Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No on już ich.......potraktował. Pewnie dobrze się stało, że nie jest u tych ludzi, szkoda tylko że musiał zaliczyc schron..
Ciekawa jestem czy nadal faworyzuje mamę Wioli?????

Posted

elke napisał(a):
Nie mogę się nacieszyc tymi cudnymi fotami ...oby kaszelek minął. Myslę sobie, że teraz jak Teodor jest w tak dobrych rękach wszystko będzie dobrze, musi byc !!!!!!!!!!!!


No zobaczymy. We wtorek go wet obejrzy.

yunona napisał(a):
Ale piękniś z Ciebie Tedi:loveu: i jaki grzeczny:lol: , uprzejmie Isadora wróciła cała do domu:eviltong::evil_lol::p i już foteczki wstawiła. To super, że wiemy już to najważniejsze , chcieli z ciebie Tedi zrobić jakiegoś doopka agresywnego. :mad: A niech ich ......:zly7:



Jaka cała, nie widzisz na fotach ze mi palce zjada? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:



elke napisał(a):
No on już ich.......potraktował. Pewnie dobrze się stało, że nie jest u tych ludzi, szkoda tylko że musiał zaliczyc schron..
Ciekawa jestem czy nadal faworyzuje mamę Wioli?????


Tak, najlepszy przykłąd że po wyjeździe mamy on zabrał jej kapcie na swoje legowisko.

Bernese napisał(a):
Ma ogłoszenia? :)


Cos już robiła danka1234 pewnei jutro wstawi linki gdzie już zrobiła, jjka pamiętam bankowo jest na tablica.pl a reszta jak jest to pewnie wstawi Danusia jak zobaczy, ze juz jest wątek. Ale napewno pomoc w ogłaszaniu potrzebna będzie.

Posted

Jaka cała, nie widzisz na fotach ze mi palce zjada? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

No to musiałaś mocno przytyć od ostatniego naszego spotkania , bo czegóś grube te paluchy :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

[quote name='yunona']Jaka cała, nie widzisz na fotach ze mi palce zjada? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

No to musiałaś mocno przytyć od ostatniego naszego spotkania , bo czegóś grube te paluchy :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:

Bo one już takie wiesz wymamłane i spuchły:grin::grin::grin::grin:

Posted

Mogę się przyłączyć do grona miłośników Teodora? Skoro Isadora żywa, mama - żywa, cały DT oddycha - to dlaczego z takim uporem KTOŚ mi i nie tylko mnie tłumaczył, że to krwiożercza bestia? Że kogoś do szpitala z odgryzionymi uszami ...itd itd. Chyba KTOŚ go nie lubi.

Posted

bo wziął psa i stwierdził że to nie to więc gryzie, jest agresywny,dziecko ma alergie,przeprowadzka itp tłumaczenie mój Pik po adopcji gryzł nas gryzł Maksa miał napady szału i nikt nie pomyślał żeby go wykopać było trzeba z nim pracować i teraz jest dużo lepiej

Posted (edited)

[FONT=century gothic][SIZE=5]UWAGA! UWAGA!
Jamnik "morderca" i "gwałciciel" został wykąpany, w czasie kąpieli był bardzo grzeczny i nie tylko nie zeżarł Opiekunki, ale tez nie robił jej niemoralnych propozycji. Teodor to wspaniały, szlachecki jamnik.
Ja łatwo wydać wyrok śmierci, jak trudno spojrzeć na swoje postępowanie i zapytać siebie "co źle robie"[/FONT].
Bo i po co lepiej wpaść tu i tam i skazać psiaka. TO CZŁOWIEK MA MYŚLEĆ NIE PIES!

