmy (tzn ja i Bunia), że Bunia potrafi siadać , dawać łapę i isć na miejsce - nawet w nocy udało się nam ją odwieść od spania z nami (po kilku kolejnych nocach jestem połamana ;)) a przynajmniej chwilowo...

a tak z ostatniej chwili - Bunia polubiła w końcu suchą karmę ;) Wprawdzie część gubi po drodze, ale Burbik za nia chodzi i sprząta ;)

Posted

Zmienił się sposób zabawy zBurbą. Nie na sztywnych nogach z okresowymi warkotami ale pełen luz i pełna komitywa. Bunia nie szczerzy się na Burbona tylko uderza go pyskiem i wywraca łapami i barkiem/Bokser/ natomiast Burba /szarpek/ wgryza się w nią całą paszczęką/ bez odgryzania Buni/. Jak któryś ma dość czy w zabawie czuje się poszkdowany nie prowokuje utarczki tylko wieje. Bunia na kanapę. Burba na swoje legowisko. Coraz bardziej widać jednak że Bunia wiekiem, doświadczeniem i takim" ulicznym" sprytem zaczyna dominować. Burba ustępuje.Doskonle to zrobi temu rozpieszconemu jedynakowi/jezu jak oberwę/.
Naprawdę myślę że trzeba Buni zmienić imię/jeszcze na nie nie reaguje tylko na glos karolinki/To jest kłebek energi który zamęczy zabawą dwa psy/.Pasowalo doniej w schronie a teraz zupełnie nie oddaje jej zywotności i jeszze niemedialne.
Może Energajser,Redbul ;) :evil_lol:

Posted

la_pegaza napisał(a):
Karoline w weekend chyba nie ma dostępu do neta :hmmmm:


Oj, masz rację! Nie zauważyłam, kiedy pisała swojego ostatniego posta :oops: .

Posted

Po świętym partyku całkiem całkiem ;)
Bunia już grzecznie nauczyła się "bycia zamkniętą" w sypialni jak wychodzimy do pracy.
szaleństwa z Burbikiem nie maja granic, po każdym spacerku porcja dzikich szaleństw - podskoki, podgryzania :diabloti:
Wczoraj piecholki dostały tabletki anty-robakowe. bunia nawet nie zauważyła "niespodzianki" zawiniętej w plasterku szynki :cool3: Burbie natomiast tabletki wypadały z faflaków 10 razy, a kiedy juz myślałam że wszystkie mu wcisnęłam - poszedł się napic i utopił w misce z wodą jedną tabletkę (spryciarz, juz w takiej formie nie mogłam mu zaaplikować :diabloti: )

Bunia coraz grzeczniejsza - lubi się bawić Burbisowymi misiakami i uwielbia tarmosić psi warkocz ;) Przy czym ładnie oddaje zabawkę na "zostaw"

Miske w trakcie jedzenia tez można jej zabrać, boi się natomiast papciuchów domowych... może bidaczka dostała od wczesniejszego właściciela taka szkołe ...:-(

Mój TZ w weekend przetestował spacerki na luzie bez smyczy - Bunia w podskokach buszowała za Burbonem po lesie i bardzo grzecznie przychodziła na wołanie albo widok patyka w ręku ;)
Ja na razie jestem z tym ostrozna, bo nie wiem, czy gdyby poczuła trop, albo zobaczyła obcego psa/człowieka, czy nie pognałaby i czy dalej słuchała...
wszystko jest na prawde z bunia idealnie, tylko cały czas staramy się walczyć z tym jej "brakiem wyrozumiałości" w stosunku do innych spacerowiczów.... każdego wkoło obszczekuje, ale mam nadzieję, że to z czasem minie.
Dzisiaj testujemy reakcję na obcego w domu, wpadnie do mnie tatko ze znajomym - który jeszcze nie wie, ze odegra taką rolę :diabloti: ...
Do tej pory bywały u mnie tylko osoby, które znała, a koniecznie trzeba przekonac się jak to jest z obcymi.
w trakcie dnia postaram się wrzucić jakies fotki. ten tydzień mam "luźniejszy" w pracy, bo w zeszłym to prawie wcale nie miałam czasu, żeby wpaść na forum ;(

Posted

a propos imienia Buni, ponieważ okazała się takim wulkanem egergii i pociesznym przytulaskiem, to może odkleimy jej tą babuniową metkę i mianujemy imieniem BONA? Blisko buni - więc ona nie będzie zdezorientowana - reaguje ;) już testowałam, a poza tym królewski ;) a w końcu ona woli miękkie poduchy kanapy ciepłą kołderkę od podłogi ;)

Posted

Hala napisał(a):
Czy nie czas przenieść watek do "już w nowym domu"? I nie blokować miejsca tym najbardziej potrzebującym? Pewnie fundacja CEf zrozumie potrzebę. :diabloti:
Dzięki z góry



Nie. Nie czas. Bunia/Bona jest w domu tymczasowym, a na szukanie domu stałego przyjdzie jeszcze pora. I byłabym zobowiązana, gdybyś, Halu, pilnowała swoich licznych wątków.

Posted

o ile osob nas odwiedza ;)
przeciw kleszczom jesteśmy zabezpieczeni - wylałam na piesiaki frontline, a gdyby jakiś próbował się zaplątać, to już ja go wykręcę!!!:evil_lol:

Bona - dobra - to kolejny za... ;)

Czekam na relację, jak odwiedziny "obcego" ... jak się czegopś dowiem dam znać ;)

Posted

i trochę "nowych starych" foteczek, których jeszcze nie miałam czasu wrzucić, swoją droga zrobiłam nowe - już krąglejszej lady B. ;), ale aparat oczywiście został w domku (bez karteczki na czole o wszystkim zapominam...:oops: )

ktoś nas śledzi...?!


do skoku..gotowi...


śwecący boczek Buni/Bonki a na pierszwym planie szczurek......


i w szeleczkach jeszcze raz - te czerwone otarcia na mordce pod nochalkiem już prawie całkiem zniknęłu - musiały powstać kiedy biedulka przez kraty wypatrywała ratunku...


smyczowce pospolite




zmeczona po spacerku i szaleństwach z burbonem


błysk w oku :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...