Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gutek był na spacerkach w sobotę i niedzielę i teraz się znów domaga :) - jak mu wyjaśnić, że jest kotem niewychodzącym ??

Wieczorem wkleję coś z sobotniego spaceru - żałuję, że wczoraj nie wzięłam aparatu, bo na spacer za Guciem w szeleczkach wybrała się też nasza Maruda - spacerowałam z dwoma kotami, ludzie dziwnie na mnie paczali :diabloti:

Posted

Maruda666 napisał(a):
Gutek był na spacerkach w sobotę i niedzielę i teraz się znów domaga :) - jak mu wyjaśnić, że jest kotem niewychodzącym ??

Jak to niewychodzącym skoro wychodzi?:evil_lol: Może jest kotem wyprowadzanym:hmmmm:
Szybko przyzwyczaił się do dobrego:)

Maruda666 napisał(a):
Wieczorem wkleję coś z sobotniego spaceru - żałuję, że wczoraj nie wzięłam aparatu, bo na spacer za Guciem w szeleczkach wybrała się też nasza Maruda - spacerowałam z dwoma kotami, ludzie dziwnie na mnie paczali :diabloti:

Z jednym kotem już się ludzie oglądają, a z dwoma?:D
To czekamy za fotkami:)

Posted

joanka40 napisał(a):
Koty spacerujące zawsze budzą sporo emocji u ludzi :lol:.


Szczególnie jak jeden idzie na smyczy a drugi grzecznie tupta za nim :) Nasz sąsiad , z którym miałam zatarg na tle kotów, to mało co przez okno nie wypadł. Wyobrażam sobie co mówił do żony ;)

Maciek777 napisał(a):
Jak to niewychodzącym skoro wychodzi?:evil_lol: Może jest kotem wyprowadzanym:hmmmm:
Szybko przyzwyczaił się do dobrego:)
Z jednym kotem już się ludzie oglądają, a z dwoma?:D
To czekamy za fotkami:)


Fotki to chyba już jutro, nie mam już sił :cool1: wzięłam się za wiosenne porządki :angryy:
Gutek był kotem chyba wychodzącym, trafił do nas przed 3 laty w strasznym stanie. Potem trochę wychodził, ale jak nam dwa lata temu wyszedł przed zimą i przez miesiąc go szukałam, przestałam go wypuszczać. Gucio nie ma już węchu, idzie przed siebie i kto wie, gdzie by znowu doszedł.

Posted

Maruda666 napisał(a):
Szczególnie jak jeden idzie na smyczy a drugi grzecznie tupta za nim :) Nasz sąsiad , z którym miałam zatarg na tle kotów, to mało co przez okno nie wypadł. Wyobrażam sobie co mówił do żony ;)

Sąsiad na pewno był zauroczony:diabloti:

Maruda666 napisał(a):
Fotki to chyba już jutro, nie mam już sił :cool1: wzięłam się za wiosenne porządki :angryy:
Gutek był kotem chyba wychodzącym, trafił do nas przed 3 laty w strasznym stanie. Potem trochę wychodził, ale jak nam dwa lata temu wyszedł przed zimą i przez miesiąc go szukałam, przestałam go wypuszczać. Gucio nie ma już węchu, idzie przed siebie i kto wie, gdzie by znowu doszedł.

Rzeczywiście nie powinien wychodzić:roll:
Myślałem, że załapię się jeszcze dzisiaj na fotki, ale jednak oczy mi się zamykają. Obejrzę jutro:)

Posted (edited)

No i kilka dni minęło :oops:

No to lecę :)

Na początek zagadka - gdzie śpi Maruda?? - miała okres, że spała na ręcznikach w szafce mimo moich krzyków ( małpa sama sobie otwierała), potem spała w sypialni w szafie na świeżej pościeli ( tutaj to ja jej otwierałam, żeby można było pospać - nad ranem waliła łapami w szafę usiłując ją otworzyć ). A teraz ma nowe miejsce :crazyeye:



