mestudio Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 [quote name='Bogusik']Jakie to było mięsko?Ja dla mojej staruszki do kurczaka lub wołowiny/nie wygodne bo gotuje się bez końca!/z jarzyn dodaję tylko marchewkę,seler i pietruchę do gotowania.Natomiast wyciągam z tego tylko marchewkę,jako dodatek do ryżu i kurczaka.[/QUOTE] Wiesz ja mam 20 zwierząt w domu nie stać mnie na kurczaka dla nich, a czasowo też nie jest ciekawie bo wiecznie z wywieszonym językiem. Jeden posiłek w ciągu dnia to gotowany ryż -makaron z warzywami i wątróbką z drobiu lub wieprzową, czasami serduszka na zmianę, lub z puszkami dla psiaków, a drugi posiłek to karma sucha, ale mały nie jada nic suchego zresztą nie wyobrażam sobie zapychania go smaczkami i cudami w pierwszym dniu po głodówce. Quote
wiosenka Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Różnią się miedzy innymi składem aminokwasów. Dobry jest Wolfsblut i o ile dotrze do mnie, do czasu rozliczania, odsypie trochę na próbę. Karmy dla staruszków są dedykowane dla psów z nadwagą. Mój osobisty staruszek do końca jadł karmę dla psów dorosłych(dożył 14,7lat). Quote
Bogusik Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 [quote name='mestudio']Wiesz ja mam 20 zwierząt w domu nie stać mnie na kurczaka dla nich, a czasowo też nie jest ciekawie bo wiecznie z wywieszonym językiem. Jeden posiłek w ciągu dnia to gotowany ryż -makaron z warzywami i wątróbką z drobiu lub wieprzową, czasami serduszka na zmianę, lub z puszkami dla psiaków, a drugi posiłek to karma sucha, ale mały nie jada nic suchego zresztą nie wyobrażam sobie zapychania go smaczkami i cudami w pierwszym dniu po głodówce.[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem,dlaczego tak ostro zareagowałaś na mój post?Pytałaś sama o radę,więc udzieliłam jej z własnego doświadczenia.Napisałaś,że mięsko z ryżem i warzywami,więc też grzecznie zapytałam jakie? Odpowiedziałaś podroby,uważam że super.Masz 20 zwierząt pod opieką,ale to jest wątek Rupiego i to on ma problemy żołądkowo-jelitowe.Każdy z nas na swój sposób stara się pomóc jak może...I jeszcze jedno:nie żyję ponad stan,mam starą schorowaną suczkę która stała się dla właścicieli, po operacji raka macicy bezużyteczna więc ją przygarnęłam do siebie.Pojawił się nowy guz przy sutku,prawdopodobnie przerzut,jeszcze do obserwacji..Od lata zeszłego roku,zaczęła mieć problemy żołądkowo-jelitowe.Już nie wspomnę o kosztach tu u weta!Gotowałam,to co napisałam wcześniej +0,5 tabletki dziennie hepatilu.Ma się dobrze,przynajmniej te okropne dla niej biegunki ustąpiły...i jeszcze jest ze mną...Tak czasami sobie myślę,że nie pomagam na dogo ludziom,tylko zwierzętom i tylko dlatego jeszcze tu jestem.... Quote
mestudio Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 [quote name='Bogusik']Nie bardzo rozumiem,dlaczego tak ostro zareagowałaś na mój post?Pytałaś sama o radę,więc udzieliłam jej z własnego doświadczenia.Napisałaś,że mięsko z ryżem i warzywami,więc też grzecznie zapytałam jakie? Odpowiedziałaś podroby,uważam że super.Masz 20 zwierząt pod opieką,ale to jest wątek Rupiego i to on ma problemy żołądkowo-jelitowe.Każdy z nas na swój sposób stara się pomóc jak może...I jeszcze jedno:nie żyję ponad stan,mam starą schorowaną suczkę która stała się dla właścicieli, po operacji raka macicy bezużyteczna więc ją przygarnęłam do siebie.Pojawił się nowy guz przy sutku,prawdopodobnie przerzut,jeszcze do obserwacji..Od lata zeszłego roku,zaczęła mieć problemy żołądkowo-jelitowe.Gotowałam,to co napisałam wcześniej +0,5 tabletki dziennie hepatilu.Ma się dobrze,przynajmniej te okropne dla niej biegunki ustąpiły...i jeszcze jest ze mną...Tak czasami sobie myślę,że nie pomagam na dogo ludziom,tylko zwierzętom i tylko dlatego jeszcze tu jestem....[/QUOTE] A ja tak sobie myślę, gdzie w informacji, że mam 20 zwierząt i nie stać mnie na pewne rzeczy jest ostra reakcja. To jest zwykła informacja aby nikt nie myślał, że sobie wydumałam, że nie kupię piersi z kurczaka i macie mi za nią zapłacić. Zwyczajnie jestem uczciwa w takich sytuacjach chociaż mi wstyd. Tak to jest wątek Rupiego, przepraszam, że poinformowałam o tym, że mam inne zwierzęta i bardzo skromne fundusze. Nie będę już poruszała tego tematu. Quote
