Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wstaw konto AFN i tylko zazanacz ze musi byc adnotkacja"NORTON z Ligoty'. Konto organizacji jest bardziej wiarygodne dla ludzi niz osoby prywatnej. Niestety ale przez roznych oszustow wiarygodnosc osob prywatnych zostala podwazona.

Rozmawialam z dziuba i ona mogla by Norto zawiezc do Krakowa w sobote.

Wejdzie tu wieczorem na watek.

  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Xymera']Wystawilam Nortona na Allegro. może trochę grosza wpadnie...
http://www.allegro.pl/item172983788_jak_w_bajce_o_kopciuszku_.html

Tekst jest bardzo ladny ale........

Musisz napisac ze celem aukcji jest zbieranie funduszy na leczenie Nortoma-ma chore oczy i byc moze, jak inne psy z ligoty,choroby skorne, ktore wymagaja sporych nakladow finansowych.

I musisz napisac,ze celem aukcji jest sprzedaz dwoch zdjec-szczesliwego nortona i obecnego-inaczej wywal Ci aukcje:-( musi byc sprzedaz czegos.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Bo się zdenerwuję:cool3: ja się nie odmieniam:evil_lol:


:diabloti: no fakt- moze tez byc pan nie pani:evil_lol:

Posted

ARKA dzieki za wskazanie drogi na wątek Nortona :)

Norton jest starszym psem, na mój gust jest wielkości sznaucera średniego. Nie garnie się jakoś szczególnie do ludzi, jest jednym z psów "z salonów" - czyli tych, które z własnej woli siedzą w ciemnym pokoju i czekają na powrót "pani". mimo otwartych drzwi najchętniej siedzi w środku. Jest przyzwyczajony do obecności psow, nie jest wobec nich agresywny.


Mar.gajko - co do tego białego - niestety jest z niego taki dzikusek. Może jego zachowanie to reakcja na długie odosobnienie, najgorsze jest to że znowu wrócił do kojca w budynku - tam się nie podkopie no i ma tam cieplej niż np w budzie (ma problemy ze stawami, biegunki już trochę odpuściły).

z tymi dzikusami jest problem, ciężko będzie je wyadoptować :( a jest tam kilku takich agentów - agresorów

Posted

mar.gajko napisał(a):
Pani Elżbieta (od pudli) zgodziła się przyjąć na tymczas - do wyzdrowienia i znalezienia domku Nortonka. Oan się zajmuje pielęgnuje, my (tj. AMICUS) finansujemy. więc, jeżeli Nortonek szuka dalej domku tymczasowego na doprowadzenie do prządku - to czekamy.

czy Norton tam pojedzie? są jakieś decyzje ?

Posted

dziuba napisał(a):
ARKA dzieki za wskazanie drogi na wątek Nortona :)

Norton jest starszym psem, na mój gust jest wielkości sznaucera średniego. Nie garnie się jakoś szczególnie do ludzi, jest jednym z psów "z salonów" - czyli tych, które z własnej woli siedzą w ciemnym pokoju i czekają na powrót "pani". mimo otwartych drzwi najchętniej siedzi w środku. Jest przyzwyczajony do obecności psow, nie jest wobec nich agresywny.


Mar.gajko - co do tego białego - niestety jest z niego taki dzikusek. Może jego zachowanie to reakcja na długie odosobnienie, najgorsze jest to że znowu wrócił do kojca w budynku - tam się nie podkopie no i ma tam cieplej niż np w budzie (ma problemy ze stawami, biegunki już trochę odpuściły).

z tymi dzikusami jest problem, ciężko będzie je wyadoptować :( a jest tam kilku takich agentów - agresorów


Norton niech przyjedzie, bo ja mam taki chytry plan; bo ta Pani od pudelków, to już psa nie chce bo mówi że za stara jest...


