Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bogusik napisał(a):
Napisałam na pw do jednej dziewczyny w tej sprawie.Może akurat się zgodzi pomóc.:kciuki:


W takim razie proszę o informację najszybciej jak to możliwe. Zależy mi na tym, żeby karma mi nie zalegała, a jest sporo osób na nią chętnych.
Jesli nie uda się Wam zorganizować transportu (na zasadzie że ktoś wpadnie po wory do mnie po prostu, ostatecznie mogę je gdzieś na terenie Białegostoku podrzucić) to po prostu karma poleci do kogoś innego :-(

  • Replies 679
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BARDZO PROSZE O GŁOSY NA BEZDOMNIAKI SZYDŁOWIECKIE - PRZEGRYWAMY !!!! MAMY CZAS DO godz . 24 DZISIAJ poproście znajomych ..proszę Psie i kocie mordki z SZYDŁOWCA czekały na chwilę od ponad roku .. wreszcie w tym miesiącu udało się - BEZDOMNAKI SZYDŁOWIECKIE zostały wspólnym kandydatem dogo i miau do wygranej w POSTACI KARMY na forum KRAKVET ..

Posted

Droga lilko głosowałam już wcześniej na szydłowiaki, nie mogę zagłosować ponownie ze swojego komputera :shake: Dziwny regulamin.

Posted

[quote name='Gabi79']Dzięki, że jesteś, jak zawsze zapytam deklaracja stała czy jednorazowa???

Deklaracja jest stała:loveu:

Posted

Beatkaa napisał(a):
Ceris proszę...napisz jak tam psiaki dzisiaj....


Okropnie mi smutno, bo psów nie ma u mnie. Dziś rano dałam śniadanie Cypiskowi. Alfika nie widziałam od wczorajszej ucieczki. Za żadne skarby nie mogę go u siebie utrzymać :-( Ucieka za każdym razem, gdy wyjdę z ogródka. Właśnie wychodzę z domu w poszukiwaniu Alfika. Cypis na pewno będzie. Pochodzę dłużej i na pewno się zobaczymy. Postaram się zgarnąć Cypisa... Chyba mnie to przerośnie. Ryczeć mi się chce :-(

Posted

mańka_ napisał(a):
W takim razie proszę o informację najszybciej jak to możliwe. Zależy mi na tym, żeby karma mi nie zalegała, a jest sporo osób na nią chętnych.
Jesli nie uda się Wam zorganizować transportu (na zasadzie że ktoś wpadnie po wory do mnie po prostu, ostatecznie mogę je gdzieś na terenie Białegostoku podrzucić) to po prostu karma poleci do kogoś innego :-(

Przykro mi ale dziewczyna się nie odezwała...Nie mam więcej pomysłów,a ponieważ bardzo zależy ci na czasie,wiec oczywiście zrób tak jak wyżej napisałaś:-(

Posted

Bogusik napisał(a):
Przykro mi ale dziewczyna się nie odezwała...Nie mam więcej pomysłów,a ponieważ bardzo zależy ci na czasie,wiec oczywiście zrób tak jak wyżej napisałaś:-(


Wiesz, aż tak strasznie mi się nie pali, ale czuję się mocno olana przez Autorkę wątku i jak widzę główną osobę opiekującą się psami.
W każdym razie - karma leci do innych potrzebujących piesków.

Posted

mańka_ napisał(a):
Wiesz, aż tak strasznie mi się nie pali, ale czuję się mocno olana przez Autorkę wątku i jak widzę główną osobę opiekującą się psami.
W każdym razie - karma leci do innych potrzebujących piesków.

Tak się składa, że autorka wątku i opiekująca się psami to ta sama osoba. Tak też się składa, że fizycznie jestem tu sama, bez pomocy. O ile pamiętam, proponowałam rozwiązanie z przesłaniem karmy, ale ponoć nie masz czasu na takie zabawy. Wybacz, ale nie mam w zwyczaju nikogo "olewać", a tym bardziej mocno. Psy karmię sama i pisałam też, że jestem w stanie robić to z własnej kieszeni, tak jak odrobaczanie i odpchlanie (nikogo o wsparcie w tym względzie nie prosiłam), więc nie oburzaj się tak, bo nie ma o co. Karmę ofiaruj proszę komu chcesz.
Mam mnóstwo swoich zmartwień życiowych, z którymi zmagam się w pojedynkę. Mam tylko jedną parę rąk do malowania ścian, napraw domowych itp. Chodzę za psami po nocy i o świcie. Robię co mogę. Ale po co ja to wszystko piszę?

Posted

ceris napisał(a):
Tak się składa, że autorka wątku i opiekująca się psami to ta sama osoba. Tak też się składa, że fizycznie jestem tu sama, bez pomocy. O ile pamiętam, proponowałam rozwiązanie z przesłaniem karmy, ale ponoć nie masz czasu na takie zabawy. Wybacz, ale nie mam w zwyczaju nikogo "olewać", a tym bardziej mocno. Psy karmię sama i pisałam też, że jestem w stanie robić to z własnej kieszeni, tak jak odrobaczanie i odpchlanie (nikogo o wsparcie w tym względzie nie prosiłam), więc nie oburzaj się tak, bo nie ma o co. Karmę ofiaruj proszę komu chcesz.
Mam mnóstwo swoich zmartwień życiowych, z którymi zmagam się w pojedynkę. Mam tylko jedną parę rąk do malowania ścian, napraw domowych itp. Chodzę za psami po nocy i o świcie. Robię co mogę. Ale po co ja to wszystko piszę?

