joanna83 Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Ja też dałabym, ale co z tego skoro żadna z nas nie weźmie jej do siebie, jeśli po 3 miesiącach nie znajdzie domu? Gdzie wtedy pójdzie? Przecież nie wypuścimy jej do stada, bo psy mogą jej nie przyjąć. No i kto opłaci pobyt w DT? Nadal uważam, że sunia powinna wrócić do jednostki, no chyba, że znajdzie się dla niej DT, gdzie będzie mogłaby być bezpłatnie i bezterminowo. Quote
Vicky62 Posted January 26, 2012 Author Posted January 26, 2012 Dlaczego od razu zakładać,ze nie znajdzie domu...nie można tak myśleć takimi kategoriami.Prawie kazdy tu pies bezdomny znalazł DS.Trzy m-ce to nie jest mało,a po tym czasie suczka jeszcze bardziej przyzwyczai sie do człowieka.I można szukac nadal DT.Nie wiem, tak myślę,a może sie nie znam na tyle. Powiedzcie mi jeszcze jedno czy tak dzika sunia dała by sie głaskać, po kilku dniach dla człowieka? Bo ja chyba tego nie rozumiem:shake: Quote
jumanjiana Posted January 26, 2012 Posted January 26, 2012 Pipi, żadna z osób wypowiadających się za oswojeniem suni, nie weźmie jej potem do siebie - nie ważne czy oswojenie się powiedzie, czy się w którymś punkcie się zatrzyma. Czekają na Ciebie. Sama wiesz jak wyglądają adopcje takich psów, będziemy miały 3 miesiące na ogłaszanie suni - "dzika/półdzika sunia szuka domu"? Chyba wszystko zostało już w tym wątku napisane, poza deklaracją, Twoją deklaracją, że weźmiesz ją później do siebie. I wcale nie chcę zrzucać odpowiedzialności na kogoś innego, tylko widzę co się dzieje. Łatwo się pomaga cudzymi rękoma i chyba tylko na to się teraz tutaj czeka. Pipi, jeśli masz siłę kolejny już z resztą raz użyczyć swoich, nie będę protestować. Ale dawanie suni domu na 3 miesiące po to by ją później wypuścić? Ja się nie zgadzam, bo to jest dla mnie okrucieństwo. Czy znajdzie się dla niej dom, który zapewni jej dożywotnią opiekę? Nawet jeśli będzie niszczyć, gryźć, uciekać, załatwiać potrzeby na łóżko, wyć całymi dniami w zamkniętym mieszkaniu? Jak spytałam Grzesia czy jest jakaś szansa, żebyśmy mogli ją potem przygarnąć, choćby tymczasowo, usłyszałam, że chyba oszalałam. Może znajdzie się jeszcze jakiś szaleniec, ja niestety innych takich nie znam. Quote
Guest monia3a Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Ja ma wątpliwości bo z jednej strony skoro suczka się oswaja to powinno dać się jej szansę. Z drugiej jeśli po tych 3 miesiącach Magdallena stwierdzi, że jednak ona nie nadaje się do oddania to gdzie ona wróci ?? Napewno nie na teren jednostki, ponieważ reszta psów może jej już nie przyjąć. Z innej strony żal jest nie spróbować ale pojawia się kolejny problem - kasa, czy uzbieramy co miesiąc 250 zł ?? Ja 30 zł mogę zadeklarować a gdzie reszta ?? Quote
gawronka Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 (edited) Dziewczyny ale o czym tu w ogóle jest mowa?! Bo wpadła rewelacja i wyzwała nas od podłych? A sama co zrobiła oprócz wyzywania? jakoś wcześniej nie widziałam jej na wątku suń "jednostkowych". Sunia miała przejść sterylkę i być wypuszczona. przypominam ,że tam jest jeszcze druga , dzika suczka. I co? Drugą też będzie wciskana do Magdalleny na oswajanie( W takim wypadku miesięcznie trzeba nazbierać 500)a jak nic nie wyjdzie to do Pipi? I dlaczego Pipi jest stawiana w takiej sytuacji? takie miejsce gdzie można przetrzymać chwilowo dzikie psy są bardzo cenne i powinny być naprawdę chwilowe bo rudka po zabiegu zapewne też do Pipi na przetrzymanie do czasu zagojenia się szwów trafi czy się mylę? trzeba suczkę wypuścić jak najszybciej dopóki psy w jednostce od niej sie nie odzwyczaiły i traktują ją jak członka stada. Edited January 27, 2012 by gawronka Quote
