Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Maciek777']Wszystkie fajne, ładne, ale ten rudy ma niesamowity pyszczek:)[/QUOTE]

Jak każdy rudy ;) - coś nie gustuję w rudych kotach, nie ma to jak typowe burasy :) O rudego miałam już dwa pytania, może coś z tego będzie. Pani z którą pisałam w sprawie Małej niestety zamilkła od soboty:shake:

Posted

[quote name='Maruda666']Jak każdy rudy ;) - coś nie gustuję w rudych kotach, nie ma to jak typowe burasy :) O rudego miałam już dwa pytania, może coś z tego będzie. Pani z którą pisałam w sprawie Małej niestety zamilkła od soboty:shake:[/QUOTE]
Chyba jednak nie każdy:) Ten jest wyjątkowy;)
Podobno dziwni ludzie zgłaszają się po rude koty:roll: Tak słyszałem...
Czyli mała chyba znów jest do wzięcia:roll: Nie lubię jak tak ludzie zamilkną, a Ty codziennie się domyślaj czy już wcale się nie odezwie czy może następnego dnia. Lepiej, że teraz zmieniła zdanie niż po adopcji:)

  • 3 weeks later...
Posted

Muszę to opisać teraz, bo pewnie zaraz stanie się komuś coś złego :angryy:
Przepiękny koci poranek :cool3: Po szóstej pobudka - Gucio drapie mnie po plecach. Zimno, śpiąco, wstać się nie chce - biorę kota i jego miseczkę do łóżka ;) ( w celu ochrony cennej karmy Gucia przed resztą stada ;) ) - zasypiam słysząc koło głowy jego ciamkanie. Chwilkę tylko spałam, otwieram oczy - Maruda właśnie przełykała ostatnią chrupkę :mad:

Wstałam o dziewiątej, a co sobie będę żałować :), dzień jak co dzień, tylko tak jakoś miałam wrażenie, że mniej kotów kręci mi się po kuchni. Siadam do kompa i słyszę, cóż słyszę?? - z szafki z ręcznikami, ściereczkami różniastymi , dobiega znajome szuranie pazurków,brrrr. - Otwieram, no i oczywiście!! na ślicznie wczoraj poskładanej kupeczce ściereczek MARUDA.
Ale to jeszcze nie koniec - - właśnie usłyszałam znów chrobotanie - cały czas byłam w pokoju, nie ma siły, żeby tam teraz któreś wlazło. I kogo widzę na ręcznikach - Cinieczka!! Razem tam jędze siedziały :mad:

A do tego wszystkiego Sonka wychodząc rano stwierdziła, że spodnie, które ma na sobie są z lekka wilgotne i niemile ,, pachnące" :angryy:

Posted

O rany, w takich sytuacjach człowiek zieje ogniem i marzy o domu bez kotów :evil_lol:.
No, ewentualnie może być taki kot z drewna, albo na obrazku :lol:.
To jest wręcz nieprzyzwoite - kłaść się na czystych ręcznikach i ściereczkach. Marudko, czuję Twój ból, po tych zaistniałych faktach i bardzo mi przykro, że Twoje koty wlazły tam, gdzie wlazły.
Powiedz im, że sobie nie życzysz takich wyskoków i, że jak tak dalej pójdzie, to skończą się chrupki i takie tam inne smakołyki, a będzie tylko woda i to co sobie upolują :diabloti: na dworze /będąc przy okazji cały dzień na smyczy/.
Spróbuj, może podziała.
Ja swoich czasami tak straszę.

Posted

A sikanie na spodnie pozostawię bez komentarza.
No to też trzeba z nimi pogadać, że będzie tak jak w powiedzeniu:
"Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" i niech się mają na baczności, bo może się okazać, że chrupki też będą jakieś takie wilgotne :diabloti:.

Posted

[quote name='joanka40']O rany, w takich sytuacjach człowiek zieje ogniem i marzy o domu bez kotów :evil_lol:.
No, ewentualnie może być taki kot z drewna, albo na obrazku :lol:.
To jest wręcz nieprzyzwoite - kłaść się na czystych ręcznikach i ściereczkach. Marudko, czuję Twój ból, po tych zaistniałych faktach i bardzo mi przykro, że Twoje koty wlazły tam, gdzie wlazły.
Powiedz im, że sobie nie życzysz takich wyskoków i, że jak tak dalej pójdzie, to skończą się chrupki i takie tam inne smakołyki, a będzie tylko woda i to co sobie upolują :diabloti: na dworze /będąc przy okazji cały dzień na smyczy/.
Spróbuj, może podziała.
Ja swoich czasami tak straszę.

