Maruda666 Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 (edited) [quote name='Maciek777']Mój Julian miał w młodości zwyczaj załatwiania się (jedno i drugie) w kącie pokoju oraz dla urozmaicenia, na leżące ciuchy, ale przeszło mu:evil_lol: I co wtedy zakładałeś ? ;) [quote name='Mysza2']Też podczytuję i podziwiam Marudko:) Elu, z kotami o wiele mniejszy problem niż z psiakami - ja Waszą ekipę podziwiam za to co robicie dla psów ( zresztą kociaki też się Wam trafiają :) ). Edited May 7, 2014 by Maruda666 Quote
Maciek777 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='Maruda666']I co wtedy zakładałeś ? ;)[/QUOTE] A to różnie;) "Na szczęście" do zasikania trafiały mu się raczej koszulki więc kiecki ubierać nie musiałem, ale to uczucie gdy już mając ją na sobie, uświadamiasz to sobie - bezcenne:D Quote
Maruda666 Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 [quote name='Maciek777']A to różnie;) "Na szczęście" do zasikania trafiały mu się raczej koszulki więc kiecki ubierać nie musiałem, ale to uczucie gdy już mając ją na sobie, uświadamiasz to sobie - bezcenne:D[/QUOTE] Na szczęście hieny do moich ciuchów jeszcze się nie dobierały,nie znam tego uczucia:) Ale miałam kładąc się około 2 w nocy przyjemność odkrycia, że leżę pod mokrym i na mokrym:mad: I co lepsze, zanim odkryłam, że mi mokro, węszyłam, że coś znajomo mi ,, pachnie" - mam chyba lepszy węch niż dotyk :evil_lol: A mój Cezarek kiedyś zwrócił całą kolację pod kołdrę - nie wiem jak to zrobił, ale była idealnie złożona. Położyłam się w jakąś ciapkę - też zresztą koło 2 w nocy :razz: Quote
joanka40 Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 No jednym słowem te nasze koty to zachowują się jak świnki. Świnek oczywiście nie mam zamiaru obrażać. Co do obsikiwania i znaczenia różnych rzeczy, mebli, sikania do doniczek, to kotom chodzi oczywiście o zawłaszczenie sobie jak największej ich ilości i o zagarnięcie jak największego obszaru. Taka lekka świroza na punkcie posiadania. Quote
tucha Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 [quote name='joanka40']No jednym słowem te nasze koty to zachowują się jak świnki. Świnek oczywiście nie mam zamiaru obrażać. Co do obsikiwania i znaczenia różnych rzeczy, mebli, sikania do doniczek, to kotom chodzi oczywiście o zawłaszczenie sobie jak największej ich ilości i o zagarnięcie jak największego obszaru. Taka lekka świroza na punkcie posiadania.[/QUOTE] no, chyba że ma się kota z chorobą psychiczną :lol: mój Stefanek sika ze złości, np nasz piecho go pogonił to Stef poszedł i nasikał do jego miski. albo jak tata zgoni go z krzesła przy komputerze to zaraz trzeba patrzeć czy aby nie nasikał na jego buty/koszulkę... :roll: Quote
Martika&Aischa Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 [quote name='tucha']no, chyba że ma się kota z chorobą psychiczną :lol: mój Stefanek sika ze złości, np nasz piecho go pogonił to Stef poszedł i nasikał do jego miski. albo jak tata zgoni go z krzesła przy komputerze to zaraz trzeba patrzeć czy aby nie nasikał na jego buty/koszulkę... :roll:[/QUOTE] a to złośliwiec ;) Quote
Maruda666 Posted May 8, 2014 Author Posted May 8, 2014 [quote name='tucha']no, chyba że ma się kota z chorobą psychiczną :lol: mój Stefanek sika ze złości, np nasz piecho go pogonił to Stef poszedł i nasikał do jego miski. albo jak tata zgoni go z krzesła przy komputerze to zaraz trzeba patrzeć czy aby nie nasikał na jego buty/koszulkę... :roll:[/QUOTE] Wypisz wymaluj nasz Szeryf :evil_lol: - tylko on jeszcze robi to tak, abyś widziała i złośliwie się przy tym uśmiecha ;) Quote