To jest pierwszy spacer Gucia - w ubiegłym tygodniu - Gucio miał spacerować, ja z mężem do obstawy a Sonka biegała wokół zalewu




Nie ma to jak dobra kałuża





Gdzieś tam biega Sonia ;)

Edited by Maruda666
Posted (edited)

Guć z obstawą :evil_lol:




No i wracamy :)




I dzisiejsze wyjście - wychodzimy na spacer - to w środku, to Sonka, po bokach Guć i Szeryf



Guć i Maruda



I jeszcze raz Guć i Maruda ;)

Edited by Maruda666
Posted

[quote name='róża35']Oj widać ,że Maruda może zostać wyprana:evil_lol:jak będzie dalej spać w automacie,ciekawe miejsce na kocie legowisko:lol:,śliczne zdjęcia wszystkich kociów:)[/QUOTE]

Miło Cię znów widzieć :loveu:
Dużo nie brakowało abym ją tam zamknęła. Na szczęście zauważyłam, że coś się w bębnie poruszyło - byłam naprawdę zaszokowana ....i poleciłam po aparat ;)

Posted

[quote name='asiuniab']a ja głupia, cały czas myślałam, że Maruda, to On:oops:, a to kotka:crazyeye:
a spacerek super:)[/QUOTE]

Wiele osób myśli, że Maruda to on :)
Do niej to jedyne pasujące imię - marudzi przy każdej okazji, wyje jak ją dotknąć, wyje jak niechcący wyprzedzę ją na schodach, wyje jak chce wyjść, przy misce i przy próbie ściągnięcia z poduszki :cool3:. Pierwszej nocy u nas, gdy usiłowałam ją koło pierwszej podnieść z psiego posłania, żeby pokazać gdzie jest kuweta ( sama go sobie zlokalizowała i zajęła wygryzając z niego boksera :)) podniosła takie larum, że zbudziła całą rodzinę. Byłam pewna, że ona ma jakiś uraz albo jest pobita, na podstawie jej zachowania na drugi dzień wet stwierdził, że jest prawdopodobnie skopana. Tylko jakoś objawy tego ,, skopania" do dziś jej nie minęły:evil_lol:

[quote name='Nikaragua']:) Kto jest na smyczy? Guć czy Maruda? ;) :D[/QUOTE]

A który koniec smyczy masz na myśli ?? :evil_lol:
Gdyby ktoś obserwował ten nasz spacer, to pewnie Gucia wziąłby za przewodnika - kocio sunęło do góry po skarpach a ja prawie na czworakach usiłowałam dotrzymać mu kroku ( nie sądziłam, że grunt po deszczu może być tak zdradliwy i osuwający się :evil_lol:)

Posted

Z nowości TOZowych - Fuksik, to kudłate białe szczenię na poprzedniej stronie, jest już w swoim domku :) U pani Krysi , u której jesienią było ponad 20 kotów i dwa psy, sytuacja opanowana - z kociąt ostał się tylko jeden burasek , ale znów zaczęła przygarniać kolejne - z jednej strony dobrze, bo biedaki mają jakiś dach nad głową, ale strach co będzie za kilka miesięcy. Wybieram się tam za kilka dni i obfocę nowe nabytki - mam nadzieję, że może jakieś domki się znajdą.
Zapraszam też na bazarek na fejsie na rzecz naszych Złotoryjskich bezdomniaków - https://www.facebook.com/events/697286856968557/

Posted

[quote name='Maruda666']Na początek zagadka - gdzie śpi Maruda?? - miała okres, że spała na ręcznikach w szafce mimo moich krzyków ( małpa sama sobie otwierała), potem spała w sypialni w szafie na świeżej pościeli ( tutaj to ja jej otwierałam, żeby można było pospać - nad ranem waliła łapami w szafę usiłując ją otworzyć ). A teraz ma nowe miejsce :crazyeye:

