Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='mar.gajko']Ja odnosze wrażanie, że p. Elzbieta jest zachwycona tym wszytskim; że nie jest sama i ma zajęcie i pomaga i on taki grzeczny, wprawdzie troszkę narzeka na to wstawanie, ale tak bez przkonania; i już że wszyscy ją zaczepiają i zachwycają sie Nortonkiem. A do p. Eli ja dzwonie codziennie, albo ona do mnie, więc an brak kontaktów narzekać nie możemy :).

No mar.gajko wybor "dt";) trafienie w 10:loveu: zagraj w totka!!:p

  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W totka gram, czasami, ale bez znaczących efektów.

Wyniki krwi przedyskutowane. Leukocytami mamy się na razie nei przejmować, bo i oko i ucho i ząb. Na razie pies musi być kroplony i maściowany odkarmiony i zlikwidowany ten łojotok. Odrobaczony. Potem będziemy powtarzać badanie morfologiczne i sparwdzimy, i jak się da będziemy chyba usuwać tego zęba na wziewnej. Może przedtym EKG żeby serducho sprawdzić, bo pan Nortonek II starszawy jest.
Więc zalecenia karmionko, przytulanko i uszu i oczek pilnować.

Posted

[quote name='kama_i_ja']Nie wiem dokładnie w czym tkwi twój problem, ale z cała stanowczością (choćby i dla rozrywki;)) mogę polecić do poczytania wątek Swan i jej Lusi. O oswajaniu zdziczałego zwierzątka...
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21429&highlight=swam

przepraszam że nie odpowiadam od razu, ale dostęp do komputera mam z doskoku, bo albo moje starsze dziecko okupuje albo młodsze siedzi na głowie. Myszka jest u nas 2 lata i do tej pory nie była jeszcze na normalnym spacerze, najdalej dobiega do bramy i z podkulonym ogonem wraca. Siku odbywa się tak, że czasem robimy kilka podejść żeby chciała w ogóle wyjść z domu. Jeśli ją przetrzymam to robi taki jazgot że słychać ją na całym osiedlu. Jest straszną histeryczką, sąsiadka spytała mnie dlaczego ją bijemy. Ona z byle powodu tak przraźliwie ujada jakbyśmy ją obdzierali ze skóry. To szczekanie to problem bo mieszkamy w bloku - jak Mysza bierze górne c to budzi dzieci w sąsiednich blokach. Zdarza jej się ugryżć tak obcych ludzi (kiedy są na jej terytorium) jak i domowników. Ugryzła w usta moją 1,5 roczną córkę , bo ta nachyliła się do niej a mysza właśnie pilnowała mojego papcia. Poza tym boi się wszystkiego; ludzi, zwierząt, w tym kotów, balona, parasola, deszczu (śnieg kocha), i jeszcze setki rzeczy. czasami wpada w depresję, wchodzi w najdalszy kąt i się trzęsie. Na początku bywało że nie wychodziła spod wanny 3 dni. ITd, itd....
Bardzo chciałabym wziąć drugiego psa ale muszę najpierw dojść do ładu z jednym. Może znalazł by się jakiś znawca tematu, bo nasz miejscowy jak wyżej.
Bardzo się cieszę że Norton ma się dobrze - mimo całego piekła które przeżył potwierdza fakt że życie ponad wszystko, nawet gdy wydaje się że nie ma nadziei. pozdrawiam

Posted

Dziewczyny kochane czytam i sie nacieszyc nie moge!

Co do zbiegow okolicznosci - po pierwszych "publikacjach" psiakow z Ligoty jedna z dogomaniaczek napisala, ze pamieta jednego z nich - blakal sie po ulicach Lubina. Mial nawet zalozony watek na dogo.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31627

Psiak z czasow "Lubinskich":








I po kilkumiesiecznej kuracji w sanatorium Nowa Ligota







Ale zeby nie bylo tak ponuro -- pierwszy dzien w nowym domu :)






Mam kontakt z wlascicielami, psiak odzyl, wariuje i dokazuje :) wiec moze i oczka juz troche weselsze :)

Posted

Mam kontakt z wlascicielami, psiak odzyl, wariuje i dokazuje :) wiec moze i oczka juz troche weselsze :)[/quote]

Dziuba, ty zdaje się jesteś najbliżej psiaków które są jeszcze w Ligocie. Wiesz co się dzieje z pieskiem nr A8 (pies któremu jest juz wszystko jedno)?
pozdrawiam bardzo serdecznie

Posted

ARKA napisał(a):
;) bez przesady z ta cisza. mar.gajko ma tez rozne inne psiaki na glowie wiec czasu zawiele nie ma.


Chyba się nie zrozumiałyśmy. Nie chodzi mi o Nortona ale o Ligola który jest w W-wie, a przyjechał zdaje się z Malinką czy inną bidą. Pytam jako osobę kompetentną, ale może źle kojarzę osoby. Na wątku Ligolka cisza, mało kto tam zagląda.
Pozdrawiam

Posted

Agata ten pies jest rowniez - podobnie jak Norton - jednym z "salonowcow". Te psiaki z wlasnej woli siedza w pokoju, w ktorym byly wczesniej zamkniete. Mimo otwartych drzwi rzadko wychodza na zewnatrz, tam spia, jedza i zalatwiaja sie.