joanka40 Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 [quote name='tucha']no, chyba że ma się kota z chorobą psychiczną :lol: mój Stefanek sika ze złości, np nasz piecho go pogonił to Stef poszedł i nasikał do jego miski. albo jak tata zgoni go z krzesła przy komputerze to zaraz trzeba patrzeć czy aby nie nasikał na jego buty/koszulkę... :roll:[/QUOTE] Hahahahaha...dobre, pośmiałam się. Sikanie do miski psa jest najlepsze. Quote
Maciek777 Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 [quote name='Martika@Aischa']a to złośliwiec ;)[/QUOTE] Kiedyś moja siostrzenica (wtedy ok 3 lat) widząc do czego służy kuweta, wysikała się do niej. Wieczorem właściciel kuwety nasikał jej na poduszkę:diabloti: Quote
Nadziejka Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 :megagrin: :megagrin: o matko :shiny::shiny::evil_lol: się usmialam pozdrawiam koteczkowo Quote
Maruda666 Posted May 11, 2014 Author Posted May 11, 2014 [quote name='Maciek777']Kiedyś moja siostrzenica (wtedy ok 3 lat) widząc do czego służy kuweta, wysikała się do niej. Wieczorem właściciel kuwety nasikał jej na poduszkę:diabloti:[/QUOTE] Rewelacja :) - no i niech mi ktoś powie, że koty nie są inteligentne :cool3: Quote
joanka40 Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 [quote name='Maciek777']Kiedyś moja siostrzenica (wtedy ok 3 lat) widząc do czego służy kuweta, wysikała się do niej. Wieczorem właściciel kuwety nasikał jej na poduszkę:diabloti:[/QUOTE] Hahahahahahahaha...no nie mogę. Dobre, dobre. Quote
Beat2010 Posted May 12, 2014 Posted May 12, 2014 hej , zaglądam i ja:) a u nas tak : Kichot, który opanował rok temu ogródek i domowe nie mają gdzie się opalać , wziąl sobie za cel Kolisia, też najpierw z budy, teraz domowego kota, i go strasznie goni, aż koliś robił pod siebie, no to jak przyuważył Kichotka przy misce w kuchni, stanął za nim i go..obsikał, to najlepsza zemsta jaką mógł wymyśleć Quote
Maruda666 Posted May 12, 2014 Author Posted May 12, 2014 Był kastrowany ? :evil_lol: Po tym ,,olaniu" Kichot dał mu spokój ;) ? Quote
Beat2010 Posted May 12, 2014 Posted May 12, 2014 [quote name='Maruda666']Był kastrowany ? :evil_lol: Po tym ,,olaniu" Kichot dał mu spokój ;) ?[/QUOTE] oba kastraty :( , niestety, goni nadal,tylko był nieco zdziwiony, że mokry, Koliś obsikuje budę jak nie ma odwagi podejść do futra ( 7,4kg czarnego futra) Quote
Maruda666 Posted May 14, 2014 Author Posted May 14, 2014 [quote name='Beat2010']oba kastraty :( , niestety, goni nadal,tylko był nieco zdziwiony, że mokry, Koliś obsikuje budę jak nie ma odwagi podejść do futra ( 7,4kg czarnego futra)[/QUOTE] Ładna waga, a jeszcze czarny :loveu: Nie masz fotki? Nasz Gucio w dobrych czasach też tyle ważył, a teraz ledwo 4 kg kota :( Quote
Maciek777 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 [quote name='Maruda666']Rewelacja :) - no i niech mi ktoś powie, że koty nie są inteligentne :cool3:[/QUOTE] Złośliwi by powiedzieli, że złośliwe;) [quote name='Beat2010']( 7,4kg czarnego futra)[/QUOTE] :crazyeye: Mój ma 5 i wydaje się duży:) Co prawda widziałem większe koty i chyba Twój właśnie tak wygląda więc zazdroszczę:p Quote
Beat2010 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 [quote name='Maruda666']Ładna waga, a jeszcze czarny :loveu: Nie masz fotki? Nasz Gucio w dobrych czasach też tyle ważył, a teraz ledwo 4 kg kota :( mam fotki, bo on ma tu wątek :) Quote