jaanna019 Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 jumanjiana może napisz o jakim zakresie oswojenia mówiła Madallena. Wszyscy tu myślą, że od niej wyjdzie pies jak nasze domowe a tak nie ma. To, że teraz w klatce Trisia się nie rzuca, daje się głaskać to nie znaczy, że jest mniej dzika. Ona po prostu zdaje sobie sprawę, że nie ma jak uciec, dostosowała się do panujących warunków. Ja swojego zdania nie zmieniłam i nadal uważam, że ją trzeba wypuścić, chyba, że znjadzie się tu i teraz osoba, która zagwarantuje, że w razie niepowodzenia przyjmie ją do siebie dożywotnio i bez opłat. Wtedy jest sens oswajania. Jeśli pomoc temu biednemu psu ma polegać na tym, że zabiera mu się świat, który zna i w którym czuje się bezpieczny i umieszcza na 3 miesiące w dt to to jest barbarzyństwo. Wiem, że każdy by chciał dla psów domowych warunków i kanapy ale nie każdemu psu jest to potrzebne do szczęścia. To tylko nasze "chciejstwo". Wydaje mi się, że po prostu chcecie dla czystego swojego sumienia spróbować, żebyście mogli egoistycznie powiedzieć sobie "zrobiliśmy wszystko co się dało" a to nie o was chodzi tylko o psa. O to co jest dla niej najsensowniejsze. Bez gwarancji kogoś kto ją zabierze do siebie na całe życie, bez względu na wynik oswajania, nie ma to sensu. Naiwne jest podpieranie się tym, że przecież znajdziemy jakiś dom. Kto z was szukał domu takiemu psu? Kto ma/miał u siebie takiego psa? Wiecie jak to się kończy? Kończy się tym, że pies zostaje dożywotnio w dt. Podejrzewam, że od Madaleny nie będzie chętnych jej zabrać więc Pipi naciskana przez ogół zabierze ją do siebie, bo zmięknie i utknie z kolejnym dzikawym psem. Dziewczyny jeśli chcecie pomóc to weźcie na siebie odpowiedzialność za nią na całe lata nie na 3 miesiące, nie dając 10 czy 50 złoty bo to nie jest koniec jej tułaczki to początek długiej drogi do niekoniecznie dobrego zakończenia. Irena proszę cie nie daj się wmanewrować, nie jesteś jedyna na dogo do pomocy, nie pozwól żeby ktokolwiek wykorzystując twoje dobre serce twoimi rękoma czyścił własne sumienie. Dla mnie EOT. Jeśli zabraknie wam odwagi żeby ją wypuścić, dajcie znać. Ja to zrobię. Quote
Vicky62 Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 Po to jest załozony wątek, żeby wyrazić swoje zdanie.Moje jest inne niż większość na tym wątku i chyba mam prawo napisać co ja o tym sądzę. Ale jeśli uważacie,ze wypuścić to tak zróbcie.Nie ma co polemizować. Quote
