Donvitow Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Zostały zaszczepione Nobivac Parwo c/ szczepionką monowalentną/ Po dwu tygodniach trzeba doszczepić szczepionką wieloważną a po kolejnych dwu p-wściekliźnie o ile sterylki nie zmienią " kalendarza szczepień". Zostały odrobaczone. Każdy psiak wyjechał z dwoma umowami. prosimy by wypełnić. Jedną pozostawić z psem a drugą podpieczętowaną przez fundację odesłać do pauli do Gaju/ dołączyła karteczki z adresem/ Na wizytach psiaków u weta prosimy by Wet wpisał badanie i stan psa do książeczki/% niedowagi,zapchlenie, sierść, skóra-itd/ Gdyby wystawił fakturę to z opisem psa/ obdukcją/ to prosimy ksero do Gaju a oryginał do książeczki./ Jeśli sterylizacja to prosimy by była wpisana do książeczki z adnotacją uzasadnienia- podejrzenie ciąży obumarłej lub ropomacicza- zabieg ratujący życie psa. Quote
Kapsel Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Boksia dojechała do Krakowa. Bardzo kocha dzieci, z boksią rezydentką wylizały sie przyjaźnie. jutro wszystkie badania łacznie z usg Jutro bedzie usg i wszystkie badania. Quote
Alicja Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Faflunkowy domek :) :kciuki: za jutrzejszą wizytę u weta Quote
sabinka40 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 ....cudeńko w domku, nie umię pisać.... Quote
andegawenka Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Niestety....jest popyt bedzie i podaż...ale czy musi byc w takim wydaniu... Quote
sabinka40 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 za mało jest to niestety nagłaśniane....a raczej wcale....ludziska nie wiedzą co kupują i z jakiego miejsca maja swojego pupila.....bedą kupowali jeśli tego się nie nagłośni, czy to będzie w telewizji, gazetach? Powinny być ogromne plakaty porozwieszane wszedzie żeby pokazać ludziskom ten ból i cierpienie.....ale czy to zrozumieją?????? Quote
michu Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Astra została dzisiaj pierwszy raz sama w domu.. dzisiaj rano - w nocy, bo wychodziłem przed 5 chciała się ze mną bawić :) chwila tylko dla niej i do pracy.. zostawiłem jej światło włączone i radio, żeby nie czuła się taka samotna :) Miłego dnia dla wszystkich :) Quote
onga Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 michu napisał(a):Astra została dzisiaj pierwszy raz sama w domu.. dzisiaj rano - w nocy, bo wychodziłem przed 5 chciała się ze mną bawić :) chwila tylko dla niej i do pracy.. zostawiłem jej światło włączone i radio, żeby nie czuła się taka samotna :) Miłego dnia dla wszystkich :) Trzymam kciuki za mordusię. Pewno bidaka się będzie trochę bała... Tak patrzę na te psiaki...jakie to cudowne stworzenia...Gdy człowieka raz ugryzie pies, to ten ma tendencję do nienawidzenia wszystkich innych psów. A te skarby tyle wycierpiały i jak widać mają tak wielkie serca, tak pragną miłości i tak kochają i ufają, że aż....jejuuuuuuuu... Rodziny, które przyjmą je do siebie będą miały cholerne szczęście. Quote
Kapsel Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Mamy mało zdjęć Bogusia, ale nadrobimy. To tez jeszcze dzieciaczek, ufny, radosny, tak bardzo chce się tulić do człowieka :loveu:potrzebuje dużo miłości i zainteresowania i jeszcze ufa. Zgadza się z innymi psiakami jest bardzo przyjaźnie do nich nastawiony. Quote
Nutusia Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Je-zu-sie! Co za gnoje!!!!! Ja myślę, że gdyby sprawę pseudo naprawdę nagłośnić, to by ludzie zrozumieli. Sama jeszcze 2 lata temu nie miałam najbledszego pojęcia, że takie rzeczy się dzieją! Dziś trąbię na lewo i prawo, każdego z "rasowym" psiakiem w lecznicy zaczepiam i przepytuję... Ludzie nie mają świadomości i cieszą się, że kupili psa za jedną którąś ceny, bo na rodowodzie im nie zależy, a pies rasowy... :( Quote
Roksia Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Witajcie kochani Luna jest u nas i jest cudownym,ale strasznie zestresowanym psiaczkiem. Czeka ja dużo pracy!! Noc przespała cudownie budziała, się 4 razy by sprawdzić czy wszyscy są, wylizać się ( bo niestety nadal jej cieknie z psikurki:(- dziś mamy wizytę u weterynarza) i musiała się wydrapać bo jestem tak zapchlona , że hej!! Co można powiedzieć, jestem wygłodzona strasznie , ale nie kradnę jedzeni!! Chociaż jak coś zaszeleści to jest odrazu :) Zjadłaby ile by się jej dało. Wczoraj bardzo dużo piła , ale to chyba z nerwów bo dzisiaj jest juz lepiej. Mam katarek napewno , straszny łupież i masakrę w uszach. Panicznie boi się zostać sama w pomieszczeniu, i boi się mężczyzn, musiała być chyba bardzo bita bo jak jestem z nią i z mężem , pieści się jest oki , ale jak tylko zniknę to sama boi sie zostać. Wczoraj była na długim spacerze:) skacze jak kangur, wybawiła , ale warunkiem jest , że idzie moja sunia, bo takto nie chce wyjść wogóle na pole. Na polu dziwi się strasznie:( Trawa to coś nowego?! Problem jest z załatwianiem, bo trzeba sie długo nachodzić by się wysiusiała i trzeba ja kierowac na trawę bo nie za bardzo chyba wie po co my wychodzimy na pole:( A takto co powiedzieć jest cudowna , uczymy się siadać i powiem szczerze , że wychodzi jej to coraz lepiej:) Kocha dzieci i wogóle jak myrda tym ogonem to , aż miło:) aha nie jest agresywna do psów wręcz przeciwnie , a jak jakis juz do niej doskoczy to sie potulnie kładzie:) Jedziemy dzis na wizytę na usg by sprawdzić ten wyciek i zobaczyć jak to tam jest po tych młodych. Opisze wszystko wieczorem. A nawiasem mówiąc to też uważam , że trzeba ten problem nagłośnić bo nie wyobrażam sobie by te bidulki wróciły do tego PANA/PANI!!!! Jak można być tak bezdusznym!!!!!!! Quote
andegawenka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Matko, co one wszystkie przeszły... Quote
Kapsel Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Witamy Dom Tymczasowy Lunki :):):) Będziemy mieć świeżutkie wiadomości o dziewczynce :loveu: Martwię się jej stanem zdrowia. Czekamy z niecierpliwością na wieści od weta :shake: co te psiaki muszą wycierpieć przez takich zwyrodnialców, to się w głowie nie mieści :shake: Jakie piętno zostawili na ich psychice??????? Oby smażyli się w piekle i to po troszeczku w mękach!!! Quote
ida47 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 biedne boksie , oby wiesci o nich byly jak najlepsze , to wspaniale psy Quote
Donvitow Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Roksiu Lunka jest strasznym wypłoszkiem. Pierwszego dnia miałem problem by wyjść z nią na spacer. Bała się wyjść z kojca, bała się korytarza, bała się wyjść z budynku. Nie wiedziała co to smaczek w ręce/ zresztą jak i pozostałe/ Najszybciej skumał Pan boksio/ mało palcy nie straciłem/ Po południu na drugim spacerku już było lepiej a następnego dnia suuper. Za smaczkiem w ręce szła jak po " sznureczku". Bardzo lubi się przytulać. Spokojnie oprzeć się mordką i przymknąć oczka. Jest bardzo pogodna. Za dwa tygodnie będzie ok. Męża poproś by " gadał" z nią z poziomu podłogi i ze smaczkami. Będzie ok po dwu dniach. Quote
michu Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 To prawda :) Astra nie wie co to spacer kilka razy dziennie. Jest od soboty i do tej pory załatwia się tylko raz dziennie. Chodzi i chodzi, ale trzyma... w domu czyścioch. Na szczęście udało mi się dzisiaj wyjść wcześniej z pracy i nie była długo sama. Jak wróciłem było nieopisana radość..były przytulaki, całusy..wszystko naraz.. Nasze pierwsze spotkanie to byłą niepewność z jej strony, ale tylko chwilowa, jak pierwszy raz nasypałem jej do miski jedzenia, na które się rzuciła, a później i do teraz nie odstępuje mnie na krok :) Dzisiaj jak wróciłem z pracy zaczął się kaszel..jakby kenelowy..zobaczymy do jutra..jak nie przejdzie biegunka, albo kaszel, jedziemy do weta. Quote
onga Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Donvitow napisał(a):Roksiu Męża poproś by " gadał" z nią z poziomu podłogi i ze smaczkami. Będzie ok po dwu dniach. To serio działa!! U nas też był problem z Abrusią, z szybkimi gestami, z pojawieniem się jakiegokolwiek mężczyzny, czołgała się, trzęsła i szczekała. Dawanie smaczków przez TZ, zabawy z nią łagodne i mówienie, mówienie, mówienie - świata poza nim nie widzi ( a to pańcia karmi i spaceruje:angryy: - sprawiedliwość!) A co do sikania to mała też sikała raczej w domu niż na polu, nie karaliśmy jej za sikanie w domu, by się nie bała, mówiliśmy tylko feeeeeee, a na polku komenda:lol:-siku, siku- i gdy siknęła mega chwalenie, głaskanie i smaczek, bardzo szybko zajarzyła!! Boksie to mądre paskudy. Wychodzić poza posesję nie chciała, a sama na podwórko też nie było mowy. Tylko cierpliwość i dużo spokoju, łagodności i miłości. Warczała przy misce, więc było najpierw głaskanie przed podaniem papu, potem nakazanie siadania i głaskanie, nawet jak już postawiłam i coraz wyżej, wyżej az do mordki. Trochę to trwało, ale teraz nie ma żadnego problemu, można głaskać przy jedzeniu, zabrać miskę ( bo się nauczyła, że jak pańcia w trakcie zabiera to po to by coś tam mniamuśnego dołożyć:evil_lol:). A każdy sukcesik cieszył :cool1: Trzymam kciuki. Quote
Donvitow Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 michu. Nie czekaj. Aniprazol 3 dni/ z rzędu/ na wszelkie robale i antybiotyk na kaszel i biegunkę przez tydzień. Quote
tunelka Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Szczerze wspolczuje ale i tez ciesze sie,ze moglas zaznac milosci boksiowych faflaków;-) Pozdrawiam cieplo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.