Jump to content
Dogomania

Dramat psów ! Rozbicie pseudohodowli w Wielkopolsce !!! Fundacja SOS bokserom


Recommended Posts

  • Replies 331
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie rozmawiałem z Panem, gdzie Astra będzie mieszkać :) :) Jadę jutro z Astrą do nowego domu!!! Rodzina "zaboksiała" :) :) Asterka będzie miała tam cudownie :)

Posted

michu napisał(a):
Właśnie rozmawiałem z Panem, gdzie Astra będzie mieszkać :) :) Jadę jutro z Astrą do nowego domu!!! Rodzina "zaboksiała" :) :) Asterka będzie miała tam cudownie :)


Cudownie :calus:

Posted

michu napisał(a):
Właśnie rozmawiałem z Panem, gdzie Astra będzie mieszkać :) :) Jadę jutro z Astrą do nowego domu!!! Rodzina "zaboksiała" :) :) Asterka będzie miała tam cudownie :)



:ylsuper::ylsuper::ylsuper::ylsuper::ylsuper::ylsuper:

Posted

UWAGA.
Jedna z bernenek ma swierzbowca w uszkach.
Jedna z labek w kale włosogłówka i tęgoryjec.

Znaczy się wszystkie mają.
Aniprazolol przez trzy dni i adwokat i badanie kału wskazane.

Posted

Szczęście, że już wszystkie psiaki bezpieczne. Wewnętrznego życia się pozbędą;)
Piękna cała trójka i aż dziw, że po tym co przeszły takie ufne i kochane. Bodziu z wychudzenie przednie łapki ma tak jakoś dziwnie ustawione, czy to jakieś zmiany krzywicze?

Posted

Astra dzisiaj przebyła długą drogę do nowego domu.. Z Bydgoszczy do Łodzi.. Chyba na lepszy domek nie mogła trafić.. siedziałem w jej nowym domu chyba 1,5 godz., a czułem się jakby to było 10 min. Rodzina cudowna, z tradycjami boksiowymi.. Marzył mi się super domek dla niej.. a ten, w którym już przebywa przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.. Bądź szczęśliwa Maleńka...
Kilka zdjęć z nową rodziną:

Posted

Brawa za expresową akcję :)
Słodzizno korzystaj z życia, poznawaj czym jest miłość, dobroć. Poznawaj czym jest człowiek, ten prawdziwy, a nie bestia.

Posted

Ale fajnie! Ja też moją tymczasowiczkę wczoraj do domu zawiozłam i odczucia mam identyczne. Po wizytach w takich domach, gdy się takim Rodzinom psy powierza, aż chce się żyć i ratować kolejne bidy, by też miały szansę do takich Ludzi trafić! Brawo!

Posted

To super że tak dobrze trafiła. Jest na pewno jakieś przeznaczenie. Po pierwszych słowach z potencjalnym domem nieraz wyczuje się od razu, że to ten domek ;););)\

Ewuś pisz co tam u dziewczynki Lunki :loveu::loveu::loveu:

Posted

Kochani od dwóch dni borykamy się z decyzją co dalej... Niby Lunka jest u nas tylko tydzień, ale wszyscy się do niej bardzo mocno przywiązaliśmy:( Jest bardzo wspaniałym psiakiem nie sprawiającym żadnych problemów, kocha dzieci- z wzajemnością zresztą, na polu już jest coraz lepiej, z dnia na dzień wychodzi na pole coraz ładniej. Ma chwile gdzie staje i się zastanawia czy dalej iść (nawet stawia opór) – ale tych chwil jest już coraz mniej bo wie , że zaraz wróci do domu. Ona jest jak szczeniak , trzeba uczyć ją wszystkiego. Nie wie co to zabawki, nawet nie umie sie piłeczką bawić, z naszą Roksanką bawi się pięknie, zachęca do zabawy wywracając się na grzbiet, a nasza ją obskakuje i podgryza delikatnie, w momencie kiedy już nie chce się bawić albo warknie, albo wstaje na łapki i od razu myrda ogonem. Jest cudownym psiakiem, nauczyła się siadać, dawać łapkę, już zaczyna reagować na swoje nowe imię. Dlatego jest nam ciężko podjąć decyzję, ale nie będziemy zbywać bo z dnia na dzień jest coraz gorzej. Ciężka decyzja bo najchętniej zostawilibyśmy ją w domu, ale boję się ,że jak trzeba będzie jej pomóc w leczeniu, a tu możemy nie dać rady finansowo, gdyż u nas tylko jedno pracuje, a na dzień dzisiejszy nie wiemy co będzie dalej z jej leczeniem. Dlatego z wielkimi łzami w oczach.................ale wiem , wiem i wierzę , że znajdziecie jej dobry dom!! Bo nie przeżyłabym gdyby znowu cierpiała, a wycierpiała się kochanie bardzo! Alusiu jesteś wielka dzięki Tobie jja i moje dzieci przeżyły najpiekniejsze chwile:( Daliśmy jej serducho bo tyle mogliśmy dać!!! Niewiem jak nadal z leczeniem , bo to dopiero za 2 tyg powtórne usg, dlatego nie chcę przeciągać ... łży łzy łzy to wspaniały pies:)

