brazowa1 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Wierzcie lub nie :) Niedowidzaca,gruba suczka,mała gładkowlosa,schorowana zagineła kolo ul łakowej w Gdańsku 31 stycznia.a 9tego marca Akucha wypatrzyla ja na watkach adpcyjnych Elblaga :) Wrocila do domu :) :) :) mamy kolejny CUD :) Nawet nie mam fot,ale Tiga jest mc jamnika,wysterylizowana sunia. Zjawila sie w schronisku i dala sie poznac jako przekochane dziewczatko. Zachorowala na zapalenie spojowek,potem doszly komplikacje Tiga straci na pewno jedno oko,nie wiem,co z drugim.I na pewno nie bedzie widziala. Millarca: "Figa dostała zapalenia spojówek, pomimo kilkakrotnej zmiany leków jej stan się pogarszał. W końcu zaszyto jej oczy, bo zaczęły się robić dziury w rogówce. Po zaszyciu stan jednego oka się poprawił, ale tylko jednego. Drugie zaczęło ropieć tak mocno, że trzeba bylo zdjąć szwy. Rogówka jest w fatalnym stanie, oko w kazdej chwili może wypłynąć. To dla psa straszne cierpienie. Jedyne co można zrobić, to usunąć oko, a to cała seria zabiegów, bolesnych i uciążliwych dla psa. Figa nie widzi tez na drugie oko. . W schronisku nie da się zapewnic psu takiej opieki jak w domu. Dodatkowo Figa, zawsze łagodna i kochaniutka zaczęła nerwowo reagować na zabiegi lecznicze w okolicach oczu. Serce się kraje, gdy przerażona miota się na oślep! Figa tyle już wycierpiała... Po ludzku należy jej się jakas rekompensata za to cierpienie, " Nie wiem,moze ja tez przesadzam,moze stracilam rozeznanie po tylu wspaniałych adopcjach,moze faktycznie glos rozsadku powinien zwyciezyc. ale ona jest mloda,ma dopiero 5 lat. Moze sie uda? Quote
Kasia25 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Błagamy o dom, BŁAGAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ona tyle wycierpiała, biedna sunia mała................. W piątek serduszko bić przestanie:placz: BŁAGAM niech tak się nie stanie, BŁAGAM!!!!!!!!:placz: :placz: :placz: Quote
Kasia25 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 W góre!!!!!!!!! Jeszcze żyje malutka, jeszcze jest NADZIEJA!!!!!!!!!!! Quote
Kasia25 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 w piątek wątek zgaśnie........... wraz z TIGI............. Quote
gamoń Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Czyli rozumiem ,ze w schronisku tylko nie za bardzo wiem którym z powodu kalectwa psiaka usypiają go???????. Quote
akucha Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Jezu, tylko dwa dni :placz: Bez fot pewnie nie da rady, co robić??? Quote
gamoń Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Moze sa jakies zdjecia na stronie schroniska.??????:shake: Quote
akucha Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Nie ma zdjęć na stronie schronu... Podnoszę!!! Gdzie ona była, może ja mam ją na którejś fotce? Quote
Kasia25 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Nie ma fotek, żadnych:shake: Kaleka sunia miałaby, sznse egzystować w schronisku.......... Ale przeprowadzenie tak skomplikowanej operacji, z taką raną,no i wygojenie w schroniskowych warunkach- nie ma szans, a co jęzeli wda się zakażenie. Quote
gamoń Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 To rozumiem ,ze o ile nikt jej z dogomaniaków nie pomoze to zostanie uspiona bez mozliwosci próby leczenia ,konsultacji,ewentualnej operacji???????? Quote
Kasia25 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Ciociu Gamoń, Brazowa napewno napisze więcej. To nie tak weci nie odmówią, ani konsultacji, ani operacji, tylko co potem? Tutaj potrzebny jest chociaż tymczas, na czas rekonwalestencji po operacji. Quote
gamoń Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Prosze o odpowiedź dlaczego jej sądny dzień wyznaczony jest na piątek?????. Quote
akucha Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Pewnie w piątek jest w schronisku wet, no i wyznaczono termin... Quote
Kasia25 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 W góre! ....................................................................... Quote
gamoń Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Wychodze z pracy zajrze na watek wieczorem .Moze wolontariuszka Brazowa bedzie mogła odpowiedziec na moje pytania i miała wiecej informacji.;) Quote
Kasia25 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Ciocia B, wracaj już z dobrymi wieściami............ Quote
BasiaD Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 TIGA prosi o ratunek! Baardzo, baardzo pilne! Quote
konisia Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Ciocia brązowa1 na pewno jak tylko dotrze do kompa to napisze co i jak. Z tego co się orientuje to chyba jeszcze nie jej pora. Zazwyczaj jest później na dogo. Quote
millarca Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Figa, nie Tiga, dostała zapalenia spojówek, pomimo kilkakrotnej zmiany leków jej stan się pogarszał. W końcu zaszyto jej oczy, bo zaczęły się robić dziury w rogówce. Po zaszyciu stan jednego oka się poprawił, ale tylko jednego. Drugie zaczęło ropieć tak mocno, że trzeba bylo zdjąć szwy. Rogówka jest w fatalnym stanie, oko w kazdej chwili może wypłynąć. To dla psa straszne cierpienie. Jedyne co można zrobić, to usunąć oko, a to cała seria zabiegów, bolesnych i uciążliwych dla psa. Figa nie widzi tez na drugie oko. Zdaniem kierownictwa slepa i oszpecona brakiem oka Figa nie ma szans na adopcję, a leczenie w schronisku to tylko narażanie psa na niepotrzebne cierpienie. W schronisku nie da się zapewnic psu takiej opieki jak w domu. Dodatkowo Figa, zawsze łagodna i kochaniutka zaczęła nerwowo reagować na zabiegi lecznicze w okolicach oczu. Serce się kraje, gdy przerażona miota się na oślep! Dano jej szanse do następnej wizyty weterynarza. Figa tyle już wycierpiała... Po ludzku należy jej się jakas rekompensata za to cierpienie, nie śmierć :-( Quote
brazowa1 Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 gamoń napisał(a):To rozumiem ,ze o ile nikt jej z dogomaniaków nie pomoze to zostanie uspiona bez mozliwosci próby leczenia ,konsultacji,ewentualnej operacji???????? Gamoniu,leczenie bylo dlugotrwałe ,konsultacje u 4 wetow.Schronisko to nie sterylny pensjonat,ona potrzebuje domu. Quote
wiewiora1 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Sadze ze weterynarze nie uspia tylko malej dltego ze pozbaiona oczu nie znjdzie chetnych na jej przyganiecie!!! Jesli podejma sie takiego kroku to tylko dla dobra psa,,czesto nam prostym ludziom wydaje ie ze jestesmy wstanie zdzialac coda ..ale weterynarze wiedza wiecej,,,jesli to nic groznego nie pozbawia jej zycia,,,zas jesli nic juz nie jest jej wstanie pomoc to nie beda tez jej meczyc i sztucznie podtrzymywac przy zyciu,,, pozwolmy dzialc fachowcom!!!i tak wiele nie zdzialamy,,,do nich nalezy decyzja ,,,my tylko bedziemy mogli jej pomoc jesli stwierdza ze zabieg ,operacja jej pomoga i,,podejma sie jej !!!! Nie moge nic wiecej powiedziec bo nie widze psiny i nie jestem wstanie stweirdzic w jakim etapie choroby jest i czy bedzie ok...to wiedza tylko oni wiec trzymajmy kciuki,,,mloda jest moze ma na tyle sil:cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.