Nadziejka Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Dziendoberkowo dla wszystkich :ylsuper:nadziejuszkowo dla psiaczkow -:thumbs:odwiedzam
Beatkaa Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 ceris napisał(a):Nie ma piesków :shake: Oj...... :(
Gabi79 Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 ceris napisał(a):Nie ma piesków :shake: A niech to...............
Monika89 Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Jej jak by się znalazły mogę zaoferować pdt dla jednego co do kwestii funduszy szło by się dogadać :D
Maia Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 przepraszam zajrzyjcie proszę do Misia- bezdomny, z chorymi tylnymi łapkami :-( http://www.dogomania.pl/forum/threads/230334-Misio-pies-z-lotniska-z-chorymi-łapkami
ceris Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 Cypisek wszystkie cioteczki pozdrawia. Zjadł pięknie i przy głaskaniu, piszczochaniu zasnął :loveu: Jest rozkoszny. Pojawił się dopiero dziś późnym wieczorem. Znalazłam go na rynku jakąś godzinę temu. Leżał cichuteńko na chodniku. Mądry pies ukrył się gdzieś w bezpiecznym miejscu i wrócił po niedzielnym zgiełku. Jutro rano mam nadzieję Cypisek będzie bezpieczny. Oby nie zapeszyć.
Beatkaa Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Cypisku :loveu::loveu: Trzymam kciuki..ale cichuteńko,bardzo cicho,żeby nie wykrakać.
Vicky62 Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 I ja trzymam kciuki. Musisz dać sobie pomóc Cypisku, to dla twego dobra.
doris66 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 ceris napisał(a):Cypisek wszystkie cioteczki pozdrawia. Zjadł pięknie i przy głaskaniu, piszczochaniu zasnął :loveu: Jest rozkoszny. Pojawił się dopiero dziś późnym wieczorem. Znalazłam go na rynku jakąś godzinę temu. Leżał cichuteńko na chodniku. Mądry pies ukrył się gdzieś w bezpiecznym miejscu i wrócił po niedzielnym zgiełku. Jutro rano mam nadzieję Cypisek będzie bezpieczny. Oby nie zapeszyć. Trzymam kciuk za powodzenie akcji.
ceris Posted August 8, 2012 Author Posted August 8, 2012 Sprawa wygląda tak. Cypis dostaje szału, gdy zbliżam się z obrożą do jego szyi. Trzy próby spełzły na niczym, bo nie pozwolił sobie na zapięcie :placz: Próbowałam uśpić jego czujność długim głaskaniem. Obroża, jaką mam jest na zwykłą klamerkę, zanim ją zapnę pies w ułamku sekundy orientuje się w sprawie i zrywa się z miejsca. Obroży samozaciskowej w tym rozmiarze nie mam, ale to nie wchodzi w rachubę. W tej sytuacji z własnej inicjatywy w ataku paniki by się udusił. Jestem zdruzgotana. Nie chce do mnie już podejść. Wzięcie na ręce nie wchodzi w rachubę. Myślałam, że go zataszczę do samochodu na rękach. Nic z tego, zwiewa, gdy tylko poczuje chwytanie. Co ja mam robić? Mogłabym podziałać bardziej zdecydowanie, zeby nie powiedzieć agresywnie, ale w końcu to pies bez szczepień itp. może mnie ugryźć, gdy poczuje się zagrożony.
margoth137 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 oj Cypisku, imię masz adekwatne do charakterku;) przyjdź grzecznie do cioci ceris:loveu:
Monika89 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Idealna była by klatka pułapka, ale skąd takie cudo wytrzasnąć? A już w ogóle można pomarzyć o środkach nasennych, które by działały na czas złapania... Ehhh..
elinaa Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Klatka pułapka gdzieś chyba na Podlasiu jest.Ceris Cypis na pewno nie ma wścieklizny.Ewentualnie załóż grube rękawiczki (można czymś jeszcze owinąć ręce).Ostatnio niosąc wodę wypuściłam psa z kwarantanny.Pies biegał po terenie schroniska jak oszalały.Udało mi się go złapać i wziąć na ręce,nic mi nie zrobił,chociaż się wyrywał i nie znał mnie. Poczytuję wątek,już 21 strona,a właściwie wszystko stoi w miejscu.
iwonamaj Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Zaglądam i rzeczywiście, ciągle pod górkę :(...Ale nie tracimy nadziei.
malagos Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 tych rękawic jeszcze bardziej się przestraszy, tak myślę. Ja mam w planach "odwiedziny" w niedalekiej wsi gdzie koczuje bezdomny pies wielkości doga, i też mam załamek głowy, jak go zwabić do samochodu.....
Vicky62 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Monika89 napisał(a):Idealna była by klatka pułapka, ale skąd takie cudo wytrzasnąć? Klatka pułapka jest u Pipi, dogomaniacy robili z rzutke na nią. Ceris skontaktuj się z nią.
paula_t Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 bez klatki łapki się nie obejdzie, skoro one tak panikują przy każdym zamknięciu w ogrodzie czy próbie założenia obroży, więc trzeba jak najszybciej skontaktować się z Pipi. Może spróbuj też zapytać w tym schronisku czy nie mają do pożyczenia.
Nadziejka Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 ... o matulu boi sie biduniek ..... trzymam mocnooooooo:calus::thumbs: ciociu a czy Alfinio sie pojawil?
Recommended Posts