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Gu1070ura17C0ony_zps37728871.jpg
:D Trochę nietypowe jak na ciepłolubne zwierzę:)

[quote name='Maruda666']To jest pierwszy spacer Gucia - w ubiegłym tygodniu - Gucio miał spacerować, ja z mężem do obstawy a Sonka biegała wokół zalewu

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Guciekwzieleni_zps9065aa7c.jpg


Nie ma to jak dobra kałuża

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Gu1070ika1420u17C0a_zps35ff6337.jpg
Super fotki:)

[quote name='Maruda666']Gdzieś tam biega Sonia ;)

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Soniabiega_zps80545cbe.jpg
Fajny krajobraz:p

[quote name='Maruda666']Guć z obstawą :evil_lol:

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Gu1070osiemnoacuteg_zps11699d07.jpg
Wpatrzony jak pies:p

[quote name='Maruda666']I dzisiejsze wyjście - wychodzimy na spacer - to w środku, to Sonka, po bokach Guć i Szeryf

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Wychodzimynaspacer_zpsf55c0f99.jpg
Brakuje tylko by co kawałek nogę podnosił:eviltong:

[quote name='Maruda666']Guć i Maruda

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Parka_zpsa2c53984.jpg
Nie licząc skarpetek to nie do odróżnienia:)

[quote name='Maruda666']I jeszcze raz Guć i Maruda ;)

http://i1033.photobucket.com/albums/a419/sonek666/Gu1070iMarudajeszczeraz_zps048cec96.jpg
Jakby urosła;)

[quote name='Maruda666']Wiele osób myśli, że Maruda to on :)
Do niej to jedyne pasujące imię - marudzi przy każdej okazji, wyje jak ją dotknąć, wyje jak niechcący wyprzedzę ją na schodach, wyje jak chce wyjść, przy misce i przy próbie ściągnięcia z poduszki :cool3:. Pierwszej nocy u nas, gdy usiłowałam ją koło pierwszej podnieść z psiego posłania, żeby pokazać gdzie jest kuweta ( sama go sobie zlokalizowała i zajęła wygryzając z niego boksera :)) podniosła takie larum, że zbudziła całą rodzinę. Byłam pewna, że ona ma jakiś uraz albo jest pobita, na podstawie jej zachowania na drugi dzień wet stwierdził, że jest prawdopodobnie skopana. Tylko jakoś objawy tego ,, skopania" do dziś jej nie minęły:evil_lol:
Przynajmniej jest wesoło:p
Mam w pracy taką kotkę, która cały czas burczy, z byle powodu. Nie mam na myśli normalnego mruczenia (z przyjemności) tylko te głośne burki:)

[quote name='Maruda666']Z nowości TOZowych - Fuksik, to kudłate białe szczenię na poprzedniej stronie, jest już w swoim domku :) U pani Krysi , u której jesienią było ponad 20 kotów i dwa psy, sytuacja opanowana - z kociąt ostał się tylko jeden burasek , ale znów zaczęła przygarniać kolejne - z jednej strony dobrze, bo biedaki mają jakiś dach nad głową, ale strach co będzie za kilka miesięcy. Wybieram się tam za kilka dni i obfocę nowe nabytki - mam nadzieję, że może jakieś domki się znajdą.
Zapraszam też na bazarek na fejsie na rzecz naszych Złotoryjskich bezdomniaków - https://www.facebook.com/events/697286856968557/
Super, że Fuksik w domu! To było do przewidzenia:)
W TV leciał kiedyś cotygodniowy program o zbieractwie zwierząt w USA, ale oni we wszystkim są lepsi od nas - zwierzaków było zwykle powyżej 50. W jednym domu koty mnożyły się na potęgę, w dodatku właścicielka po nich nie sprzątała (!!!) i doszło do tego, że ten drewniany dom trzeba było rozebrać bo nie nadawał się już do czyszczenia, a tym bardziej do zamieszkania:evil_lol:

