onga Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Roksia napisał(a):Kochane ona jest zastraszonym boksiem:( Ale nadrobi, natomist ta nasza Roksanka daje czadu za dwie boksiowe dusze:) Moja zastraszona boksia ustawia mi wilczaka i czasem nas próbuje :cool1: Nadrobi, nadrobi a ja życzę, żeby tylko w fajnych i miłych rzeczach. Quote
sabinka40 Posted December 22, 2011 Posted December 22, 2011 Przyszłam sobie poczytać i tak mi fajnie sie zrobiło....chciałabym mieć stado boksiów:eviltong: Quote
lula2010 Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 Witam,podobno biala buldozia po sterylce (z tej pseudo) szuka domu?moglabym dowiedziec sie czegos wiecej o suni?moglabym dac jej dom o ile dogadalaby sie z moimi 2 suniami(11-letniaTTB-Buba i 18 mies bulwa fr Lula)pozdrawiam Quote
Kapsel Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Donvitow napisał(a):cześć. Co u boksi.? Wczoraj Boguś miał jechać do domu stałego, dziewczynki doopki pod pierzynką już grzeją więc pewnie mają się dobrze. Nie ma mnie w kraju, więc nie jestem na bieżąco. Może Roksi coś nam napisze :razz: Quote
olly Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 relacja z domu Astry :) Witam Pani Olu, Ponieważ Astra nie reagowała na swoje dotychczasowe imię postanowiliśmy zmienić je na Kora i o dziwo zadziałało:) W mgnieniu ok przybiega za to na gwizd, który kojarzy z zaproszeniem do jedzenia. Przyzwyczaiła się już do nowego otoczenia i bardzo chętnie wychodzi na spacery okazując to wielkim tańcem radości :)) Obwąchuje okolice z zapałem szczeniaczka i cieszy ją każde kolejne poznane miejsce. Widać, że bardzo chciałaby pobiegać bez smyczy, ale obawiamy się, że to jeszcze za wcześnie i póki co ograniczamy jej ruch do długich spacerów. Je makaron z warzywami i mięsem a od czasu do czasu suchą karmę. Dwa dni temu podwędziła z kuchni piętkę suchego chleba i tak dowiedzieliśmy się, że go uwielbia, machając przy wcinaniu ogonkiem:) Nie lubi zostawać sama. W pierwszy dzień świąt została w mieszkaniu na 4 godziny i po powrocie zauważyliśmy, że całkowicie podrapała drzwi wejściowe i była wyraźnie nieszczęśliwa. Staramy się powoli przyzwyczajać ją do zostawania w domu na dłużej niż 30 minut i miejmy nadzieję, że ta misja zakończy się powodzeniem:) Widać, że czuje się jak u siebie bo kładzie się wszędzie bez żadnych obaw, że ktoś ją nadepnie albo potrąci. Pokochała też z wzajemnością wszystkich domowników i z wielką chęcią rozdaje nam wszystkim całusy:) Dzisiaj miała swoją pierwszą wizytę u weterynarza, która przebiegła bez najmniejszych problemów. Została zaszczepiona, obcięto jej pazurki i wyczyszczono uszka. Ponoć wątroba jest nadal w nie najlepszym stanie, ale dostała kolejną porcję lekarstw i została umówiona na następną wizytę kontrolną. Wedle zaleceń powinna odstawić suchą karmę i jeść ryż z marchewką, miejmy nadzieję, że nowa dieta przypadnie jej do gustu:) Kolejna porcja informacji już niebawem. W następnym mailu postaramy się dorzucić kilka zdjęć naszego Kochanego Czworonoga:)) Pozdrawiamy serdecznie. Quote
olly Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Kapsel napisał(a):Wczoraj Boguś miał jechać do domu stałego, dziewczynki doopki pod pierzynką już grzeją więc pewnie mają się dobrze. Nie ma mnie w kraju, więc nie jestem na bieżąco. Może Roksi coś nam napisze :razz: Boguś dziś dojechał do nowego domku, najbardziej interesują go koszatniczki :) siedzi i podziwia nowo poznane stworzenia :) Quote
Donvitow Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Dzięki za wieści. Wczoraj z Paulą / kier. schronu/ doszliśmy do wniosku że jesteśmy osły że nie dokleiliśmy do interwencji z pseudo naszego Hektora-Bąbla. Dla czwartego też byście domek znalazły. A tak bida nadal siedzi w Gaju. Quote
Pyrdka Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Proszę zajrzyjcie.Serce pęka http://www.dogomania.pl/threads/2202...1#post18294101 Quote
