Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 679
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cypisek wszystkie cioteczki pozdrawia. Zjadł pięknie i przy głaskaniu, piszczochaniu zasnął :loveu: Jest rozkoszny.
Pojawił się dopiero dziś późnym wieczorem. Znalazłam go na rynku jakąś godzinę temu. Leżał cichuteńko na chodniku. Mądry pies ukrył się gdzieś w bezpiecznym miejscu i wrócił po niedzielnym zgiełku.
Jutro rano mam nadzieję Cypisek będzie bezpieczny. Oby nie zapeszyć.

Posted

ceris napisał(a):
Cypisek wszystkie cioteczki pozdrawia. Zjadł pięknie i przy głaskaniu, piszczochaniu zasnął :loveu: Jest rozkoszny.
Pojawił się dopiero dziś późnym wieczorem. Znalazłam go na rynku jakąś godzinę temu. Leżał cichuteńko na chodniku. Mądry pies ukrył się gdzieś w bezpiecznym miejscu i wrócił po niedzielnym zgiełku.
Jutro rano mam nadzieję Cypisek będzie bezpieczny. Oby nie zapeszyć.


Trzymam kciuk za powodzenie akcji.

Posted

Sprawa wygląda tak. Cypis dostaje szału, gdy zbliżam się z obrożą do jego szyi. Trzy próby spełzły na niczym, bo nie pozwolił sobie na zapięcie :placz: Próbowałam uśpić jego czujność długim głaskaniem. Obroża, jaką mam jest na zwykłą klamerkę, zanim ją zapnę pies w ułamku sekundy orientuje się w sprawie i zrywa się z miejsca. Obroży samozaciskowej w tym rozmiarze nie mam, ale to nie wchodzi w rachubę. W tej sytuacji z własnej inicjatywy w ataku paniki by się udusił. Jestem zdruzgotana. Nie chce do mnie już podejść. Wzięcie na ręce nie wchodzi w rachubę. Myślałam, że go zataszczę do samochodu na rękach. Nic z tego, zwiewa, gdy tylko poczuje chwytanie. Co ja mam robić? Mogłabym podziałać bardziej zdecydowanie, zeby nie powiedzieć agresywnie, ale w końcu to pies bez szczepień itp. może mnie ugryźć, gdy poczuje się zagrożony.

Posted

Idealna była by klatka pułapka, ale skąd takie cudo wytrzasnąć? A już w ogóle można pomarzyć o środkach nasennych, które by działały na czas złapania... Ehhh..

Posted

Klatka pułapka gdzieś chyba na Podlasiu jest.Ceris Cypis na pewno nie ma wścieklizny.Ewentualnie załóż grube rękawiczki (można czymś jeszcze owinąć ręce).Ostatnio niosąc wodę wypuściłam psa z kwarantanny.Pies biegał po terenie schroniska jak oszalały.Udało mi się go złapać i wziąć na ręce,nic mi nie zrobił,chociaż się wyrywał i nie znał mnie.
Poczytuję wątek,już 21 strona,a właściwie wszystko stoi w miejscu.

Posted

tych rękawic jeszcze bardziej się przestraszy, tak myślę.
Ja mam w planach "odwiedziny" w niedalekiej wsi gdzie koczuje bezdomny pies wielkości doga, i też mam załamek głowy, jak go zwabić do samochodu.....

Posted

Monika89 napisał(a):
Idealna była by klatka pułapka, ale skąd takie cudo wytrzasnąć?

Klatka pułapka jest u Pipi, dogomaniacy robili z rzutke na nią.
Ceris skontaktuj się z nią.

Posted

bez klatki łapki się nie obejdzie, skoro one tak panikują przy każdym zamknięciu w ogrodzie czy próbie założenia obroży, więc trzeba jak najszybciej skontaktować się z Pipi. Może spróbuj też zapytać w tym schronisku czy nie mają do pożyczenia.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...