Jump to content
Dogomania

Lorien:)

Members
  • Content Count

    875
  • Joined

  • Last visited

About Lorien:)

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Bydgoszcz
  1. Bąbel ma duże zainteresowanie ale nie są to konkretne i zdecydowane w pełni osoby na adopcję. Jest jeden bardzo rzeczowy i chętny na DS Pan z Łomży. Jedynie muszę znaleźć kogoś z tego rejonu na wizytę przed adopcyjną. Malawaszka - pewnie Ty jesteś dobrze zorientowana w sznaucerach do adopcji - czy jakieś w tym typie mieszanki sznaucerów szukają DS? Bo przy telefonach na Bąbla jeśli już się znajdzie dla niego nowy właściciel będę mogła jakąś zainteresowaną osobę nakierować na inną biedę? PS - ten "chętny" dom w Bydgoszczy niestety nie wypalił :(
  2. I dziękuję pięknie za ogłoszenie na sznaucerach dla naszego biednego Bąbelka :Rose:
  3. [quote name='Poker']Napisz do malawaszka, może ma jakiś chętny dom na olbrzyma. Taki łagodny pies zginie w schronie.[/QUOTE] Dzięki za podpowiedź. PW już do malawaszka poszło :)
  4. [quote name='memory']Nie bardzo wiem, na czym ma polegać 'godziwa opieka', jeśli pies jest ułożony, to w domu problemów nie sprawia. Obsłużenie go, czyli nalanie wody i nalożenie karmy do michy wielkim wysiłkiem nie jest. Niektórzy chorzy po wylewie wracają do sprawności. Pies, o ile faktycznie się go kocha, może stanowić do tego motywację - ćwiczenia, ruch, spacer... Może lepiej byłoby szukać jakichś miejscowych wolontariuszy, którzy na zmianę np. przed lekcjami wpadaliby wyprowadzić psa, a po południu braliby go na spacer, a w razie konieczności na wizytę do weta. Państwo nie straciliby przyjaciela, a pies domu.[/QUOTE] Memory - mi naprawdę nie trzeba tego tłumaczyć bo sama niedługo emigruję z tego kraju i swojego zwierzęcia nigdy nie opuszczę i zabiorę je nawet na koniec świata ze sobą. Więc naprawdę nie proszę o podważanie decyzji i oceniania właścicieli, psu trzeba pomóc i znaleźć mu dom. Pan jest częściowo unieruchomiony i nie może się nim zajmować, babinka stara jest krucha i nie radzi sobie z psem. Wolontariuszy mamy w bydgoszczy wspaniałych ale każdy ma swoje prywatne zwierzeta + tymczasy + np wolontariat w fundacjach czy schronisku + zyie prywatne, nikt nie bedzie w stanie przejac nawet częsciowej opieki w domu tych panstwa choc sama idea pomocy nie jest najgorsza.
  5. Pogotowie dla Zwierząt kilka dni temu otrzymało zgłoszenie dotyczące przetrzymywanego psa rasy husky na zimnym strychu w małej miejscowości pod Bydgoszczą, który utrzymany jest w rażących warunkach, umierając z głodu i wycieńczenia. Policja już "interweniowała" u tych ludzi oczywiście jak zwykle wykazali się ogromną błyskotliwością ponieważ zastając to biedne zwierzę w dramatycznym stanie, ograniczyli się do przekazania "zalecenia" żeby psa oddać do schroniska i tak interwencja policji została odhaczona. Z inspektorką zastałyśmy dramatyczny widok udając się na zimny strych domu gdzie pies trzymany... - Zastałyśmy cień psa, o pięknym błękitnym spojrzeniu, całego obklejonego kurzym pierzem i odchodami, z wiszącą mu na szyi obrożą. Wiszącą ponieważ pies przez te 6 miesięcy pobytu nie jadł prawie nic, z dobre 15 kg niedowagi ma spokojnie. Pies jest tak przeraźliwie wychudzony, że przy dotyku grzbietu odczuwalna i to b. wyraźnie jest KAŻDA kosteczka kręgosłupa, każda wypukłość. Dramat, istny dramat! Tak jak przeprowadzamy interwencje, i tak jak psy są niedożywione i chude tak porównywalnie do niego nie spotkałyśmy dawno takiego przypadku głodzenia. Jest bardzo wycieńczony, ale i pełny nadziei, bo mimo przeżyć ma zaufanie do człowieka i jadąc samochodem ożywił się i nawet z zaciekawieniem zaczął obserwować świat za oknem. Zawiozłyśmy go do weterynarza, gdzie stwierdzono silne wychudzenie i tym samym wyniszczenie organizmu w wyniku którego pies ma trochę powykręcane przednie stawy w łapach. Tak jakby jako szczeniak przy rozwoju nie otrzymywał pokarmu i tym samym składników potrzebnych do jego rozwoju. Zawiozłyśmy go do domu tymczasowego, państwo bardzo troskliwie się nim zajęli, porządnie wykąpali biedaka wczoraj i dzisiaj był ciąg dalszy wizyty u weterynarza, musiał zebrać siły, uspokoić się bo wczoraj przeżył ogrom wrażeń. Jest bardzo zrównoważony, przyjazny do ludzi zarówno dla kobiet i mężczyzn, nie wykazuje żadnych oznak agresji. W stosunku do zwierząt jest przyjazny aczkolwiek dość "łapczywy" na zabawę, gdzie może mniejsze zwierzę tym zdenerwować. Martik doda dzisiaj jego zdjęcia, one nie uwidaczniają niestety tego prawdziwego obrazu zwierzęcia ponieważ jego sierść daje na nich złudzenie ala lekkie wychudzenie gdzie w rzeczywistości jak się na niego patrzy oraz dotyka to jest dramat.. Szukamy dla niego dobrego domu, gdzie będzie mógł odżyć bo przez te 2 lata życia nie spotkało go niestety jeszcze nic dobrego ze strony świata i ludzi. Ten symboliczny 14 luty okazał się dla niego najszczęśliwszym dniem w życiu ;) A więc czekamy na zdjęcia i na nowych, dogomaniackich przyjaciół naszego haszczaka!! :)
  6. Pędzelek znalazł miejsce w moim folderze psów do adopcji na fb, jak będę miała o nim więcej info - wiek bardzo ważny to od razu robię allegro i inne. I proszę o numer konta żeby przelać pieniążki z bazarku, które są śmieszne ale zawsze :roll: Dzisiaj o 22 00 bazarek się kończy.
  7. A jakie stowarzyszenia "działały" już w związku z tym azylem i chorą kobietą? Kto sprawuje teraz opiekę nad tymi psami i zajmuje się ogólnym zarządzaniem? Tylko te wymienione wcześniej wolontariuszki? Czy tamta kobieta ma nadal nadzór nad tym wszystkim?
  8. Kochani ogłaszać go gdzie się da! Każda taka pomoc na wagę złota! :Rose: On jest naprawdę atrakcyjnym psiakiem, ja nie mam kont pozakładanych na tych portalach ogłoszeniowych, ale może ktoś znalazłby się kto ma chwilkę i chęć żeby go ogłosić? [IMG]http://images43.fotosik.pl/1288/03b5e4adf7919092gen.jpg[/IMG]
  9. Jamniczek znalazł domek stały! Znaleźli się ludzie, którzy się nad małym zlitowali. Teraz jeszcze drugi chłopaczek, ciężka sprawa bo psiaki się trzymały razem, a teraz ten został samotny na tej posesji :-( To zdjęcie podwórka, na którym przebywa... [IMG]http://images50.fotosik.pl/1298/ea197de0bbf9ab02gen.jpg[/IMG]
  10. Lorien:)