jaguska Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Jesssu zawsze na każdym wątku musi coś wyskoczyć. Niech sobie jedne psiaki jedzą polędwicę a inne podroby, i tak najważniejsze jest dobre serce, ciepłe miejsce i czuła ręka dla psiaka, pozdrawiam wszystkich serdecznie bez względu na stan posiadania zwierzaków i kasy :-) Mestudio, nie podpisałam nickiem na przelewie I.L. to ja :oops: Quote
Owieczka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 jaguska napisał(a):Jesssu zawsze na każdym wątku musi coś wyskoczyć. Niech sobie jedne psiaki jedzą polędwicę a inne podroby, i tak najważniejsze jest dobre serce, ciepłe miejsce i czuła ręka dla psiaka, pozdrawiam wszystkich serdecznie bez względu na stan posiadania zwierzaków i kasy :-) Mestudio, nie podpisałam nickiem na przelewie I.L. to ja :oops: Dziekujemy ciocia :) Kto jeszcze dorzuci grosikiem dla Rupcia ?? PROSIMY !!!! Quote
mestudio Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 mestudio napisał(a):Wiesz ja mam 20 zwierząt w domu nie stać mnie na kurczaka dla nich, a czasowo też nie jest ciekawie bo wiecznie z wywieszonym językiem. Jeden posiłek w ciągu dnia to gotowany ryż -makaron z warzywami i wątróbką z drobiu lub wieprzową, czasami serduszka na zmianę, lub z puszkami dla psiaków, a drugi posiłek to karma sucha, ale mały nie jada nic suchego zresztą nie wyobrażam sobie zapychania go smaczkami i cudami w pierwszym dniu po głodówce. Dziękujemy za dobrą radę, ale w naszych warunkach głównie finansowych, jest to trudnowykonalne. Oczywiście po wizytach/zabiegach jakie trzeba wykonać, jak będzie nadwyżka na koncie Rupiego wrócimy do tego tematu. Być może do tego czasu jego żołądek się sam unormuje. Z zachowania przy stole wynika że on jadł kęski takie same jak jego Pani. A przy okazji chciałem się zapytać - czy jest z tą panią jakiś kontakt? Czy można się jej podpytać o Rupiego? TZmestudio Quote
Owieczka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 mestudio napisał(a):Dziękujemy za dobrą radę, ale w naszych warunkach głównie finansowych, jest to trudnowykonalne. Oczywiście po wizytach/zabiegach jakie trzeba wykonać, jak będzie nadwyżka na koncie Rupiego wrócimy do tego tematu. Być może do tego czasu jego żołądek się sam unormuje. Z zachowania przy stole wynika że on jadł kęski takie same jak jego Pani. A przy okazji chciałem się zapytać - czy jest z tą panią jakiś kontakt? Czy można się jej podpytać o Rupiego? TZmestudio esperanza miała się dowiedzieć czy dostanie nr do właścicieli i dopytac o szczepienia itp. Czy jest szansa zebyście podjechali na Ursynów na SGGW któregos dnia ? Dała bym dla Twoich tymczasów troche szmatek, kocyk i może mięsko mrozone się znajdzie :) Nie wiem czego jeszcze potrzebujesz :) Quote
Owieczka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 (edited) Bogusik napisał(a):Może przyczyną są "kocie puszeczki" i jakieś smaczki+stres?Proponuję ugotowany ryż+marchewka+pierś z kurczaka.Na pewno,pomoże zatrzymać biegunkę a do tego:zdrowe,lekkostrawne i polecane dla staruszków! Kocie puszeczki jak najbardziej mogą być przyczyną biegunki ale mały ma stan zapalny w organiźmie i jak na moje oko dobrze było by odwiedzić weta bo chyba wskazany jest antybiotyk ;/ Edited January 17, 2012 by Owieczka Quote
