Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Byłyśmy u weta. Forest miał badaną ruchomość w stawach, dr ogladał zdjęcia i nie widać żeby coś się działo w stawach nie tak.
Pobrano krew na morfologię i próby wątrobowe. Dostalismy środek z glukozaminą. Dostał zastrzyk na pobudzenie aperytu.
Zobaczymy jak wyjdą badania i histopatologia pazura, może wtedy pobierzemy krew na boreliozę (koszt ok 130 zl).

Dzisiejsza wizyta to koszt 130 zł. Justysiek wstawi rachunek.
Proszę pomózcie nam rozsyłać wątek Foresta może ktoś mógłby nam pomóc finansowo bo naprawdę jest cięzko. Nadal nie zamowiłysmy karmy chociaż przy jego braku apetytu starcza to co odsypałąm od moich suk i zakupiła justysiek.

  • Replies 273
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Forest rozlizał sobie rane po pazurze, nie da mu sie załozyc opatrunku.
Nie je w ogóle. Wyniki krwi w miare dobre, wysokie leukocyty tylko. Mi wet powiedział, że byc może po zabiegach ale jestem w pracy i justysiek napisze dokładnie bo była osobiście.

Powoli załamuje się tym psem, obecny koszt diagnostyki to ponad 500 zł. Proszę bardzo jeśli ktoś może pomóc finansowo to byłoby cudownie. Póki co mamy długi i nic nie wiemy.
Zachowanie psa tez nie jest zbyt obiecujace. Warczyc czasami bez uzasadnienia.


Może któras ciotka może mu zrobić wydarzenie na FB?

Posted

Nie mam najlepszych wieści, Forest rozerwał sobie łapę po wycięciu tej narośli, szwy się rozeszły, ciagle wylizuje ranę, dziś bedzie miał znów opatrunek na tą łapkę, ale najgorsze jest to, że mimo zastrzyku na poprawę apetytu pies nie chce nic jeść, teraz juz zupełnie nic :-( do tego przy lekach dostaje biegunki.
wyniki ma w miarę dobre, podwyzszone leukocyty ok 20 000 tys co może swiadczyc o stanie zapalnym i troche podniesione proby watrobowe, ale bez tragedi, zreszta przy takiej ilosci lekow to nie dziwne aaa i troche zachwiane plytki krwi, ale pies byl po 2 zabiegach,stad duzy uplyw krwi.

naprawde nie mamy juz pomyslow na dalsza diagnostyke i kasy nasz dlug u weta to ok 500 zł, mam rachunki.
a nie wiemy nic jak nie wiedzialysmy.
moze sytuacja troche sie rozjasni jak bedzie wynik histopatologiii.
blagamy was o jakakoliwek pomoc - nt diagnostyki czy finansowa, a nawet o rozyslanie watku, moze jak wejdzie wiecej osob to cos sie wymysli, moze ktos spotkal sie z podobnym przypadkiem.

ja osobiscie nie mam juz pomyslow i boje sie ze jak tak dalje bedzie to ten pies bedzie wygladal jak szkielet.

obecnie spi, bo jest mu zimno, znow ma jakies takie drawki, podejrzewam ze z temperatury.

Posted



[FONT=Book Antiqua]
W zagłębieniu dłoni ukryta, iskierka nadziei
Z pierwszym płaczem Dzieciątka zrodzony okruch wiary
Ferią barw Gwiazda Betlejemska rozbłyska, by pokazać nam ścieżkę życia.
Błękitnym płaszczem otuleni,
Na przekór
w Nieznane,
…na spotkanie swojego Betlejem.

Rodzinnych Świąt pełnych Wiary, Nadziei i Miłości
[/FONT]

http://kinkajou.pl/pastoralka/ -KLIK

Posted

Forest ma ewidentny stan zapalny. Jeśli to od stawów, to moje psiaki w takim przypadku dostawały zestaw antybiotyk, NLPZ i przeciwbólowe. Pomagało. Ewentualną dalszą diagnostykę trzeba prowadzić po ustąpieniu lub złagodzeniu "ostrych" objawów. W tym wypadku nie ma się co dziwić psu, że jest osowiały, nie ma apetytu czy reaguje nerwowo.