Roksia Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Witajcie kochani. Właśnie dzisiaj bylismy z Luną do kontroli. Uszka już lepiej, chociaż jeszcze jest lekki stan zapalny, dostalismy leki do uszek. Rozbiliśmy usg i naszczęście nie jesteśmy w ciąży!!! chociaż jej cieczka jest podejżana bo już dzisiaj mija 3 tydzień jak jest u nas z cieczką i nadal cieczka jest:( śledziona się troszkę zmniejszyła więc to juz dużo bo była bardzo wielka, nereczki dziś też było ładnie widać, widać jak na dłoni bo Lunka jest tak chuda ,że nie ma wogóle otłuszczonych narządów. Pęcherz moczowy był dośc wileki. Niestety spadamy z wagi:((pomimo tego ,że jemy dużo i chętnie) i to jest problem bedziemy ponownie wykonywać badania morfologiczne, teraz pod kierunkiem tarczycy się zbadamy, zbadamy także stolec. I za tydz znowu na wagę i zobaczymy. Serduszko nam bardzo wolno bije ... ale szmerów żadnych nie ma.. Panie dr będą nas nadal diagnozować:( Co więcej o Lunce, kochani ona jest jak taki niedorozwinięty dzieciaczek. Najlepiej czuje się z nami w domu. Przed wyjściem na pole nadal strasznie się zapiera, ale już osiągnęłiśmy sukces bo jak juz jest na polku to idzie. Ale jak widzi klatkę to zasuwa do domu ile wlezie. W domu jest cudownym psem, śpi , mydra ogonkiem i przygląda się. Dla niej wszystko jest dziwne!! Jest bardzo grzeczna, nic nie niszczy w domku zostają razem bardzo grzecznie, ona śpi, więc z tym nie ma problemu żadnego. Chcce się przytulać cały czas, jak nie pieści się z dziećmi, to z nami , to idzie i wtuli sie w Roksankę. Jest cudowna, ale nadal bardzo zestresowana, bardzo wycofana i nieufan. Nie dziwię się jej , bo jakby każdy z nas przeszedł takie piekło jak te psiaki to pewnie nie potrafiłby sobie z tym wogóle poradzić, a ona stara się. Jadła by na okrągło, piła ile w miskach do dna, świadczy to o tym jakie warunki żywieniowe miała. To taki dziwny boksiu....wyciszony , wycofany i szczęśliwy jak widzi nas wszystkich lub jak jest w domku. Spi w każdej pozycji, nawet na siedząco. Cóż więcej kochani, jak bedziemy wiedzieć coś więcej to napiszemy- aha najważniejsze dzisiaj się zaszczepiliśmy :) I za 3 tyg jedziemy na szczepienie wścieklizny. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku , by był lepszy i by ludzie się w końcu opamiętali i nie krzywdzili tych biedych psiaków!!!! Quote
Kapsel Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Roksiu,:loveu::loveu::loveu::loveu: my także życzymy Wam wielu cudnych chwil w Nowym Roku, jak najmniej zmartwień, a przede wszystkim zdrowia bo reszta przyjdzie z czasem. Lunka oby była tylko zdrowa, a zaufa od nowa niech tylko się ocepli, wiosna przyjdzie, to na polach bedzie brykać jak koziołek, zobaczysz :multi::multi::multi: Quote
Roksia Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Bez względu na to jAKA będzie i tak ją kochać będziemy z dnia na dzień coraz bardziej:) Bo jest tak cudowny boksiołkiem ,takim smutaskiem , że nie da się nie kochać:))) Teraz walczymy o jej zdrowie a reszta to przyjdzie z czasem:))) Quote
Donvitow Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Roksiu dzięki za wieści iopiekę nad moją pupilką. Ona jest kochana i nieśmiała. Ale to tylko czasu trzeba. Jeśli nie przybiera na wadze tak szybko jak byś chciała to zróbcie jej badanie kału./ psiaczki z tej pseudo mają tęgoryjca i włosogłówkę./ A jeśli cieczka się przeciąga to przydało by się USG czy nie robi się ropomacicze. Bernenka i bigielka są po zabiegach z powodu ropomacicza. Pisz co u małej i podsyłaj fotki. Pozdrawiam./ oczywiście możesz też dzwonić/ Quote
Roksia Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Dzięki Wielkie :) USG zrobione w tą sobotę i wszystko oki. Dlatego obserwujemy co dalej,. Kał oddajemy do badanie w czwartek. I bedą badani ponowione + jeszcze na tarczyce. Mam nadzieję ,że będzie ok. Dziś jadę po wagę i będziemy się ważyć , bo normalnie nie chce nam się wierzyć ,że spadamy z wagi bo po szelkach widać było jakiś tam przyrost masy. Donvitow Lunka jest cudowna:) I dlatego zostaje z nami na zawsze:) To jest taki super smutas:) Jeszcze serduszko jest w obserwacji bo bije bardzo wolno, ale żadnych innych złych objaw i szmarów niema. Fotki prześlę do Kapselka bo ja tu wrzucać jeszcze nie umię:) Pozdrawiam Was i trzymajcie za naszą psiunię kciuki:) Quote
