Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

myślę,że coś może być w tym prawdy co piszesz ceris....znikają w końcu coraz częściej więc widocznie nie trzymają się jednego miejsca. I co tu robić... :(

  • Replies 679
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Wieści poranne. O świcie udało mi się skusić Cypisa do mojego ogródka. Pisałam wcześniej, że mój Riko nie toleruje Cypisa i na wzajem :evil_lol: Bałam się więc co się stanie, gdy obcy wejdzie na jego teren. Osłupiałam Cypis kładł się poddańczo na ziemi, mój go dokładnie obwąchał i pozwolił spokojnie zwiedzać. Wymiziałam wędrowniczka (uwielbia to słodziak :loveu:). Myślałam, że w końcu Cypis zostanie usidlony. Myliłam się. Obserwowałam co robi. Najpierw chodził blisko ogrodzenia, potem przyspieszył i dziarskim truchtem biegał na około w poszukiwaniu wyjścia. W końcu zwiał... Przecież nie uwiążę go na łańcuchu. Kojca nie mam. Ten pies kocha wolność, a moze czuje się zagrożony w zamknięciu? W każdym razie dostał jeść i powędrował sobie. Wie, już gdzie mieszkam, że tu też dostanie żarełko, więc liczę, że przyjdzie tutaj.
Zdążyłam dzis zrobić kilka zdjęć Cypiskowi :lol:












Edited by ceris
Posted (edited)

Samotne - masz rację asiuniab - i potrzebny dla nich dom.
Tracę nadzieję. Gdy już zamknę któregoś u siebie, to w mig ucieka.

edit.
Dzięki p. Ewie z suwalskiego TOZu jest opracowany jeden plan. Może się uda. Muszę jedynie psy złapać i na siłę zatrzymać, dla ich dobra nawet uwiązać na kilka godzin. To będzie najtrudniejszy punkt do wykonania, dalej mam nadzieję pójdzie jak z płatka.

Edited by ceris
Posted

Ceris nie martw sie tym że na jakiś czas bedziesz musiała je uwiązać. To dla ich dobra. Jeśli mają otrzymać pomoc to wyjdź z załozenia, ze cel uświeca środki. Pisałaś, ze masz altankę to moze w tej altance je uwiaż.
Może jutro, ( jest sobota czyli dzień bez pracy )znajdziesz czas aby za nimi połazić i zwabić.

Posted

Sobota i niedziela odpada niestety, bo to czas dla innych służb "niedogodny" :p Trzeba to zrobić w dzień roboczy i działać w miarę szybko. Trudne zadanie przede mną. Dla dobra psów będę je musiała uwiązać, ale zrobię to z ciężkim sercem. Potem będę musiała je wieźć swoim samochodem dalej. Na pewno nie uda mi się zrobić tego za jednym zamachem.

Posted

Gdyby jakaś inna pomoc "na odległość" była potem potrzebna, np. jakiś pakiecik ogłoszeń, to proszę o info...Ale i tak będę tu zaglądać, bo te pisunie, to taki mój typ ;)

Posted

Dobrze,ze jest jakaś szansa dla nich. Oby tylko udało się je zwabić...no i uwiązać.
Ceris musisz sie z tym liczyć,ze jak uwiążesz psy mogą panikować, szarpać się...no i żeby Ci wtedy nie nawiały.
Bardzo żałuję,że jesteś sama tam i nie ma komu Ci pomóc...kurczę ta odległość.
Trzymam kciuki...

Posted

Właśnie tej ich paniki boję się najbardziej. Alfika już raz brałam na smycz, ale szalał biedak okropnie. Bałam się, że zrobi sobie krzywdę. No cóż, ale niczego innego się nie wymyśli.

Posted

piescofajnyjest napisał(a):
Ceris....nic sie nie martw!!! nic sobie nie zrobia na smyczach...to tylko takie histeryki!!!
wszystko bedzie dobrze:)

mi się też tak wydaje, najlepsze byłyby chyba szeleczki, żeby sobie nic ewentualnie nie zrobiły.

Posted

[quote name='ceris']Samotne - masz rację asiuniab - i potrzebny dla nich dom.
Tracę nadzieję. Gdy już zamknę któregoś u siebie, to w mig ucieka.

edit.
Dzięki p. Ewie z suwalskiego TOZu jest opracowany jeden plan. Może się uda. Muszę jedynie psy złapać i na siłę zatrzymać, dla ich dobra nawet uwiązać na kilka godzin. To będzie najtrudniejszy punkt do wykonania, dalej mam nadzieję pójdzie jak z płatka.

Z niecierpliwością czekam na rozwój sytuacji

Posted

Wpieracie mnie mocno i dziękuję za to :loveu:.
Tak jak myślałam Cypis przyszedł dziś na kolację pod mój dom :multi: Jest słodki. Do poniedziałku nie mogę go trzymać na smyczy. Niech jeszcze sobie posmakuje wolności. Teraz na noc znowu chciałam go zamknąć w ogródku, ale znowu nawiał na moich oczach. Czekał grzecznie na mnie, ale poza obrębem ogrodzenia. Cypis i Alfik mają chyba jakąś ogromna fobię przez zamknięciem. Mam cichą nadzieję, że jutro rano spotkamy się pod moim domem :p Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie.
Alfika ciągle nie ma.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...