Posted

Stan zapalny pewnie jest obecnie od wycietego pazura, bo masakrycznie sobie to rozlizał (dlatego leukocyty sa pewnie takie wysokie) ale z kolei te problemy z chodzeniem wczesniej były. On naprawde tragicznie reaguje na jakiekolwiek leki.
Jest u mnie obecnie bez nadzoru ale niedługo tata pojedzie do domu. Był na długim spacerze z jedną moją suka i bezdomniakiem i obydwoje lekcewazył. Nie dałam mu dzis żadnego procha, bo rano zwymiotował u justysiek z dodatkiem krwi.
Po spacerze zjadł trochę ryzu z kurczakiem. U mnie do jedzenia motywuje go obecność psów chyba.

Wesołych Świat Forestowe ciotki!

Posted

Wczoraj napisałam posta ale nie mogłam go wstawić. Linssi tytuł zmienię, miało być ,,nie je,,.
ewab wymiotował raz wczoraj, u mnie zjadł ładnie ryż z kurczakiem, dzis rosołek bo później będę gotować. Suchej pół miski. Myslę, że u mnie je na złość bo są psy.
Nie dałyśmy mu żadnych leków. Dam mu spokój przez święta żeby układ pokarmowy się trochę zregenerował.
Może osłabiły go te dwa znieczulenia w krótkim czasie i leki. Poczekam na wynik badania histopatologicznego, jesli nie się nie wyjaśni to zrobimy testy na boreliozę.
Chciałabym go przede wszystkim odrobaczyć teraz i zaszczepić więc mam nadzieję, ze jakoś dojdzie do siebie.
Mój ojciec chodzi z nim na spacery, Forest bardzo go słucha i lubi. A diagnoza ojca jest taka: on jest stary a wy mu chorób szukacie...nie wiem możecoś w tym jest?

Posted

Ania do mnie dzwoniła, pies zaczal jesc, czyli jestesmy na dobrej drodze.
ta goraczka to napewno od tej lapy, narazie ma zalozony opatrunek, wiec mysle ze z czasem sie to wszytsko uspokoi.
czekamy na wyniki palucha, zajedziemy po wyniki we wtorek jesli juz beda, to w koncu moze ruszymy z miejsca.
gdyby nie problemy zdrowotne do pies jest poza tym ok.
potrzebuje napewno konsekwentnego pana, ktory postawi mu jasne reguly, bo on lubi sobie porzadzic, absolutnie nie mozna sie go bac, bo on to wyczuwa i momentalnie wykorzystuje.
narazie leki ma odstawione, bo po nich ma mega sensacje zoladkowe, ale jego uklad pokarmowy jest wrazily, najpierw dlugo sie blakal, nie jadl, potem ledwo sie odzywil, i kastracja, potem wyciecie palucha i masa lekow, stad taka reakcja i ten brak apetytu. to moje zdanie.
moze weci sie nie poznali na jego wieku, nie wiem, sama nie jestem ekspertem.

Posted

Łapa nie chce się wcale goić, tyle się z Anią dziś namęczyłyśmy, żeby założyć mu opatrunek, że szok, pies normalnie wył z bólu, tak go ta łapka boli. mi to aż słabo się robiło.
Jutro wet, zobaczymy co to będzie dalej, no i może będą wyniki histopatologii...

ciotki, prosimy o pomoc.

Posted

Dziewczyny, polecam maść solcoseryl - działa cuda na rany, pooperacyjne itd, naprawdę kupcie mu i smarujcie to miejsce. Wczoraj kupiłam ta maść, płaciłam 11zł. Sprawdzona, szybko goi rany, nie ma nic lepszego!!!

Posted

Ziutka ja mu nałożyłam plaster hydrocoll dziś, jeśli nie będze trzeba popodszywać jakoś to wybróbujemy tej maści. Chyba, że jeszcze plastry załatwimy...
justysiek liże sobie bardzo ten opatrunek?

Posted

Aniu, to wypróbujcie, naprawdę pomaga. Miałyśmy sunię po ciężkich pogryzieniach, rany się ślimaczyły, masakra była, Lulu bardzo cierpiała, a rany bardzo głębokie, jeden wet zalecił rivanol a drugi tą maść i po trzech dniach już była ooogrooomna różnica.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...