Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 679
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Muszę się z Wami podzielić lękiem o jutrzejszy dzień. Mamy festyn gminny. Będzie bardzo dużo ludzi, samochodów, nie mam pewności, ale chyba też fajerwerki nocą. Postaram się Cypisa zgarnąć do garażu. Z konieczności go tam zamknę.
Alfik się rozpłynął.

Posted

ceris napisał(a):
Muszę się z Wami podzielić lękiem o jutrzejszy dzień. Mamy festyn gminny. Będzie bardzo dużo ludzi, samochodów, nie mam pewności, ale chyba też fajerwerki nocą. Postaram się Cypisa zgarnąć do garażu. Z konieczności go tam zamknę.
Alfik się rozpłynął.


Oj to faktycznie dla psiaków może być duże przeżycie :( I lepiej żeby na ten czas zostały zamknięte....i żeby Afik się znalazł.

Posted

Tak Alfik juz znikał, więc mam nadzieję, że wróci. Cypisek przyszedł dziś znowu pod mój blok. Wszamał kolację i odprowadził mnie do rynku na wieczornym spacerze :loveu:
Pozdrawiamy cieplutko wszystkich wspomagających i dopingujących :lol:

Posted

Beatkaa napisał(a):
Cypiskowi widzę weszło już w nawyk odwiedzanie wieczorne ceris :) ale to dobrze :)




Też się cieszę. Chciałabym jednak jak najszybciej odwieźć go do Suwałk, gdzie będzie bezpieczny i będzie miał szansę na szybką adopcję.

Posted

ceris napisał(a):
Muszę się z Wami podzielić lękiem o jutrzejszy dzień. Mamy festyn gminny. Będzie bardzo dużo ludzi, samochodów, nie mam pewności, ale chyba też fajerwerki nocą. Postaram się Cypisa zgarnąć do garażu. Z konieczności go tam zamknę.
Alfik się rozpłynął.

ceris,tak sobie myślę,czy rzeczywiście jest to dobry pomysł aby Cypiska zamykać w garażu.Wydaje mi się,że może to być dla niego podwójny stres.To pies przyzwyczajony do wolności i nagle zamknięty w ciemnym pomieszczeniu /tak myślę,że masz garaż,jak większość z nas/ i do tego odgłosy petard,mogą u niego, dopiero spowodować szok!Wolny,może uciec przed tym co go przeraża,zamknięty,niestety nie...Obym się myliła....Kurczę,naprawdę nie masz lekko...!

Posted

co do ciemnego pomieszczenia, to ja myślę, że pies jak nie będzie widzieć rozbłysków to będzie się mniej bał, będzie co prawda słyszał huk, ale już bez "atrakcji" świetlnych. Osobiście myślę, że garaż to dobre rozwiązanie. Trzymam kciuki za akcję i za powrót Alfika;

Posted

Ja tez jestem za garażem, z dwojga złego to chyba jest bezpieczniejsze wyjście. Moja sunia w czasie odpustu uciekła kiedyś, daleko, mimo, że była na smyczy. Strach był tak wielki, ze jakimś cudem wyszarpnęła się z obroży. Wszystko skończyło się dobrze, bo szukaliśmy jej bardzo długo, no i teren dobrze znała. A tutaj pieski nie wiadomo jak zareagują, mogą pobiec przed siebie i już nie wrócić. W czasie burzy moje psiaki bezpiecznie czują się właśnie w łazience, bez okna, po ciemku.

Posted

iwonamaj napisał(a):
Ja tez jestem za garażem, z dwojga złego to chyba jest bezpieczniejsze wyjście. Moja sunia w czasie odpustu uciekła kiedyś, daleko, mimo, że była na smyczy. Strach był tak wielki, ze jakimś cudem wyszarpnęła się z obroży. Wszystko skończyło się dobrze, bo szukaliśmy jej bardzo długo, no i teren dobrze znała. A tutaj pieski nie wiadomo jak zareagują, mogą pobiec przed siebie i już nie wrócić. W czasie burzy moje psiaki bezpiecznie czują się właśnie w łazience, bez okna, po ciemku.

Dobrze ciocia,że podzieliłaś się z nami swoim doświadczeniem.Myślę,że ceris w jakiś sposób to pomoże i będzie wiedziała co zrobić.Kciuki trzymam nieustannie!:thumbs:

Posted

Bardzo dziękuję za wypowiedzi i rady. Mój pomysł z garażem nie wypalił. Alfika nie ma, a Cypis pojawił się na chwilę u mnie pod blokiem dziś rano i zanim zdążyłam wynieść mu jedzenie, poszedł... Słuchajcie u mnie jak nie urok to... przemarsz wojsk dosłownie. Nie cierpię takich gminnych "atrakcji" z pijanym towarzystwem, bijącymi się podrostkami i półnagimi dziuniami. Szłam do domu od moich rodziców i nie wiedziałam jak bezpiecznie pokonać tę trasę. Psa musiałam wziąć na ręce, bo zostałby stratowany. Na ulicy przelotowej, na skrzyżowaniu doszło do wypadku. Mieszkam nie daleko rynku, na którym łoskot disco polo rozpala towarzystwo do czerwoności, a mnie do złości :placz:. Jeszcze te fajerwerki. Boję się o psy. Nie mam pojęcia, czy jutro zobaczę któregokolwiek z moich słodziaków.
Wracając do garażu. Mój jest niestety z oknami. Stres dla psa byłby na pewno, ale z zamknięcia Cypis nie uciekłby w siną dal, a jutro pojechałby spokojnie na miejsce "przerzutu". No nie wyszło. Kurka, biednemu ciągle wiatr w oczy :shake: A może ja nieporadna jestem :-(

Posted

Ceris,robisz co możesz.....dobrym ludziom zawsze wiatr w oczy.:(
Teraz modlę się tylko żeby psiaki gdzieś daleko nie uciekły i jeszcze do Ciebie zawitały.......

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...