Posted

[quote name='Maruda666']Z nowości TOZowych - Fuksik, to kudłate białe szczenię na poprzedniej stronie, jest już w swoim domku :) U pani Krysi , u której jesienią było ponad 20 kotów i dwa psy, sytuacja opanowana - z kociąt ostał się tylko jeden burasek , ale znów zaczęła przygarniać kolejne - z jednej strony dobrze, bo biedaki mają jakiś dach nad głową, ale strach co będzie za kilka miesięcy. Wybieram się tam za kilka dni i obfocę nowe nabytki - mam nadzieję, że może jakieś domki się znajdą.
Zapraszam też na bazarek na fejsie na rzecz naszych Złotoryjskich bezdomniaków - https://www.facebook.com/events/697286856968557/
Niestety miłość do zwierząt to za mało jeśli brakuje zdrowego rozsądku:(

Posted (edited)

Jakoś sobie poradziłam z odpowiedzią ;)

[quote name='Maciek777']:D Trochę nietypowe jak na ciepłolubne zwierzę:)

[FONT=comic sans ms]Nasza łazienka, to najcieplejsze pomieszczenie w mieszkaniu, więc coś w tym jest [/FONT];)
Super fotki:)
Fajny krajobraz:p

[FONT=comic sans ms]Mieszkamy bardzo fajnie, bo bezpośrednio z osiedla schodzi się nad zalew, koło którego płynie rzeczka. Nasze osiedle stoi na samym szczycie tej górki porośniętej drzewami koło której biega Sonka.[/FONT]


Wpatrzony jak pies:p
Brakuje tylko by co kawałek nogę podnosił:eviltong:

[FONT=comic sans ms]Przypomina mi się mój pierwszy spacer z psem kolegi - po powrocie zrobiłam mu awanturę, że pies ma przeziębiony pęcherz i ma zaraz z nim iść do weta :evil_lol:[/FONT]

Nie licząc skarpetek to nie do odróżnienia:)

[FONT=comic sans ms]Różnią się znacznie :) - Maruda to taki typowy burasek, a Gucio to słodziak w skarpetkach i białym przodem ;)
[/FONT]
Jakby urosła;)
[FONT=comic sans ms]I nie marudzi tak głośno[/FONT] :evil_lol:

Przynajmniej jest wesoło:p
Mam w pracy taką kotkę, która cały czas burczy, z byle powodu. Nie mam na myśli normalnego mruczenia (z przyjemności) tylko te głośne burki:)

[FONT=comic sans ms]To masz może siostrę mojej Marudy [/FONT]? :)


Super, że Fuksik w domu! To było do przewidzenia:)
W TV leciał kiedyś cotygodniowy program o zbieractwie zwierząt w USA, ale oni we wszystkim są lepsi od nas - zwierzaków było zwykle powyżej 50. W jednym domu koty mnożyły się na potęgę, w dodatku właścicielka po nich nie sprzątała (!!!) i doszło do tego, że ten drewniany dom trzeba było rozebrać bo nie nadawał się już do czyszczenia, a tym bardziej do zamieszkania:evil_lol:

[FONT=comic sans ms]Ten program też oglądałam - zastanawiałam się wtedy, co oni z tymi kotami zrobią :( [/FONT]

Edited by Maruda666
Posted

[quote name='Mysza2']Niestety miłość do zwierząt to za mało jeśli brakuje zdrowego rozsądku:([/QUOTE]
Mam wrażenie, że ona oczekuje, że znów zajmę się sterylkami, odrobaczaniem itd. Do tego jej koty nie są szczepione, obawiam się co będzie, jak kiedyś przyniesie kota z białaczką :( Z drugiej strony, szkoda chorej kotki, może to była jej szansa na przeżycie?


