niufa Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 :-o :-o :-o :-o Jaki piękny i szczęśliwy psiak. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
mar.gajko Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :knajpa: :knajpa: :knajpa: :knajpa: :knajpa: :knajpa: No nie upiłam się wprawdzie, ale mam w planach... Wprawdzie straciłąm tymczas....:p ale Nortonek ma najlepszy domek pod słońcem, no i okazało się, że nei jest za duży tak mocno:evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 mar.gajko napisał(a)::cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :knajpa: :knajpa: :knajpa: :knajpa: :knajpa: :knajpa: No nie upiłam się wprawdzie, ale mam w planach... Wprawdzie straciłąm tymczas....:p ale Nortonek ma najlepszy domek pod słońcem, no i okazało się, że nei jest za duży tak mocno:evil_lol: Czyli Norton zostaje w domu , w którym byl na tymczasie ? Quote
Agata69 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Super!! Co prawda to nie moja zasługa ale jestem dumna jakbym dobrze wydała córkę za mąż!! Buziaki dla psiny i jego nowej Pani!! Quote
Agata Balu Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 To zdjęcie Nortonka z nową opiekunką (ze strony Amicusa) Widać, że się kochają Quote
BIANKA1 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Agata Balu napisał(a):To zdjęcie Nortonka z nową opiekunką (ze strony Amicusa) Widać, że się kochają Choć nie średni i nie pudel :lol: Quote
niufa Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Agata Balu napisał(a):To zdjęcie Nortonka z nową opiekunką (ze strony Amicusa) Widać, że się kochają :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
mar.gajko Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 PAni Elżbieta kochana jest czarującą osobą; stanowczą ale roześmianą; elegancką, pełną humoru. Jak byłyśmy z wizytą Nortonek sępił przy stole ciasteczka (lubi takie herbatniczki maczane w mleczku), no i sępił za głośno domagając się szczekaniem; więc p. Ela wstała wyprosiła Nortona z salonu do holu i kazała mu sie położyć i zostać. Norton grzecznie choć z niechęcia wyszedł położył się i został; p. Ela wróciła siadła przy stole i po 2 minutach zaśmiewająć się perlistym smiechem : Nortonku choć już do pańci (dodając : przeciez nie może sam tam siedzieć). Jak kazała musiał wyjść i zostać, ale nie ma sensu żeby sam tam siedział jak MAJĄ (oboje) gości. Naprawdę super osoba i taka pozytywna szalenie. Quote
diana79 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 ale się cieszę :multi: Nortonek miał tyle szczęścia, że trafił na tak kochającą pańcię :multi::multi::multi: Quote
ARKA Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: WSPANIALE! CUDOWNIE! Widac, ze trzeba wierzyc, ze każdego poszkodowanego psa Anioły gdzies są, tylko trzeba je odszukac! Quote
mar.gajko Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 ARKO przenosimy go do "Znalazły dom"!!!! To przecudna "para"; P. Ela i Nortonek. I mieszkaja 5 min. od mojej pracy i chodza na Błonia na spacerek i będziemy się widywac często. :) :) Quote
mar.gajko Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Miałam dziś cudowne spotkanie, przez nie dzien wydaję się, mimo mgły i chłodu, słoneczny i roześmiany. Szłam od autobusu do pracy. I widze ... P. Ela z Nortonkiem, ida sobie chodnikiem. Zadowoleni, uśmiechnięci. Pani Ele energetyczna i radosna. Nortonek stateczny i usmiechnięty. Wyściskałam i wycałowałam oboje. Norton wygląda świetnie, hmmmm, aż nadto o jakieś 5 kilogramów. Boczki okrągłe, mordka myśląca. Wystrzyżony. Śłiczny. To takie fajne. Takie miłe. Takie cudne. Quote
BIANKA1 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 mar.gajko napisał(a):Miałam dziś cudowne spotkanie, przez nie dzien wydaję się, mimo mgły i chłodu, słoneczny i roześmiany. Szłam od autobusu do pracy. I widze ... P. Ela z Nortonkiem, ida sobie chodnikiem. Zadowoleni, uśmiechnięci. Pani Ele energetyczna i radosna. Nortonek stateczny i usmiechnięty. Wyściskałam i wycałowałam oboje. Norton wygląda świetnie, hmmmm, aż nadto o jakieś 5 kilogramów. Boczki okrągłe, mordka myśląca. Wystrzyżony. Śłiczny. To takie fajne. Takie miłe. Takie cudne. Wspaniała wiadomość :loveu: Wreszcie los uśmiechnął się się do Nortonka :lol: Quote
mar.gajko Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Usmiechnął si e do niego 6 maja 2007r. Ale to takie miłe zobaczyć ich oboje w takiej harmonii. Quote
BIANKA1 Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 mar.gajko napisał(a):Usmiechnął si e do niego 6 maja 2007r. Ale to takie miłe zobaczyć ich oboje w takiej harmonii. Wiem :lol: Cały czas czytam :lol: Quote
Agata69 Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Norton to pies od którego zaczeła sie moja przygoda z Dogo. Nawet przemysliwałam jego adopcje z Ligoty. Stwierdziłam jednak ze moja suka nie zaakceptue innego psa. Ale kazdy ma swoje przeznaczenie. Norton miał przeznaczoną p. Elę, Mysza moja suka, miała przeznaczonego Beja, starego, chorego psa, którego zgarnełam z ulicy 13 stycznia i kocham, jakby był ze mną całe zycie. Przez ten rok nowe domy znalazło dzieki mojej pracy ponad 20 psów. Z kazdym mam kontakt. Wszystko przez Nortona. Norton dziękuję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.