Owieczka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 mestudio napisał(a):Dziękujemy za dobrą radę, ale w naszych warunkach głównie finansowych, jest to trudnowykonalne. Oczywiście po wizytach/zabiegach jakie trzeba wykonać, jak będzie nadwyżka na koncie Rupiego wrócimy do tego tematu. Być może do tego czasu jego żołądek się sam unormuje. Z zachowania przy stole wynika że on jadł kęski takie same jak jego Pani. A przy okazji chciałem się zapytać - czy jest z tą panią jakiś kontakt? Czy można się jej podpytać o Rupiego? TZmestudio To że żebrze przy stole dla mnie akurat nie oznacza że był tym karmiony. Moja Abiśka jest głównie na suchym ale jak tylko gdzieś się trafią jacyś posilający się przy stole ludzie to nie odstąpi !! :evil_lol: Małpa jedna i też do diabła tasmańskiego podobna tyle że bardziej owłosiona. Quote
mestudio Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Owieczka napisał(a):esperanza miała się dowiedzieć czy dostanie nr do właścicieli i dopytac o szczepienia itp. Czy jest szansa zebyście podjechali na Ursynów na SGGW któregos dnia ? Dała bym dla Twoich tymczasów troche szmatek, kocyk i może mięsko mrozone się znajdzie :) Nie wiem czego jeszcze potrzebujesz :) Jakoś się umówimy. Ale już na PW aby nie zaśmiecać wątku. Mestudio mi opisała dzisiejszą noc i muszę to napisać: Rupi jest totalnym brudasem. Sika gdzie popadnie, o kupie nie wspomnę. Rano był taki smród, że nie dało się tego domyć. Legowiska poznaczone. Mam nadzieje, że coś się zmieni po zabiegu. Nie wyobrażam sobie wydanie psiaka do jakiekolwiek domu z takimi zachowaniami. Aż boje się wrócić do domu, bo dziś jesteśmy oboje w pracy i to co zastaniemy może być trudne do opisania. Jeszcze chciałem napisać, ze sprawa z zabiegiem jest tak/nie. Nie stać nas na wyłożenie jakiejkolwiek kwoty z własnej kieszeni (bo jej nie mamy). I jeśli nie uda się uzbierać pełnej kwoty to zabieg/wizyta się nie odbędzie. Chciałbym aby sprawy były jasno postawione aby nie było potem niedomówień. TZmestudio Quote
chita Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 ode mnie poszlo 30zl, ale mysle ze pod koniec miesiaca chociaz 2dyszki dorzuce na diabla tasmanskiego;) Quote
Bogusik Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Ode mnie poszło 50zł.Sytuacja nie wesoła z tym brudzeniem w domu.Posikiwanie,to raczej znaczenie terenu ale koopa?To już na pewno nie!Nie nauczony czystości,a to jest problemem i to nie małym! Quote
esperanza Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Zanim będzie kastracja, trzeba zlikwidować stan zapalny. Czy możecie podjechać z Rupim gdzieś do pobliskiego weterynarza, by podał mu antybiotyk? Skoro kilka osób deklarowało, że zrobiły przelewy, to pewnie jutro już jakieś pieniądze będziecie mieć na koncie. Quote
mestudio Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 W domu jest córka i jakoś pilnuje tego łobuza. Jednakże brzydko jej zabrudził całą kuchnię kupą. On ma taki zwyczaj, że załatwia się chodząc.....i wtedy jest taki piękny szlaczek. Sikanie to masakra, rano spacer, po spacerze zaraz zasikana kuchnia w kilku miejscach, starłam - wychodzę z łazienki i znowu zalane. Jak chciał żebym go szybciej nakarmiła to zaczął szczekać jak szalony - trzeba to było słyszeć i widzieć:-). Generalnie pies nie jest zbyt kontaktowy, a nawet wcale. Jutro jestem w domu cały dzień to się będziemy dalej zaprzyjaźniać. On dopiero odżywa chłopak - zauważcie, że dwa dni spał, a dziś już szczeka. Rano po spacerze poszedł się załatwić do łazienki i jak za nim poszłam żeby go na ręce zabrać i iść na dwór to szalony atak:-). Na konto wpłynęły 3 wpłaty chyba po 50 zł. Jestem jeszcze w pracy więc wszystko uzupełnię jak nam przydzielą jakiś post na początku. Teraz zmykam. Quote
mestudio Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 esperanza napisał(a):Zanim będzie kastracja, trzeba zlikwidować stan zapalny. Czy możecie podjechać z Rupim gdzieś do pobliskiego weterynarza, by podał mu antybiotyk? Skoro kilka osób deklarowało, że zrobiły przelewy, to pewnie jutro już jakieś pieniądze będziecie mieć na koncie. Jedyny weterynarz, który przyjmuje od rana jest 20 km od nas, a TZ wraca do domu około 19 więc nie ma takiej możliwości dziś. Nie wiem co będzie jutro bo do pracy jedzie około 10 na dwa dni. Klinika. która psa przyjęła w niedzielę zapisała go na zabieg, a przecież wiedzą o którego psa chodzi. Quote