Rewelacja Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 joanna019 - już wyraziłaś swoje "cenne" zdanie. Prośba - zamilknij. Bo nie mogę czytać bredni, które wypisujesz. 3 miesiące to dla psa i ludzi ogrom czasu. Sunia będzie w dt uczyć się nowego życia. Domyślam się, że 250 zł miesięcznie są na potrzeby PSA a nie dt. Feromony, szelki, któe pogryzie, smakołyki, tony smakołyków. Więc nie płaci się tu CZŁOWIEKOWI (jak w większości przypadków płacicie człowiekowi za to, że trzyma psa w "hotelu" + utrzymujecie go) tylko PSU. Przez 3 miesiące sunia ma szansę stać się psem domowym - totalnie domowym. Takim, któy będzie leżał na kanapie, chodził na smyczy, bawił się i dawał głaskać. ba! 3 miesiące. Ponieważ mała jest młodziutka to potrzeba jej 2 miesięcy. Mamy natomiast 3 miesiące czasu. 3 długie miesiące aby małej znaleźć dom, który zaakceptuje ją taką jaką jest. Pipi - jaka była Fifi? Znalazła dom? a Pipi? też dzikus? znalazła dom? Da się ? da się! (w przeciwieństwie do joanny ja znam takie psy, dużo przykładów ale podaje te najbliższe) Tylko trzeba zebrać siły i współpracować przede wszystkim OGŁASZAJĄC sunię od razu gdy będą zdjęcia, ale nie pakietem ogłoszeń raz na 2 miesiące tylko codzienną pracą. PIES NIEWIDOCZNY W SIECI DOMU NIE ZNAJDZIE! Nie można się podłamywać, nie można się kłocić. Ogłaszać ogłaszać i jeszcze raz ogłaszać i gwarantuję Wam, że sunia nigdy już nie wróci na ulicę i znajdzie dom, który będzie ją kochał taką jaka jest. Bo oprócz dogomaniaków są też osoby z zewnątrz, które chcą pomóc zwierzętom. Wiecie jak to jest na dogomanii. Bezpłatny Dom Tymczasowy często zostawiany jest sam sobie, czego dowodem jest mocno rozbudowany wątek baloniar czy sama Pipi. Masz i "se radź". Więc okres 3 miesięcy podany przez Madallenę, to domyślam się mobilizacja dla Was, żeby ona sama z kolejnym psem w "ciemnej dupie" bez pomocy nie została bo każda pomoc zawsze bardzo się przyda, szczególnie w przypadku, gdy prowadzi się fundację i ma sporo psów pod opieką bądź się jej nie prowadzi i tak ma się dość pokaźne stado..... Quote
Pipi Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Natalko, nie moge sie dodzwonic do Ciebie. Sluchajcie, sunie odwioze i na razie zajmiemy sie drugą. Owszem serce boli, ale od poczatku mialo tak byc, ze wypuszczamy. Pomyslalam, ze klatka zostala zakupiona do lapania dzikich i bedzie jeszcze nie jedna taka jak Trinia i co? wszystkie oswajac? nie ma to sensu. Jaanna019, pomoglas mi podjac decyzje, dziekuję. Madallena, Tobie bardzo dziekuje i jednoczesnie bardzo przepraszam, ze zawracalam glowe. Nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzieczna. Postaram sie wieczorkiem zadzwonic i osobiscie (?) podziekowac. Quote
Vicky62 Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 (edited) Stało sie to czego najbardziej sie obawiałam,Trisi wcale nie miała ochoty wychodzić z klatki.Trzeba było na siłę, a kiedy wyszła stała i zastanawiała sie co robić.Patrzyła jakby z żalem na Pipi.Potem powoli oddaliła się.Ciekawa jestem, czy znajdzie swoje miejsce.Na teren jednostki nie w puszczono. Jak wróci Irena wszystko opisze. Biedna sunia...:-( na taki mróz, nie chciała wychodzić z ciepełka. Edited January 27, 2012 by Vicky62 Quote
Rewelacja Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 no to super.... zimno jest. Trzymaj się maleńka. Nie dano Ci szansy, wszak jesteśmy tylko ludźmi, po części nie myślącymi.... EOT jak dla mnie. Quote