Mysza2 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 [quote name='Maciek777']Kiedyś moja siostrzenica (wtedy ok 3 lat) widząc do czego służy kuweta, wysikała się do niej. Wieczorem właściciel kuwety nasikał jej na poduszkę:diabloti:[/QUOTE] No i miał rację :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Maruda666 Posted May 15, 2014 Author Posted May 15, 2014 [quote name='Beat2010']mam fotki, bo on ma tu wątek :) Śliczna bestia :loveu: Choruję na czarnego kota :) W zeszłym roku był u nas czarnuszek Edzio, był krótko, zmarł w listopadzie ( jest tutaj kilka stron wcześniej ) - ale był jedyny w swoim rodzaju :-( , myślę, ze gdyby żył, został by u nas. Quote
Maciek777 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 [quote name='Beat2010']mam fotki, bo on ma tu wątek :) http://images62.fotosik.pl/750/edb331a90340d687.jpg Wow! Po samej głowie widać jaki duży:p I do tego piękny:) Quote
Mysza2 Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 [quote name='Maruda666']Śliczna bestia :loveu: Choruję na czarnego kota :) W zeszłym roku był u nas czarnuszek Edzio, był krótko, zmarł w listopadzie ( jest tutaj kilka stron wcześniej ) - ale był jedyny w swoim rodzaju :-( , myślę, ze gdyby żył, został by u nas. Marudko bierz Majkiego (kicha po ścianach ale poza tym to super jest:)) http://www.dogomania.pl/forum/threads/245971-Majki-śliczny-ale-chory-czarny-kocurek-zbiera-na-długie-leczenie Quote
Maruda666 Posted May 15, 2014 Author Posted May 15, 2014 (edited) Eluś, zaniedbałam Majkiego, długo już u niego nie byłam :oops: Przy moich siedmiu na ósmego zdecyduję się tylko w ostateczności, odpukać, jak znów trafię na jakąś umierającą biedą ( i założę się, ze pewnie będzie to jakiś kolejny buras ;) ). Edited May 16, 2014 by Maruda666 Quote
Maruda666 Posted May 16, 2014 Author Posted May 16, 2014 (edited) Maruda mi choruje - coś jej się w paszczęce zrobiło :( - ma brzydko wyglądający obrzęk na lewej szczęce. Bierze trzeci dzień antybiotyk i walczy przy tym jak lwica. Poorała mi palce księżniczka :mad: A teraz przed wieczorną dawką leku wlazła w wersalkę i ni za czorta jej nie wyciągnę :razz: Szykujemy się do rwania zęba lub zębów. Przy okazji jedzie też Ciniuta z tym swoim ostatnim po lewej stronie - obie dziś przeszły wizytę u weta i w przyszłym tygodniu planujemy zabieg. Nie wiem co się dzieje, jakieś czary mary - dwa razy odpisałam na post Myszki i znów odpowiedzi u mnie nie widać - usunęłam cytat Myszki i pojawiło się moje pisanie - czy to jakieś siły nieczyste?? Edited May 16, 2014 by Maruda666 Quote
Maciek777 Posted May 17, 2014 Posted May 17, 2014 [quote name='Maruda666']Maruda mi choruje - coś jej się w paszczęce zrobiło :( - ma brzydko wyglądający obrzęk na lewej szczęce. Bierze trzeci dzień antybiotyk i walczy przy tym jak lwica. Poorała mi palce księżniczka :mad: A teraz przed wieczorną dawką leku wlazła w wersalkę i ni za czorta jej nie wyciągnę :razz: Szykujemy się do rwania zęba lub zębów. Przy okazji jedzie też Ciniuta z tym swoim ostatnim po lewej stronie - obie dziś przeszły wizytę u weta i w przyszłym tygodniu planujemy zabieg. Nie wiem co się dzieje, jakieś czary mary - dwa razy odpisałam na post Myszki i znów odpowiedzi u mnie nie widać - usunęłam cytat Myszki i pojawiło się moje pisanie - czy to jakieś siły nieczyste??[/QUOTE] Czytałem o takim sposobie na podanie tabletki kotowi: rozkruszyć tabletkę i zmieszać z odrobiną np masła, po czym przykleić mu tę masę do łapki i wtedy sam zliże by być czystym. Nie sprawdzałem skuteczności:roll: Jeśli już trzeba walczyć to z długimi rękawicami spawalniczymi jest dużo łatwiej:evil_lol: Mój poprzedni wet po prostu podnosił kota za skórę na karku, a ten wisiał nieruchomo z otwartą paszczą gdzie normalnie by się wyrywał:crazyeye: Zdrowia Marudzie życzę:p ...i cierpliwości:diabloti: Twój post, a raczej sam cytat, widziałem i sie zastanawiałem o co Ci chodziło:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.