Owieczka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Taki pies to dopiero wyzwanie ;/ Nie dość że stary to jeszcze mega złośliwy a do tego paskudny brudas... Ja już Wam współczuję... :mdleje: Mam odłożone koce i kapy i jakieś tam szmaty więc jak byśmy sie gdzieś umówili na odbiór to było by fajnie :) A chcecie trochę maskotek dla psiaków ? :D Quote
wiosenka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 esperanza napisał(a):Rozmawiałam przed chwilką z kliniką. Podobno wyniki zostały wysłane na adres mailowy osoby, która przywiozła psiaka do kliniki. Psiak ma stan zapalny, bo leukocyty są podniesione- 15 z kawałkiem, a powinno być 11. Nieznacznie podniesione są wskaźniki wątrobowe. Lek. wet sugeruje podanie antybiotyku Synolux. Wcześniej była sugestia o antybiotyku. Przeprowadzenie operacji bez likwidacji na ile to się da, stanu zapalnego grozi poważnymi konsekwencjami. Ja swojej Daszce przed czyszczeniem i usuwaniem zębów 3 razy podawałam antybiotyk, gdyż zabieg nie doszedł do skutku w określonym czasie. Quote
Owieczka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 mestudio a kontaktowałas się z tym wetem gdzie był Rupi badany ? Może zaleci wizyte wtedy do jakiegokolwiek weta z wyniakmi badań trza by jechać ;/ A teraz przedstawiam: koleżanka Rupiego z Kruszewa jak chcecie do kompletu bo też mała, stara i bojaźliwa, nie wiadomo czy nie gryzie ;/ A przy tym pełna uroku , w typie szpica miniatury Komu komu !! Quote
kkasiiiar Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 mestudio 2 post juz nalezy do Ciebie :) Quote
malagos Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Żeby to nie była siostra bliźniaczka, bo baby to jeszcze gorsze od samczyków potrafią być :diabloti: Quote
mestudio Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 [quote name='Owieczka']mestudio a kontaktowałas się z tym wetem gdzie był Rupi badany ? Może zaleci wizyte wtedy do jakiegokolwiek weta z wyniakmi badań trza by jechać ;/ A teraz przedstawiam: koleżanka Rupiego z Kruszewa jak chcecie do kompletu bo też mała, stara i bojaźliwa, nie wiadomo czy nie gryzie ;/ A przy tym pełna uroku , w typie szpica miniatury Komu komu !! A możemy wymienić Rupiego na koleżankę?? :-D TZmestudio Quote
mestudio Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 To może po kolei. Ci sami weci, którzy go badali i zalecili antybiotyk umówili kastrację więc skoro i tak ma mieć wizytę u kardiologa i kontrolną z gruczołami to niech już oni na miejscu sami zdecydują w poniedziałek co dalej. Będzie to wizyta kompleksowa więc tam będziemy to kontynuowali. Niech oni na miejscu sami podejmą decyzję czy go tego dnia kastrują i czy to bezpieczne. Za post pięknie dziękujemy. On brudas to tak nie całkiem chyba sam z siebie, może to wina tych gruczołów i zmiany żywienia - trzeci raz od grudnia. Z sikaniem porażka. Właśnie poświęciliśmy 30 minut na zmywanie, szorowanie podłóg w jadalni, kuchni, łazience, przedpokoju - wszędzie tam gdzie ma wolny dostęp. Córka zostaje w domu z 5-cio miesięcznym dzieckiem w moim zastępstwie i nie bardzo daje radę takiemu lokatorowi, więc dom wygląda jak wygląda. Dwa kocyki z kanapy w jadalni już do prania i pies szczerzy się na malucha więc nie fajnie jest. Trzeba uważać. Dom zdezynfekowany aż gryzie w oczy, dobrze, że jutro jestem w domu i w ogóle to ostatnie kilka dni mojej pracy (tragedia). Osobiście chyba powrócę do ratowania suczek:-). A, gamoń sprawdził wszystkie siatki po naszym powrocie i szczekiem wymusił żarcie:-). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.