sleepingbyday Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 kot sobie poradzi, w końcu jest kotem :-) Quote
akucha Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Oczka widzą, musi być dobrze i już!!!! Jak Figunia, dalej z kością walczy? Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 terza śpi ale z łapką na kości i mordkę też bliziutko tak żeby w razie zagrożenia pt łukasz być gotowa do obrony, co jej to jej niech sobie swoją kość znajdzie Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 to mało być teraz ja naprawde nie chce tworzyć nowego języka polskiego samo jakoś wychodzi Quote
akucha Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 olenka_f napisał(a):terza śpi ale z łapką na kości i mordkę też bliziutko tak żeby w razie zagrożenia pt łukasz być gotowa do obrony, co jej to jej niech sobie swoją kość znajdzie :lol: :lol: :lol: Łobuziak to jest!!! Charakterek nadmorski ma :diabloti: A pisownią się nie przejmuj, my na dogo uprawiamy często różne nowomowy. Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 ostatni raz zwymiotowała w nocy teraz w ciągu dnia nic a nic zjadła mało bo taką szczyptę mielonego indyka trochę wody no i miseczkę mleka i nie ma jak narazie złej reakcji no i trzeba doliczyć te kradzione chrupki dla kota kastrata i kość którą ma dość sporo obgryzioną i jakoś jest dobrze a wiecie tej puszki nie ruszył żaden zwierzak jak wróciłam do domu to tyle ile było rano tyle było w nocy od razu ją wywaliłam ja myśle że to ta puszka bo aż dziwne że Basiul tego nie ruszył to najwiekszy głodomór w domu i wyjada wszystkim i wszystko Quote
akucha Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Pewnie to ta pucha... Fuj, często się zdarza, że wcisną nam takie barachło :cool3: Trzeba się dowiedzieć, co jej dawać przy schorzeniu wątroby... Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 no niestety znów zwróciła to co zjadła i bardzo starała się to schować moim polarem Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 tak wszystko ale tak sobie mysle ze zatrucia u człowieka sie leczy a ona dostaje tylko glukoze w kroplówce Quote
akucha Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Biedna mała... i jeszcze się zawstydziła... Olenko, spróbuj zasięgnąć porady innego weta, powiedz o swoich podejrzeniach, może zacznie ją leczyć na tą niestrawność... Już sama nie wiem, przecież wyników krwi nie ma... Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 no nie ma a nawet te to przecież u zatrutego czymś człowieka wątroba też odczuwa a Figa ma białe białka z tego co wiem przy chorej watrobie sa żółte i tak myśle ze przy zatruciu ta próba watrobowa moze tez byc taka sobie bo ona nie jest beznadziejna Quote
brazowa1 Posted March 1, 2007 Author Posted March 1, 2007 olenko,nasza wetka z Stogow,ta ulubiona, ma zawsze trzezwe spojrzenie na wszystko Quote
akucha Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Być może... Ostatecznie jesteś z nią cały dzień, potrafisz ocenić, czy zachowuje się jak obłożnie chory pies. A wygląda na to, że ona się nigdzie nie wybiera. Trzeba być dobrej myśli. Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 jade jutro do niej bo zwariuje od tego myslenia a tak naprawde figa nie jest leczona tylko dowadniana Quote
Neris Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 nie, no trzeba zdecydowanie ZOBACZYĆ wyniki badań krwi. Bo mówienie że na pierwszy rzut oka widać że pies ma marskość wątroby a aparat do analiz jest zepsuty coś mało mnie przekonuje... Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 dokladnie ale ten aparat w trakcie odczytow figi wyswietlal ze trzeba do serwisu ale o błednych wynikach nie było nic ja tylko sobie mysle ze jak moze byc lepiej skoro nie dostaje lekow na nic dostaje tylko glukoze a to nie leczy tylko nawadnia organizm Quote
akucha Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 O to chodzi... No przecież zawsze trzeba próbować, przynajmniej podjąć leczenie, a nie ferować niodwołalne wyroki. Figa już raz dała radę, widzi, oczka zaleczonei! Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 teraz widać że czuje się żle ale nadal twierdze ze nie jest to tak jak u Jaskierka a może poprostu chce spać bo przecież cały dzień walczyła o kość i z kością Quote
sleepingbyday Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 na pierwszy rzut oka to ja mam różne rzeczy, jako stary hipochondryk umiem w sobie znaleźć objawy wszystkiego, ale wcale tego wszystkiego nie mam. figa też nie, na pewno! Quote
olenka_f Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 jeszcze jedno ja nie widziałam żeby Figa od wczoraj robiła siusiu ale doktor sprawdzała pęcherz i jest pusty ona mówi ze gdzieś jest niespodzianka trzeba poszukać sprawdzałam całe biuro nie ma Quote
wiewiora1 Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Kiedy nasza mala didi petkowa prawie ze umierala na fotelu,,caly czas byla podlaczona do kroplowki,,nawadniana nawadniana nawadiana,,,to nie szkodzi,,ale i sie nie poprawialo,,a wierzcie mi w tak chude cialko to az zal co kilka godzin ladowac glukoze itp,,, w koncu jednka zauwazylam przy niej duze kawaly surowego miesa ,,bylam przekonana ze to przyniosly inne psiaki,,,nastepnego dnia sytuacja sie powtrorzyla,,,,okazalo sie ze to zwrocony pokarm,,,nie moglam uwierzyc ze kiedys przed przyjsciem do schronu mogla cos takiego duzego polknac ,,to bylo zatrucie wet od razu zaragowal ,,podalismy jakis antybiotyk juz nie pamietam nazwy ,,potem podalam jej kolejna i nastepnego dnia jak nowa,,,wstala i koniec histori...udalo sie ,, A czy mowilas wet o puszce,,jesli to nasza wet o ktorej mysle to ,,powiem tylko ze jest wspaniala,,i bardzo ja cenie,,,mozesz ja odemnie pozdrowic,,,mam nadzieje ze uda sie i mala nue bedzie miala sie meczyc..... .ale jesli wyniki sa kiepskie a weterynarz pewny ze dlugo nie pozyje ,,,,to jak mowia inni konsultacja u innego weta dla zaspokojenia bylaby wskazana ,,a potem tylko odpowiednia decyzja,,,, Quote
sleepingbyday Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 i tą puszkę do laboratprium i jak to przez nią to napuścić sanepid na producenta i jeszcze oskarżyć o narażenie życia i zdrowia i nie popuścić!!!! Quote
Celina12 Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Oleńko i jak się dziś czuje nasza Figunia??? Byłyście u weta??? Trzymam kciuki za zdrówko Małej....musi być dobrze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.