Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wierzcie lub nie :) Niedowidzaca,gruba suczka,mała gładkowlosa,schorowana zagineła kolo ul łakowej w Gdańsku 31 stycznia.a 9tego marca Akucha wypatrzyla ja na watkach adpcyjnych Elblaga :) Wrocila do domu :) :) :)
mamy kolejny CUD :)



Nawet nie mam fot,ale Tiga jest mc jamnika,wysterylizowana sunia.
Zjawila sie w schronisku i dala sie poznac jako przekochane dziewczatko.

Zachorowala na zapalenie spojowek,potem doszly komplikacje

Tiga straci na pewno jedno oko,nie wiem,co z drugim.I na pewno nie bedzie widziala.


Millarca:
"Figa dostała zapalenia spojówek, pomimo kilkakrotnej zmiany leków jej stan się pogarszał. W końcu zaszyto jej oczy, bo zaczęły się robić dziury w rogówce. Po zaszyciu stan jednego oka się poprawił, ale tylko jednego. Drugie zaczęło ropieć tak mocno, że trzeba bylo zdjąć szwy. Rogówka jest w fatalnym stanie, oko w kazdej chwili może wypłynąć. To dla psa straszne cierpienie. Jedyne co można zrobić, to usunąć oko, a to cała seria zabiegów, bolesnych i uciążliwych dla psa. Figa nie widzi tez na drugie oko. . W schronisku nie da się zapewnic psu takiej opieki jak w domu. Dodatkowo Figa, zawsze łagodna i kochaniutka zaczęła nerwowo reagować na zabiegi lecznicze w okolicach oczu. Serce się kraje, gdy przerażona miota się na oślep!
Figa tyle już wycierpiała... Po ludzku należy jej się jakas rekompensata za to cierpienie, "
Nie wiem,moze ja tez przesadzam,moze stracilam rozeznanie po tylu wspaniałych adopcjach,moze faktycznie glos rozsadku powinien zwyciezyc.
ale ona jest mloda,ma dopiero 5 lat.



Moze sie uda?

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Błagamy o dom, BŁAGAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ona tyle wycierpiała, biedna sunia mała.................
W piątek serduszko bić przestanie:placz: BŁAGAM niech tak się nie stanie, BŁAGAM!!!!!!!!:placz: :placz: :placz:

Posted

Nie ma fotek, żadnych:shake:

Kaleka sunia miałaby, sznse egzystować w schronisku..........
Ale przeprowadzenie tak skomplikowanej operacji, z taką raną,no i wygojenie w schroniskowych warunkach- nie ma szans, a co jęzeli wda się zakażenie.

Posted

Ciociu Gamoń, Brazowa napewno napisze więcej.
To nie tak weci nie odmówią, ani konsultacji, ani operacji, tylko co potem?
Tutaj potrzebny jest chociaż tymczas, na czas rekonwalestencji po operacji.

Posted

Ciocia brązowa1 na pewno jak tylko dotrze do kompa to napisze co i jak. Z tego co się orientuje to chyba jeszcze nie jej pora. Zazwyczaj jest później na dogo.

Posted

Figa, nie Tiga, dostała zapalenia spojówek, pomimo kilkakrotnej zmiany leków jej stan się pogarszał. W końcu zaszyto jej oczy, bo zaczęły się robić dziury w rogówce. Po zaszyciu stan jednego oka się poprawił, ale tylko jednego. Drugie zaczęło ropieć tak mocno, że trzeba bylo zdjąć szwy. Rogówka jest w fatalnym stanie, oko w kazdej chwili może wypłynąć. To dla psa straszne cierpienie. Jedyne co można zrobić, to usunąć oko, a to cała seria zabiegów, bolesnych i uciążliwych dla psa. Figa nie widzi tez na drugie oko. Zdaniem kierownictwa slepa i oszpecona brakiem oka Figa nie ma szans na adopcję, a leczenie w schronisku to tylko narażanie psa na niepotrzebne cierpienie. W schronisku nie da się zapewnic psu takiej opieki jak w domu. Dodatkowo Figa, zawsze łagodna i kochaniutka zaczęła nerwowo reagować na zabiegi lecznicze w okolicach oczu. Serce się kraje, gdy przerażona miota się na oślep! Dano jej szanse do następnej wizyty weterynarza.
Figa tyle już wycierpiała... Po ludzku należy jej się jakas rekompensata za to cierpienie, nie śmierć :-(

Posted

gamoń napisał(a):
To rozumiem ,ze o ile nikt jej z dogomaniaków nie pomoze to zostanie uspiona bez mozliwosci próby leczenia ,konsultacji,ewentualnej operacji????????


Gamoniu,leczenie bylo dlugotrwałe ,konsultacje u 4 wetow.Schronisko to nie sterylny pensjonat,ona potrzebuje domu.

Posted

Sadze ze weterynarze nie uspia tylko malej dltego ze pozbaiona oczu nie znjdzie chetnych na jej przyganiecie!!!
Jesli podejma sie takiego kroku to tylko dla dobra psa,,czesto nam prostym ludziom wydaje ie ze jestesmy wstanie zdzialac coda ..ale weterynarze wiedza wiecej,,,jesli to nic groznego nie pozbawia jej zycia,,,zas jesli nic juz nie jest jej wstanie pomoc to nie beda tez jej meczyc i sztucznie podtrzymywac przy zyciu,,,
pozwolmy dzialc fachowcom!!!i tak wiele nie zdzialamy,,,do nich nalezy decyzja ,,,my tylko bedziemy mogli jej pomoc jesli stwierdza ze zabieg ,operacja jej pomoga i,,podejma sie jej !!!!
Nie moge nic wiecej powiedziec bo nie widze psiny i nie jestem wstanie stweirdzic w jakim etapie choroby jest i czy bedzie ok...to wiedza tylko oni
wiec trzymajmy kciuki,,,mloda jest moze ma na tyle sil:cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...