onga Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Kurde....co jest grane z Bogusiem? Po 2 dniach poddanie? :shake: Quote
Kapsel Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 onga napisał(a):Kurde....co jest grane z Bogusiem? Po 2 dniach poddanie? :shake: Takie informacje znalazły się na stronie Fundacji "Boguś bardzo pilnie szuka nowego domu, w mieszkaniu u nowych opiekunów bokser nie potrafi się odnaleźć, nie chce wracać ze spacerów, cały czas stoi pod drzwiami. Dla Bogusia najlepszy byłby dom z ogrodem i opiekun, który jest w stanie mu poświęcić dużo czasu..." :-(:-(:-(:shake: Quote
Donvitow Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 O kurcze. Nie ma dnia bez zmartwień w " naszym fachu". W DT nie było problemów/ jak wyczytałem/. Z naszą tymczasowiczką Kropką żona po trzech latach stwierdziła- wiesz ona zaczyna zachowywać się normalnie. Quote
Bolsbokser Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Donvitow napisał(a):O kurcze. Nie ma dnia bez zmartwień w " naszym fachu". W DT nie było problemów/ jak wyczytałem/. Z naszą tymczasowiczką Kropką żona po trzech latach stwierdziła- wiesz ona zaczyna zachowywać się normalnie. W DT nie było problemów. Na spacerach biegał luzem, wracał do domu. Chociaż to był dom z ogrodem, to bez problemu wracał do pomieszczenia w sensie domu. Ale zadzir z niego niezły. Pokłócił się z Grunią, skaleczył Rene. Quote
hecia13 Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 No nie... stoi pod drzwiami... przecież, na litość boską, on się jeszcze nie zdążył zaaklimatyzować! Quote
Bolsbokser Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 hecia13 napisał(a):No nie... stoi pod drzwiami... przecież, na litość boską, on się jeszcze nie zdążył zaaklimatyzować! zgadza się. Co to jest 2 dni ???? Wielkie NIC. Quote
Roksia Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Witajcie kochani co tu sie dzieje??? Czy nowy dom oddaje go bo niechce wracać do domu??? Jezu ludzie |Luna jest u nas ponad 3 tyg i mamy też problem bo ona boi sie wchodzić do każdej innej klatki po za naszą, boi się wychodzić z domu, wręcz trzeba ją wyciągać, ale tak jak wiele razy pisałam , po mału przezwycięża strach i już jak wychodzi na pole to idzie na początku nawet iść nie chciała. Dajcie mu kochani czas- te psiaki tyle przeszły!!!! One są takimi odludkami (nie dziwmy się -żyły w warunkach jakich żyły)!! Dajcie mu szansę proszę- niewiem czy nowi właścieciele czytają to forum, ale powinni bo wtedy wiedzieliby co się dzieje z tymi psiaczkami. :( Strasznie mi przykro ,że ludzie poddają się tak odrazu!!! Co to 2 dni??? One potzrebują kilkanaście miesięcy!! Quote
onga Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Roksia napisał(a):Witajcie kochani co tu sie dzieje??? Czy nowy dom oddaje go bo niechce wracać do domu??? Jezu ludzie |Luna jest u nas ponad 3 tyg i mamy też problem bo ona boi sie wchodzić do każdej innej klatki po za naszą, boi się wychodzić z domu, wręcz trzeba ją wyciągać, ale tak jak wiele razy pisałam , po mału przezwycięża strach i już jak wychodzi na pole to idzie na początku nawet iść nie chciała. Dajcie mu kochani czas- te psiaki tyle przeszły!!!! One są takimi odludkami (nie dziwmy się -żyły w warunkach jakich żyły)!! Dajcie mu szansę proszę- niewiem czy nowi właścieciele czytają to forum, ale powinni b wtdey wiedzieliby co się dzieje z tymi psiaczkami. :( Strasznie mi przykro ,że ludzie poddają się tak odrazu!!! Cio to 2 dni??? One potzrebują kilkanaście miesięcy!! " Mądrego to i wartu posłuchać!" Zlitujta się i dajcie małemu szansę! Quote
Kapsel Posted January 3, 2012 Posted January 3, 2012 Kasia/Wojtek napisał(a):Również bardzo się cieszymy, odliczamy dni z niecierpliwością! Dziś są imieniny Bogusia! Oby ktoś mógł nam go przywieźć! Pozdrawiamy! Były domek Bogusiowy był z nami na forum...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.