Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 620
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Majaa napisał(a):
Tak strasznie mi żal tego psa ...... :-(
Nie mam dla niego wystarczająco dużo czasu, a on tak bardzo się przyzwyczaja :placz:

Drucik bardzo potrzebuje domu i człowieka i to na już

Posted

Tak to prawda ,że te psiaki w DT bardzo się przyzwyczajają,ale nie tylko psiaki .Prawda??? My też.Rozstania są straszne.Chociaż wiemy ,że tak trzeba . Ja osobiście przeżywam strasznie każdego psa ,który jest u mnie na tymczasie,a potem wydaję go do domku stałego.

Posted

BożenaG napisał(a):
Tak to prawda ,że te psiaki w DT bardzo się przyzwyczajają,ale nie tylko psiaki .Prawda??? My też.Rozstania są straszne.Chociaż wiemy ,że tak trzeba . Ja osobiście przeżywam strasznie każdego psa ,który jest u mnie na tymczasie,a potem wydaję go do domku stałego.

No i albo uda mi się dalej uruchomiać właśnie TEN rozsądek, że tak trzeba, albo skończe w wariatkowie Bo tak jakoś nagle i niespodziewanie wzrosła mi liczba psów na DT ....
Były dwa .... zawsze były najwyżej dwa ....
A teraz .... Drut, Stella na miejscu Morusa, szczeniaki w hodowli -sztuk 5 (teraz już 4 i tego jednego już odchorowałam i to mocno) a od dzisiaj zaadoptowane przez moją Dinę 3 osierocone przez otrutą sukę szczeniaki z Kielc

Posted

DuDziaczek napisał(a):
Majuu ale cale kielce sa wdzieczne za te szczeniory ;D

DuDziaczek nikt nie musi mi być wdzięczny za nic. Cieszę się, że Dina podjęła się opieki nad nimi
Problem tylko lezy w tym, jak ja te wszystkie psiaki odchoruję, jak będę się z nimi rozstawać

Posted

Wiesz, Majaa, to nieprzymierzajac jak moja znajoma gospodyni wiejska. Widzialam ją jak szla, a za nią 5 maleńkich gasek. I ta kobieta je wyprowadza na lączke, pasie, nalewa wody do miseczki, czasem siada na trawie, a te maluch przycupują obok niej...I ja ją zapytałam, co będzie jak te gąsku urosną :cool1: , to tylko pokreciła głowa i miała łzy w oczach. bo jak je zjeść? albo sprzedać na targu?

Posted

malagos ciezko bedzie ale coz na wiekszosci wsi jakos nie zauwazylam takie problemu ze sprzedawaniem na targach... nie mowie tu o gaskach czy kurach,,, ale nawet psy na smalec albo konie na rzez :placz::angryy:

Posted

malagos napisał(a):
Wiesz, Majaa, to nieprzymierzajac jak moja znajoma gospodyni wiejska. Widzialam ją jak szla, a za nią 5 maleńkich gasek. I ta kobieta je wyprowadza na lączke, pasie, nalewa wody do miseczki, czasem siada na trawie, a te maluch przycupują obok niej...I ja ją zapytałam, co będzie jak te gąsku urosną :cool1: , to tylko pokreciła głowa i miała łzy w oczach. bo jak je zjeść? albo sprzedać na targu?

Rozumiem ją ... chciałabym mieć małe gąski .....
Ale cóż nie można mieć wszystkiego ....
Na razie to ja czasu nie mam przede wszystkim dla Drutka, dla swoich psów też ostatnio mi jakoś ubywa tego czasu :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...