Posted

Witajcie, wraz z moją narzeczoną Kasią, zdecydowaliśmy się adoptować Bogusia. Tak jak napisała Alla, jesteśmy już po ankiecie i wizycie przedadopcyjnej, dalej czekamy na telefon od Oli lub Germaine. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i znajdzie się wolontariusz który najlepiej w czwartek po świętach przywiezie nam, w zamian za zwrot kosztów, Bogusia z Warszawy do Białegostoku, to już za 8 dni będzie on z nami!
Historia Bogusia poruszyła nas do tego stopnia, że po prostu zadzwoniłem do Germaine z sos bokserom i z każdym kolejnym telefonem wiedzieliśmy, że żaden inny pies się nie liczy! Dom już powoli przekształcamy w wersję "Boguś friendly", miejsca na spacery już wybrane, a my po prostu nie możemy się doczekać. Woleliśmy wstrzymać się chwilę z zabraniem go z DT, bo musimy oboje wyjechać na święta i jak sadzimy nie najlepszym pomysłem jest branie psa którego ma się od paru dni do kolejnego domu gdzie 15 osób będzie chodzić w tą i z powrotem. Kończąc, chcielibyśmy podziękować Germaine i Oli (z którą co prawda nie rozmawialiśmy :)) za wszelką pomoc i cierpliwość do naszych codziennych telefonów, państwu z DT za opiekę nad Bogusiem i Alli za pomoc. Chyba powiedziałem wszystko, jak nie, to głos zabierze przyszła małżonka :) Pozdrawiamy!

Posted

Witamy serdecznie przyszły domek Bogusiowy :smile::smile::smile::smile:

Ale dzieciaki trafiły ;););)

Chcę także oficjalnie poinformować, że po rozmowie Roksią, decyzja o adopcji Lunki zapadła na TAK :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='kapsel']
chcę także oficjalnie poinformować, że po rozmowie roksią, decyzja o adopcji lunki zapadła na tak :loveu::loveu::loveu::loveu:
super!!!! Bądźcie szczęśliwi!!!

Posted

kasia/wojtek napisał(a):
witajcie, wraz z moją narzeczoną kasią, zdecydowaliśmy się adoptować bogusia. Tak jak napisała alla, jesteśmy już po ankiecie i wizycie przedadopcyjnej, dalej czekamy na telefon od oli lub germaine. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i znajdzie się wolontariusz który najlepiej w czwartek po świętach przywiezie nam, w zamian za zwrot kosztów, bogusia z warszawy do białegostoku, to już za 8 dni będzie on z nami!
Historia bogusia poruszyła nas do tego stopnia, że po prostu zadzwoniłem do germaine z sos bokserom i z każdym kolejnym telefonem wiedzieliśmy, że żaden inny pies się nie liczy! Dom już powoli przekształcamy w wersję "boguś friendly", miejsca na spacery już wybrane, a my po prostu nie możemy się doczekać. Woleliśmy wstrzymać się chwilę z zabraniem go z dt, bo musimy oboje wyjechać na święta i jak sadzimy nie najlepszym pomysłem jest branie psa którego ma się od paru dni do kolejnego domu gdzie 15 osób będzie chodzić w tą i z powrotem. Kończąc, chcielibyśmy podziękować germaine i oli (z którą co prawda nie rozmawialiśmy :)) za wszelką pomoc i cierpliwość do naszych codziennych telefonów, państwu z dt za opiekę nad bogusiem i alli za pomoc. Chyba powiedziałem wszystko, jak nie, to głos zabierze przyszła małżonka :) pozdrawiamy!

super!!! Dopełnienie rodzinnego ciepła :)

Posted

Sprawiacie, że znowu wierzę w Mikołaja! A jeszcze jak mój lecznicowy podopieczny, trzyłapek Szew (z mojego podpisu) na święta w domu wyląduje, to zacznę nawet wierzyć, że ten Mikołaj jest Święty, a co! :)

Posted

Kasia/Wojtek napisał(a):
Witajcie, wraz z moją narzeczoną Kasią, zdecydowaliśmy się adoptować Bogusia. Tak jak napisała Alla, jesteśmy już po ankiecie i wizycie przedadopcyjnej, dalej czekamy na telefon od Oli lub Germaine. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i znajdzie się wolontariusz który najlepiej w czwartek po świętach przywiezie nam, w zamian za zwrot kosztów, Bogusia z Warszawy do Białegostoku, to już za 8 dni będzie on z nami!
Historia Bogusia poruszyła nas do tego stopnia, że po prostu zadzwoniłem do Germaine z sos bokserom i z każdym kolejnym telefonem wiedzieliśmy, że żaden inny pies się nie liczy! Dom już powoli przekształcamy w wersję "Boguś friendly", miejsca na spacery już wybrane, a my po prostu nie możemy się doczekać. Woleliśmy wstrzymać się chwilę z zabraniem go z DT, bo musimy oboje wyjechać na święta i jak sadzimy nie najlepszym pomysłem jest branie psa którego ma się od paru dni do kolejnego domu gdzie 15 osób będzie chodzić w tą i z powrotem. Kończąc, chcielibyśmy podziękować Germaine i Oli (z którą co prawda nie rozmawialiśmy :)) za wszelką pomoc i cierpliwość do naszych codziennych telefonów, państwu z DT za opiekę nad Bogusiem i Alli za pomoc. Chyba powiedziałem wszystko, jak nie, to głos zabierze przyszła małżonka :) Pozdrawiamy!



Tu Ola :) Fakt, nie rozmawialiśmy ze sobą, ale jestem ze wszystkim na bieżąco ;) Kochani, Boguś jest już Wasz :) Cała procedura adopcyjna już za Wami, zaliczona na "szóstkę" :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...