jumanjiana Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Vicky62 napisał(a):Trisi wcale nie miała ochoty wychodzić z klatki.Trzeba było na siłę, a kiedy wyszła stała i zastanawiała sie co robić.Patrzyła jakby z żalem na Pipi.Potem powoli oddaliła się.Ciekawa jestem, czy znajdzie swoje miejsce.Na teren jednostki nie w puszczono. Jak wróci Irena wszystko opisze. Biedna sunia...:-( na taki mróz, nie chciała wychodzić z ciepełka. na pewno całe życie marzyła o siedzeniu w zamkniętej klatce. nie wiem co tak dziwi w tym, że dziki psiak po kilku dniach totalnego zamknięcia, wożenia samochodem, znieczulania i operowania, po otworzeniu klatki był zdezorientowany. Irena, dziękuję Ci raz jeszcze, wiem, że nie było Ci łatwo. przypominam, że w jednostce jest jeszcze druga biedna sunia, rodzi co cieczkę. będziemy ją łapać w następny weekend, więc wszystkich poruszonych dramatem tych psów zapraszam do pomocy. chyba, że serce macie tylko dla jednej, tej ładniejszej. Quote
joanna83 Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Rewelacja napisał(a):no to super.... zimno jest. Trzymaj się maleńka. Nie dano Ci szansy, wszak jesteśmy tylko ludźmi, po części nie myślącymi.... EOT jak dla mnie. Na szczęście koniec już tych rewelacji ;) Sunia z pewnością była kompletnie skołowana całą sytuacją. Na pewno wróciła już do stada. Teraz kolej na drugą. Z tą będzie pewnie trudniej, bo jest starsza i bardziej cwana. Quote
Pipi Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 Jestem juz w domu i nie potrafie przekazac Wam co czulam kiedy sunia oddalala sie ode mnie. Tak bardzo zal. . . . Juz po wszystkim i wiecej nic nie powiem na jej temat. Quote
Vicky62 Posted January 27, 2012 Author Posted January 27, 2012 jumanjiana napisał(a):przypominam, że w jednostce jest jeszcze druga biedna sunia, rodzi co cieczkę. będziemy ją łapać w następny weekend, więc wszystkich poruszonych dramatem tych psów zapraszam do pomocy. chyba, że serce macie tylko dla jednej, tej ładniejszej. jumanjiana ta aluzja to do mnie? Oczywiście powiesz tylko gdzie, kiedy i o której i będę. A jesli chodzi wygląd psów nie ma dla mnie różnicy brzydsza czy ładniejsza.Wszystkie zwierzaki kocham jednakowo.I chyba serce mam za miękkie...:-( Quote
jumanjiana Posted January 27, 2012 Posted January 27, 2012 do Rewelacji. Vicky, ja wiem, że pomagasz jak możesz, znasz te psy i tym trudniej jest Ci się pogodzić z wypuszczeniem małej. Tylko, że podrzucanie wszystkich dzikich psów Pipi nie jest rozwiązaniem, a ku temu wielkimi krokami to wszystko zmierzało. Jutro będę tam z karmą, dopytam jak się miewa cała czwórka. Jeśli możesz nam pomóc z drugą sunią, będę bardzo wdzięczna, bo będzie ją pewnie o niebo trudniej złapać od Trisi. Zastanawiam się wciąż nad podaniem jej czegoś na uspokojenie w jakimś smakołyku, zakryciu wejścia do kryjówki, żeby nie mogła tam uciec i łapaniu jej potem w większą ilość osób przy pomocy siatek. Nie wiem jak to się będzie miało do rzeczywistości, może żołnierze znów zgodzą się nam pomóc, im też na tych psach przecież zależy. Uprzedzając dyskusję - jeśli ktoś będzie chciał na gwałt oswajać również tę drugą sunię (i dzikuski z octowej), niech zacznie rozglądać się za domami dla nich już teraz. Quote
jaanna019 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 To była trudna decyzja ale w tych okolicznościach jedyna słuszna. Jest jeszcze Rudka w Bielsku, też dzika. Ja wiem, że szkoda, mi też szkoda, ale tu nie ma innego wyjścia. Quote
doris66 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Oprócz Rudej sa w Bielsku jeszcze dwie dzikuski na składzie węglowym. Rodza dwa razy do roku. Quote
