joteska Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 :-( uszkodzony nerw łokciowy, a to przejściowo czy na stałe? ważne by sunię doglądać, Karolinko a jest szansa by i Kajka miała kontakt z vetem, myslę, ze jeśli to ona zajmie się kontynuacją leczenia i rehabilitacją to dobrze aby miała możliwość bycia bieżąco w jej sprawach zdrowotnych, ma w tym duże doświadczenie:) trzymam mocno kciuki za malutką sunieczkę Quote
Kajka_72 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Jolus, Ty jednak jestes Kochana:loveu: Nie martw sie ....wszystko jest pod kontrola :) Rozmawialam dzisiaj dosyc dlugo z Karolinka i ustalilysmy strategie . Bedzie wszystko ok ...jutro podejmiemy decyzje odnosnie dalszych krokow . Na razie nie bede pisala o szczegolach ale wiesz, ze zrobie wszystko by sunia miala najlepszych lekarzy i najlepsza opieke ;) Nie ukrywam, ze i tak sprawdze czy operacja byla przeprowadzona prawidlowo .....tu nie ma miejsca na pomylki. To mloda sunieczka i wszystko musi byc perfekcyjne. To jej dalsze zycie , komfort i zdrowie. A co do nerwu lokciowego ...to jeszcze nie dramat :) Bedzie ok . Quote
wolf122 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Poczytałem nowości i jak na razie brzmi mi to optymistycznie-uff-w górę suniu! Quote
Kajka_72 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Cantadorra, za jakis czas sie dowiemy :) Karolinka jest wlasnie w drodze do suni . Dam znac jak bede cos wiedziala . Quote
Kajka_72 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Boni jutro jedzie do innej kliniki we wroclawiu . Nie bede pisala dlaczego tak sie dzieje ale uwierzcie ....tak trzeba! Karolinka ja tam dowiezie. Im szyciej , tym lepiej. Za klinike we wroclawiu recze....tam operowalam 3 psy, przypadki trudne, bardzo trudne...i wszystko sie udalo. Mam z doktorem staly kontakt. Wiem, ze nareperuje sunie najlepiej jak mozna, a do tego- Tam bedzie miala super opieke. Nikt nie pozwoli jej cierpiec :(...i jak tylko da mi znac, ze moge ja odebrac....natychmist to zrobimy ...tzn , nie natychmist ....droga od nas do wroclawia przy przebudowach trwa cholerne 11godzin i to dla mnie beda dlugie godziny. Uspokoje sie jak juz Malutka bedzie z nami. Boze , oby jak najszybciej. 3majcie kciuki za jutrzejsza podroz suni i diagnoze . Quote
Kocurek Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Dolaczam sie do trzymania kciukow za Boni.Przylecialam tu z Owczarka.pl. Jak dobrze,ze trafi do Ciebie cioteczko Kajko...:) Quote
Kajka_72 Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Oj Kocurku...oby jak najszybciej trafila. Wtedy ja bede spokojna...poki co, przestac o Niej myslec nie moge :( Quote
kasiapsiaki Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 trzymam kciuki cioteczki,musi się udać wszystko,Kajko dziękuję że jesteś:* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.