KamaG Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 [quote name='klusek04']Drutek się przydrutował do Mai.[/quote] miejmy nadzieję, ze to nie stałe łącze:lol: Quote
BożenaG Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Oby jak najszybciej znalazł sie wkońcu ten domek dla Drucika.Im dłużej będzie u Maji tym boleśniejsze będzie rozstanie.Znam to z doświadczenia:shake: Quote
KamaG Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Yewcia Fuksa na spacer z Drutem wyprowadziła ;) Quote
mrs.ka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Drucik, razem poszukamy tego domku dla Ciebie!! Quote
KamaG Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 klusek04 napisał(a):Yewcia ma Fuksika u siebie? Fuks u Bożeny a Yewcia tu fotkę wstawiła stąd mój post, że Druta wyprowadziła na spacer w towarzystwie Fuksa. Namąciłam;) mam nadzieję, że już wyprostowane. Quote
yewcia1 Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Kamkam napisał(a):Fuks u Bożeny a Yewcia tu fotkę wstawiła stąd mój post, że Druta wyprowadziła na spacer w towarzystwie Fuksa. Namąciłam;) mam nadzieję, że już wyprostowane. się mi pomieszłoa:oops:za dużo u Was bezdomniaków trzeba je wszystkie wygonić do domków stałych Quote
Majaa Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 maryd napisał(a):Co słychac u Drucika? Tydzień minął a ja nie miałam kiedy napisać :placz: W zeszłą niedzielę Druciu pojechał na prawie całodzienną wyprawę do lasu ze mną i Rajmundem. Teoretycznie pojechaliśmy na grzyby. Praktycznie wyglądało to tak, ze zostawałam dopuszczona do zbierania grzybów przez Druta tylko i wyłącznie w momencie, w którym psiak szedł zobaczyć, "co się dzieje z tym drugim, co z nim przyjechał do tego lasu:cool3:". Resztę grzybobrania spędziłam w połowie na głaskaniu psa tulącego się do mojej nogi, a w połowie targaniem Małego vel Druta za sobą, który wówczas postanowił być psem cyrkowym i każdą trasę pokonywał na dwóch łapach wsparty o mnie Ale cały trud się opłacił ;) Na koniec wycieczki, kiedy się mielismy zamiar pakować do samochodu, Druciu zniknął na minutę i z dumą przyniósł nam (znalezione, nie upolowane,sądząc po stanie w jakim były) zwłoki nornicy i ... kompletnie :crazyeye: nie rozumiał dlaczego nie jesteśmy z prezentu zadowoleni .... Jak padł w drodze powrotnej po takiej dawce wrażeń całodniowych, to półprzytomnego do kojca go zatargałam i tak naprawdę oprzytomniał w poniedziałek po południu :evil_lol: Jutro, jeśli pogoda dopisze, znów odbędziemy spacer dłuższy niż codzień ... Quote
maryd Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Ha ha ha to dopiero było grzybobranie!!!Z wkładka miesna! Quote
Majaa Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 klusek04 napisał(a):Drut chyba całkiem w Mai zakochany. A ja w nim zaczynam się podkochiwać ..... coraz bardziej i bardziej ..... Wiem, że nie mogę go zatrzymać ..... Potrzebuję kojca dla szczeniąt, nie mam dla Niego czasu, widzę, że zaczyna być znerwicowany :-( Quote
Majaa Posted October 17, 2007 Author Posted October 17, 2007 Drucia należy prezentować wszem i wobec, bo będzie tragedia .. a nim, ze mną i w ogóle ..... :-( Quote
maryd Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Nie mam czasu na nic. Moge jedynie podrzucic psiaka ze Starachowic. Quote
Majaa Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 Mój mąż się załamał po powrocie ze szkolenia i trochę Mu się nie dziwię ;) Opowiadałam Mu przecież przez tel. o całkowitej wymianie piachu we wszystkich kojcach, a to co zastał u Druta po powrocie sprowadzało się do jednego pytania "Czy jestem pewna, że tam też piach wymieniono" :evil_lol: Drut zrobił taki bałagan w kojcu, że aż trudno uwierzyć, że w kilka dni pies potrafi zrobić takie pobojowisko :crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.