Co do mixa - to co z nim będzie? ZOstanie TAM, czy on ludzi też łąpie, czy tylko psy? Bo jakie szanse ma tam; chyba żadnych; sama nie wiem; musze pomyśleć; czy lepiej tam czy może nawet gdzieś w kojcu ale ze spacerami? I kontaktem z człwoiekiem?
Axel teraz to jest po prostu cudo; jak on patrzy w człwoieka, jak uwielbia Luizę; to normalny kontaktowy pies i przy odpwoiedzim właścielu nawet gotowy do życia w większym stadzie.
Może tamtemu też by pomogły w miare normalne warunki.

Posted

fizia napisał(a):
To ktos inny się Nim zaopiekuje, skoro Pani od pudelków nie chce? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam:)



Pani Ela od pudelków chce go na tyczas - wyleczyć, doprowadzić do ładu; a to JA mam chytry plan w stosunku do p. Eli; gdyz ona juz na stałe nie chce bo mówi że jest za stara, a jak znam życie i taki typ pań, może będzie, że się w nim zakocha i ...:p

Posted

mar.gajko napisał(a):
Pani Ela od pudelków chce go na tyczas - wyleczyć, doprowadzić do ładu; a to JA mam chytry plan w stosunku do p. Eli; gdyz ona juz na stałe nie chce bo mówi że jest za stara, a jak znam życie i taki typ pań, może będzie, że się w nim zakocha i ...:p


Co za podstępny i genialny plan:cool3:;)
Dużo osób na myśl nowym zwierzaku, robi wykręty, pod różnymi pretekstami, jednak jak się już zobaczy dane cudo to ciężko odmówić:lol:

Posted

mar.gajko napisał(a):
Pani Ela od pudelków chce go na tyczas - wyleczyć, doprowadzić do ładu; a to JA mam chytry plan w stosunku do p. Eli; gdyz ona juz na stałe nie chce bo mówi że jest za stara, a jak znam życie i taki typ pań, może będzie, że się w nim zakocha i ...:p


tez tak mysle;) :loveu: dobra, 'koronkowa' robota, mar. gajko:multi:

Posted

mar.gajko napisał(a):
Pani Elżbieta (od pudli) zgodziła się przyjąć na tymczas - do wyzdrowienia i znalezienia domku Nortonka. Oan się zajmuje pielęgnuje, my (tj. AMICUS) finansujemy. więc, jeżeli Nortonek szuka dalej domku tymczasowego na doprowadzenie do prządku - to czekamy.


mar.gajko jesteś nieodmiennie ;) wielka.:loveu:

Gdyby była potrzebna pomoc z mojej strony (w zakresie który podałam wcześniej) to bardzo prosze o kontakt na PW.

Posted

Mar.gajko - to jestesmy umowione? :cool3: Wczoraj sprawdzalam Nortonowe reakcje - bardzo pozytywne, pogodny starszy pan, nadstawia sie do glaskania.

Bialy dzikus jest agresywny w stosunku do psow, ludzi nie gania, ale nie jest jakos szczegolnie towarzyski. Chociaz ja mu nie ufam, psiak jest taki cicho-ciemny. Ale do auta z Nortonem sie zmiesci :evil_lol: Najbardziej martwia mnie te jego nogi, zadek bardzo wiotki. Przydalaby sie porzadna diagnoza i jakas stawowa kuracja.

Posted

dziuba napisał(a):
Mar.gajko - to jestesmy umowione? :cool3: Wczoraj sprawdzalam Nortonowe reakcje - bardzo pozytywne, pogodny starszy pan, nadstawia sie do glaskania.

Bialy dzikus jest agresywny w stosunku do psow, ludzi nie gania, ale nie jest jakos szczegolnie towarzyski. Chociaz ja mu nie ufam, psiak jest taki cicho-ciemny. Ale do auta z Nortonem sie zmiesci :evil_lol: Najbardziej martwia mnie te jego nogi, zadek bardzo wiotki. Przydalaby sie porzadna diagnoza i jakas stawowa kuracja.



