Agata Balu Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 TYLKO do Kajki i brylancika!!! Oby tylko operacja sie udała! Quote
Javena Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 [quote name='Kajka_72']Cantadorra mnie sie trafil wyjatkowy facet....chorobliwie empatyczny ;) to nawet nie wspacrcie, a czynne uczestnictwo w leczeniu psiakow. Ja przeczytalam watek wczoraj w nocy ( po kilku dniach nie byciu na dogo). Najpierw sie zryczalam, pozniej dlugo myslalam, a z samego rana na spacerze z pieskami opowiedzialam historie Boni-TZ-owi. Po powrocie pokazalam mu zdjecia, a on do mnie...."wiem, wiem...nie pytaj o nic tylko powiedz kiedy mam po nia jechac( jakies 500km w jedna strone;). I tak wlasnie decyzja zapadla. Jesli sunia do nas trafi.....wiem, ze damy sobie rade...to juz nie pierwszy psi dramat, ktory mamy....zreszta wiesz ;) Opieke nad pieskami nigdy nie traktuje jako "duzo na siebie bierzesz" jak napisala Ewa, a raczej zaszczyt pomocy im. Wdziecznosc takich istot jest warta kazdego wyrzeczenia....one odplacaja po stokroc kazda minute poswiecona im...po udanej metamorfozie pieska, mam tak ogromna satysfakcje i czuje sie potwornie szczesliwa , ze wygladam jak milion dolarow :)) Kazdego pieska bralismy swiadomie, nie pod wplywem emocji, a wtedy latwiej nie dosypiac nocy i rezygnowac z wlasnych przyjemnosci. Zreszta ....pomoc TAKIM zwierzatkom to nasze zycie...juz nie musze sie scigac w pracy, naimprezowalam sie w zyciu, przyjaciol nauczylam , ze my to takze psy i kot-Prezes i jest ok :-)[/QUOTE] Tu sie zryczałam na maxa. Takiego t z .miec .....Toż to anioł ........... Nic wiecej nie napisze ,bo mi łzy litery zasłaniają.:( Quote
Javena Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 [FONT="Arial Black"][SIZE="5"][COLOR="red"]SPECJALNA PRZESYŁKA DLA KAJKI_72 I JEJ WSPANIAŁEGO T.Z- a , Z DOGO KWIACIARNI .[/COLOR][/SIZE][/FONT] [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/673/chomikimageaspx91.jpg[/IMG] [FONT="Arial Black"][SIZE="6"][COLOR="#4b0082"]Dziekuję ,że pojawiłaś sie na tym wątku. Dziękuje ,za Wasze ogromne serce i wrażliwość . Ten psiak ,odkąd zobaczyłam go na filmiku ,nie dawał mi spać. Każdego stworzenia żal ,ale widok połamanego psa ,tak skrzywdzonego przez los ,na dodatek w twardej plastikowej misce, może człowiekiem wstrząsnąć.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE="4"][COLOR="#006400"]Dziekuje również wszystkim ,którym jego los nie jest obojętny.Szczególnie Karolince ,która wstrzęła alarm.:)[/COLOR][/SIZE] [SIZE="4"]Javena[/SIZE] Quote
kasia i scott Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Co u pieknotki? hop, hop!!!!domku przybywaj!!! Quote
Kajka_72 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Javena , ja piorkuje :-( teraz to ja sie zryczalam znowu :-( Dziekujmy Ci Kochana, kwiaty sa sliczne :lol: Troche sie wstydze :oops:czytajac tak wspaniale slowa ,bo my nie robimy nic poza tym co jestesmy winni, skrzywdzonym przez czlowieka istotkom. Nie traktuje tego jako bohaterstwo , a raczej jako obowiazek naprawienia tego, co czlowiek spieprzyl :( Tak zwyczajnie trzeba, a ze mozemy, mamy warunki i mozliwosci, to tym bardziej nasz obowiazek, bo to dar od losu moc :lol: Znam wiele osob, ktore robia czesto znacznie wiecej niz my. Mam np.kolezanke, ktora w domu ma 8 kotow i 6pieskow na 40m kw....wszystkie biedy z ulicy:( Towarzystwo poleczone,szczesliwe i zadbane-to jest dopiero COS ,a ja jestem gotowa jej stopy myc za serce i oddanie. Quote