[FONT=century gothic]a teraz filmik - uwaga drrrrrastyczny
Teodor po kapieli, Opiekunki nie widać została zżarta w czasie kąpieli:evil_lol:

[video=youtube;FYKWaYfiIuI]http://www.youtube.com/watch?v=FYKWaYfiIuI[/video]

czas na odpoczynek, oczywiście w swoim naturalnym środowisku czyli łóżku
[/FONT]

Edited by Isadora7
Posted

Isadora7 napisał(a):




Cos już robiła danka1234 pewnei jutro wstawi linki gdzie już zrobiła, jjka pamiętam bankowo jest na tablica.pl a reszta jak jest to pewnie wstawi Danusia jak zobaczy, ze juz jest wątek. Ale napewno pomoc w ogłaszaniu potrzebna będzie.


Co do ogłoszeń to usunełam tak jak uzgodniłysm gdy Teodor trafił do dt gdyż treśc tamtych ogłoszeń była nieadekwatna do obecnej sytuacji.
Teraz gdy Teodor jest w dt trzeba by napisać nową aktualną treśc ogłoszeniową to zrobimy nowe ogłoszenia.

Posted

[quote name='MALWA']Zapisuję biedaka. Isadora - napisałam pw, może się przyda...

Dzięki odpisałam :)
Dziekuje obecnym że pamiętają o Teodorku.


O AGRESJI I GWAŁTACH SŁÓW KILKA...

Wczoraj miał się odbyć zabieg kastracji Teodora...
Uprzedzone o jakoby zaistniałych mrożących krew w żyłach aktach gwałtu i agresji w wykonaniu Teodora, uprzedziłyśmy pracowników schroniska i lekarza mającego wykonywać zabieg. Tak niebezpieczny, gwałcący wszystko co na drodze i atakujący również na spacerach pies – tworzy zagrożenie. Dlatego trasa którą miałyśmy przebyć z Teodorem do szpitalika została wyczyszczona z wszelkich przedmiotów które można by zgwałcić. Ludzi mieli zakaz wchodzenia nam w drogę. Lekarz miał kamizelkę szczękoodporną, tytanowe rękawice, oraz hełm kosmonautów zabezpieczający twarz i uszy i inne części ciała.

Z wielkim lękiem, trzymając z dala uszy i twarz, ubrane w ochronne fartuchy postwiłyśmy Teodora na stole zabiegowym. Oczywiście został założony kaganiec. Ponieważ każdy się bał, wiedząc o krwiożerczości i o akcji poskramiania potwora. Musiałyśmy losować kto założy kaganiec. Zrozumiałe, że każdy się bał. Zastosowałyśmy metodę orła i reszki. Wypadło na Opiekunkę z DT Teodora. W końcu to ona od kilku dni przeżywa horror posiadania w domu psa niebezpiecznego dla otoczenia...


A teraz chwila prawdy...

U lekarza nawet nie warknął. Lekarz zaglądał mu w pychola, uszy, bardzo długo osłuchiwał i badał. Teodor wszystko znosił grzecznie. Nawet nie mruknął. Zastrzyk przyjął bezproblemowo. Zabieg kastracji odsunięty w czasie ze względu na kaszelek - prawdopodobnie serduszkowy. Teodorka nie ominęła jamnicza przypadłość – nie domykająca się zastawka. Teoś ma zaordynowane leki na dwa tygodnie po których trzeba zrobić diagnostykę. Liczymy, że nas nie opuścicie i pomożecie w sfinansowaniu diagnozy. Ta wada to nie wyrok śmierci. Niemniej jednak potrzebna jest diagnoza i właściwe ustawienie leczenie i jamnik może się cieszyć swoim długim jamniczy życiem. Jak wiadomo to psiaki długowieczne osiągające wiek nawet 20 lat. Liczy się każda złotówka. Razem DAMY RADĘ.