Zdaję sobie sprawę, że to jedna i ta sama osoba.
Może problem jest w tym, że ja trochę inaczej postępuję, jeśli mi na czymś mocno zależy.
Choćby zwyczajnie napisać wiadomość na priva i coś ustalić. A nawet jesli nie ustalić, to po prostu - jako osoba chyba najmocniej w sprawę zaangażowana - napisać kilka słów. Takie też podejście ma chyba bardzo wiele osób, bo dotychczas za każdym razem, gdy w ten czy inny sposób pomagałam psiakom, to sprawa była załatwiona super.
No i trochę wydaje mi się nie na miejscu, by wymagać od obcej osoby, która ma naprawdę sporo do ofiarowania (bo podejrzewam, że tą karmą obdzieliłabyś więcej psów, a jeśli nie, to na pewno te 2 przez dobrych pare miesięcy), by biegała na PKS i użerała się z kierowcami. Może jestem jakaś dziwna, ale nigdy nie udało mi się w ten sposób żadnej paczki przepchnąć - nawet niewielkiej. A to jest prawie 20kg karmy, więc objętość konkretna. Już widzę, jak kierowca kosztem ewentualnych bagaży innych pasażerów bierze za free 20kg karmy.

Ale wydaje mi się, że ta dyskusja nie ma sensu.



Ps. Gdybyś nikogo o pomoc nie prosiła, to byś tu wątku nie zakładała ;-)
Ale proszenie o pomoc nie jest niczym złym przecież, więc nie wiem, po co się tak od tego odcinać.

Posted

Mańko droga, słusznie prawisz, że ta rozmowa jest próżna. Nie miałam innych pomysłów na dostarczenie karmy. Kierowca to nie wściekły pies, nie gryzie i nie trzeba od razu się użerać. Założyłam wątek w nadziei na znalezienie domu tym psom, bo u mnie nie ma gdzie tego domu im dać. Mogą zostać u mnie tylko awaryjnie i to jak widać nie jest łatwe, bo Alfik ucieka. I proszę nie zaśmiecaj wątku wpisami typu olewanie, bo to też równie dobrze mogłaś wysłać na pw. Czyż nie?

Posted

Beatkaa napisał(a):
A psiaków nie ma dalej.Wchodzę tu ciągle z nadzieją,że wydarzy się jakiś cud.....


Byłam Beatko o szóstej rano w poszukiwaniu psów, nie było obu. Będę tam zaraz powtórnie. Dam znać co się dzieje późnym wieczorem.

Posted (edited)

Oj, czułam, że tak będzie z chłopakami...Ciepło jest, nie głodują, więc wolą swobodę i wolność.

Dostałam odpowiedź w sprawie budy "Ogłoszenie wciąż jest aktualne, postaram się jutro zmierzyć, ale pies o wysokości ok 40cm w kłębie z łatwością się mieścił, więc mniejszy tym bardziej powinien." Czy jest sens to załatwiać? Chyba, że drugi piesek będzie spokojniejszy... No i koszty przesyłki :(...

Edited by iwonamaj
Posted

iwonamaj napisał(a):
Oj, czułam, że tak będzie z chłopakami...Ciepło jest, nie głodują, więc wolą swobodę i wolność.

Dostałam odpowiedź w sprawie budy "Ogłoszenie wciąż jest aktualne, postaram się jutro zmierzyć, ale pies o wysokości ok 40cm w kłębie z łatwością się mieścił, więc mniejszy tym bardziej powinien." Czy jest sens to załatwiać? Chyba, że drugi piesek będzie spokojniejszy... No i koszty przesyłki :(...

Ja już nie mam pojęcia co można zrobić. Może Alfik po prostu nie chciał zostać sam "uwięziony", może nie tyle chodzi mu o wolność, co o bliskość przychylnego człowieka, przy którym poczuje się bezpiecznie

Posted

Od wielu, wielu lat podróżuję autobusami i busami 2 razy dziennie, na długiej trasie ( bo dojeżdzam do pracy ). Wiele razy byłam świadkiem jak ktoś poprzez kierowcę, podaje paczkę ( małą lub wielką ) odbiorcy w innym mieście. Nigdy nie słyszałam aby jakikolwiek kierowca odmówił. Robią to chętnie nawet za tzw. uśmiech a jeśli ktoś chce to wręcza kierowcy kilka złotych.
Ja sama podawałm tak paczki dla syna do Lublina ( odległosć 200km ), i kierowcy byli mili i usłużni. To już nie te czasy, że kierowca był panem w autobusie, teraz jest do usług pasażera. Jest tyle różnych linii i tylu przewoźników, a konkurencja niejako wymusza na kierowcach uprzejme zachowanie.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...