caroolcia Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 [quote name='GoniaP']A dzięki, dzięki, na pewno przekażę:lol: A wypady nartowe i nie tylko z Talikami są zawsze super :evil_lol: Wczoraj Januncio :loveu: opowiadał, jak to Wasza Alma uczyła malutkiego wtedy Shorcika (8 tyg) kraść kotlety schabowe i zakopywać je za namiotem :roll::evil_lol: HI hi no właśnie mi vito o tym przypominał ;) Alma wiedziała jakie umiejętności są najwazniejsze do przetrwania "dzikich bokserów" w naturze- ja bedąc pare lat młodszą tez musiałam z nią walczyć o jedzonko bo potrafiła mi je bezczelnie z ręki wywać hi hi hi a zobaczcie jaka ślicznia białą biedaczynka http://www.allegro.pl/item175671612_bokser_albin_po_wicemistrzu_czytaj.html Quote
Donvitow Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 caroolcia napisał(a):Dziewczyny kochane buziaków dla każdej wystarczy.... Jak Ona mnie zna. A myslałem że się dobrze maskuję. Quote
Iza i Avanti Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Staary, nie opowiadaj głupot, bo się ze śmiechu posikam!!! Quote
GoniaP Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Donvitow napisał(a):Jak Ona mnie zna. A myslałem że się dobrze maskuję. HiHiHiHi!!!:evil_lol: A jak tam nasza Bona z Burbosiem się sprawują? Quote
caroolcia Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 :eviltong: Łobuzują, łobuzują i jeszcze raz łobuzują.... :eviltong: Wczoraj urwałam się z pracy (cudne czasy - całe szefostwo na urlopach: kotów nie ma myszy harcują ;)) i po odiwedzinkach u Rockiego zrobiłam pisiakom niespodziewankę i zabrałam je na 2-godzinny spacerek do lasu. Myślałam, że potem padną - ale gdzie tam! Po powrocie obowiązkowe szaleństwa i podgryzania w Burbonowym legowichu i tylko fruwające w powietrzu kawałki kocyka i kłaczki Burbaska ;) Bonka zamiast u mnie nabierac wagi przerodzi się w atletę ;) Burbon natomiast dąży do kształtu idealnego - kuli ;) Bo sprząta po Boni niedojedzone resztki - cichaczem - kiedy Pańcuia nie widzi Quote
Jagoda1 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 [quote=caroolcia;4311331.... sprząta po Boni niedojedzone resztki - cichaczem - kiedy Pańcuia nie widzi Jedzenie nie może się marnować:evil_lol: . Moja boksia też zbiera po Korusi:lol: . Quote
GoniaP Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 caroolcia napisał(a): Bonka zamiast u mnie nabierac wagi przerodzi się w atletę ;) Burbon natomiast dąży do kształtu idealnego - kuli ;) Bo sprząta po Boni niedojedzone resztki - cichaczem - kiedy Pańcuia nie widzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale macie tam wesoło :)) Quote
caroolcia Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 no tak ;) a widze,że Bonia się wycwaniła - dzisiaj rano, przed wyjściem do pracy wołałam ją na górę do sypialni w celu zamknięcia - a tu matko! Bonia straciła słuch!@!!! Po chwli okazało się, że jednak słyszy bo doczłapała do mnie, cwanizna uznała, że warto było spróbowac czy Pani się nabierze i zostawi razem z Burbonem..:eviltong: Quote
caroolcia Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 MIłego weekendu wszystkim cioteczkom i wujeczkom (żeby mnie tu o dyskryminacje nie posądzili :eviltong: ) Pędze wyciagnąc moje 8 łap za uchole na tą wstretną mokrą pogodę...Dobrze że się w gumiaku zaopatrzyłam ;) Quote
Aganiok Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 miłego weekendu. Bardzo lubię wpaść to do Ciebie i poczytać :) od razu humor mi się poprawia Quote
Donvitow Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 caroolcia napisał(a):MIłego weekendu wszystkim cioteczkom i wujeczkom (żeby mnie tu o dyskryminacje nie posądzili :eviltong: ) Pędze wyciagnąc moje 8 łap za uchole na tą wstretną mokrą pogodę...Dobrze że się w gumiaku zaopatrzyłam ;) a co nieco się działo.Karolcia ma fotki. Do poniedział ku Quote
GoniaP Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Donvitow napisał(a):a co nieco się działo.Karolcia ma fotki. Do poniedział ku Nie mogę się doczekać!!! Buziaki dla czworonogów :loveu: Quote
caroolcia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 na razie pozdrowienia od Boni z ulubionym pajakiem w fafloku ;) i u wodopoju.... dowód na to, że Bonka je chrupki ;) a co tam masz pysznego? moj przyjaciel lodówka Quote
caroolcia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 a ze względu na zbliżające się święta, donvitow uprał się i stwierdził, że Bona musi poznac z Maksi bo od świąt u nich się nie wykręcę, a wcześniej pieski muszą się poznać.... i udało się o dziwo bardzo ładnie, na początku w domku troche szczekania (sunie obie na smyczach) ale s merdaniem ogonem i przekupstwem parówkami :diabloti: a na spacerku...zobaczcie sami.... najpierw Bonka troche ciągneła bardzo zaintyerresowana nowa koleżanką: trójkąt bermudzki a tu już lesie, ale jeszcze na smyczach Quote
caroolcia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Bonka mimo szcupłości potrafi ciągnąc ;) a za nią wyskakujący z butów donvitow ;) puście mnie już do reszty...!!!! i już na wolności :lol: wąchanie uszka ;) Quote
caroolcia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 co za radość a tego nawet nie komentuję :angryy: Quote
Aganiok Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 ale super fotki, a zdjecie roku - rewelacja!!!! :) a jak tam kąpiele błotne wpłynęły na połysk sierści? :razz: :diabloti: Quote
caroolcia Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 bardzo pozytywnie :lol: Kiedy blotko wyschło - czyt. maseczka wsiąkła ;) - zostało spłukane w kanaliku drenażowym ;) Quote
Donvitow Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Spacerek super mimo protestów/ co do samego pomysłu/ Karoliny i Basi. Karolina nie wspomniała co sunia wyprawiała nad rowem z wodą. /Jej tatą może był i bokser ale mamusia kangurem-albo odwrotnie/. W lesie super przy przywoływaniu Bona melduje się pierwsza. Ale u Marcina / pierwszy ją uwolnił w lesie/ a nie u osoby wołajęcej.!!!:diabloti: .. Dzisiaj zostały w domu razem/ Bona nie w sypialni zamknięta. Zobaczymy co z tego wynikło.;) . Pozdrawiam wszyskich zaglądających.:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.