Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Suuuper :)
No i jeden z "moich" dzikusów domek znalazł-u znajomego :) TZ kociastego zawiózł, z przykazaniem "przez tydzień nie wypuszczaj, bo ucieknie"...byłam ostatnio zobaczyć jak sobie radzą...ech...znajomy cały podrapany...kot wisi na firance...2 dni nie jadł (kot znaczy się), ale już je...nadal z domu nie wychodzi-bo zwieje...
kurczę...a pojechał najmniej dziki....
Za to dzisiaj tel "Anka! kurczę! on dał mi sie pogłaskać! i wcale mnie nie ugryzł!" (no bo prócz pazurów to i z zębów przez tydzień kocisko nie wahało się korzystać...)

Posted

To świetna wiadomość:) Mój Lolek może nie był aż takim dzikusem, ale bardzo długo trwało, zanim dotarło do niego, że nie musi na nasz widok się chować:) Teraz po roku już nawet nie wstaje jak się kładę do łóżka:)

Posted

[quote name='Hope2']ja jakiś miesiąc temu zamknęłam duże psy u młodego w pokoju i wpuściłam kocisko do domu-k*** godzinę dziada z szafy na przedpokoju ściągałam...[/QUOTE]
Trzeba go było tam zostawić:) - nasz Maniek, który odszedł w ubiegłym roku, pierwszy tydzień pobytu u nas spędził w szafie w przedpokoju- dopiero po kilku tygodniach od jego wyjścia odkryłam, że kuwetę też sobie tam uskuteczniał :diabloti:

[quote name='Mysza2']a ja też trzymałam :):)[/QUOTE]

Myszko dzięki za kciuki:) - mała dobrze trafiła:):)

Posted

[quote name='Hope2']Zostawiłabym- tylko bałam się,że przypadkiem wpadnie w paszczę Tolusiową...niestety-Tolo toleruje koty-ale nie w domu :([/QUOTE]

Nie ma wyjścia, przy takim kotożercy, to opcja szafy odpada ;)

Posted

[quote name='Nikaragua']Pozdrawiam o poranku . Danusiu czy przed świętami zawitasz do Wrocławia? a może w przerwie Świąteczno-noworocznej?[/QUOTE]

Jakoś tak z Hamletem mi się skojarzyło :evil_lol: Eluś, do końca roku obiecuję, że się stawię. Chyba że ramkę potrzebujesz wcześniej ??

Posted

[quote name='Maruda666']Jakoś tak z Hamletem mi się skojarzyło :evil_lol: Eluś, do końca roku obiecuję, że się stawię. Chyba że ramkę potrzebujesz wcześniej ??[/QUOTE]
już nawet nie pamiętam co tam dla mnie masz ;) czyli nie potrzebuję :)

Posted

Z tą bandą to nie da się nudzić ;) - Szeryf od kilku dni jest jakiś nie taki - nie awanturuje się, nie wychodzi na dwór, cały czas śpi. Od wczoraj jest jeszcze gorzej - wygląda jakby nie był w stanie wskoczyć na zlew, krzesło.
Dopiero dziś u weta zobaczyłam, że tylne pazury ma zdarte do żywego:( Wet stawia na uraz. Dumałam, dumałam i wychodzi mi, że głupia pała spadła z drzewa ( Szeryf, nie wet). Na szczęście po wizycie trochę się ożywił, zaczął jeść i pić. Obserwujemy i czekamy ;)

  • Upvote 1
Posted

Szeryfuniu :thumbs::calus:to to bol stokroć straszny .:-(..... Marudko może Szreyfowal na calem osiedlu i lapal bandziooritos kotkos,,?? bidunio, jada ku Wam sanie z zyczonkami pozdrowionkami ogromnymi:x-mas: :x-mas:

Posted

[quote name='ewa gonzales']Szeryfuniu :thumbs::calus:to to bol stokroć straszny .:-(..... Marudko może Szreyfowal na calem osiedlu i lapal bandziooritos kotkos,,?? bidunio, jada ku Wam sanie z zyczonkami pozdrowionkami ogromnymi:x-mas: :x-mas:

Ewuś, podejrzewam, że on łapał, ale ptaki ;)

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Maruda666']Ewuś, podejrzewam, że on łapał, ale ptaki ;)
Z drzewami nie ma żartów. Jak łazi gdzieś wysoko, to niestety może spaść i sobie zrobić ziaziu.
Mam nadzieję, że szybko się zregeneruje i wyciągnie ze swojego postępowania jakieś wnioski.
Podobno kot ma szanse spaść na przysłowiowe cztery łapy, nie wtedy jak spada z drzewa /bo za nisko/ ale wkleję bardzo pouczający tekst:
"Z którego piętra należy wyrzucać kota?


Z wyższego niż siódme.

Zacznę od wyjaśnienia /tzn. nie ja tylko jakiś mędrzec
http://itselementarymydearwatson.blogspot.com/2010/10/z-ktorego-pietra-nalezy-wyrzucac-kota.html/, co to jest prędkość graniczna.
To punkt, w którym ciężar spadającego ciała wyrównuje opór powietrza, dzięki czemu ciało przestaje przyspieszać. Dla kotów wartością graniczną jest prędkość 100 km na godzinę - jeśli tylko się rozluźnią, odpowiednio rozstawią łapy, wówczas opadną na ziemię jak wiewiórka."

Czyli jeśli spadł z drzewa i jeszcze orał pazurami korę, to jak nic walnął na plecy lub graślato na brzuszysko i ma potłuczone narządy wewnętrzne i kręgosłupek.
Życzę kiciowi szybkiego powrotu do zdrowia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...