Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted

Więc tak. Kocie szczylki karmiłam kaszką. Maksio im oczywiście wyzeral, bo czemu nie. I teraz się chłopak awanturuje ze kaszki nie ma. Mój drogi-kaszka była w pakiecie. Z kotami. Ni ma kotów ni ma kaszki.
A tak poza tym to fajny z niego chłopak. Kontaktowy. Tylko zaczyna szczekac i ja od razu wiem o co chodzi :)
Codziennie budzi nas slodkimi caluskami i informuje, ze pora wstać i śniadanie dać :)
Wpycha się na bezczela na pieszczotki, bez przerwy nadstawia brzucho do glaskania i tak słodko mruczy. I jest wiecznie uśmiechnięty.
Przez 2 dni miał szaliczek na spacery. Różowy. Ale go zamordował. Cóż, ja tez nie lubię różowego.

Posted

Kupiłam pieskom kości do czyszczenia zębów. Myślę sobie- dam i Maksiowi. Pewno bidulek nie pogryzie, ale niech chociaż pomiamle. A tu niespodzianka. Maksio fachowo wziął kość pomiędzy łapki i zaczął obgryzac. I zanim się obejrzałam, to wsunal dwie.
Oj Maksiu Maksiu. Każdego dnia mnie zaskakujesz :)
A jaki masz piękny i pachnący uśmiech.....
I byliśmy dziś u weterynarza. Pani doktor, która widziała go 2 m-ce temu nie mogła się nadziwić, ze to ten sam pies. A Maksio śmigal po gabinecie i nie dał sie złapać.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Żyje Cioteczki, żyje. Rozkoszuję się takim zwykłym, dobrym życiem.
Nic mnie nie boli, jest mi ciepło, jestem kochany. Pani tylko mało jest w domu, więc mam niedosyt, no ale małe mnie pieszczą, więc jest ok. Wczoraj zjadłem ciasto. Stało na stole i nikt nie chciał mi dać. Wskoczylem na krzesło i się sam poczęstowałem. Dobre było. Kakaowe. Nikt na mnie nie krzyczał. Pani
pogrozila mi palcem, ale oczy jej się śmiały.
Ot, takie zwykle szczęśliwe zycie. Wszyscy mi wszystko wybaczaja :)
Na kolanach tez lubię leżeć. A najbardziej to lubię jak Pani leży na
lozku i ja wtedy do niej przychodzę i wkładam nos pod pachę. Lubię tak spać, bo się wtedy czuję bezpieczny. Tylko nie mówcie nikomu, bo ja groźnego udaję :)

Maksio

Posted

Minely 4 miesiace. Nie widzialam drugiego tak szczesliwego psa. Maksio jest szczesliwszy niz pozostala 2 razem wzieta.
Wciaz wszedzie go pelno, wciaz wpycha swoj kinol w kazde mozliwe miejsce, za ciasto kakaowe da sie pokroic. Uwielbia sie przytulac, miziac, pieszczochac i calowac (no ja akurat mniej to calowanie lubie :)). Jest rozpieszczony, rozpuszczony i czekam kiedy wylysieje od wiecznego glaskania. Ewentualnie urwie mu sie ogon od merdania. Poza tym - tak jak juz Maksio pisal - zwykle, normalne, szczesliwe zycie. Zadnych problemow ani zdrowotnych, ani z psychika - nikt nie powiedzialby, ze to pies po przejsciach, ze schroniska.
Nawet te resztki zebow, ktore ma, wyprowadzilismy mu "na prosta" i wygladaja duzo lepiej i chyba lepiej funkcjonuja, bo Maksio obgryza kosci, morduje kolejne szczotki i nie narzeka :)
Z tymi szczotkami to jakis obled jest. Kazda to wrog smiertelny, ktorego nalezy zagryzc, udeptac a na koniec trupa w ogrodku zakopac.
Boi sie burzy, ale od czego jest koldra? Mozna zawsze wsadzic nos pod koldre i jest sie schowanym, prawda?
Przejal rowniez chlopak czesc moich obowiazkow, a mianowicie kladzie mlodsze dzieci spac. Odbywa sie to tak, ze dzien w dzien, PUNKTUALNIE o 20 Maksio idzie do dziewczynek do pokoju, siada na srodku dywanu i zaczyna szczekac. To znak, ze nalezy przebrac sie w pizamki, umyc zabki (oczywiscie MAksio pilnuje) i klasc sie do lozek. Potem obchod, liczenie sztuk, czy sie zgadzaja, ostatnie mizianko, caluski i Maksio tez idzie do siebie do lozeczka. Sprawdzilam - bedzie siedzial na dywanie i szczekal dopoki dziewczynki nie znajda sie u siebie w lozkach.
Maksio swego czasu probowal spac w lozku to u jednej, to u drugiej,ale byly takie dzikie awantury, ze chlopak zrezygnowal, bo zamiast spac musial skakac pomiedzy lozkami, a to jednak meczace jest.
Kochana z niego psina i niech mu zdrowie sluzy jak najdluzej.