    skatowana mała Jessi ma kochający dom

    Dziewczyny gratuluję szybkiej interwencji i jeszcze szybszej adopcji!! :lol: Z tego co można wnioskować z wątku to chyba nie za bardzo macie chęci zebrać dokumentację i złożyć sprawę na policję o wszczęcie postępowania? :roll: Z doświadczenia wiem, że dokumentację to macie kompletną, dowody bezbłędne aby złożyć na dziada donos ze skutkiem pozytywnym dla Was. Fakt, cały proces dość długi ale może się zająć tym organizacja, która zajmie się wszystkim i nawet wiem kto byłby do tej sprawy idealny, co o tym myślicie? Po co dawać satysfakcję jakiemuś kretynowi, dzisiaj to był skatowany pies, a jutro to będzie kilkumiesięczne dziecko. Niech zobaczy, że wbrew pozorom w tym nędznym kraju ktoś interesuje się i czuwa nad losem zwierząt. Czekam na Wasz odzew!
  11. Witam, właśnie przejrzałam wątek, deklaruję wpłatę 50 zł na transport dla psiaka, myślę, że pełną sumę powinniśmy po wpłatach i bazarku uzbierać dość szybko. Jestem w stałym kontakcie z kłapouchą, wystawiam też swoje i kłapouchej przedmioty na bazarek, przepraszam najmocniej wiem, że sprawa nagli ale jestem mega wykończona po pracy i mogę zrobić to dopiero jutro.
  12. Biedne zwierzęta, serce po prostu krwawi patrząc na te istotki :shake: Asior - nikt tu nie podważa Waszych kompetencji jeśli chodzi o inspektorat. Ale jako też osoba działająca w inspektoracie nigdy nie miałam sytuacji żeby nie móc odebrać zwierzęcia z takich warunków. Dlatego mnie również bardzo dziwi, ze Wy TOZ macie takie utrudnienia. Na terenie są zwłoki zwierząt, część zwierząt jest trzymana w rażących warunkach utrzymania, kaukaz nie jest zdolny normalnie się poruszać, właściciel widząc stan zwierząt nie udziela im pomocy no to jest świadome znęcanie się nad zwierzętami. Bokserowi jeśli nie możecie zarzucić rażącego stanu zdrowia no to przecież argumentem zastępczym jest zagrożenie życia na podstawie choćby utrzymania pozostałych zwierząt przez właściciela. Mnie tryb 7.3 również nigdy nie zawiódł. Choć znam osobiście jedną "organizację" działającą również w moim mieście gdzie praktycznie każde odebranie zwierzęcia stanowi dla nich wręcz niemożliwy problem. Będę podczytywać Was i mam nadzieję, że dla Was i zwierzątek akcja zakończy się 100% powodzeniem!
  13. Lorien:)

    Dwudniowy szczeniak bez matki.

    Maluszek cudowny:) Ciemko czy maluszek u Ciebie zostaje czy to tylko Twoje tymczasowe dziecko na czas odchowania ? (Moim podopiecznym na samym początku zawsze dawałam gerbera dla niemowląt o smaku kurczaka lub indyka, zawsze się w niego zasysały z apetytem ;) )
  14. [quote name='Karmi'] [I],,[SIZE=3]Samo wytapianie smalcu nie jest karalne, ale zabicie psa było niehumanitarne i jest to karygodne. Jego wina jest niewątpliwa[/SIZE]" -Sąd w Nowym Targu[/I] [/QUOTE] Czyli jak zabije psa w sposób humanitarny na wytopienie smalcu nie mogą mi zostać postawione zarzuty bo w polsce produkcja smalcu ze zwierząt domowych jest legalna?:roll: To jakaś kpina. polski rząd to kpina..
×