jaanna019 Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Ja wiem jeszcze o dzikim stadzie w Hajnówce, na które też nie ma pomysłu. Próbowali je łapać ale nic z tego nie wychodzi. Są też dzikie psy w Kuźnicy, żyją w norach od kilku lat. Quote
psi Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 jedna klatak to za mało na tyle dzikusów może na drugą zaczniemy zbierać? Quote
gawronka Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 W jednostce została jeszcze jedna i będzie koniec z "wojskowych" , dzikie są jeszcze na octowej , przy rondzie z kopernika. Quote
Maia Posted January 28, 2012 Posted January 28, 2012 Tylko że te z Octowej nie mają swojego jednego miejsca. Na Octowej już od dawna chyba nie przebywają. Na Kopernika też dawno ich nie widziałam. Myślę, że z nimi to nie będzie łatwo... Quote
yup Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Trisia poradzi sobie w jednostce, będzie jej dobrze z ciociami i wujkami:) Wspólnymi siłami będziemy je dokarmiać i jakoś to będzie....Pipi jeszcze raz stokrotne dzięki. Chciałam do Ciebie zadzwonić we czwartek ale raz próbowałam połączyć to było zajęte a potem poza zasięgiem. No a potem telefon mi się popsuł-nie reaguję zupełnie jak wciskam klawisze... Ja myślę, że złapanie Trisi to była pestka. Druga sunia to będzie dopiero wyzwanie. Na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia jak to zrobić, ale najsensowniejsze będzie jej podanie czegoś na uspokojenie. Tylko co będzie jak nie upilnujemy i ona gdzieś pobiegnie? Taki mróz. Już sama nie wiem-może lepiej poczekać np. do kwietnia kiedy będzie cieplej i wtedy łapać-nie będzie na razie szczeniaków. Z drugiej strony, może warto iść za ciosem-wojskowi zgodzili się nas wpuścić teraz a może do wiosny coś im się odwidzi i powiedzą, że wejść nie możemy? A z suniami z octowej będzie jescze trudniej-gównie z tego powodu, że one są duże( przynajmniej ta beżowa) i ciężko będzie i kaltkę przenieść i jej wysiedzieć w tej klatce kilka dni. Quote
kaszanka Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 w zwiazku tym, ze tak późno dotarłam na białostocki wątek, i u mnie zawsze surowa ocena sytuacji ;) góeuje pragnę odpowiedzieć na wytłuszczone pytania : [quote name='Rewelacja'] CO ZROBICIE ZA KILKA LAT GDY SUNIA BĘDZIE MUSIAŁA OPUŚCIĆ TEREN JEDNOSTKI? wtedy będziemy sie martwić losem tej suni i innych z jednostki [quote name='Rewelacja'] CO BĘDZIE GDY SUNIA ZŁAPIE KLESZCZA (i inne)? nic milion dziko żyjących zwierząt łapie kleszcze i kłują się w łapki kolcami i jakoś dalej żyją [quote name='Rewelacja'] CO BĘDZIE GDY STARSZA 77 LETNIA PANI NIE BĘDZIE W STANIE JEJ DOKARMIAĆ? znajdzie się młoda chętna dziewczyna do przejęcia pałeczki :) [quote name='Rewelacja'] KTÓRA Z WAS ZAOPIEKUJE SIĘ MAŁĄ, GDY BĘDZIE STARA I NIEDOŁĘŻNA? wcale nie powiedziane, że dożyje takiej niedołężnej starości [quote name='Rewelacja'] JEST OSOBA, KTÓRA CHCE JEJ POMÓC ALE WY POMOCY NIE CHCECIE! niech ta osoba weźmie oswojonego biedaka który potrzebuje dt - wyjdzie na korzyść wszystkim Quote
Vicky62 Posted November 29, 2012 Author Posted November 29, 2012 Małą Trisia wylądowała w schronie...biedna sunia co ona musi przeżywać, będąc od urodzenia na wolności http://www.schronisko.bialystok.pl/g...d=3899#joomimg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.