[quote name='Mysza2']Maruda oczywiście:):)[/QUOTE]

Gucio to niestety nie psiak, idzie tam gdzie chce..... a ja za nim ;)

Posted

[quote name='Maruda666']Jakoś sobie poradziłam z odpowiedzią ;)
Tak, tylko, że w normalny sposób nie dało się tego zacytować:evil_lol:

[quote name='Maruda666'][FONT=comic sans ms]Mieszkamy bardzo fajnie, bo bezpośrednio z osiedla schodzi się nad zalew, koło którego płynie rzeczka. Nasze osiedle stoi na samym szczycie tej górki porośniętej drzewami koło której biega Sonka.[/FONT]
W razie sprzedaży mieszkania, koniecznie zamieść ten tekst:D[FONT=comic sans ms]
[/FONT]
[quote name='Maruda666']Przypomina mi się mój pierwszy spacer z psem kolegi - po powrocie zrobiłam mu awanturę, że pies ma przeziębiony pęcherz i ma zaraz z nim iść do weta :evil_lol:
Nieźle:diabloti:
[quote name='Maruda666'][FONT=comic sans ms]To masz może siostrę mojej Marudy [/FONT]? :smile:
Przestała nią być:roll: Miała sterylkę przedwczoraj i ucichła. mam nadzieję, że znowu się rozkręci:)
[quote name='Maruda666'][FONT=comic sans ms]Ten program też oglądałam - zastanawiałam się wtedy, co oni z tymi kotami zrobią [/FONT]:-(
Zawsze mówili, że zabierają zwierzaki do schroniska szukać im domów:roll:

[quote name='Maruda666']Mam wrażenie, że ona oczekuje, że znów zajmę się sterylkami, odrobaczaniem itd.
Miałem niedawno podobna sytuację. Też pewni Państwo przygarniali i/lub rozmnażali psy, na które absolutnie nie było ich stać. Karma, sterylka, leki - to wszystko otrzymywali z dostawą do domu. Później zrobili się zachłanni - dać palec, wezmą rękę. To zawsze ciężka sytuacja bo zwierzęta stają się zakładnikami:shake:

Posted

[quote name='Maciek777']Tak, tylko, że w normalny sposób nie dało się tego zacytować:evil_lol:

W razie sprzedaży mieszkania, koniecznie zamieść ten tekst:D[FONT=comic sans ms]
[/FONT]

Nieźle:diabloti:

Przestała nią być:roll: Miała sterylkę przedwczoraj i ucichła. mam nadzieję, że znowu się rozkręci:)

Zawsze mówili, że zabierają zwierzaki do schroniska szukać im domów:roll:


Miałem niedawno podobna sytuację. Też pewni Państwo przygarniali i/lub rozmnażali psy, na które absolutnie nie było ich stać. Karma, sterylka, leki - to wszystko otrzymywali z dostawą do domu. Później zrobili się zachłanni - dać palec, wezmą rękę. To zawsze ciężka sytuacja bo zwierzęta stają się zakładnikami:shake:

No i znowu nie wiem, jak odpisać ;)


[quote name='joanka40']O rany, no i mamy wątek dyskusyjny.
Ale tu się dzieje.
A zdjęcia rewelacyjne, od razu człowiek się uśmiecha.
Bardzo ładne, misiowe kotki, te na zdjęciach.

To teraz następne misiaki - byłam dziś u Pani Krysi. Trzy nowe koty do adopcji :shake:

Z przodu Mała, za nią Mikesz - ostatni jaki został z zeszłorocznych burasków.




Kocurek chyba z wiosny ubiegłego roku. Widać, że zaniedbany i brudny, ale jakby nad nim popracować, to może być cudo:) - tak po cichu podejrzewam, że jest to jedna z kiciek, które zaginęły w zeszłym roku, po wywiezieniu przez syna




Z przodu Mała - 6-8 miesięcy, zabrana przed kilkoma tyg z ulicy, chora, wystraszona. Za nią białoszary kocur ( około 1.5 roku) . Z tyłu to domownik

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...