Aniu, jesteśmy. Masz mój telefon, daj sygnał - oddzwonię jak już bedzie wiadomo kiedy wyjeżdżacie.
Biały... on tam nei ma szans; a tu chociaz na codzien by mial mnie, i o jakiś domek może powalczylibyśmy.

Posted

ARKA napisał(a):
:-( :-( :-( zgadza sie, tam jest w Ligocie jeszcze tyle psich nieszcześć.:placz:

Moze trzeba na jakis forach lokalnych zrobic apele ze potrzebna pomoc wolotariacka-prace porzadkowe.

Kto teraz zarzadza tym schroniskiem, czy cos wiadomo?


Wysłałam do wojewody dolnośląskiego protest w związku z sytuacją zwierząt w Ligocie. Otrzymałam poniższą odpowiedź.


Re: Potworne cierpienie stworzeń, które tak bardzo oddane są nam, ludziom.

Sekretariat Wojewody [[email protected]]

Wojewoda Dolnośląski Krzysztof Grzelczyk zareagował na sygnały o tragicznej sytuacji zwierząt w schronisku w Nowej Ligocie. Skontaktował się z wójtem gminy Oleśnica Andrzejem Proszkowskim i Wojewódzkim Lekarzem Weterynarii Zbigniewem Sucheckim, którzy zrelacjonowali podjęte działania w sprawie losu psów ze schroniska w Nowej Ligocie. Psy są w tej chwili leczone i dokarmiane. Zatrudnione zostały dodatkowe osoby, które zajmują się zwierzętami. Służby w tej chwili szukają bezpiecznych miejsc dla bezpańskich psów. Do Ligoty zgłaszają się osoby, które deklarują pomoc i chęć opieki nad zwierzętami.

_________________
Dolnośląski Urząd Wojewódzki
Biuro Prasowe Wojewody
Pl. Powstańców Warszawy 1
50-951 Wrocław
071/340 65 90
fax 071/340 66 01


Jeśli w Ligocie nadal jest tak źle, jak piszecie, znaczy to, że pan wojewoda tylko na pokaz zainteresował się tą sprawą. Może należy mu uświadomić, że te biedy nadal tam cierpią, ich sytuacja nic się nie zmieniła :shake:

Posted

Sytuacja jest chyba opanowana ,a bidy cierpią tak jak we wszytskich schroniskach ,najwazniejsza sprawa to szukac domów i całkowicie zlikwidowac to miejsce kazni.

Posted

makulka napisał(a):
Sytuacja jest chyba opanowana ,a bidy cierpią tak jak we wszytskich schroniskach ,najwazniejsza sprawa to szukac domów i całkowicie zlikwidowac to miejsce kazni.


Zwierzeta, teraz, maja zapewnione to co jest mozliwe w panujacych tam warunkach, niestety,ze zdjec widac jakie tam sa warunki.

Nie ma tam warunkoww np. na leczenie psow np. z chorob skory-no bo niby jak?:-( Czy tez nie wspomnę o wykonywaniu jakichkolwiek zabiegach medycznych, badan laboratoryjnych! PSY musza opuszczac to miejsce zanim 'wladze' nie postanowia zrobic 'porzadek" po swojemu! Do jakich schronisk wywioza psy jak generalnie w porzadnych schroniskach miejsc nie ma a umieralnie byc moze przyjma psy? :angryy:


Tez czekam na wiesci od mar.gajko, jak nasz Nortonek, w jakim jest stanie fizycznym i psychicznym.:placz:

Posted

Nie dowiozlam Nortona - właściciel samochodu, którym miałam jechać, odradził tak daleką wycieczkę. Tym samym autkiem wybierałam się do Krakowa z Axlem i Maronkiem - dojechałam aż na wylot z Wrocławia... 3 tygodnie później zaplanowany wyjazd do Warszawy z 4 psami zakończył się na pierwszych światłach - zapalił się silnik. Szukam alternatywnej maszyny, własnej nie posiadam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...