Aśka, one tam włażą regularnie :angryy: Nauczyły się hieny otwierać, nawet jak gumką zabezpieczę. Czujesz ten ból, jak wycierasz się po kąpieli czystym ręcznikiem( przynajmniej tak ci się wydaje :razz: ) i obłazisz cała futrem ( do tego różnistym ). O naczyniach kuchennych już zamilczę.
Moje krzyki nic na nich nie robią wrażenia ( a też w harcerstwie byłam ;) ).

[quote name='tucha']http://s1033.photobucket.com/user/sonek666/media/Rudy1_zpsaca8eb40.jpg.html
istny obłęd a nie kot :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Tucha, rudy cały czas do wzięcia :) - co mam jakiś telefon o niego, pani u której bywa twierdzi, że akurat wyszedł :cool3:


Lolek w twarzowej obróżce w otoczeniu łóżkowym

Posted

Ból czuję i wiem co Ty czujesz...wspieram Cię telepatycznie.
Myśmy się kiedyś powycierali "znaczonymi" ręcznikami prosto z suszarki.
Bukiet zapachowy uwolnił się na mokrej skórze...

Posted

[quote name='Martika@Aischa']No tak Marudka666 śpi ( do dziewiątej :diabloti: ) to koty harcują ;)[/QUOTE]

Bo to takie paskudy :evil_lol:

[quote name='joanka40']Ból czuję i wiem co Ty czujesz...wspieram Cię telepatycznie.
Myśmy się kiedyś powycierali "znaczonymi" ręcznikami prosto z suszarki.
Bukiet zapachowy uwolnił się na mokrej skórze...[/QUOTE]

Takiej sytuacji na szczęście jeszcze nie miałam, aż się oplułam ze śmiechu :eviltong: Ręczniki zapachowe ;) To moje koty jednak są przyzwoite :)

Posted

I jeszcze nowości u ,, nie moich" - koteczka na tymczasie u p. Krysi poszła do domu :) - chyba w ostatniej chwili, bo pierwsze dni były bardzo ciężkie. Miała usg, masę leków i na szczęście już jest lepiej - oficjalnie została zdrowa wydana do adopcji :)
Mała łapczywie jadła, ale zwracała nawet co wypiła - nie wiemy do końca, czy to robaki, czy ziemniaki którymi była karmiona :( Leczenie wyszło ponad 120zł, z tego 100zł zapłaciłam sama - mam paragony i chyba zrobię bazarek, bo jeszcze czeka mnie pomoc w opłaceniu sterylki u niej.

Rudy nadal bez domu a ludzie dzwonią :razz:

Posted

[quote name='Maruda666']Aśka, one tam włażą regularnie :angryy: Nauczyły się hieny otwierać, nawet jak gumką zabezpieczę. Czujesz ten ból, jak wycierasz się po kąpieli czystym ręcznikiem( przynajmniej tak ci się wydaje :razz: ) i obłazisz cała futrem ( do tego różnistym ). O naczyniach kuchennych już zamilczę.
Moje krzyki nic na nich nie robią wrażenia ( a też w harcerstwie byłam ;) ).



Tucha, rudy cały czas do wzięcia :) - co mam jakiś telefon o niego, pani u której bywa twierdzi, że akurat wyszedł :cool3:


Lolek w twarzowej obróżce w otoczeniu łóżkowym




dobre dobre :cool3::cool3::cool3:

Posted

[quote name='Maciek777']Co tu się wyprawia:D
W porównaniu do Waszych to mam anioły, nie koty:multi:[/QUOTE]

To tylko się ciesz i trzymaj kciuki, żeby Twoje czasami nie poczytały sobie tutaj.....;)

Posted

[quote name='ewa gonzales']Ooooojcze Mmmmaciuniu :cool3::cool3:ajusci ze poczytajoooom i bendziesz miał :mdrmed: ojcze:mdrmed: przerabane .....:nerwy:[/QUOTE]
Przerąbane, a juści :) - my to w razie osikania spodni założymy kieckę, a Maciek??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...