Javena Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Kajka_72 napisał(a):Javena , ja piorkuje :-( teraz to ja sie zryczalam znowu :-( Dziekujmy Ci Kochana, kwiaty sa sliczne :lol: Troche sie wstydze :oops:czytajac tak wspaniale slowa ,bo my nie robimy nic poza tym co jestesmy winni, skrzywdzonym przez czlowieka istotkom. Nie traktuje tego jako bohaterstwo , a raczej jako obowiazek naprawienia tego, co czlowiek spieprzyl :( Tak zwyczajnie trzeba, a ze mozemy, mamy warunki i mozliwosci, to tym bardziej nasz obowiazek, bo to dar od losu moc :lol: Znam wiele osob, ktore robia czesto znacznie wiecej niz my. Mam np.kolezanke, ktora w domu ma 8 kotow i 6pieskow na 40m kw....wszystkie biedy z ulicy:( Towarzystwo poleczone,szczesliwe i zadbane-to jest dopiero COS ,a ja jestem gotowa jej stopy myc za serce i oddanie. WIEM ,I TAKIM LUDZIOM NALEŻY SIE O WIELE WIECEJ ,NIŻ BUKIET WIRTUALNY.( Własnie ten bazarek, Kwiatowo -karteczkowy)jest dla starszego Państwa z mojej okolicy,którzy zajmuja sie tez 13 kotami i kilkoma psami ,które nie nadają sie nawet do adopcji. Na dodatek wieś w której mieszkają bardzo utrudnia im życie. Takim należy ogromny szacun. Quote
Agata Balu Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Ale my ciągle nie wiemy co u psiaka? Czy ktos go odwiedza w lecznicy? Quote
Kajka_72 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Agata Balu napisał(a):Ale my ciągle nie wiemy co u psiaka? Czy ktos go odwiedza w lecznicy? dokladnie tak :( sprobuje sie dodzwonic do Karolinki. Quote
pacysia Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 napisałam pare postow wyzej ...sunia czeka na operacje drugiej łapki... Quote
pacysia Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 pacysia napisał(a):sunia ma zoperowana przednia łapke niestety operacja tylnej sie opoznia .... czekaja na jakies płytki z Wrocławia..sb,niedz czas gdzie nikt nie pracuje..płytki pewnie beda w pn wiec operacja we wt oby... trzeba było zabierac ja do Wrocka ..teraz nie ma juz co płakac nad rozlanym mlekiem..nauczka na przyszłosc.. o tutaj własnie Quote
Kajka_72 Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Pacysia- to wiem :-) wiem takze, ze operacja kolejnej lapki bedzie pewnie we wtorek, ze sunia po operacji bedzie ok 10dni w klinice ale czy wiadomo jak ona sie czuje dzisiaj, czy ktos do niej zaglada , jak lapka po pierwszej operacji...czy dr uwaza, ze jest ok? Quote
Agata Balu Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Gdybym miala telefon do lecznicy to bym zadzwoniła .... ale nie mam ... Quote
kasiapsiaki Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 trzymam kciuki za malutką i DT :) Quote
karolina1981 Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 przepraszam, że nie pisalam, ale w weekend nie mam dostepu do netu, przyjechalam na chwilke do pracy i weszlam:) Wczoraj chciałam odwiedzić suńkę, ale u nas w weekendy lecznice czynne są tylko tak z doskoku więc wet. powiedział , żebym nie przyjeżdząła, więc pojadę w poniedzialek już bez gadania. Wczoraj do nie wieczorem zadzwonił i powiedział, że suńka ma uszkodzony nerw łokciowy, ale na szczęście łapusia jest ciepla. Mówił, że mimo cierpienia sunieczka jest pelna życia, ładnie je , pije, leży sobie w klatce spokojnie cały czas merdając ogonasem:) a na inne pieski reaguje pozytywnie:) Od jutra piszę wszystko na bieżąco. dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Quote
karolina1981 Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 dopisek: dla polamanej Boni2 Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt WBK o/Ostrow Wielkopolski 95 1090 1160 0000 0000 1603 5008 Quote
karolina1981 Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 Wet powiedzial żebym sie nie denerwowała, bo to jest mlody psiaczek, silny i napewno da sobie radę i wie, że piesek bedzie chodzil tylko oczywiscie potrzebna jest odpowiednia opieka, mial juz takie przypadki i wszystko kończyło sie dobrze, może to tylko chwilowe, miejmy taka nadzieję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.