Posted

Cudowna ta opowieść o kładzeniu dziewczynek do łóżka:iloveyou:mądry piesek...życzę ci z całego serca Maksiu zdrówka,obyś jak najdłużej był w swojej Rodzinie.

Sorry...zapraszam na bazarek dla niezwykłego psa. Pimpuś otoczył opieką sunię z małymi,opiekował się nimi,przynosił jedzenie,przeprowadzał przez jezdnię. Kiedy sunia i szczeniaczki znalazły domki wycofał się:-(przebywa w hoteliku i pod opieką behawiorysty.
http://www.dogomania.pl/forum/thread...12-12-do-23-00

  • 2 weeks later...
Posted

Maksio od dwoch dni ryje w sniegu i wlasciwie to nie roobi nic innego. Nie wiem, czego on szuka? Skarbow moze? Wraca zmarzniety, mokry i wlazi na kolanka sie ogrzac. Poza tym nic sie nie zmienilo. Jest najszczesliwszym psem swiata i chyba najbardziej rozpuszczonym.

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Maksio od dwoch dni ryje w sniegu i wlasciwie to nie roobi nic innego. Nie wiem, czego on szuka? Skarbow moze? Wraca zmarzniety, mokry i wlazi na kolanka sie ogrzac. Poza tym nic sie nie zmienilo. Jest najszczesliwszym psem swiata i chyba najbardziej rozpuszczonym.[/QUOTE]

Cudownie się czyta o szczęśliwym Maksiku:loveu:

Posted

[quote name='obiezyswiat75']Maksio od dwoch dni ryje w sniegu i wlasciwie to nie roobi nic innego. Nie wiem, czego on szuka? Skarbow moze? Wraca zmarzniety, mokry i wlazi na kolanka sie ogrzac. Poza tym nic sie nie zmienilo. Jest najszczesliwszym psem swiata i chyba najbardziej rozpuszczonym.[/QUOTE]
Jeszcze się zdziwisz jak wytarga jakiś kuferek ze skarbem;)pozdrawiamy cieplutko,wymiziaj tego rozpieszczonego pieszczocha.

Posted

[FONT=lucida grande][SIZE=3]Sorry...Maksiu.
"Pimpuś (prawdopodobnie ojca maluchów) średniej wielkości (przypominający teriera
niemieckiego), niezwykle inteligentny. Żyjąc przy ruchliwej drodze zawsze siadał i rozglądając się czekał na możliwość przejścia. Opiekował się szczeniakami pilnując, by nie oddalały się od legowiska. Nadmiar przywożonego jedzenia zanosił do swojej specjalnej skrytki.[/FONT]
"
Ten niezwykły pies wrócił z DS po 4 dniach,bo "warczał ", z ciepłego łóżeczka na słomę..
Szukamy DT nawet płatnego lub DS...pomóżcie proszę...

http://www.dogomania.pl/forum/thread...-hotelu-POMOCY!!!

Posted

Maksio uwielbia przygotowania do Świąt. Wszystkiego próbuje, aprobatę wyraża szczekaniem. Sledzika w oleju lubi, w occie niekoniecznie. Bakalie- o tak. Orzechy pistacjowe uwielbia. Na widok kruchych ciastek ślini podłogę, a ogon mu się urywa.
A to dopiero początek - myślę że wkrótce Maksio przestanie z kuchni wychodzić.
Dziś wróciłam wcześniej z pracy i bawilismy się tak wesoło, że po godzinie Maksiowi język wypadał bokiem. Tarzał się, skakał, atakował, szczekał. On uwielbia jak wszyscy razem bawimy się na dywanie. Zostałam wylizana, wycalowana, wyćmoktana i co tam się tylko
dalo. Żeby jeszcze tylko Maksio tych szczotek tak nie mordował, to juz by całkiem super było. Ale w sumie taka szczotka to drobiazg. Zawsze można mojej użyć, o czym dowiaduję się rano, znajdując na niej czarną sierść.

Posted

Tak w dniu dzisiejszym wyglada Maksio- po zamordowaniu kolejnej szczotki....






Dobrrrrre!!!!





Lubię Pana, lubię Wiecej ciastek proszę, wiecej!!!!!


" class="ipsImage" alt="">



Widzicie ją? Juz jest! Chce mi ukraść ciastko!!! Pani upiekła - kruche, waniliowe Że niby na Święta....


" class="ipsImage" alt="">

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...