Nasuwa mi się taka myśl – dlaczego ludzie tak głupio potrafią tłumaczyć swój brak sumienia, że o empatii nie wspomnę. Dlaczego tak łatwo ferują wyroki. Dlaczego tak łatwo znajdują się klakierzy takowych wyroków? Aż się boję myśleć co Teodor przeżywał po porzuceniu po latach (już było dla niego traumą) i w czasie pobytu trzy dni w byłym na szczęście domu. Co się działo tam - skoro tu przez kilka dni w sytuacjach absolutnie stresujących również, nie wykazał ani razu agresji, nie „zgwałcił” ani jednego przedmiotu czy kogokolwiek. Na spacerach jest karny, grzeczny NIE ZACZEPIA. Okazuje się, ze nawet obok kotów przeszedł spokojnie. Dał się wykąpać, zbadać, wyczesać, jest posłuszny....

Wiecie co? Ja chyba nawet nie chcę wiedzieć co on przeżywał, co go spotkało. Wierzę, że było zagrożenie – np. Teodorowi groziło wyrzucenie z balkonu.

Teodor potrzebuje pomocy. Trzeba wspomóc bezpłatny dom tyczmasowy karmą i finansowanie weta. Teodor ma poschroniskowy obnizony poziom odporności. Tzreba też zdiagnozować serducho. Ma na 99% niedomykająca sie zastawkę. Aktualnie bierze scanvet i immunoactive i czekamy na przypływ gotówki aby zdiagnozować serducho.

Posted

dajcie numer konta to postaram się cos wyskrobać dla slicznotka
a propos agresywnosci:
wczoraj Marcel dwa razy dziabnął moją córkę
ochrzaniłam zdrowo........ córę, że za blisko psa macha łapami

Posted

Tak lepiej jest nie wiedzieć co go spotkało!!! lepiej nawet nie komentować tych ... ocen? pseudoocen? Teodorka !
jamnik gwałciciel i agresor??? na jakąś monstrualną skalę ?? żeby.. przekleństwami nie obrażać forum... to ja się spytam.. a z główką ,wszystko w porządku ?????? oceniać nie trzeba .. naprawdę szkoda czasu!!! osoby która najlepszego przyjaciela .. tak po prostu .. wywala na ulicę!! i tak po namyśle... to dobrze się stało !! bo ja nie wierzę ,że Teodor miał dobrze !!! tacy ludzie ,nie potrafią kochać!! przynajmniej teraz będzie miał dobrze!!! lepiej późno ! niż wcale !
lepiej skupić się na pomocy! a im.. niech wróci !! krzywda którą wyrządzili..
może podać na wątku nr konta i będziemy razem zbierać pieniążki dla Teodorka ,jeśli to możliwe ?
oby się okazało ,że z tym serduszkiem jest tak jak u mojej Jasieńki .. trochę brała leki a teraz robimy USG co pół roku (przedtem co 3m-ce) i jest prowadzona bez leków :) bo jak powiedziała prof.Pasławska - obraz jest taki sam z lekami czy bez .. to częsta przypadłość jamnicza i dopóki nie ma takiej konieczności -to prowadzimy dziewczynę bez leków... pod stałą kontrolą oczywiście ..

Posted

werenn napisał(a):
dajcie numer konta to postaram się cos wyskrobać dla slicznotka
a propos agresywnosci:
wczoraj Marcel dwa razy dziabnął moją córkę
ochrzaniłam zdrowo........ córę, że za blisko psa macha łapami



Dziekuje, podaję na priva.

Posted

Odwiedzam Tediego. :lol: Robaczku nie chorusiaj, bo nas martwisz:shake:. Wiemy, że w stresie cały czas bidulku jesteś, to jak serducho można mieć zdrowie:???::ekmm:. Teraz ma co prawda tymczasową pańcię, ale z prawdziwego zdarzenia :lol: i powinien wyjść z tego horroru na prostą.:multi:

Posted

Teodor musi mieć zdiagnozowane serce. Najprawdopodobniej ma niedomykająca się zastawkę. POTRZEBNA POMOC W SFINANSOWANIU DIAGNOZY I LECZENIA.
Teoś ma zmniejszoną po schronisku odporność. Dostał scanvet i immunoactive.
Napisze nowy tekst do ogłoszeń.

Teoś dziekuje za ogromne zainteresowanie :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...