Na poczatku byly bardzo zdziczale, nie mialy kontaktu z ludzmi. Powoli sie socjalizuja, ale nie wszystkie robia postepy. Przyjrze sie dzisiaj temu psiakowi dokladniej, moze odzyskal troche wigoru. Zdjecie pochodzi sprzed 2 m-cy.

Posted

dziuba napisał(a):
Agata ten pies jest rowniez - podobnie jak Norton - jednym z "salonowcow". Te psiaki z wlasnej woli siedza w pokoju, w ktorym byly wczesniej zamkniete. Mimo otwartych drzwi rzadko wychodza na zewnatrz, tam spia, jedza i zalatwiaja sie.

Na poczatku byly bardzo zdziczale, nie mialy kontaktu z ludzmi. Powoli sie socjalizuja, ale nie wszystkie robia postepy. Przyjrze sie dzisiaj temu psiakowi dokladniej, moze odzyskal troche wigoru. Zdjecie pochodzi sprzed 2 m-cy.


dzięki, daj znać co z nim. On tak patrzy aż płakać się chce.

Może potrzebujecie kilka kocy, mogą wysłać ale muszę wiedzieć gzdzie.

Posted

Przelałam dla Nortonka 100zł na konto krakowskiego Amicusa.
Przepraszam, ze tak późno, ale miałam pewne problemy (z wysłaniem przelewu), które dzieki mar.gajko zostały rozwiązane.:lol:

Posted

Doszło 100 zł :) to Niufa od Ciebie zapewne, tylko tu mam nick a tam poważne imię i nazwisko. Norti dziękuję bardzo.
A.... dzisiaj widziałam chłopczyka, bo byliśmy u weterynarza; z P. Elą bo Nortonek poki****e. Uspokajam to nic poważnego, myślę, iz te kąpiele mu troszeczkę, hmmmmm, zaszkodziły i chłopak kataru dostał.
Oczka JUŻ są lepsze i nie wiem czy to możliwe, ale zaczyna mu sierstka wyrastać pod oczkami, gdzie było takie łyse czerwone; dredy i kołtuny powycinane; trochę strzępiasty jest chłopiec ale zmiana jest OGROMNA w sumie wygląda jak normalny pies; sierstka tylko trochę matowa jeszcze, musimy sią porządnie odżywić jeszcze jakiś czas.
Jutro, pojutrze będa wymazy z oczu i uszu i wtedy sią zastanowimy nad dalszym leczeniem.
Nortonek jest cudny. Zostałąm wylizana po twarzy i poprzytulaliśmy się sobie. U lekarz był grzeczny może dlatego, że w sumie nic mu nie robił "złego".

Posted

ARKA napisał(a):
czy Norton juz plywa w wannie? On podobno lubil pływac!:p



Arko on jakoś niecierpi wanny, wyskakuje z niej jak z procy. Znosi brodzik i mycie łapek w miskach. Może lubi "otwartą" wodę; ale na starszego Pana to za wcześnie na kapiele w rzeczkach. Zimno jeszcze jest.

Posted

mar.gajko napisał(a):
A.... dzisiaj widziałam chłopczyka, bo byliśmy u weterynarza; z P. Elą bo Nortonek poki****e. Uspokajam to nic poważnego, myślę, iz te kąpiele mu troszeczkę, hmmmmm, zaszkodziły i chłopak kataru dostał.

Co ja przez te ****się nazastanawiałam co robi Nortonek to moje.:diabloti: :diabloti:
Czy to był test na inteligencję, czy sprawdzian ze znajomości przebiegu kataru.:evil_lol: :evil_lol:

Posted

niufa napisał(a):
Co ja przez te ****się nazastanawiałam co robi Nortonek to moje.:diabloti: :diabloti:
Czy to był test na inteligencję, czy sprawdzian ze znajomości przebiegu kataru.:evil_lol: :evil_lol:


To DOGO robi taką cenzurę. I kasuje takie zestawy literek co im sie wydaje hmmmmm, obraźliwe i czasami takie śmiesznoty wychodzą:evil_lol:

Posted

niufa napisał(a):
Co ja przez te ****się nazastanawiałam co robi Nortonek to moje.:diabloti: :diabloti:
Czy to był test na inteligencję, czy sprawdzian ze znajomości przebiegu kataru.:evil_lol: :evil_lol:


:evil_lol: :evil_lol: ja tez sie przez sekunde zastanawialam co mar.gajko chce nam przekazac i szybko sobie uswiadomilam ze system wycina automatycznie, wyrazy nie tylko niecezuralne ale i takie co w sobie zawieraja je tez:roll: a kto by sie domyslil, ze w kichaniu moze byc cos....nie tak;)

Posted

Jestem umówiona z p. Elżbietą jeszcze w tym tygodniu, jak będą wyniki z wymazów z oczek i uszu; jak jeszcze uda mi się pożyczyć aparat fotograficzny, to zrobię kilka zdjętek;
to że sierstak juz w lepszym stanie to jakby zrozumiałe, ale te oczka naprawdę "robią wrażenie", że tak szybko się poprawiły, bo na te czerwone łysiny i gęstawą ropę to z lekkim przerażeniem patrzyłam, że to jakieś już bakteryjne może być i tak łatwo nie będzie.

Posted

Wysyłam 6o zł dla naszego podopiecznego, mam nadzieję że razem z panią mają się dobrze.
Życzę wszystkim wesolych Świat. Jesteście naprawdę fantastyczni, robicie kawał dobrej roboty. Pozdrawiam Agata z dziećmi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...